logo
Sobota, 23 czerwca 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Pomoc przyjacielowi
Autor: Sandra (---.dynamic-ww-04.vectranet.pl)
Data:   2017-09-07 18:22

Witam. Mam do pastwa takie pytanie. Nie powinno si odmawia pomocy bliniemu, fakt. Ale prawda jest taka, e kady ma swoje wasne ycie i nie moe by cigle na zawoanie kadego. Fajnie jest pomaga, ale jeli istnieje taka moliwo. Takie jest moje zdanie. Ostatnio mj przyjaciel obrazi si na mnie za to, e mu nie pomogam. Zmaga si z depresj, czasami chce si ci. Wanie wtedy mia ochot to zrobi i do mnie dzwoni. Nie daam rady odebra, bo byam strasznie zajta. Pniej odczytaam SMS'y, ale no nie miaam jak wyj. Musiaam koniecznie co zrobi na jutrzejszy dzie, byam zmczona. Jednak on twierdzi, e nic mnie nie usprawiedliwia i powinnam wszystko rzuci, eby mu pomc. Czy to tak faktycznie jest? Ja po prostu uznaam, e skoro ja nie mam czasu to moe porozmawia z kim innym, np. rodzice, inni nasi przyjaciele. On nie ma tylko mnie. A ja po prostu naprawd nie miaam chci wychodzi z domu i musiaam wane rzeczy zrobi na jutrzejszy dzie. Wkurza mnie troch, e on uwaa, e bd na kade jego zawoanie i trzymam telefon cay czas "przy tyku". Co pastwo sdz o te sytuacji?

 Re: Pomoc przyjacielowi
Autor: A2 (---.dynamic-ww-11.vectranet.pl)
Data:   2017-09-07 20:10

Przyjaciel koniecznie wymaga psychologa. Nie masz winy, nie jeste stra poarn - 24h 7/7.

 Re: Pomoc przyjacielowi
Autor: danusia (178.219.104.---)
Data:   2017-09-07 20:11

Sandro dobrze, e przyjaciel obrazi si, bo to znak, e pokazaa mu granice Twojej autonomii. W pikny sposb mu pokazaa, wiadczy to, o Twojej dojrzaoci. Nie martw si, on to zrozumie i sobie poradzi. Przyja to nie wodzenie za nos jednego przez drugiego. Przyja to wsplny kierunek w pasji oraz w dojrzewaniu naszego czowieczestwa. Dobranie si w swoich problemach jest chyba istotne tzw. grupy wsparcia, lepiej si rozumiemy. To, o czym piszesz, to raczej wyglda nie na przyja, a na opiek nad osob chor. Myl, e jest to niezwykle trudne i odpowiedzialne w sytuacji, kiedy nie posiadamy konkretnej wiedzy na temat zachowa osb, ktre potrzebuj pomocy ju, tu i teraz. Wtedy zalecane jest dobranie si w swoich problemach tzw. grupy wsparcia, w wyniku czego lepiej si rozumiemy.

 Re: Pomoc przyjacielowi
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2017-09-07 20:15

Sandra, nie podajesz wieku, ale przypuszczam, e Ty i Twj przyjaciel jestecie modymi ludmi. Jeeli - jak piszesz - kolega zmaga si z depresj, to oczywicie rodowisko moe by pomocne, ale przede wszystkim powinien by pod opiek psychiatry/psychologa. Zalenie od stopnia zayoci z koleg i jego rodzin, moesz na temat znanych Ci skonnoci do samookaleczania czy innych zachowa destrukcyjnych porozmawia z nimi.
Masz prawo do wasnego ycia, planw i gospodarowania swoim czasem. Czowiek nie moe by winiem komunikatorw. Dla wasnego dobra warto niekiedy wyczy je, by poby sam na sam ze sob.
Owszem, ycie towarzyskie jak rwnie wsparcie blinich w problemach jest potrzebne, ale w problemach depresji jako zdiagnozowanej choroby nie masz obowizku bycia "terapeut". To wielka odpowiedzialno za drugiego czowieka jak rwnie obcienie psychiczne dla Ciebie.
Jeeli bdziesz dostpna i odbierzesz niepokojcy sygna, to oczywicie nie lekcewa. W miar moliwoci, okolicznoci i umiejtnoci pom, choby przez powiadomienie rodziny, powiadomienie odpowiednich sub czy w sytuacjach mniej zagraajcych osobist rozmow czy spotkaniem.
W opisanej sytuacji nie czy sobie wyrzutw, jak rwnie nie daj si wpdzi w poczucie winy. Nie miaa moliwoci i tyle. Myl, e gdyby w sms nawet odebranym po jakim czasie bya znacznie powaniejsza groba, to porzuciaby wasne zajcia i pospieszya z pomoc.
Wyglda to na emocjonalny szanta. Moe z jego strony jak form zaangaowania uczuciowego?

