logo
Piątek, 17 września 2021 r.
imieniny:
Franciszka, Lamberty, Narcyza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Roman Zając
Aniołowie z żydowskiego raju
Któż jak Bóg
 


Bardzo często Niebo z aniołami ukazywane jest jako świat nieróżniący się zbytnio od Ziemi i jej mieszkańców. Właściwie główna różnica jest taka, że obywatele Nieba mają doczepione skrzydła i posiadają umiejętność latania, ale poza tym wszystko jest identyczne jak na ziemskim padole. Takie wyobrażenie Nieba odnajdziemy między innymi w niezwykłej powieści Icyka Mangera „Księga Raju”.

 

Icyk Manger, jeden z najwybitniejszych poetów jidysz XX wieku, urodził się w 1901 w Czerniowcach, później mieszkał m.in. w Warszawie (gdzie przeżył najbardziej twórcze i aktywne lata 1926-1938), w Paryżu, Londynie, Nowym Jorku i Izraelu, gdzie zmarł w 1969 roku. W swej twórczości nawiązywał do poezji ludowej i przenosił wątki biblijne w realia współczesnego życia Żydów z Europy Wschodniej. Charakterystyczną cechą jego poezji było sięganie po tematykę żydowskiego folkloru i tradycji w celu wykreowania nowej odmiany ballady, wyrastającej z kultury jidysz. W 1939 r. (tuż przed wybuchem II wojny światowej) opublikował swą najsłynniejszą powieść, której tytuł w jidisz brzmi „Dos buch fun gan-ejdn. Di wunderleche lebns-baszrajbung fun Szmuel Abe Aberwo”. Wiele lat później ukazała się ona po polsku w przekładzie Michała Friedmana, pod tytułem „Księga raju, czyli Przedziwne żywota opisanie Szmula Aby Aberwo”.

 

Powieść ta odwołuje się do żydowskiej legendy, mówiącej, że przed narodzeniem każdy człowiek przebywa w Raju jako aniołek. Gdy ma się urodzić, anioł odprowadzający go na ziemię daje mu jednak prztyczka w nos, zacierając całą pamięć o rajskim bytowaniu.


Szmul Aba, główny bohater powieści, ocalił jednak swą pamięć. Dzięki sprytnemu fortelowi udało mu się przechytrzyć anioła-odprowadzacza i uniknąć pstryczka w nos, dzięki czemu urodził się na Ziemi zachowując pełną wiedzę i wszystkie wspomnienia z Raju. Krótko po narodzinach ujawnił on swoje nadzwyczajne zdolności, stając się swego rodzaju zjawiskiem, gromadząc uczonych i mądrych Żydów, pragnących wysłuchać opowieści noworodka. Szmul opowiedział więc całą historię swoim ziemskim rodzicom oraz zaproszonym gościom, a ci z niedowierzaniem słuchali relacji chłopca, z której wynikało, że życie w Raju wygląda zupełnie inaczej niż ich wyobrażenia o tym boskim miejscu.

 

Przygody chasydzkiego aniołka

 

Najlepszym przyjacielem Szmula Abo w żydowskim Raju był Szczylek, syn ubogiego anielskiego krawca Szłojme Załmena, który łatał aniołom podarte skrzydła. Chłopcy przeżywali razem różne przygody i płatali figle. Między innymi ukradli kozę bogaczowi Chaimowi, aby dać ją ubogiemu i choremu na gruźlicę aniołowi Joelowi.

 

Pewnego razu polecieli nocą do włości króla Dawida, po których oprowadził ich pastuch Lejbełe. Byli tam między innymi świadkami, jak król zalecał się do Szulamitki. Stagnacja rajskiej egzystencji została zburzona, kiedy rajski byk Szor Habor (hodowany specjalnie, aby być główną potrawą na uczcie cadyków po przyjściu Mesjasza) uciekł spłoszony do gojskiego raju (porywając przy okazji ciężarną anielicę Perełe Wariatkę). Szmul i Szczylek zdołali dostać się na spotkanie praojców w Wielkiej Bożnicy. Król Salomon posłał notę dyplomatyczną do gojskiego raju z żądaniem wydania świętego zwierzęcia. Jednak święci chrześcijańscy z sąsiedniego raju, o ile gotowi byli (za odpowiednią zapłatą) wydać byka i anielicę, to aniołka, który urodził się po tamtej stronie, już ochrzcili i postanowili zatrzymać.

 

Szmul i Szczylek zostali wybrani, aby wypełnić misję zleconą im przez praojców. Zaopatrzeni w paszporty i koszerne jedzenie mieli przybyć do gojskiego raju, aby tam opiekować się Szor Haborem podczas jego pobytu w więzieniu (został bowiem skazany na odsiadkę za nielegalne przekroczenie granicy). Zabrali ze sobą diament z korony Salomona jako odszkodowanie za poniesione szkody i przekazali go św. Piotrowi. Św. Mikołaj zaprowadził ich do domu leśnego stróża Iwana, gdzie przydzielono im kwaterę na czas pobytu w gojskim raju. Szmul, widząc, że jego przyjaciel zakochał się w Anieli, córce Iwana, często zostawiał ich samych. Kiedy skończył się czas odbywania kary przez byka, aniołkowie odtransportowali Szor Habora z powrotem do żydowskiego raju, co zostało uczczone radosnym świętem. Szczylek przechowywał jak relikwię pukiel jasnych włosów, które Aniela dała mu na pożegnanie. Zostały one jednak spalone przez złośliwego nauczyciela Gemary Meira Parcha, który użył ich do zrobienia skręta. Z kolei Szmulek utracił ukochaną anielicę Etel, oszukany przez chrześcijańskiego anioła.

 

Jakiś czas później okazało się, że Szmul nie jest prawdziwym aniołkiem, ale tylko tymczasowym, czego zresztą mógł się domyślać, ponieważ (w przeciwieństwie do Szczylka) nie miał rodziców. Podjęto decyzję, że zostanie człowiekiem i narodzi się na ziemi jako ludzkie dziecko. Ponieważ Szmul nie chciał zapomnieć o rajskiej egzystencji i swych przyjaciołach, przykleił sobie do nosa kawałek gliny, a Szymonowi Berze, aniołowi, który miał go eskortować do granic raju, dał w prezencie butelkę gorzałki. Udobruchany anioł-alkoholik nie zauważył podstępu, kiedy pstrykał go w nos.

 

Tak w kilku zdaniach streścić można streścić fabułę powieści Mangera.

 

Topografia Raju

 

Autor podał szczegółowe informacje na temat lokalizacji żydowskiego raju: „...rozciąga się na przestrzeni około czterystu tysięcy mil kwadratowych. Na wschodzie graniczy z tureckim rajem, na zachodzie z gojskim rajem. Na południu oddzielony jest od ziemi dwoma tysiącami kurtyn z mgły. Na północy - ognistym morzem piekła...”.

 

W powieści Icyka Mangera społeczność aniołów w Niebie jest dokładnym odwzorowaniem sztetli, czyli żydowskich miasteczek, jakie można było spotkać w przedwojennej Europie Wschodniej (w Rosji, w Polsce, na Litwie i na wschodnich połaciach cesarstwa Austro-Węgier), a w których wykształcił się społeczno-kulturowy wzorzec życia według zasad dyktowanych nauką Tory i Talmudu oraz pod wpływem autorytetu rabinów. Są to klimaty „Skrzypku na dachu” i fikcyjnego miasteczka Anatewka. Aniołowie rozmawiają w jidisz, ślęczą nad pożółkłymi kartkami Talmudu, mają brody, chałaty i pejsy.

 

Centralnym miejscem w żydowskim Raju jest synagoga, w której odbywają się zebrania praojców. Małe aniołki uczęszczają do chederu, gdzie uczą się Tory. W centrum miasteczka krzyżują się ulice i aleje. Jest np. Aleja Najwyższego Króla – ulubione miejsce schadzek młodych aniołów; Aleja Trzech Praojców, na której praojcowie (Abraham, Izaak, Jakub) posiadają wille z sadami; Bulwar Proroka Eliasza - gdzie mieszka śmietanka całego raju, między innymi sadogorski cadyk, do którego należy najpiękniejsza kamienica. Jest też ulica Miłośników Izraela, na której mieszkają inni wybitni galicyjscy cadycy. Najbiedniejsi aniołowie są mieszkańcami ulicy Baal Szem Towa. Na rodzinę przypada tam para skrzydeł, więc muszą je sobie przekazywać. Aniołowie lubiący mocne trunki mogą korzystać z karczmy „Pod cadykiem Noem”. W żydowskim Raju nie może też zabraknąć młyna czy rajskiego placu handlowego, na którym co czwartek odbywa się jarmark. W ogrodzie Eden, gdzie rosną rajskie drzewa i kwiaty, a niebiańskie jaskółki i dużych rozmiarów rajskie kanarki śpiewają pieśni na cześć Stwórcy, znajduje się Drzewo Wiadomości Dobrego i Złego, pod którym siedzą ciągle Adama i Ewa, wspominając historię swego upadku. Poza miasteczkiem w bogatych pałacach wiodą pośmiertne życie najsłynniejsi królowie Izraela - Dawid i Salomon.

 

Raj pełen smutku i bólu

 

W Raju Mangera nie ma sprawiedliwości. Na porządku dziennym jest wyzysk, bieda, rozpacz, a nawet okrucieństwo. Żyjący tam biedacy ciężko pracują, a posiadacze mogą próżnować. Bogaci aniołowie sprawiają sobie nowe skrzydła kilka razy w roku, a biedni muszą oddawać je do naprawy do krawca. Każdy anioł posiada swoje określone miejsce w rajskiej krainie i zakres obowiązków, które musi wypełniać. Najwyżej w hierarchii społecznej stoją praojcowie i królowie, którym podlegają aniołowie oraz pozostali mieszkańcy raju. Większość aniołów to biedota, na której spoczywa obowiązek pracy na rzecz utrzymania swoich panów.

 

Anielscy arystokraci traktują zwykłych aniołów z wyższością i pogardą, a ci zarabiają na życie ciężką pracą. Tłuste anielice łatają koszule, a młode kołyszą do snu małe aniołeczki. Żony aniołów powołanych do służby wojskowej czekają z utęsknieniem na listy od mężów, służących w jednostce przy granicy z rajem tureckim. Aniołowie w żydowskim Raju grzeszą, tak jak ludzie na ziemi, mają wady i nałogi, przywary i niezbyt chwalebne nawyki. Popadają w alkoholizm, palą machorkę i spluwają na podłogę. Dochodzi tam do kradzieży (bo przykazanie „nie kradnij” dotyczy jedynie ludzi na ziemi), kłamstw, zazdrości i zdrad. Ten Raj jest ułomny.

 

Prorocy nie grzeszą mądrością, a biblijni królowie moralnością (na przykład stary król Dawid dobiera się do coraz młodszych anielic). Anioł Szymon Ber, największy pijak w Raju, spożywający głównie 96-procentowy spirytus, znęca się nad swoją żoną Zisł, która chodzi stale posiniaczona i wiecznie brzemienna. Wśród całej barwnej plejady anielskich postaci spotykamy między innymi: anioła Zajdła - fotografa, piszącego w wolnych chwilach sztukę purimową o praojcu Noem, w której świnie podnoszą prawe kopytko i hajlują; anioła Awinedewa – listonosza; anioła Joela – introligatora; anielicę Genendłę – znachorkę; anielicę Perełe, która oszalała po tym, jak porzucił ją narzeczony kancelista; anielicę Bel Szewę, która zna na pamięć wszystkie księgi o tematyce moralno-etycznej; a także aniołów o statusie niewolników, jak Zajnweł i Awimełech.

 

Literacka perełka

 

W jednej z recenzji spotkałem się z opinią, że „Księga Raju” to taki „żydowski Mały Książę”. Tyle tylko, że „Mały Książę” mimo wszystko podnosi na duchu i niesie pozytywne przesłanie. O „Księdze Raju” tego powiedzieć nie można. Pod względem literackim jest to jednak niewątpliwie utwór zachwycający. W książce można znaleźć fragmenty wzruszające i przesycone poezją, w których gwiazdy dyskutują, nad Rajem wzdycha wielki blady księżyc, a wraz z nadejściem świtu nocne koszmary ulatują przez okna, wymiatane przez Anioła Stróża. Ten baśniowy świat jest jednak zaprawiony goryczą, smutkiem i poczuciem beznadziei.

 

„Księga Raju” stanowi swoisty dokument czasów współczesnych autorowi i świata, który został unicestwiony przez II wojnę światową. Posługując się obrazem Raju autor stworzył tak naprawdę pełną smutku satyrę na świat małych żydowskich miasteczek. Nakreślił obraz tradycji i wierzeń żydowskiego narodu, przesądów, a także sytuacji społeczno-politycznej Żydów i wielokulturowości miejsc, które zamieszkiwali. Niebo żydowskie sąsiaduje przecież z Niebem chrześcijańskim, ale mimo bliskiego sąsiedztwa nie utrzymują ze sobą kontaktów. Niektórzy mieszkańcy chrześcijańskiego raju nie kryją swego antysemityzmu. Mieszkańcy raju żydowskiego są z kolei pełni uprzedzeń i niechęci wobec gojów. A przecież Bóg jest jeden. „Do czego ci były potrzebne dwa raje, Panie Boże” - wzdycha w pewnym momencie św. Piotr.

 

Lubię tę powieść. Czytałem ją jeszcze w liceum i urzekła mnie wtedy swoim pięknem oraz melancholią.

 

Adaptacja „Księgi Raju” była wielokrotnie wystawiana na scenach polskiego teatru. W ramach Teatru Telewizji zrealizowany został też spektakl w reżyserii Roberta Glińskiego, który miał premierę w 1997 roku. Szmulka zagrał w nim Mateusz Grydlik, Szczylka - Jacek Wolszczak, Szymona Bera - Marek Walczewski, jego żonę - Grażyna Wolszczak, nauczyciela w Chederze - Jacek Rozenek, anielicę Eteł - Anna Mucha, św. Piotra - Krzysztof Kowalewski, a anielicę Perełe – Justyna Steczkowska. W spektaklu wystąpiła też plejada innych znakomitych aktorów.

 

Roman Zając
Któż jak Bóg 4/2021