Jak powiedzieć rodzicom, że narzeczony ma dziecko?
Autor: ona (---.xdsl.centertel.pl)
Data: 2009-08-25 09:23
Witam,
Mam 20 lat. Od 3 lat mam chłopaka, a właściwie już narzeczonego. On ma 23 lata i trochę mu w życiu nie wyszło ponieważ ma dziecko z inną. Mnie to nie przeszkadza, ale mam problem ponieważ moi rodzice nie wiedzą o tym dziecku. Po prostu im nie mówiłam o tym, ponieważ bałam sie ich reakcji. Jak mam to zrobić??? Wiem, że powinnam powiedzieć im to od razu. Im dłużej to ukrywam tym jest coraz gorzej. Jest mi bardzo ciężko z tym. Dziwie się, że jeszcze nie dowiedzieli się od kogoś znajomego. Strasznie sie czuje. Myślę o tym bez przerwy. Nie jest łatwo mi o tym im powiedzieć, ponieważ nigdy z moimi rodzicami nie rozmawiałam na trudne tematy. Czasem miałam już powiedzieć mamie ale nagle coś jakby mnie powstrzymywało. Nie wiem co mam robić. Pomóżcie mi!!!
Re: Jak powiedzieć rodzicom, że narzeczony ma dziecko?
Autor: Verba Docent (---.adsl.inetia.pl)
Data: 2009-09-01 16:16
"Właściwie już narzeczonego".
To słówko "właściwie" robi ogromną różnicę.
Klasyczna definicja słowa "narzeczony/narzeczona", którą przyjmuję, to taka, że jest to osoba, z którą wspólnie podjęliśmy decyzję o złączeniu się węzłem sakramentalnym. To osoba "w tranzycie" niejako, ktoś, kto w przewidywalnym czasie stanie się moim mężem/żoną.
Jest się narzeczonym/narzeczoną albo nie. To tak jak z ciążą. Nie można być "właściwie już w ciąży".
Jeśli Państwo zdecydowaliście już, że w określonym czasie lub po spełnieniu określonych warunków (np. ukończenie studiów) pobieracie się i Pani akceptuje fakt, że Pani wybranek ma dziecko (ze wszystkimi tego konsekwencjami a nie na zasadzie "mnie to nie przeszkadza", bo to nie są żarty i Pani będzie w relacji, takiej lub owakiej z dzieckiem Pani męża, a nie tylko biernym świadkiem nie przeszkadzającym) to trzeba po prostu wybranka przedstawić rodzicom i powiedzieć parę słów o nim, zaznaczając to, ze ma dziecko. Inaczej się nie da.
Jeśli "właściwie" nie zdecydowaliście sie Państwo (to znaczy Pani się zdecydowała i on się zdecydował) na małżeństwo, to nie ma tematu. Milczymy i koniec. Bo w końcu, co Pani rodziców obchodzi to jakie sekrety ma ktoś, kogo z Panią "właściwie" nic nie wiąże.
Tak więc, reasumując. W pierwszym rzędzie musicie Państwo ustalić jaka jest Wasz relacja. Czy jesteście narzeczonymi czy "właściwie" narzeczonymi. I potem postąpić odpowiednio.
Widzę tu kilka problemów do rozwiązania. Po pierwsze problem, jakim jest posiadanie dziecka przez narzeczonego. I to jest poważna sprawa, dla Ciebie a nie dla Twoich rodziców. Problemem natomiast nie jest powiedzenie o tym rodzicom, robi to się normalnie, mówiąc np "Mamo, tato, mój narzeczony jest tatusiem." I tutaj pojawia się kolejny, rzeczywisty problem, tzn. Twoja odpowiedź na reakcję rodziców (niewątpliwie zaskoczonych, a pewnie i zmartwionych).
Ona, zastanów się jednak, czy Twoja ocena przyszłego narzeczonego nie jest zbyt łagodna. Powiedzieć o kimś, że mu "w życiu nie wyszło", bo ma pozamałżeńskie dziecko? A gdyby dziecko się nie urodziło, albo nawet nie zostało poczęte, to czy w tamtej sytuacji jakaś dziewczyna nie zostałaby skrzywdzona? Uważałabyś, że narzeczonemu wszystko się udało?
