logo
Środa, 20 czerwca 2018 r.
imieniny:
Bogny, Rafaeli, Rafała, Benigny, Florentyny, Sylweriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

ISMCH

___________________
 
 reklama
 


 

***

Człowiek pyta:

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?
Mt 19,16

***

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XXIV, O SĄDZIE I KARZE ZA GRZECHY
 
1. We wszystkich sprawach myśl o końcu i wyobrażaj sobie, że stoisz przed surowym Sędzią, przed którym nic nie da się ukryć, którego nie zjednają dary, który nie przyjmuje żadnych wyjaśnień i który sądzić będzie sprawiedliwie Iz 11,4. O nieszczęsny i głupi grzeszny człowieku, cóż odpowiesz Bogu, znającemu wszystkie twe winy Hi 31,14, skoro teraz przeraża cię zagniewane oblicze człowieka?

 Czemu nie myślisz zawczasu o dniu Sądu, kiedy to nikt nie dostanie adwokata, aby go wytłumaczył lub obronił, ale każdy sam będzie stał ze swoim brzemieniem winy? Ga 6,5. Teraz jeszcze twoja praca może być owocna, żal przyjęty, westchnienie usłyszane, a ból naprawiający krzywdę i oczyszczający.

2. Wielki i uzdrawiający czyściec nosi w sobie człowiek cierpliwy, który doznając krzywdy, więcej ubolewa nad winą krzywdziciela niż nad własną krzywdą, który modli się gorąco za swoich prześladowców Mt 5,44, z całego serca wybacza winy i nie waha się prosić innych o przebaczenie Mt 18,35, który raczej lituje się nad ludźmi, niż się na nich gniewa, który siebie samego ujarzmia i stara zawsze podporządkować ciało sprawom ducha.

 Lepiej jest teraz oczyścić się z grzechu i pozbyć się win, niż liczyć na przyszłe oczyszczenie. Naprawdę, sami się oszukujemy przez nasze niepowściągliwe przywiązanie do ciała.

3. Cóż innego trawić będzie ogień jak nie twoje grzechy? Im więcej tutaj sobie pozwalasz i idziesz za zachceniami ciała, tym srożej potem będziesz płacić i więcej przygotowujesz drew na upalenie Mdr 11,17. Przez co człowiek grzeszy, to samo będzie mu najsroższą karą.

Leniwych poganiać tam będą bicze płonące, a żarłoków dręczyć będzie głód i pragnienie. Rozpustników i rozkoszników pogrążą tam w rozpalonej smole i siarce smrodliwej, a zawistnicy wyć będą z bólu jak wściekłe psy.

4. Każdy grzech będzie miał własną swoją udrękę. Pyszni doznawać będą największego poniżenia, a chciwcy pokosztują najsroższej nędzy. Tam jedna godzina kary cięższa będzie niż sto lat gorzkiej pokuty tutaj.

Tam nie ma spoczynku, nie ma ochłody dla potępionych, tu przecież czasem przerywa się pracę, czasem przyjaciel pocieszy. Drżyj więc i żałuj za swe winy, abyś w dzień Sądu znalazł się bezpiecznie wśród błogosławionych. Wtedy bowiem sprawiedliwi staną z wielką odwagą naprzeciw tych, którzy ich uciskali i gnębili Mdr 5,1. Wtedy sędzią będzie ten, kto tutaj pokornie poddaje się osądom ludzi. Wtedy biedny i skromny stać będzie z wielką ufnością, a z wielkim lękiem pyszny.

5. Wtedy się okaże, że mądry był ten, kto w życiu uczynił się jakby głupim i wzgardzonym dla Chrystusa 1 Kor 4,10. Wtedy wszelkie cierpienie znoszone cierpliwie wyda się piękne, a wszelka niesprawiedliwość zatrzaśnie usta Ps 107(106),42. Wtedy radować się będzie pobożny, a zasmuci się bezbożnik. Wtedy ciało umartwione rozkwitnie bardziej, niż gdyby karmione było samymi przysmakami.

