logo
Poniedziałek, 08 luty 2016 r.
imieniny:
Irminy, Piotra, Sylwii, Hieronima, Sebastiana, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

skrzynka intencji
___________________
 

reklama

Poniedziałek, 8 lutego 2016
V tydzień Okresu Zwykłego, I tydzień psałterza 

Wspomnienie dowolne:
św. Hieronima Emilianiego

św. Józefiny Bakhity – dziewicy

 

Czytania liturgiczne

Poniedziałek. Dzień powszedni albo wspomnienie św. Hieronima Emilianiego, albo św. Józefiny Bakhity, dziewicy.
1 Krl 8, 1-7. 9-13; Ps 132 (131), 6-7. 9-10 (R.: por. 8a); Mt 4, 23; Mk 6, 53-56;


PIERWSZE CZYTANIE (1 Krl 8,1-7.9-13)
Przeniesienie Arki Przymierza do świątyni Salomona 

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej.

Salomon zwołał starszyznę Izraela, wszystkich naczelników pokoleń, przywódców rodów Izraelitów, aby zgromadzili się przy królu Salomonie w Jerozolimie na przeniesienie Arki Przymierza Pana z Miasta Dawidowego, czyli z Syjonu. Zebrali się więc u króla Salomona wszyscy Izraelici w miesiącu Etanim, na Święto Namiotów przypadające w siódmym miesiącu. Kiedy przyszła cała starszyzna Izraela, kapłani wzięli Arkę i przenieśli Arkę Pana, Namiot Spotkania i wszystkie święte sprzęty, jakie były w namiocie. Przenieśli je kapłani oraz lewici. 
A król Salomon i cała społeczność Izraela zgromadzona przy nim przed Arką składali wraz z nim na ofiarę owce i woły, których nie rachowano i nie obliczono z powodu wielkiej liczby. Następnie kapłani wprowadzili Arkę Przymierza Pana na jej miejsce do sanktuarium świątyni, do Miejsca Najświętszego, pod skrzydła cherubów, gdyż cheruby miały tak rozpostarte skrzydła nad miejscem Arki, że okrywały Arkę i jej drążki z wierzchu. W Arce nie było nic, oprócz dwóch kamiennych tablic, które Mojżesz tam złożył pod Horebem, gdy Pan zawarł przymierze z Izraelitami w czasie ich wyjścia z ziemi egipskiej. 
A kiedy kapłani wyszli z Miejsca Świętego, obłok wypełnił dom Pana. Kapłani nie mogli pozostać i pełnić swej służby z powodu tego obłoku, bo chwała Pana napełniła dom Pański. 
Wtedy przemówił Salomon: 
„Pan powiedział, że będzie mieszkał w chmurze. Już zbudowałem Ci dom na mieszkanie, miejsce przebywania Twego na wieki”. 

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 132,6-7.9-10)

Refren: Wyrusz, o Panie, na miejsce spocznienia. 

Słyszeliśmy o Arce w Efrata, *
znaleźliśmy ją na polach Jaaru. 
Wejdźmy do Jego mieszkania, *
padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego. 

Niech Twoi kapłani odzieją się w sprawiedliwość, *
a Twoi wierni niech śpiewają z radości. 
Przez wzgląd na sługę Twego, Dawida, *
nie odtrącaj oblicza Twojego pomazańca. 


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Mt 4,23)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jezus głosił Ewangelię o królestwie 
i leczył wszelkie choroby wśród ludu. 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Mk 6,53-56)
Jezus uzdrawia chorych 

Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu.
Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy do osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

Oto słowo Pańskie.

 
wczoraj
dziś
jutro
 
Komentarz liturgiczny

 

V Niedziela Zwykła

Nad ranem, kiedy było jeszcze ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił.
(Mk 1,29-39)
 

PUSTYNIA – MIEJSCE SPOTKANIA

 

Modlitwa zamyka jeden dzień i rozpoczyna następny. Jest zarazem końcem i początkiem. Przy pierwszym czytaniu uderza nas kontrast: miasto-pustynia, tłum-samotność. Miasto jest miejscem działania, pustynia – miejscem modlitwy. Tłum jest „miejscem” spotkania z innymi, samotność jest „miejscem” spotkania z Bogiem. Trzeba jednak uważać, aby nie popaść w upraszczającą skrajność. Wbrew pozorom obie rzeczywistości nie są tu przeciwstawione. Modlitwa może być formą aktywności, a samotność może być miejscem spotkania nie tylko z Bogiem, ale i z innymi. Podobnie „bycie dla innych” i „odejście” nie są rzeczywistościami przeciwstawnymi, lecz komplementarnymi. Oczywiście, Jezus nie uważa, że uczynił wszystko, ponieważ nauczał, uzdrawiał, wyzwalał, łagodził ludzkie biedy. 

