logo
Wtorek, 24 stycznia 2017 r.
imieniny:
Felicji, Roberta, Sławy, Franciszka, Mileny  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
__________________

 
___________________
 
 reklama

Humor

Humor zeszytów szkolnych z roku 1968:

Kobiety w dawnej Polsce nie miały żadnych praw z mężczyznami.

... i przez taką błahą rzecz jak kobieta, ten idiota Parys...

Kurczęta to produkty sadzonych jajek.

Krasnoludków nie ma na świecie, jednak zdarzają się od czasu do czasu.

Środkiem płatniczym w Rosji były wróble.

Dla dziedziczki ważniejszy był byk, który osierocił dwoje dzieci.

Aby rozruszać ziemię pan Kopernik zatrzymał słońce.

Grażyna zrobiła alarm w obozie dlatego, że gruby Romek złapał niefortunnego szczura.

Klara i Aniela zawarły śluby. Nie erotyczne, ale panieńskie.

Zagłoba składał się z dużego brzucha, gołej głowy, a puste szklanki odrzucał precz.

-----------

Drogi Boże, przez cały dzień dzisiejszy do tej pory postępuję jak należy. Nie złościłem się, nie byłem chciwy, złośliwy, samolubny, zazdrosny ani uszczypliwy, nic jeszcze nie wypiłem ani nie fajczyłem. Nawet ani razu nie skłamałem. Jestem Ci za to bardzo wdzięczny. Ale drogi Boże, za chwilę zamierzam wstać z łóżka i od tej pory będę potrzebował Twojej pomocy.
/J. Gregorczyk, 'Adieu, przypadki księdza Grosera'/

-----------

W Krakowie przy ulicy Floriańskiej miał sklep ramiarski, znany szeroko w kołach artystycznych, Maurycy Frist. Był on stałym nabywcą akwarel Juliusza Kossaka, które następnie z minimalnym zyskiem sprzedawał licznym amatorom. Otóż pewnego poranka, kiedy zapas dzieł mistrza był już wyprzedany, a kilku klientów natarczywie domagało się nowych „Kossaków”, First, który dobierając ramy do obrazów, sam zaczął siebie uważać za ich współtwórcę,zawołał pod adresem natrętnych kolekcjonerów:
- Ludzie, trzeba mieć zrozumienie dla sztuki! Czy my z panem Kossakiem jesteśmy piekarze? My malujemy wtedy, kiedy mamy natchnienie….

-----------

Bruno Winawer, znany pisarz i naukowiec, wdał się raz w spór z własną żoną. Kobieta wybuchnęła płaczem. – Twoje łzy wcale mnie nie wzruszą – oświadczył uczony małżonek. – Bo cóż w nich jest? Minimalna ilość kwasu fosforowego i jeszcze mniej chloru. Wszystko inne – to tylko woda!

----------

Do stolika na półpięterku „Ziemiańskiej”, przy którym rezydował Julian Tuwim w towarzystwie Jana Lechonia i Józefo Wittlina, podszedł debiutujący rymopis, któremu udało się wydrukować kilka wierszy w prasie codziennej i wyciągając rękę w kierunku poety, zawołał kordialnie:
- Serwus kolego!
Tuwim uścisnął podaną mu dłoń i spytał współczującym tonem:
- Kolego? To pan także ma katar?

----------

Autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU S.A.:


W pewnym momencie drzewo dostało się między kabinę ciężarówki i przyczepę.

Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.

Cały dzień byłem na zakupach - kupowałem rośliny. Gdy wracałem do domu, to żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi pole widzenia w taki sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego samochodu.

Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.

Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu, gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.

Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz.

Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza.

Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą drogową, moje radio zniknęło.

Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.

Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam.

Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na niego wpadłem.

***

Od dziś w prosty sposób możesz wyjaśnić wszystkim czepialskim, którym "straszne fleje" i "koszmarni bałaganiarze" z ust nie schodzą, że to, co biorą za nieporządek, jest jedynie przejawem życia w zgodzie z naturą i troski o otoczenie.

Nie myję okien, ponieważ...
...kocham ptaki i nie chcę, żeby jakiś uderzył w czystą szybę i zrobił sobie krzywdę.

Nie pastuję podłóg, ponieważ...
...boję się, że któryś z gości się pośliźnie i coś sobie złamie, a ja będę mieć wyrzuty sumienia. Do tego jeszcze mógłby mnie zaskarżyć.

Koty z kurzu są całkiem w porządku, ponieważ...
...dotrzymują mi towarzystwa. Ponadawałam im imiona, a one zgadzają się ze wszystkim, co mówię.

Pajęczyny zostawiam w spokoju, ponieważ...
...wierzę, że każde stworzonko powinno mieć swój dom.

Porządki wiosenne odpuszczam, ponieważ...
...lubię wszystkie pory roku jednakowo i nie chcę, żeby reszta była zazdrosna.

Nie wyrywam chwastów w ogrodzie, ponieważ...
...nie będę się przecież wtrącać w boskie sprawy. Bóg to projektant doskonały.

Nie chowam porozkładanych rzeczy, ponieważ...
...mąż ich potem nigdy w życiu nie znajdzie.

Kiedy robię imprezę, nie szykuję niczego wykwintnego, ponieważ...
...nie chcę, żeby się goście stresowali, co mają mi podać, kiedy idę do nich z wizytą.

Nie prasuję, ponieważ...
...wierzę etykietkom, na którym napisano "nie wymaga prasowania".

Niczym zupełnie się nie przejmuję, ponieważ...
...nerwusy umierają młodo, a ja mam zamiar jeszcze się tu pokręcić i zostać pomarszczoną, zrzędliwą starą babą!!!

anegdoty mozna przysylac na adres

 

Patron Dnia



św. Franciszek Salezy
biskup i doktor Kościoła, patron dziennikarzy 

Św. Franciszek Salezy urodził się w roku 1567. Po studiach w Paryżu i Padwie przyjął święcenia kapłańskie i apostołował wśród kalwinów nawracając około 70 000 osób. W 1602 roku został biskupem Genewy i niestrudzenie pracował nad utwierdzaniem wiary. Odznaczał się delikatnością i łagodnością, czym należy tłumaczyć jego powodzenie apostolskie. Jego pisma, a zwłaszcza "Filotea" i "Teotym", należą do klasycznych dzieł ascetyki Razem ze św. Franciszką Fremiot de Chantal założył zakon sióstr wizytek. Zmarł 28 grudnia 1622 roku w Lyonie.

jutro: Nawrócenie św. Pawła

wczoraj
dziś
jutro