logo
Sobota, 18 listopada 2017 r.
imieniny:
Klaudyny, Romana, Tomasza, Karoliny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

NASZ SKLEP

___________________
 
 reklama
 
Sobota, 18 listopada 2017
XXXII tydzień Okresu Zwykłego, IV tydzień psałterza

Wspomnienie obowiązkowe bł. Karoliny Kózkówny – dziewicy i męczennicy
Czytania liturgiczne
Sobota. Wspomnienie bł. Karoliny Kózkówny, dziewicy i męczennicy
 
Nowy lekcjonarz: Mdr 18, 14-16; 19, 6-9; Ps 105 (104), 2-3. 36-37. 42-43 (R.: por. 5a); Por. 2 Tes 2, 14; Łk 18, 1-8;
Stary lekcjonarz: Mdr 18, 14-16; 19, 6-9; Ps 105, 2-3. 36-37. 42-43; 2 Tes 2, 14; Łk 18, 1-8;
 

(czytania z dnia)
PIERWSZE CZYTANIE  (Mdr 18,14-16;19,6-9)
Medytacja o nocy paschalnej

Czytanie z Księgi Mądrości.

Gdy głęboka cisza zalegała wszystko, 
a noc w swoim biegu dosięgała połowy, 
wszechmocne Twe Słowo z nieba, z królewskiej stolicy, 
jak miecz ostry niosąc Twój nieodwołalny rozkaz, 
jak srogi wojownik runęło w pośrodek zatraconej ziemi. 
I stanąwszy, napełniło wszystko śmiercią: 
nieba sięgało i rozchodziło się po ziemi. 
Całe stworzenie znów zostało przekształcone w swej naturze, 
powolne Twoim rozkazom, 
by dzieci Twe zachować bez szkody. 
Obłok ocieniający obóz i suchy ląd ujrzało, 
jak się wynurzał z wody poprzednio stojącej: 
droga otwarta z Morza Czerwonego 
i pole zielone - z burzliwej głębiny. 
Przeszli tędy wszyscy, których chroniła Twa ręka, 
ujrzawszy cuda godne podziwu. 
Byli jak konie na pastwisku 
i jak baranki brykali, 
wielbiąc Ciebie, Panie, któryś ich wybawił. 

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 105,2-3.36-37.42-43)


Refren: Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, *
rozsławiajcie wszystkie Jego cuda. 
Szczyćcie się Jego świętym imieniem, *
niech się weseli serce szukających Pana. 

Pobił wszystkich pierworodnych ich kraju, *
cały kwiat ich potęgi. 
A lud swój wyprowadził ze srebrem i złotem *
i nikt nie był słaby w jego pokoleniach. 

Pamiętał bowiem o swym świętym słowie *
danym Abrahamowi, swojemu słudze. 
I wyprowadził swój lud wśród radości, *
z weselem swoich wybranych.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (2 Tes 2,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Bóg wezwał nas przez Ewangelię, 
abyśmy dostąpili chwały naszego Pana Jezusa Chrystusa. 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA  (Łk 18,1-8)
Wytrwałość w modlitwie

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.
 
Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: „W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.
W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: «Obroń mnie przed moim przeciwnikiem». Przez pewien czas nie chciał».
Lecz potem rzekł do siebie: «Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie»”.
I Pan dodał: „Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”

Oto słowo Pańskie.
 
wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja katolika
Nieraz można usłyszeć: Nie zawracaj Panu Bogu głowy. On ma większe sprawy na uwadze, aniżeli zajmować się naszymi małymi problemami. 
 
W dzisiejszej Ewangelii Jezus kieruje naszą uwagę na istotną rolę, jaką w naszym życiu powinna odgrywać modlitwa. Posługuje się tutaj przypowieścią o biednej wdowie, która ciągle apelowała o pomoc do niesprawiedliwego sędziego. Na początku sędzia nie chciał jej pomóc,  ale w końcu uległ jej prośbom. Sędzia powiedział wówczas: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie. I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego?” (Łk 18,  4-7). Na końcu tej przypowieści Jezus zadaje niepokojące pytanie: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 8).