 Re: Pomoc przyjacielowi
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2017-09-07 20:56

Masz kocha innych dokadnie tak, jak siebie. Nie wolno Ci innych kocha bardziej, a tego ewidentnie chce Twj przyjaciel.

 Re: Pomoc przyjacielowi
Autor: Sandra (---.146.34.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2017-09-09 14:16

Mamy po 18 lat. Chodzimy razem do szkoy. Jest on pod opiek psychologa, bierze jakie leki od psychiatry, jego rodzice o wszystkim wiedz. Z tego co mi mwi zawsze mwi mamie jak si potnie albo bdzie mia myli samobjcze, w niej ma najwiksze oparcie. Dla mnie te jest trudne takie pomaganie, bo ja nawet nie wiem co mwi, jak pomc. Ja po prostu tego nie rozumiem. Wszystko jest w porzdku, nagle mu pryska humor i chce sobie co zrobi jak nawet nic si nie stao. Wic no nie wiem jakie pocieszenie da.

 Re: Pomoc przyjacielowi
Autor: Sandra (---.146.34.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2017-09-09 14:22

Jeszcze mi miertelnie przeszkadza to, e on prawie codziennie chce si widywa, a ja jestem osob bardziej "domow" i nie chce mi si w dzie w dzie wychodzi na zawoanie. Jeszcze jak powiem wprost "Nie chc mi si dzisiaj wyj, nie mam nastroju, wol zosta w domu" to nie przechodzi. Naciska na mnie strasznie, a ja nie majc ju si si zapiera zgadzam si. Wiem, jestem mao asertywna... Przez to zaczam notorycznie kama. Odbieram i mwi np.e jestem u rodziny, wymiotuje, itd. Rodzicw te namawiam do kamstwa, eby w razie gdyby przyszed powiedzieli, e mnie nie ma. To jest te ju mczce, bo za kadym razem nie wiem jaki kit mu wcisn. Albo zamiast klamania, wyczam telefon, lecz to te rednie rozwizanie.

To nie jest tak, e nie lubi si z nim spotyka, bo bardzo lubi. Ale co za duo to nie zdrowo. Mi wystarcz dwa spotkania, ew. trzy na tydzie, a nie non stop. Jeszcze tak niefortunnie on nale na spotkanie zawsze kiedy chce sobie odpoczywa albo robi co innego.

Nie wiem jak zmieni t sytuacj :(

 Re: Pomoc przyjacielowi
Autor: Estera (31.25.249.---)
Data:   2017-09-12 12:27

Sandra, nie Ty jeste od tego, eby pomaga takiej osobie. Tu s potrzebni specjalici i osoby dorose, silne psychicznie, ktre nie dadz si zmanipulowa. Bo to, co on robi, to typowa manipulacja. Dobrze, e unikasz kontaktu z koleg. Twoje "nie" powinno by przez niego akceptowane. Jeli nie jest - to on ma problem, nie Ty.
Moim zdaniem dobrze byoby zupenie urwa kontakt na jaki czas - po to, eby kolega nauczy si radzi sobie bez Ciebie. Bo te na dusz met taka relacja bdzie dla Ciebie niszczca (waciwie to ju jest).

 Odpowiedz na t wiadomo
 Twoje imi:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: