logo
Wtorek, 04 października 2022 r.
imieniny:
Franciszka, Edwina, Rosławy, Rozalii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Monika M. Zając
Naród trzeźwy, naród zwycięski!
Różaniec
 


Z ks. bp. Tadeuszem Bronakowskim, przewodniczącym Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, rozmawia Monika M. Zając.

 

Jak co roku polski Episkopat apeluje do Polaków, aby w sierpniu powstrzymali się od spożywania alkoholu. Rocznie w naszej Ojczyźnie przez legalnie sprzedawany alkohol umiera prawie 11 tys. osób. To ogromne żniwo…

 

Trzeba jasno podkreślić, że pijaństwo jest grzechem, który, jak mówi słowo Boże, grozi utratą zbawienia. Nie wolno tego grzechu lekceważyć, lecz trzeba stanowczo z nim walczyć. Wielką pomocą dla osób pogrążonych w nałogach jest wytrwała modlitwa podejmowana przez wierzących w ich intencji. Ale nie tylko modlitwa. Potrzeba również ofiar duchowych, potrzeba postu. Warto w tym kontekście odpowiedzieć sobie na pytanie, czy stać mnie na decyzję o dobrowolnej abstynencji właśnie w duchu wynagrodzenia za grzechy popełnione przez nadużywających alkohol?

 

Często, borykając się z problemem alkoholowym w swoich rodzinach, podejmujemy wytrwałą modlitwę, a mimo to nie dostrzegamy zmian.

 

Odpowiedzią na to pytanie niech będą słowa, które w Dzienniczku zapisała św. s. Faustyna: „Powiedział mi Pan: Utrata każdej duszy pogrąża Mnie w śmiertelnym smutku. Zawsze Mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza Mi jest modlitwa (...) za nawrócenie dusz grzesznych; wiedz, córko moja, że ta modlitwa zawsze jest wysłuchana” (Dz. 1397).

 

A jakie zadania mógłby podjąć Żywy Różaniec, który jest zapleczem modlitewnym Kościoła, w kwestii trzeźwości?

 

Przede wszystkim nie powinniśmy nigdy się zniechęcać, lecz z ufnością powierzać tę intencję miłosiernemu Sercu Pana Jezusa przez Niepokalane Serce Maryi. Członkowie Żywego Różańca powinni stać się apostołami trzeźwości, włączając do swoich codziennych intencji tę niezwykle ważną prośbę o trzeźwość polskiego narodu.

 

Jak przestrzegać rodziny przed zachowaniami, które dają przyzwolenie na spożywanie alkoholu? Zdarza się przecież, że mama czy babcia widzi już, że syn czy wnuk ma ciągoty do alkoholu, upomina go nie raz, ale gdy przychodzą święta lub imieniny, sama w prezencie wręcza alkohol albo w ramach święta stawia go na stole.

 

Niestety, w wielu polskich rodzinach, zamiast kultury trzeźwości, panują pijackie obyczaje. Stawianie komuś alkoholu, gdy ma on problem z zachowaniem umiaru, jest wielką nieodpowiedzialnością. Jest zachęcaniem do grzechu, a w przypadku osób już uzależnionych od alkoholu jest wbijaniem przysłowiowego gwoździa do trumny. Trzeba jasno powiedzieć, że takie zachowanie jest wielkim złem.

 

Dostrzega Ksiądz Biskup nadzieję na zmianę takich tendencji?

 

Zrozumienie tego problemu i zmiana polskiej obyczajowości są zależne od wielu czynników. Tutaj chciałbym podkreślić ogromną wartość świadectwa abstynencji, dzięki której inni mogą dostrzec, że alkohol wcale nie jest potrzebny, aby radośnie, pięknie i satysfakcjonująco żyć.

 

Ktoś może jednak zapytać: po co mam decydować się na abstynencję, jeśli nie mam problemu z alkoholem?

 

Dobrowolna abstynencja od alkoholu jest formą postu podejmowanego w duchu wynagrodzenia za grzechy pijaństwa. Jest wspaniałym świadectwem wolności wewnętrznej.

 

Jest również zabezpieczeniem przed tym strasznym uzależnieniem, które grozi każdemu, kto sięga po alkohol. Jest też swoistym testem na to, jak ważny w życiu człowieka jest alkohol. Łatwość, z jaką podejmuje się decyzję o abstynencji, świadczy o braku tego problemu. Niektórzy mówią, że sierpień to „miesiąc trzeźwości”, a przecież jest to miesiąc abstynencji! Trzeźwym trzeba być przez cały rok. Kościół w Polsce prosi o ten dar, bo tylko przez abstynencję wielu możemy dojść do trzeźwości całego narodu.

 

Jednak wydaje się, że przed nami jeszcze daleka droga…

 

Dowodem na to, że w naszym narodzie dobrze się ma pijacka mentalność, jest z gruntu fałszywe przekonanie, że dobry odpoczynek jest nieodłączny od alkoholu. Są to między innymi tragiczne konsekwencje wszechobecnej reklamy piwa. Reklamy kłamliwej, demoralizującej zwłaszcza młode pokolenie. Wystarczy poczytać opinie ekspertów zajmujących się uzależnieniami, żeby zrozumieć, że alkohol jest wrogiem odpoczynku, relaksu, wrogiem relacji międzyludzkich, a także wrogiem zdrowia.

 

Powszechnie lansuje się dziś zdrowy styl życia, a jednocześnie łatwo przyzwala na zachowania prowadzące do pijaństwa, które są z nim sprzeczne, ale które – przede wszystkim – rujnują relacje, życie rodzinne. Powinniśmy od siebie więcej wymagać w upowszechnianiu trzeźwego stylu życia?

 

Za tym, żeby zachować przynajmniej okresową abstynencję od alkoholu, przemawiają nie tylko względy religijne, ale zwykły zdrowy rozsądek. Jest to coś, co sprzyja naszemu zdrowiu, naszym dobrym relacjom z innymi. W patrzeniu na sprawę trzeźwości narodu bądźmy profesjonalni, otwarci na wyniki badań naukowych. Bądźmy jednak przede wszystkim ludźmi dobrej woli, którzy troskę o trzeźwość biorą sobie mocno do serca ze względu na plagę pijaństwa, jaka u nas panuje. Pamiętajmy o słowach bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, że „naród pijany jest już powalony”. Bądźmy narodem zwycięskim, narodem trzeźwym!

 

Rozmawiała Monika M. Zając
Różaniec 7-8/2022