Ty tak na prawdę nie masz problemu z rodzicami... Serio.
Re: Jak powiedzieć rodzicom, że narzeczony ma dziecko?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data: 2009-09-01 20:18
Jedno zastrzeżenie Inko, stwierdzenie: "Mamo, tato, mój narzeczony jest tatusiem." może nadawać się do sekcji humoru Katolika, ale i doprowadzić rodziców do apopleksji. Wydaje się, że lepszym określeniem jest: "Mamo, tato, mój narzeczony ma dziecko z inną kobietą."
Słusznie się boisz reakcji rodziców. Po prostu oni już wiedzą co to znaczy "mieć dziecko", dlatego będą bardzo zmartwieni. A co oznacza twoje "Mnie to nie przeszkadza"? Czy nie przeszkadza ci tylko to, że miał życie seksualne przed spotkaniem z tobą? Czy nie przeszkadza ci też, że co najmniej przez 18 lat z obowiązku musi płacić alimenty, a z dobrego serca może dłużej. Także wtedy, gdy tobie będzie brakować pieniędzy na książki dla waszego wspólnego dziecka. Jeśli wasze dziecko będzie błagać o komórkę, komputer, wieżę, a mąż kupi komórkę najpierw tamtemu dziecku, bo starsze, - dalej nie będzie ci to przeszkadzać? A jeśli nic nie będzie chciał tamtemu kupić, czy to też nie będzie ci przeszkadzać? Nie pomyślisz, że może odejść do innej, a o twoim dziecku zapomni równie łatwo? A jeśli będziesz potrzebowała, żeby mąż pobył z waszym dzieckiem, a tamto, pierwsze, będzie chore - i to nie z tobą, ale z tamtą dziewczyną, będą siedzieć przy łóżeczku dziecka? Chodzi mi o to, czy wiesz co naprawdę znaczy, że on ma dziecko. Chodzi mi o to, czy jesteś gotowa na prawdziwą rozmowę z rodzicami, a nie na niepotrzebną walkę. Tak, oni będą się tym bardzo martwić. A ty nie? Powinnaś, wtedy byś lepiej zrozumiała rodziców.
Dochodzi do tego kto kogo rzucił, czy to nie była ucieczka od odpowiedzialności twojego chłopaka. Czy możesz na nim polegać. O to wszystko spytają rodzice. Na te pytania sama musisz wcześniej sobie odpowiedzieć. Też na pytania: czy on chce mieć jeszcze inne dzieci.
A jak powiedzieć rodzicom? Zaczęłabym nie od trudnego tematu, tylko pięknego. Siadasz przy mamie i mówisz, że coraz bardziej przyglądasz się rodzicom i doceniasz ich. Bo niedługo weźmiecie ślub i sama zostaniesz matką, za rok, dwa, trzy. Chciałabyś być dobrą matką, ale musisz się jeszcze wiele nauczyć. I tutaj wstawka o mężu, który przeżył więcej niż ty i mówi, że chciałby drugie wychowywać, mieć obok, budzić się przy nim. (A chciałby?). Że tamtego mu brak i dziewczyny nie kocha, ale trudno mu, że dziecko jest gdzieś daleko. (A jest mu trudno?)
Albo z innej strony: spytaj o radę. Rodzice lubią być pytani o radę. Powiedz jak bardzo go kochasz. Spytaj, jakie widzą w tej sytuacji problemy, do których się musisz przygotować. Oni to i tak powiedzą, ale gdy cicho o to zapytasz, to i oni ciszej to wypowiedzą.
Jeśli będą niedługo zaręczyny, to przed pierwszą wizytą przyszłych teściów u twoich rodziców - musisz powiedzieć. Jeśli wszystko jeszcze dalekie i może się rozlecieć - to po co zdradzać cudze tajemnice. Jeśli już jest po zaręczynach - to koniecznie, jak najszybciej.
Naprawdę wolisz, żeby dowiedzieli się od obcych? Poczują się zlekceważeni, upokorzeni. To stanie między nimi a wami. Może przez to nie potrafią polubić twojego chłopaka, a to w przyszłości będzie ważne. Jeśli myślisz już o ślubie, to bądź dorosła. W życiu będzie wiele trudnych sytuacji.