logo
Czwartek, 02 lipca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Uroczystości i Święta - Wniebowzięcie NMP (15 sierpnia)

Wniebowzięcie - chwalebne przebywanie z Panem
Ks. Dariusz Zielonka SDS 2006-08-15
Ap 11,19;12,1.3-6.10; 1 Kor 15,20-26; Łk 1,39-56
Wszechświat ma swój czasowy początek. Według szacunku naukowców około 14 miliardów lat temu nastąpił wielki wybuch, który spowodował jego powstanie. W ciągu kolejnych miliardów lat będzie on stopniowo przemijał, gasł, zanikał.
Również i my jesteśmy śmiertelni. W pewnym momencie rozpoczęliśmy nasze tu istnienie, wówczas gdy zostaliśmy poczęci, gdy jednorazowo i niepowtarzalnie rozpoczęło się nasze istnienie, w momencie, kiedy Bóg nas powołał do istnienia.
 
Jeszcze zanim zostałem poczęty w łonie mojej matki Bóg mnie chciał i kochał. W sercu Bożym byłem zaplanowany, „wymyślony” w Bożej wieczności. Nie jestem prostym przypadkiem natury, lecz byłem już wcześniej w myśli Bożej. On mnie chciał, ma wobec mnie swój Boży plan i chce, abym go realizował w moim ziemskim życiu.
Pewne jest także to, że moje życie na ziemi będzie miało także swój koniec. Pewne jest, że umrę. Co będzie potem? Po prostu nic? Nie zostanie po mnie żaden ślad? Przeminę, zgasnę i nic?
 
Biblia ma inną nowinę, głosi, że do śmierci nie należy ostatnie słowo. Wprawdzie to wszystko, co widzimy - nasza Ziemia, gwiazdy, galaktyki i my sami - przeminie. To jednak śmierć nie wszystko pochłonie. Na ostatnich stronach Biblii znajduje się wspaniała Boża obietnica: „Potem ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły… Oto przybytek Boga z ludźmi i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi. Otrze z ich oczu wszelką łzę, a odtąd już nie będzie śmierci. Ani żałoby, ani krzyku, ani trudu już odtąd nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Zasiadający na tronie: Oto wszystko czynię nowe” (Ap 21,1.3-5).
 
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny można określić jako święto zwycięstwa nad beznadzieją i śmiercią. Dlaczego Maryję tak szczególnie kochamy i czcimy? Ponieważ Ona jest u początku tego zwycięstwa. „Błogosławiona jesteś między niewiastami” tak pozdrawia Maryję jej krewna Elżbieta. Maryja jest wówczas w stanie błogosławionym - jak pięknie polszczyzna wyraża się o stanie oczekiwania na narodzenie potomka. Ona nosi pod swym sercem Jezusa, tego, który swoją śmiercią zwyciężył i naszą śmierć. Ona rodzi Zbawiciela świata, składa go w ofierze Bogu w świątyni, słyszy proroctwo Symeona, ucieka z Nim do Egiptu, towarzyszy Mu, przebywa z Nim i służy Jego misji głoszenia Ewangelii o Królestwie Bożym, jest wierna swemu Synowi aż po krzyż. Maryja jest zaangażowana w służbie dzieła odkupienia swego Syna.
 
Już na ziemi Maryja jest ściśle związana z Jezusem. I Ona pierwsza jest włączona w Jezusową prośbę: „Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata”. A słowa Jezusowe „gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa” niewątpliwie na pierwszym miejscu odnoszą się do Jego Matki. „Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciało mocą mieszkającego was swego Ducha”. Wierzymy, że Ona pierwsza skorzystała z tej łaski. Przebywa w niebiańskiej chwale ze swym Synem w pełni swego człowieczeństwa w aspekcie zarówno duchowym, jak i uwielbionym cielesnym. Dostępuje chwały uwielbienia z pełnią swoich doświadczeń i relacji, z całym swoim światem wewnętrznym. Niebo nie jest więc osamotnieniem i negacją tego, co się poznało i co się kocha.
 
Tradycja Kościoła, zwłaszcza wschodniego, mówi o zaśnięciu, dormitio Mariae, co sugeruje łagodną śmierć. W tym ujęciu Maryja jako współuczestniczka cierpień Chrystusowych podzieliła również z Nim los śmierci. Ale nie jest istotą wniebowzięcia odpowiedź na pytanie jak Maryja przeszła z tego świata w wymiar wieczności.
 
Istota wniebowzięcia polega na ciągłym przebywaniu z uwielbionym Panem. Żeby przebywać stale z Panem w chwale zmartwychwstania i wniebowzięcia, trzeba już tu na ziemi być z Nim we wspólnocie. To zapoczątkowanie wieczności życia wiecznego już na ziemi można porównać do małego pączka kwiatu. Pączek oznacza zapoczątkowanie wieczności już teraz, w doczesności; rozwinięty kwiat oznacza pełną chwałę wniebowzięcia. Bycie z Panem w wieczności rozpoczyna się byciem z Nim tu, na ziemi. Niekończąca się miłość i szczęście w niebie rozpoczyna się od miłości tu, na ziemi. Ufamy, że przez śmierć rozkwitamy i rodzimy się dla nieba, do nowego życia. I dziś w sposób szczególny się cieszymy i świętujemy prawdę, że Maryja „nadzieja całego stworzenia” przebywa w chwale nieba i wstawia się za nami u swego Syna, abyśmy i my mogli cieszyć się radością wieczną: Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami, grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
 
Ks. Dariusz Zielonka SDS
Bagno, 2006 r.