Wtedy zajaśnieje odzież uboga, a zszarzeje najwspanialsza szata. Wtedy domek ubogi piękniejszy się stanie niż złocone pałace. Wtedy więcej się przyda wytrwała cierpliwość niż cała potęga świata. Wtedy wyżej wzniesione będzie zwykłe posłuszeństwo niż wszelka chytrość doczesna.

6. Wtedy więcej będzie radości z czystego i prawego sumienia niż z uczonej filozofii. Wtedy ważniejsze będzie wzgardzenie bogactwem niż wszelkie skarby ziemskie. Wtedy więcej znajdziesz radości z pobożnej modlitwy niż z najwytworniejszej biesiady. Wtedy cieszyć się będziesz więcej z milczenia niż z długiej przemowy. 

Wtedy więcej znaczyć będą dobre czyny niż piękne słowa. Wtedy piękniejsze będzie życie surowe i ciężka pokuta niż wszelkie ziemskie zachwyty. Ucz się teraz znosić drobne cierpienia, abyś kiedyś uwolniony był od daleko cięższych. Tu najpierw wypróbuj, co mógłbyś poczuć później.

Jeżeli teraz tak mało znieść potrafisz, jak zdołasz udźwignąć męki wieczyste? Jeżeli jesteś niewytrzymały nawet na mały ból, to cóż będzie z mękami piekła? A przecież nie można mieć dwóch rzeczy naraz: zażywać rozkoszy na świecie, a potem królować razem z Chrystusem.

7. Gdybyś zawsze aż do dziś dnia żył wśród zaszczytów i rozkoszy, cóż by ci z tego przyszło, gdybyś już teraz musiał umrzeć? Wszystko to marność oprócz tego, aby miłować Boga i Jemu tylko służyć Koh 1,2; Pwt 6,13; Mt 4,10.

Kto bowiem kocha Boga z całego serca, temu niestraszna ani śmierć, ani tortury, ani sąd, ani piekło, bo doskonała miłość Boga daje niezawodny dostęp do Niego. Ten zaś, kogo jeszcze nęci grzech, nie dziw, że lęka się śmierci i sądu.

A przecież nie jest to źle, że jeśli miłość nie odwiedzie cię od złego, to chociaż powstrzyma przed nim strach przed piekłem. Kto lekceważy bojaźń Boga, nie zdoła dłużej wytrwać w dobrym, ale prędzej czy później wpadnie w diabelskie sidła 1 Tm 6,9.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

Patron Dnia



św. Sylweriusz
 
papież i męczennik

Św. Sylweriusz był dopiero subdiakonem, kiedy po śmierci papieża św. Agapita I w roku 536 wybrano go papieżem. Wkrótce potem pod bramami Rzymu pojawił się zwycięski Belizariusz, wódz wojsk cesarza Justyniana. Za namową papieża Sylweriusza senat i lud wpuścili Belizariusza do miasta. Cesarzowa Teodora, która faworyzowała sektę acefalów, usiłowała skłonić papieża do udzielenia cichego poparcia jej stronnictwu. Chociaż św. Sylweriusz przewidywał, że opór może kosztować go życie, nie dał się omamić. Cesarzowa weszła więc w intrygi z Wigiliuszem, archidiakonem Kościoła rzymskiego, obiecując mu papiestwo, gdyby potępił sobór w Chalcedonie. Uzyskała na to jego zgodę. Wysłała zatem archidiakona do Rzymu z listem do Belizariusza, nakazującym mu wypędzenie św. Sylweriusza i doprowadzenie do tego, by papieżem został wybrany Wigiliusz. Posłużywszy się podstępem, wrogowie wywieźli św. Sylweriusza do Patery w Grecji, Wigiliusz został papieżem. Kiedy cesarz Justynian dowiedział się o prawdziwym stanie rzeczy, nakazał odesłać św. Sylweriusza z powrotem do Rzymu. Wrogowie jednak zatrzymali go w czasie podróży, a Wigiliusz kazał osadzić go na odludnej wyspie pod Neapolem. Św. Sylweriusz umarł tam wkrótce potem w roku 537. Ironia losu sprawiła, że jego śmierć nie przyniosła korzyści heretykom, Wigiliusz bowiem, zostawszy papieżem, przestał się z nimi liczyć.

jutro: św. Alojzego

wczoraj
dziś
jutro