logo
Poniedziałek, 11 grudnia 2017
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: Kasia (24 l.) (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2017-11-28 16:48

Witam wszystkich. Mam na imię Kasia i mam 24 lata. Niedawno zaręczyłam się z chłopakiem, z którym jestem 4 lata. Jednak gdy zapytał czy zostanę jego żona w ogóle nie cieszyłam się z tego. Zero emocji. Serio. Ciągle mam wątpliwości, czy dobrze zrobiłam zgadzając się i przyjmując oświadczyny, bo wyobrażając sobie nasz ślub i dalsze życie, w mojej głowie widzę takie duże NIE. Jednak kiedy podejmuję z nim o tym rozmowę, jest mi po prostu przykro, że kiedy zerwę to go zrobię, a nie chcę żeby cierpiał. Cały czas mnie to męczy, o niczym innym nie myślę. Po prostu już nie mogę wytrzymać z tym. Z jednej strony raczej nie powinnam mieć wątpliwości więc w sumie odpowiedź jest jasna. Ale z drugiej naprawdę nie chce go skrzywdzić i chyba boję się samotności, i tego co ludzie powiedzą.

 Re: Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: danusia (178.219.104.---)
Data:   2017-11-28 18:42

Kasiu, polecam bardzo potrzebne dla odpowiedzi na pytania które kierujesz wobec siebie i chłopaka. Wysłuchaj i wprowadź w życie:

Trudne związki - czy warto? - ks. Sławomir Kostrzewa:
https://www.youtube.com/watch?v=UgWc8XuMkW8

 Re: Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: barbara (---.siedlce.vectranet.pl)
Data:   2017-11-29 17:20

Nie powinno wychodzić się za mąż:
- z litości,
- z nieśmiałości (bo nie śmiem mu tego powiedzieć),
- bo co ludzie powiedzą,
- z obawy przed samotnością.

Boisz się chłopaka skrzywdzić. A nie skrzywdzisz go wychodząc za niego? Jeśli mu odmówisz, będzie go bolało, poczuje się urażony, może cię znienawidzi. Ale to wszystko może się też stać, jak za niego wyjdziesz nie kochając go.

 Re: Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: Asia (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2017-11-29 18:40

Czy Ty naprawdę go kochasz? Może trzeba sobie najpierw zadać takie pytanie. Czy to nie jest tak, że już się trochę przez te cztery lata przyzwyczaiłaś, że zawsze jest i nie jesteś sama. Jeżeli nie ma w tym związku miłości, to dobrze by było przemyśleć swoją decyzję, bo wcześniej czy później to wyjdzie. A wtedy obydwoje będziecie bardziej poranieni i on będzie miał do ciebie żal, że pozwoliłaś mu wierzyć tą miłość.

 Re: Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: Kasia (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2017-11-29 21:16

Już sama nie wiem czy to miłość czy przyzwyczajenie. On mnie przekonuje, że te wątpliwości miną i on się o to postara. Ale przecież nie można nikogo zmusić do miłości. Boję się, że go zranię, że coś sobie zrobi przez to. A tego bym nie przeżyła.

 Re: Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: . (---.wtvk.pl)
Data:   2017-11-30 17:40

Uczciwość wobec niego i samej siebie nakazuje zerwać zaręczyny.

A jak się tak bardzo postara, że aż Ty będziesz pewna, to wtedy może oświadczyć się ponownie :-)

Wydaje mi się, że pozostając w takiej niejasnej relacji krzywdzisz bardzo i jego i siebie.

 Re: Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: n (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2017-12-02 00:16

A chciałabyś, żeby on w takim stanie, z takimi wątpliwościami jak Ty, ożenił się z Tobą? To jest jedna z najbardziej poważnych decyzji życiowych i podejmowanie jej z takim bagażem wątpliwości wydaje mi się wysoce nieodpowiedzialne i egoistyczne. Wychodząc za mąż za kogoś z lęku przed samotnością jest wielką nieuczciwością na dzień dobry małżeństwa. I objawem braku miłości. W miłości nie ma lęku, a w Tobie tego lęku tak dużo, że trudno dostrzec miłość w tym co piszesz. Kolejnym lękiem jest lęk, że sobie coś zrobi, gdy zerwiesz zaręczyny. Zobacz z jakich Ty powodów myślisz, żeby wyjść za mąż za niego. To jest poważne, Kasia? Tylko nie miej później do nikogo pretensji, tylko do samej siebie, gdy będziesz widziała, jak unieszczęśliwiasz drugiego człowieka, będąc sama nieszczęśliwą. Stań w prawdzie i za tą prawdą pójdź. Bez prawdy będziesz niewolnikiem samej siebie do końca życia. Warto tak to życie marnować na własne życzenie? Strach ma tylko wielkie oczy, a panem strachu jest szatan. Bojąc się prawdy jemu służysz. Boisz się z lęku, więc trwasz w iluzji, fałszu i dalej w to brniesz. Możesz tą drogą iść i w końcu będzie za późno na zmianę, bo staniesz na ślubnym kobiercu ślubując "na dobre i na złe" wierność komuś, komu nie jesteś gotowa to obiecać. Wybieraj czy dalej chcesz być służącą szatana czy wolnym człowiekiem i przyjacielem Boga. Bardzo jasna sytuacja. Nie ma środka. Wybierasz to albo tamto. Prawdę albo fałsz. Lęk albo miłość odpowiedzialną do samej siebie i do drugiego człowieka. Mądrość albo głupotę. Wolność albo wyniszczającą niewolę. Trafnych wyborów w życiu Ci życzę na miarę dojrzałego, odpowiedzialnego, odważnego i uczciwego człowieka. Każdy kowalem swojego losu...

 Re: Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: Tomasz (---.toya.net.pl)
Data:   2017-12-02 20:11

Proszę dać sobie spokój.prawda jest brutalna. Malzenstwo to nie "się jakoś ułoży" zresztą kursy przedmałżeńskie o tym mówią.Czy byla Pani juz na nich? Fajnie mi ksiądz mówił, że będzie czasem mówił zniechęcająco do małżeństwa. Byliśmy trochę w szoku. Ale potem to zrozumieliśmy i miał rację.

 Re: Zerwać zaręczyny? W sumie odpowiedź jest jasna.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2017-12-06 21:12

"Boję się, (...) że coś sobie zrobi przez to"
Jeśli chłopak coś sobie zrobi przez zerwane zaręczyny, to znaczy, że nie jest dojrzały do małżeństwa.
Jeśli straszy, że coś zrobi (nie piszesz o tym, więc nie wiem, czy tak jest) - wiać czym prędzej, bo na szantażu nie zbuduje się relacji.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: