logo
Poniedziałek, 06 lipca 2015 r.
imieniny:
Dominiki, Jaropełka, Łucji, Marii Teresy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Apostol

skrzynka intencji

 ___________________
 

reklama
Poniedziałek, 6 lipca 2015
XIV tydzień Okresu Zwykłego, II tydzień psałterza

Wspomnienie obowiązkowe bł. Marii Teresy Ledóchowskiej – dziewicy


Czytania liturgiczne

Poniedziałek. Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy.

Czytania z dnia:
Rdz 28, 10-22a; Ps 91 (90), 1-2. 3-4. 14-15ab (R.: por. 2b); Por. 2 Tm 1, 10b; Mt 9, 18-26; 

albo czytania ze wspomnienia:
Iz 58, 6,10; Ps 98 (97), 1. 2-3ab. 3cd-4. 5-6 (R.: por. 2); J 3, 16; J 4, 34-38;



Czytania z dnia:

PIERWSZE CZYTANIE (Rdz 28,10-22a)
Sen Jakuba

Czytanie z Księgi Rodzaju.

Kiedy Jakub wyszedłszy z Beer-Szeby wędrował do Charanu, trafił na jakieś miejsce i tam się zatrzymał na nocleg, gdyż słońce już zaszło. Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył go sobie pod głowę, układając się do snu na tym właśnie miejscu.
We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jej szczycie i mówił:
„Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję”.
A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: „Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem”. I zdjęty trwogą rzekł: „O, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba!” Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił go jako stelę i rozlał na jego wierzchu oliwę. I dał temu miejscu nazwę Betel. Natomiast pierwotna nazwa tego miejsca była Luz.
Po czym złożył taki ślub: „Jeżeli Pan Bóg będzie ze mną, strzegąc mnie w drodze, w którą wyruszyłem, jeżeli da mi chleb do jedzenia i ubranie do okrycia się i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu ojca mojego, Pan będzie moim Bogiem. Ten zaś kamień, który postawiłem jako stelę, będzie domem Boga”.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 91,1-2.3-4.14-15ab)

Refren: Tobie, mój Boże, ufam całym sercem. 

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu *
i mieszka w cieniu Wszechmocnego, 
mówi do Pana: „Tyś moją ucieczką i twierdzą, *
Boże mój, któremu ufam”. 

Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego *
i od słowa niosącego zgubę. 
Okryje cię swoimi piórami, *
pod Jego skrzydła się schronisz. 

„Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, *
osłonię go, bo poznał moje imię. 
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham *
i będę z nim w utrapieniu”.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. 2 Tm 1,10b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył, 
a na życie rzucił światło przez Ewangelię. 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Mt 9,18-26)
Uzdrowienie kobiety i wskrzeszenie córki Jaira

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i oddając pokłon, prosił: „Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie”. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.
Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”.
Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: „Ufaj córko, twoja wiara cię ocaliła”. I od tej chwili kobieta była zdrowa.
Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: „Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi”. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała.
Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

Oto słowo Pańskie.

 
wczoraj
dziś
jutro
 
Komentarz liturgiczny

Uzdrowienie kobiety i wskrzeszenie córki Jaira
(Mt 9, 18-26
)


Jeśli wierzymy Jezusowi, to jesteśmy w zasięgu uzdrawiania przez Niego. Jeśli mamy taką wiarę jak kobieta cierpiąca na krwotok i jak Jair proszący o zdrowie dla swojej córki, to wystarczy dla dokonania cudu. Uzdrowienie z choroby fizycznej idzie w parze z uzdrowieniem duchowym. Światło Boże oświeca całego człowieka.
 
Psalmista mówi; Ja go wybawię, bo przylgnął do mnie”. To do Ciebie są te słowa. Niech Pan będzie moim Bogiem – jak rzekł Jakub w Betel – tak powiedz Ty. Niech trwa w Tobie pewność Bożej życzliwości.
 

Asja Kozak
asja@amu.edu.pl

wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja katolika
Zdarza się, i to nawet dość często, a także i wielu z nas, że otoczeni niezliczoną rzeszą ludzi czujemy się samotni, opuszczeni przez Boga i ludzi, przegrani życiowo. Brniemy głębiej i głębiej w ten dziwny stan marazmu, frustracji, malkontenctwa, beznadziei, odrzucenia, zapomnienia przez Boga i bliźnich. Tracimy wiarę w to, że wciąż jeszcze może być inaczej, lepiej... Że także nam pisana jest jeszcze radość, szczęście, błogosławieństwo Boże. Mimo to odchodzimy od Boga, bo jakże tak może być? Toż On pierwszy nas odrzucił, zostawił na pastwę losu. W ogóle nie interesuje Go to, co się z nami dzieje.

Tymczasem rzeczywistość jest całkiem inna. Bóg wcale nas nie opuszcza. Właśnie w tych momentach naszego życia, kiedy Go wołamy, a w naszym mniemaniu odpowiada nam tylko martwe echo, pustka, głucha cisza, On wówczas jest najbliżej nas. On niesie nas na swych ramionach nad przepaścią, przytula do serca. Zwłaszcza tych najnędzniejszych, unurzanych po czubek głowy w bagnie swoich grzechów. Bóg pragnie niewiele. Pragnie naszego otwarcia się na Jego nadprzyrodzone dary. Niestety, w tym swoim rozżaleniu, zacietrzewieniu zapominamy o Nim, odrzucamy wiarę w Boga, znika gdzieś nasze niegdysiejsze, dziecięce zaufanie. Bardzo szybko się zniechęcamy do życia z Bogiem, a poddajemy się panowaniu „władcy tego świata”, co absolutnie żadnych korzyści nam nie przynosi. Ale jesteśmy na to głusi i ślepi. Bo tak trudno jest nam uwierzyć we wszechmogącą moc i niezmierzoną miłość Boga ku nam. Postępujemy więc odwrotnie do Jego oczekiwań.
 
I pozostaje tylko żal, niestety, że nie ma w nas tak bezgranicznej wiary, jaką mieli, niezależnie od siebie, pewna niewiasta i Jair przełożony żydowskiej synagogi, żyjący w czasach gdy Jezus jako Bóg-Człowiek chodził jeszcze po ziemi nauczając, uzdrawiając, wypędzając złe duchy z opętanych. Owa kobieta przez wiele lat zmagała się z trudami choroby uprzykrzającej jej życie zarówno duchowe, religijne, jak i fizyczne. Mocno cierpiała na nawracający, niemal ciągły krwotok, który sprawiał, że blisko dwanaście lat była uważana za nieczystą wśród swoich. Wszystkie pieniądze, jakie miała wydawała na lekarzy, którzy i tak jej nie pomogli (zob. Mt 9, 20-22). Zaś Jairowi córka dopiero co skonała (Mt 9,18). Wiara kobiety cierpiącej na krwotok dojrzewała stopniowo. Z początku ufność była jakby magiczna: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa (Mt 9,21b), nawet zalękniona nieco. Z chwilą jednak osobistego spotkania „twarzą w twarz”, kiedy Jezus powiedział do niej: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła (Mt 9,22b), uwierzyła do końca. Została uzdrowiona i zbawiona. Jair nieco inaczej. Od samego początku wierzył w Bożą moc Jezusa. Taką, która zwycięży śmierć. Zwrócił się bowiem do Nauczyciela-Cudotwórcy: przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie (Mt 9,18), chociaż wiedział, że córeczka jego właśnie zmarła i po ludzku patrząc nie ma już żadnej nadziei.
 
Jezus Chrystus zwyciężył śmierć raz na zawsze złożywszy Bogu za nas, grzeszników, Ofiarę Swego życia na krzyżu. Wypełniwszy w ten sposób wolę Ojca – swoje powołanie. Naśladując Chrystusa w wyjątkowo piękny sposób wypełniała Boże powołanie patronka dzieł misyjnych i dnia dzisiejszego - bł. Maria Teresa Ledóchowska, Dziewica. Ta, urodzona w Austrii, wszechstronnie uzdolniona artystycznie, polska hrabianka, żyjąca na przełomie XIX i XX stulecia po Chr., porzuciła wspaniale zapowiadającą się dworską karierę u księżny toskańskiej i poświęciła swe życie, talenty, dziełu misji afrykańskich, walcząc między innymi o zniesienie niewolnictwa. W tym celu założyła początkowo świeckie stowarzyszenie misyjne, zwane Sodalicją św. Piotra Klawera, które później przekształciła w zgromadzenie zakonne sióstr misyjnych tzw. klawerianek, stając się 9 września 1895 roku jego pierwszą sodaliską. To jej wielkie misyjne dzieło kontynuują siostry w 25 krajach świata. O niej samej można śmiało powiedzieć, że była istotą szczęśliwą, radosną i sprawiedliwą. Pokładała wielkie zaufanie w Bogu, które wyrażała przez swoje czyny świadczone potrzebującym. 
 
Zakończę więc to moje zamyślenie nad Słowem Bożym dzisiejszą kolektą: „Boże, dzięki Twojej łasce błogosławiona Maria Teresa niestrudzenie niosła pomoc głosicielom Ewangelii, spraw, za jej wstawiennictwem, aby wszystkie ludy poznały Ciebie, prawdziwego Boga, i Twojego Syna, Jezusa Chrystusa. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen”
 
Bogumiła Lech-Pallach, Gdynia
bogumila.lech@wp.pl                 

***

Bóg pyta:

Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?
Mt 21,25

***

KSIĘGA II, Zachęty do życia wewnętrznego
Rozdział VIII, O POUFNEJ PRZYJAŹNI Z JEZUSEM

 
1. W obecności Jezusa wszystko zdaje się dobre i nie ma nic trudnego; gdy nie ma Jezusa, wszystko jest trudne. Gdy On nie mówi w głębi nas, na nic wszelka pociecha, kiedy powie tylko słowo, człowiek uczuwa wielkie ukojenie. Czyż Maria Magdalena nie wstała natychmiast z miejsca, gdzie płakała, gdy Marta rzekła jej: Nauczyciel przyszedł i woła cię J 11,28.

O, szczęśliwa godzino, gdy Jezus woła od łez do radości. Jakże jesteś jałowy i zakamieniały bez Jezusa! Jak głupi i pusty, jeżeli pragniesz czegokolwiek prócz Jezusa. Czyż nie większa to utrata, niż gdybyś utracił cały świat?

2. Cóż może ofiarować ci świat oprócz Jezusa? Być poza Jezusem to piekło, obcować z Jezusem raj najpiękniejszy. Gdy Jezus z tobą, żaden wróg ci niestraszny.

Kto znalazł Jezusa, znalazł skarb wielki Syr 6,14, dobro nad dobrami. A kto stracił Jezusa, stracił wiele, więcej niż świat. Nędzarzem jest, kto żyje bez Jezusa, bogaczem - kto z Jezusem.

3. Wielka to sztuka umieć z Jezusem rozmawiać, a utrzymać Go przy sobie to wielka mądrość. Bądź pokorny i pełen pokoju, a Jezus będzie z tobą. Bądź pobożny i cichy, a zostanie z tobą.

Jeżeli będziesz się zwracał ku temu, co zewnętrzne szybko odejdziesz od Jezusa i utracisz Jego łaskę. Ale jeśli odejdziesz i Jego utracisz, dokąd pójdziesz i gdzie znajdziesz przyjaciela? J 6,68-69. Żyć bez przyjaciela nie podołasz, a jeśli Jezus nie będzie ci przyjacielem nad przyjaciółmi, zawsze będziesz smutny i samotny. 

Jakże bezrozumnie postępujesz, jeżeli w kimś innym pokładasz ufność i szczęście. Lepiej byłoby mieć cały świat przeciwko sobie niż Jego urazić. Niech więc wśród wszystkich twoich bliskich Jezus będzie szczególnie ukochany.

4. Innych kochajmy ze względu na Jezusa. Jezusa zaś dla Niego samego. Jeden tylko Jezus Chrystus ma być nad wszystko kochany, bo On jeden spośród naszych przyjaciół jest naprawdę dobry i wierny. Dla Niego i w Nim kochaj przyjaciół i nieprzyjaciół i módl się za nich, aby także Go poznali i pokochali.

Nie pragnij nigdy, by cię specjalnie wychwalano i kochano, bo to należy się tylko Bogu, który nie ma sobie równych J 10,6; Mi 7,18. Nie żądaj, aby ktoś tylko tobą miał serce zajęte, ani ty nie zajmuj się żadną inną miłością, ale Jezus niech będzie w tobie, jak i w sercu każdego dobrego człowieka.

5. Bądź czysty i wolny wewnętrznie, nie uwikłany w ziemskie przywiązania. Masz być nagi i nieść do Boga serce czyste, jeżeli chcesz być wolny i poznać, jak słodki jest Pan Ps 34(33),9. Ale z całą pewnością nie osiągniesz tego, jeżeli przedtem nie nawiedzi cię i nie przyciągnie do siebie łaska, abyś wyzbywszy się wszelkiego balastu, mógł sam na sam się z Nim połączyć. 

Gdy bowiem łaska Boża zstąpi na człowieka, na wszystko starczy mu siły Flp 4,13, a gdy łaska odejdzie - znowu jest nędzny i słaby, i wystawiony na ciosy.

Ale i wtedy nie powinien rozpaczać ani tracić nadziei, ale trzymać się twardo woli Bożej i wszystko, co się przydarza, znosić na chwałę Jezusa Chrystusa, bo po zimie przychodzi lato, po nocy wraca dzień, po burzy wielka pogoda.
 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja maryjna

Kościół nasza Matka jak Maryja

Ona bowiem, ogarnięta mocą Ducha Świętego,
W przedziwny sposób
Zrodziła Wcielone Słowo,
Jezusa Chrystusa,
Źródło wody żywej,
Aby wszyscy ludzie, czerpiąc z Niego,
Mogli ugasić pragnienie
Jedności i miłości.
Także Kościół użycza wszystkim wiernym
Wody zbawienia
Wypływającej z boku Chrystusa,
Którą zachowuje w sakramentach
Zawsze płodną i czystą,
Aby przyjmujący ją z wiarą
Napełniali się Duchem Świętym
I znajdowali samego Chrystusa,
Swego Zbawiciela.

Zbiór Mszy o Najświętszej Maryi Pannie
 

teksty pochodzą z książki: "Z Maryją na co dzień - Rozważania na wszystkie dni roku"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR,   Kraków 2000
www.salwator.com

wczoraj
dziś
jutro
 

Naśladujcie we wszystkim przykład świętych, abyście w dzień ostateczny nie zostali od nich oddzieleni i zepchnięci pomiędzy złych.

 

Z ‘Dziennika Duchowego' Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana (1848-1918),
Założyciela Salwatorianów i Salwatorianek

Modlitwa na dziś
Boże, Ty powołałeś bł. Marię Teresę z książęcego dworu, aby żyła jedynie dla Chrystusa i Kościoła, który jest Jego Ciałem, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy całe nasze życie przeniknięte Twoją miłością oddawali na służbę braciom. Amen.
 


Patron Dnia



Bł. Maria Teresa Ledóchowska
 
dziewica

Bł. Maria Teresa urodziła się 25 kwietnia 1863 roku w Loosdorf w Austrii. Otrzymała głęboko religijne wychowanie. Mając 27 lat zrezygnowała ze stanowiska damy na dworze księżnej toskańskiej i wszystkie swoje talenty literackie i organizacyjne poświęciła dziełu misji afrykańskich. Dnia 9 września 1895 roku złożyła śluby zakonne, jako pierwsza sodańska założonego przez siebie stowarzyszenia misyjnego zwanego Sodalicją św. Piotra Klawera. Maria Teresa umarła 6 lipca 1922roku w Rzymie i tam spoczywa. Jest patronką dzieł misyjnych w Polsce.

jutro: bł. Ralfa i Rogera

wczoraj
dziś
jutro