Można zapytać dlaczego modlitwa jest tak ważna? Czy Pan Bóg potrzebuje naszych modlitw, aby nam pomagać? On przecież wie najlepiej i bez naszego proszenia, co tak naprawdę potrzebujemy. Najgłębszy sens modlitwy jest w tym, że dzięki niej, zapraszamy Boga do naszego indywidualnego i społecznego życia. On nie chce być intruzem, a przez modlitwę dajemy Panu Bogu prawo do działania w naszym życiu. Z Bożą pomocą możemy wszystkie przeszkody pokonać, a bez Jego pomocy na nic stawać o północy. „Bez Boga ani do proga”, mawiali nasi rodzice; a w Piśmie Świętym czytamy:
 
Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
na próżno trudzą się ci, którzy go wznoszą.
Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże,
strażnik czuwa daremnie
(Ps 127, 1)

diakon Franciszek
diakonfranciszek@gmail.com

***

Z homilii papieża Jana Pawła II w dniu beatyfikacji bł. Karoliny

Pan moim dziedzictwem, moim przeznaczeniem


Orędzie Ośmiu Błogosławieństw, siejba Bożej Ewangelii, idzie przez stulecia. W czasie jubileuszu przypomnieliście skrupulatnie wszystkie osoby, miejsca i czasy, poprzez które tchnął w waszych wspólnych dziejach ten sam Duch Prawdy, który objawił się Apostołom w dniu Pięćdziesiątnicy pod postacią ognistych języków.

I oto za naszych czasów, w tym stuleciu, jeszcze jeden taki ognisty język Ducha Prawdy, Parakleta, zatrzymał się nad postacią prostej, wiejskiej dziewczyny: "Bóg wybrał właśnie to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, aby zawstydzić mędrców".

Czyż Święci są po to, ażeby zawstydzać? Tak. Mogą być i po to. Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie. Potrzebny jest, ażeby odkryć lub odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości. Potrzebny jest nam wszystkim, starym i młodym. Chociaż ta młodziutka córka Kościoła tarnowskiego, którą od dzisiaj będziemy zwać błogosławioną, swoim życiem i śmiercią mówi przede wszystkim do młodych. Do chłopców i dziewcząt. Do mężczyzn i kobiet. Mówi o wielkiej godności kobiety: o godności ludzkiej osoby. O godności ciała, które wprawdzie na tym świecie podlega śmierci, jest zniszczalne, jak i jej młode ciało uległo śmierci ze strony zabójcy, ale nosi w sobie, to ludzkie ciało, zapis nieśmiertelności, jaką człowiek ma osiągnąć w Bogu wiecznym i żywym, osiągnąć przez Chrystusa.

Tak więc Święci są po to, ażeby świadczyć o wielkiej godności człowieka. Świadczyć o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym "dla nas i dla naszego zbawienia", to znaczy równocześnie świadczyć o tej godności, jaką człowiek ma wobec Boga. Świadczyć o tym powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Karolina Kózkówna była świadoma tej godności. Świadoma tego powołania.

Psalm responsoryjny pozwala nam niejako odczytać poszczególne momenty tego świadectwa. Tego męczeństwa. Czyż to nie ona tak mówi, ona, Karolina? "Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się u Ciebie, mówię Panu: Tyś jest Panem moim". Czyż to nie ona mówi poprzez słowa Psalmisty? W momencie straszliwego zagrożenia ze strony drugiego człowieka, wyposażonego w środki przemocy, chroni się do Boga. A okrzyk "Tyś jest Panem moim" oznacza: nie zapanuje nade mną brudna przemoc, bo Ty jesteś źródłem mej mocy - w słabości. Ty, jedyny Pan mojej duszy i mego ciała, mój Stwórca i Odkupiciel mego życia i mojej śmierci. Ty, Bóg mojego serca, z którym nie rozstaje się moja pamięć i moje sumienie.

"Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, On jest po mojej prawicy, nic mnie nie zachwieje. Bo serce napomina mnie nawet nocą". Tak Psalmista. I tak Karolina w momencie śmiertelnej próby wiary, czystości i męstwa.

Jakbyśmy szli po śladach ucieczki tej dziewczyny, opierającej się zbrojnemu napastnikowi, szukającej ścieżek, na których mogłaby pośród tego rodzimego lasu w pobliżu jej wsi ocalić życie i godność. "Ty ścieżkę życia mi ukażesz". Ścieżka życia. Na tej ścieżce ucieczki został zadany ostatni, zabójczy cios. Karolina nie ocaliła życia doczesnego. Znalazła śmierć. Oddała to życie, aby zyskać Życie z Chrystusem w Bogu. W Chrystusie bowiem, wraz z sakramentem chrztu, który otrzymała w kościele parafialnym w Radłowie, zaczęło się jej nowe Życie. I oto padając pod ręką napastnika, Karolina daje ostatnie na tej ziemi świadectwo temu Życiu, które jest w niej. Śmierć cielesna go nie zniszczy. Śmierć oznacza nowy początek tego Życia, które jest z Boga, które staje się naszym udziałem przez Chrystusa, za sprawą Jego śmierci i zmartwychwstania.

Ginie więc Karolina. Jej martwe ciało dziewczęce pozostaje wśród leśnego poszycia. A śmierć niewinnej zdaje się odtąd głosić ze szczególną mocą tę prawdę, którą wypowiada Psalmista: "Pan jest moim dziedzictwem, Pan jest moim przeznaczeniem. To On mój los zabezpiecza". Tak. Karolina porzucona wśród lasu rudziańskiego jest bezpieczna. Jest w rękach Boga, który jest Bogiem Życia. I męczennica woła wraz z Psalmistą: "Błogosławię Pana".

Dziecko prostych rodziców, dziecko tej nadwiślańskiej ziemi, "Gwiazdo" twojego ludu, dziś Kościół podejmuje to wołanie twojej duszy, wołanie bez słów i nazywa Ciebie błogosławioną! Chrystus stał się twoją "mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem". Stał się twoją mocą. Dziękujemy Chrystusowi za tę moc, jaką objawił w twoim czystym życiu i w twojej męczeńskiej śmierci.

***

Biblia pyta:

Gdzież się więc podziało to, co nazywaliście waszym szczęściem? Bo mogę wydać wam świadectwo: gdyby to było możliwe, bylibyście sobie oczy wydarli i dali je mnie.
Ga 4:15

***

Od początku świata sprawiedliwość Boża zawsze po odpuszczeniu win domagała się jeszcze zadośćuczynienia doczesnego. To zadośćuczynienie jest jakby chłostą dla ciała lub dla ducha za to, że zgrzeszyliśmy. Te kary doczesne są naprawdę czymś bardzo małym w stosunku do kar wiecznych, na któreśmy przez grzechy zasłużyli.
św. Jan Maria Vianney, O zadośćuczynieniu, pokucie i umartwieniu

***

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XIX, O ĆWICZENIACH DOBREGO ZAKONNIKA
 
1. Życie dobrego zakonnika powinno jaśnieć wszystkimi cnotami, aby w głębi duszy był taki sam, jaki wydaje się patrzącym z zewnątrz. A nawet o wiele lepszy powinien być w głębi niż na zewnątrz, bo patrzy nań Bóg Prz 24,12, aJego przede wszystkim czcić mamy, gdziekolwiek jesteśmy, i powinniśmy chodzić przed Nim zawsze czyści jak aniołowie.

Każdego dnia odnawiajmy w sobie nasze powołanie i pobudzajmy się do gorliwości tak, jakbyśmy się codziennie nawracali na nowo i mówili: Pomóż mi, Panie Boże, w dobrym postanowieniu i w świętej służbie Twojej i spraw, abym już teraz rozpoczął się doskonalić, bo nic jeszcze dotąd nie uczyniłem 2 Krn 14,10.

2. Jakie zadanie, taka i droga doskonałości, a kto chce się doskonalić, będzie musiał natrudzić się niemało. Bo jeśli nawet ten, kto ma silną wolę, często odpada, cóż ma czynić ktoś, kto nie tak często i nie tak wielkie stawia sobie zadania?