Samotność i modlitwa są istotnym elementem Jego misji, są częścią Jego aktywności, wchodzą w katalog Jego zadań. Jezusa poszukują Jego uczniowie, którzy odpowiadają w ten sposób na pragnienia tłumu. Słowa Piotra: „Wszyscy Cię szukają” można rozumieć na dwa sposoby:

– „Jest tyle do zrobienia”, a Ty tracisz czas. W takim przypadku postawa Piotra wyrażałaby niezrozumienie. Piotr nie rozumie, że modlitwa Jezusa jest nie tylko szczytowym momentem Jego bycia-dla-Ojca, lecz również Jego bycia-dla-ludzi. Jezus prowadzi ludzi na spotkanie z Ojcem. Modląc się, Jezus działa, kontynuuje swoją misję. Dla wszystkich.

– Słowa Piotra mogą też być zachętą do „wykorzystania” w kategoriach popularności tego, co poprzedniego dnia zasiał przez przepowiadanie i uzdrowienia. „Nie przepuść okazji”. „Wykorzystaj sukces”. 

Przy takim rozumowaniu słowa Piotra stają się pokusą. 

Tak. To jest pierwsza pokusa ze strony Piotra, czyli próba zawrócenia Mistrza z obranej drogi przez zasugerowanie Mu skrótu. Chrystus odrzuca tę sugestię. Nie potrzebuje entuzjastycznej zgody, która staje się wymówką usprawiedliwiającą uniknięcie twardych wymagań naśladowania, wymagań Ewangelii przełożonej na codzienne życie. W tym kontekście znaczący staje się czasownik „wyjść”. Jezus wychodzi, aby uniknąć tłumu, aby spotkać Ojca i potwierdzić wizję swojej misji. 

Można by powiedzieć, że Chrystus św. Marka jest Chrystusem, który ciągle wychodzi. Wychodzi z narzucanych Mu przez innych schematów, wyobrażeń, dróg, na które chcą Go skierować inni, wykracza poza ludzkie oczekiwania. 

Chrystus „wychodzi” z ludzkiej geografii i ludzkich programów.

Bóg, który spotyka człowieka, jest też Bogiem, który nieustannie wykracza poza ludzkie schematy.

ks. Alessandro Pronzato

 

teksty pochodzą z książki:
"Chleb na niedzielę homilie na rok B"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR Kraków 2003
www.salwator.com

 
wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja katolika
Uzdrowienia w ziemi Genezaret
Mk 6, 53-56


(…) Kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie” (Mk 6, 56). Jaka niesamowita musiała być wiara i zaufanie mieszkańców ziemi Genezaret! Dzisiejsza medycyna skazałaby zapewne wielu z nich na śmierć. Stał się cud, bo uwierzyli Bogu – wbrew logice, wbrew opinii innych, wbrew ówczesnym prawom i prawidłom…

Co to jest „cud”? Bywa często, że nie dostrzegamy tego, jak cudowne jest nasze życie, bo przygniatają nas troski dnia codziennego. A tak naprawdę wszystko jest cudem! Wystarczy spojrzeć choćby na piękny mechanizm, jakim jest ludzkie ciało – jest tak skomplikowane, a wszystko działa jak należy i współpracuje ze sobą. Nam wydaje się to normalne, ale pomyślmy, czy tak działająca „machina” nie jest cudem? Cud to nie tylko spektakularne wydarzenie, uzdrowienia na oczach tysięcy świadków. Cudem jest każdy twój oddech, każde uderzenie twego serca, każde poranne otworzenie oczu, każdy kolejny dzień… 

Nie trzeba nam szukać cudów – one są w nas! 

Czy potrafię dostrzegać cuda codzienności i mojego istnienia? Czy wierzę, że Bóg może dokonać każdej przemiany w moim życiu? Czy proszę Go o to?

Prośmy dziś Jezusa, by pozwolił nam dostrzegać te „małe” i „wielkie” cuda. Abyśmy każdego dnia mogli doświadczać ich coraz to większych i jeszcze bardziej cudownych. 

Kamila Rybarczyk
kamilar111@gmail.com

***

Człowiek pyta:

Któż zastosuje rózgi na moje myśli, a do serca mego - karność mądrości, by nie oszczędzić mnie w moich błędach, nie przepuść moich grzechów, aby się nie mnożyły moje winy i aby moje grzechy się nie wzmagały; abym nie upadł wobec przeciwników i nie sprawił uciechy mojemu wrogowi?
Syr 24, 2-3

***

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział LIX. O TYM, ŻE WSZELKĄ UFNOŚĆ I NADZIEJĘ NALEŻY POŁOŻYĆ W BOGU


1. Panie, cóż jest moją ufnością w tym życiu, jakaż jest największa moja pociecha wśród tego, co widzę pod słońcem? Czyż nie Ty to jesteś, Panie, Boże mój, którego miłosierdzie jest bez granic? Gdzież było mi dobrze bez Ciebie? Albo kiedyż mogło być źle, gdy Ty byłeś przy mnie?

Wolę być ubogim z Tobą niż bogatym bez Ciebie. Wybieram raczej ziemskie pielgrzymowanie z Tobą niż posiadanie nieba bez Ciebie. Gdzie ty, tam niebo, a gdzie nie ma Ciebie - tam śmierć i piekło. Ciebie pragnę i dlatego nie przestanę do Ciebie wzdychać, wołać i krzyczeć.

Nikomu nie mogę w pełni zaufać, że w potrzebie przyjdzie mi na pewno z pomocą, tylko Tobie, Boże. Tyś moja nadzieja i ufność Ps 142(141),6, Tyś zawsze niezawodny mój Pocieszyciel.

2. Każdy szuka swego Flp 2,21: Ty pragniesz tylko mojego zbawienia i mojej doskonałości i wszystko mi na dobre obracasz.

A nawet poddając mnie różnym pokusom i trudnościom, wszystko to czynisz dla mojego pożytku Rz 8,20, bo tych, których kochasz, zwykłeś na tysiące sposobów próbować. A w tych próbach nie mniej powinienem Cię kochać i wielbić, jak wówczas, gdy napełniasz mnie niebiańskim ukojeniem.

3. W Tobie więc, Panie Boże, pokładam całą moją nadzieję, w Tobie moja ucieczka, w Tobie składam każde moje cierpienie i mękę, bo wszystko, co dostrzegam poza Tobą, jest nędzne i nietrwałe.

Nie pomogą mi rozliczni przyjaciele, nie zdołają przyjść mi z pomocą możni, nie potrafią udzielić rady czy odpowiedzi mądrzy, nie pocieszą mnie uczone księgi, nie dadzą wolności drogocenne przedmioty, nie zabezpieczy miejsce ukryte ani żadne zacisze, jeżeli Ty sam nie przyjdziesz, nie wspomożesz, nie pokrzepisz, nie pocieszysz, nie pouczysz, nie ubezpieczysz.

4. Wszystko, co wydaje się prowadzić do pokoju i szczęścia, jest bez Ciebie niczym i nic naprawdę szczęścia nie daje. Bo celem wszelkiego dobra i wzniosłością życia, i głębią mowy Ty jesteś i w Tobie nad wszystko mieć można nadzieję Hbr 6,18, to największa pociecha Twoich sług Ps 141(140),6.

Ku Tobie biegną moje oczy, Tobie ufam, Boże, Ojcze miłosierdzia. Pobłogosław i uświęć moją duszę niebiańskim swoim błogosławieństwem, aby stała się Twoim świętym mieszkaniem, siedzibą Twojej chwały wiekuistej i aby w niej jako w świątyni Twojego bóstwa nie znalazło się nic, co mogłoby urazić oczy Twojego majestatu.

Spójrz na mnie w wielkiej Twojej dobroci i bezmiernej litości i wysłuchaj prośby ubogiego sługi Ps 51(50),3; 69(68),17, dalekiego wygnańca w cienistej krainie śmierci. Broń mnie i zachowaj duszę Twego nędznego sługi Dn 9,17 pośród niebezpieczeństw tego kruchego życia Iz 9,7; 2 Mch 6,25, a z pomocą łaski prowadź mnie drogą pokoju do ojczyzny wiekuistej światłości. Amen.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

ZGODNOŚĆ

Dobry mistrz w takim tylko chórze śpiewać lubi,
Gdzie czuje, że głos własny w harmoniji gubi.

Adam Mickiewicz

***

Swój sukces oceniaj na podstawie tego, z czego musiałeś zrezygnować, aby go osiągnąć.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'

wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja maryjna

"Synu, czemuś nam to uczynił?"


Te słowa Maryi stały się pierwszym zdaniem Dziewicy skierowanym do Jezusa, które przekazuje Ewangelia. Jest to zdanie głęboko ludzkie: krzyk, spontaniczne skarcenie. Potrzebowaliśmy zobaczyć Ją jako mieszkankę naszej ziemi, kobietę z krwi i kości jak my. Od chwili, kiedy Słowo stało się Człowiekiem, przyjmując ciało z Jej łona, również słowa Maryi stają się ciałem, Jej stopy dotykają ziemi, jak rośliny dotykały stóp Jezusa, gdy przemierzał drogi w kurzu. Tam wysoko wszystko było światłem i przejrzystością.

Trudno jest przyjąć, że służebnica Pana, Ta, która zawsze umiała nosić w sercu i na ustach przynależność do Bożej Miłości, straciła opanowanie i zdobyła się na odwagę, by zrobić rozrachunek z Bogiem. Tym niemniej, zdanie ma następujący wydźwięk: jest prośbą o wytłumaczenie zaistniałego faktu, który jawi się w sposób ludzki jako niewytłumaczalny, jest skarceniem za zachowanie, które zadało Jej ból. Brzmi tak i tak jest. Nie obawiajcie się takim je przyjąć.

Jedna i druga rzecz byłaby nieprzebaczalną zuchwałością w istocie, która wierzyłaby, że może chlubić się prawami nad swym Stworzycielem. Ale ta historia ma szczególną wymowę, ponieważ jest inspirowana miłością. Jest miłością w owej chwili i we wszystkich innych momentach, w których wypowiada się Najświętsza Dziewica. Nie jest to rodzaj miłości oburzonej, ale miłości zranionej. Najświętsza Dziewica mówi do Syna Boga, który jest Bogiem samym w sobie. Ale Syn Boży pragnął być również i Jej synem. Sposób wyrażenia się Maryi zawiera wzruszający akcent miłości wszystkich matek. Niepokojące pytanie Maryi w Świątyni wyraża w sobie potulność uczennicy.


Tylko język miłości mógł powiedzieć, kiedy wszystko się skończyło: "Synu, czemuś nam to uczynił? Bez Ciebie nie mogę żyć". Jest to klasyczna forma wyrażenia miłości. Jej wymownym ekwiwalentem jest - jak w przypadku Maryi - ubolewanie nad nieobecnością, oświadczenie, że oddalenie jakie było Jej udziałem jest niemożliwe do zniesienia. Ukochany ją zostawił. Czy On nie chciał właśnie tego?

S. M. Iglesias


teksty pochodzą z książki: "Z Maryją na co dzień - Rozważania na wszystkie dni roku"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR,   Kraków 2000
www.salwator.com

wczoraj
dziś
jutro
 

Nie trać chwili czasu, lecz używaj go zazdrośnie dla chwały Bożej i dla zbawienia ludzi! Jakże cenny jest czas! Także wyobraźnia!

 

Z ‘Dziennika Duchowego' Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana (1848-1918),
Założyciela Salwatorianów i Salwatorianek

Modlitwa na dziś
Boże, Ojcze miłosierny, który uczyniłeś św. Hieronima orędownikiem i ojcem sierot, spraw, abyśmy dzięki niemu zachowali ducha adopcji, dzięki któremu zostaliśmy wezwani i naprawdę staliśmy się Twoimi dziećmi. Amen.

 


Patron Dnia



św. Hieronim Emiliani
 kapłan

Urodzony w roku 1481 św. Hieronim był szlachcicem weneckim, który zaciągnął się do wojska i został wzięty do niewoli. po cudownym uwolnieniu, dzięki wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny, postanowił rozpocząć nowe życie i bez reszty poświęcić się miłosierdziu względem biednych, a zwłaszcza sierot. W trzydziestym siódmym roku życia uzyskał święcenia kapłańskie i poświęcił się swojemu powołaniu. Około roku 1530 założył pierwszy w erze nowożytnej sierociniec; dzieło swe kontynuował również w latach następnych; zakładał także szpitale i domy opieki dla dziewcząt upadłych. W roku 1532 założył w Somasca zgromadzenie kleryków regularnych, którzy zajmowali się wychowaniem młodzieży w kolegiach, akademikach i seminariach. Św. Hieronim umarł w roku 1537 jako ofiara szalejącej wówczas epidemii, podczas pielęgnowania chorych.

jutro: św. Apolonii

wczoraj
dziś
jutro