Tymczasem z różnych powodów uciekamy od naszych postanowień, choć nawet lekkie zaniedbanie w pracy nad sobą nie przemija bez szkody. Postanowienie sprawiedliwych zależy raczej od łaski Bożej niż od własnej mądrości i Jemu musi zaufać, kto się czegokolwiek podejmuje.

Człowiek postanawia, Pan Bóg ustanawia, tak że nie jest w mocy człowieka nawet jego własna droga Prz 16,9; Jr 10,23.

3. Jeśli z powodu pobożności lub dla dobra brata zaniedba się niekiedy podjęte ćwiczenie, łatwo można to później odrobić. Lecz jeżeli z poczucia nudy albo z niedbalstwa opuszcza się je zbyt lekko, to już godne nagany, a może okazać się szkodliwe.

Starajmy się robić tyle, ile możemy, a i tak przyjdzie nam jeszcze nieraz pobłądzić. A przecież musimy wreszcie coś postanowić i to właśnie przeciw tym wadom, które najbardziej nam przeszkadzają. Zarówno nasze zewnętrzne, jak i wewnętrzne sprawy trzeba porządnie rozważyć i zaplanować, bo od jednych i drugich zależy nasza praca nad sobą.

4. Jeżeli nie jesteś w stanie trwać stale w skupieniu, to postaraj się skupić chociaż czasami, a przynajmniej raz na dzień na przykład rano albo wieczorem. Rano czyń postanowienia, wieczorem rozważaj swoje postępki, jaki byłeś dziś w mowie, w pracy, w myślach, bo może nieraz obraziłeś w nich Boga i bliźniego. Uzbrajaj się jak rycerz przeciwko zakusom diabła. Opanuj łakomstwo, a wtedy już inne skłonności ciała łatwiej poskromisz Hi 38,3; Ef 6,11.

Nigdy nie pozostawaj całkiem w bezczynności, lecz albo czytaj, albo pisz, albo módl się, albo rozmyślaj, albo rób coś pożytecznego dla ogółu. Ćwiczenia dotyczące ciała powinny się odbywać na osobności, nie wszyscy muszą brać w nich udział.

5. Z tym, co nie jest wspólne, nie trzeba się obnosić na zewnątrz, bo w sprawach osobistych lepiej jest ćwiczyć się w sekrecie. Uważaj jednak, abyś nie był leniwy do wspólnych spraw, a tylko do własnych ochoczy, ale wykonawszy dokładnie i wiernie swoje zwykłe obowiązki i te, które może doszły ponadto, jeśli ci czasu zostało, poświęć go dla siebie zgodnie z tym, czego pragnie twoja pobożność.

Nie mogą wszyscy mieć tych samych ćwiczeń, lecz temu jedno, a drugiemu inne bardziej się przyda. Także pod względem czasu rozmaite powinny być ćwiczenia, inne w święta, inne nadające się bardziej na dni powszednie. Inne potrzebne są w okresach pokusy, inne w spokoju ducha i w odpoczynku. Inne rozmyślania trzeba wybierać na chwile smutne, a inne, gdy trwamy w radości Pana.

6. W okresie wielkich świąt dobrze jest odnawiać postanowienia i jeszcze goręcej błagać o pomoc świętych. Od święta do święta tak powinniśmy układać swoje sprawy, jakbyśmy już zaraz mieli opuścić świat i podążyć tam, gdzie wiekuiste święto.

Dlatego też winniśmy pilnie przygotowywać się wewnętrznie na dni poświęcone Bogu, trwać w pobożności i ściśle przestrzegać naszych obowiązków, tak jakbyśmy mieli wkrótce przyjąć nagrodę trudu od Boga.

7. A jeśli czas się jeszcze odwlecze, pomyślmy sobie, że jeszcze nie jesteśmy gotowi i jeszcze niegodni tej chwały, jaka odsłoni się przed nami, gdy przyjdzie pora, a starajmy się lepiej przygotować do odejścia Rz 8,18. Błogosławiony ów sługa, jak mówi Łukasz Ewangelista, którego Pan, gdy nadejdzie, zastanie czuwającym. Zaprawdę powiadam wam, że postawi go nad całą majętnością swoją Łk 12, 37. 43-44; Mt 24, 46-47.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

Powtarzaj często swoim dzieciom, że są wspaniałe i że masz do nich zaufanie.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 
wczoraj
dziś
jutro
 
Komentarz liturgiczny

Odrobina dobra

Posłuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia! - te słowa Jezus musiał wypowiedzieć zdecydowanie i stanowczo. Z jednej strony czuć, że Jezus jest zdziwiony postawą sędziego, tym, że można być aż tak obojętnym na drugiego człowieka, nie bać się Boga, a z drugiej jest zachwycony zmianą w kierunku tego, co sprawiedliwe, chociaż powodem tej zmiany nie jest miłosierdzie, lecz brak cierpliwości względem namolnej wdowy. Jezus zawsze fascynuje się człowiekiem, zawsze szuka w nas czegoś pięknego i dobrego. I nawet w tym "słudze sprawiedliwości", o którym powiedział, że jest zły, że nie boi się Boga, znalazł coś takiego. Słuchajcie, co ten sędzia mówi, chociaż był taki zły, a jednak wydobył z siebie odrobinę dobra. Jezus o każdym z nas tak myśli i woła z zachwytem.

Jezu, obroń mnie przed moją wyniosłością, pychą i samowystarczalnością. Obroń przed egoizmem i chciwością. Obroń przed wszelkim złem.

Rozważania pochodzą z książki
o. Daniel Stabryła OSB, o. Michał Legan OSPPE
Edycja Świętego Pawła
www.edycja.pl
 

 

wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja maryjna

Maryja wzorem kultu miłego Bogu

Ty w swej niezmierzonej dobroci
Dałeś Kościołowi Dziewicę
Maryję Pannę
Jako wzór prawdziwego kultu Bożego.
Ona, będąc Dziewicą słuchającą,
Z radością przyjmuje Twoje słowa,
Zachowuje w swym sercu
I rozważa je w milczeniu.
Dziewica modląca się
Uwielbia hymnem chwały Twoje miłosierdzie,
Wstawia się z troską za nowożeńcami w Kanie,
Modli się razem z Apostołami.
Dziewica rodząca wydaje na świat
Syna poczętego z Ducha Świetego,
A obok krzyża zostaje ogłoszona
Matką Ludu Nowego Przymierza.
Dziewica ofiarująca
Przedstawia Tobie w świątyni
Jednorodzonego Syna
I pod drzewem życia
Zgadza się na Jego ofiarę.
Dziewica czuwająca
Bez wahania oczekuje na zmartwychwstanie Syna
I z wiarą wygląda zesłania Ducha Świetego.

Zbiór Mszy o Najświętszej Maryi Pannie
 

teksty pochodzą z książki: "Z Maryją na co dzień - Rozważania na wszystkie dni roku"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR,   Kraków 2000
www.salwator.com

wczoraj
dziś
jutro
 

Nasze Towarzystwo musi być prawdziwym komunizmem i socjalizmem, tak jak go praktykowali pierwsi chrześcijanie. Nie pozwólmy się więc zwyciężyć przez pseudosocjalizm, który został założony przez diabła, i który podważa trony i konstytucje.

Z ‘Dziennika Duchowego' Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana (1848-1918),
Założyciela Salwatorianów i Salwatorianek
 

Modlitwa na dziś
Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty w błogosławionej Karolinie, dziewicy i męczennicy, zostawiłeś nam świetlany przykład umiłowania modlitwy, czystości i pracy, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy na ziemi naśladowali jej cnoty i razem z nią radowali się wieczna nagrodą w niebie.
Amen.

 


Patron Dnia



bł. Karolina Kózkówna
dziewica i męczennica
 

Bł. Karolina urodziła się w roku 1898 w ubogiej rodzinie wiejskiej w miejcowości Wał-Ruda, w diecezji tarnowskiej. Od najmłodszych lat ukochała modlitwę i starała się wzrastać w miłości Bożej. Odznaczała się również duchem apostolskim. Chętnie uczyła katechizmu. Na początku pierwszej wojny światowej, dnia 18 listopada 1914 roku poniosła śmierć męczeńską z ręki żołnierza armii rosyjskiej, broniąc cnoty czystości.

jutro: bł. Salomei

wczoraj
dziś
jutro