logo
Niedziela, 26 lutego 2017 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
__________________

 
___________________
 
 reklama
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 

Zaprenumeruj medytację


Medytacja tygodnia



VIII Niedziela Zwykła, rok A

26 lutego  2017 r.

I  Lectio: 
Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego – miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie! Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary? Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy».
(Mt 6,24-34)

 

II  Meditatio: 
Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: "Co Bóg mówi do mnie?"

Patrząc po ilości ludzi odwiedzających codziennie, także w niedzielę, galerie handlowe czy supermarkety nasze zatroskanie o to co mamy jeść, pić, w co się przyodziewać wcale nie słabnie, ale wręcz przeciwnie wydaje się, że wzrasta. Temu zatroskaniu poświęcamy bardzo dużo czasu i wydajemy na jego zaspokojenie niemałe pieniądze. To prawda, że aby żyć, trzeba jeść i pić. Także odpowiedni ubiór potrzebny jest, aby funkcjonować w społeczności. Ale po co nam wypełnione po brzegi żywnością lodówki, żywnością, z której część się zepsuje i będzie trzeba ją wyrzucić. Po co nam szafy, gdzie nie ma miejsca, aby pomieścić, co rusz kupowane nowe kreacje, często na jeden wieczór a potem w odstawkę. Pan Jezus nas ludzi wiary uwrażliwia na to, abyśmy główne siły naszego zatroskania skierowali ku sprawom Bożego królestwa i jego sprawiedliwości, ufając, że także przyziemne sprawy, nasze potrzeby takie jak jedzenie, picie czy ubiór z Bożą pomocą będą należycie zaspokojone.

Jak wygląda moje, codzienne zatroskanie o ubiór, jedzenie i picie? Owszem troszczę się o nie, zabiegam, ale potrafię zachować umiar i zdrowy rozsądek, unikając przesady czy rozrzutności w tym względzie? Czy troszcząc się o pokarm dla ciała, pamiętam o trosce o pokarm dla ducha i dbam o codzienną modlitwę, lekturę Bożego słowa? Czy nie jest tak, że moja lodówka jest pełna żywności i napojów a w szafach ledwo się mieści nabyta odzież, za to moje serce jest puste, można tam odnaleźć co najwyżej jakieś resztki Bożej łaski? Czy niedziela, Dzień Pański to czas mojej szczególnej troski o relację z Panem Bogiem i najbliższymi? Czy tego dnia jak ognia unikam tego wszystkiego, co mogłoby mi w tym przeszkodzić, zakłócić moje pogłębianie i umacnianie relacji z Panem? Czy troszcząc się o jedzenie, picie czy ubiór potrafię zakupioną żywnością czy ubraniami podzielić się z tymi, którym ich brukuje? Czy w swoim zatroskaniu nie jestem egoistą? Czy potrafię się cieszyć kupując sobie jakiś nowy ciuch, ale jeszcze bardziej kiedy dzięki mojej modlitwie i innych duchowych zabiegach mój bliźni, który w życiu się pogubił, odnajduje się i wraca do dobrego życia?

Polecę Bogu tych, co „zbytnio” troszczą się o sprawy materialne, prosząc o łaskę opamiętania i umiaru. Zastanowię się, czy sam takiej modlitwy nie potrzebuję? Pomyślę, jak mogę lepiej zaangażować się w sprawy Bożego Królestwa. 
 

III  Oratio: 
Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie – owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:

W Bogu zbawienie moje i chwała,
Bóg opoką mocy mojej i moją ucieczką.
W każdym czasie jemu ufaj, narodzie.
Przed Nim wylejcie wasze serca...
(Ps 62,8-9)

IV  Contemplatio:
Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia:

Jedynie w Bogu spokój znajdzie dusza

***
 

   

 
opracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS 
duszpasterz Centrum Formacji Duchowej,
autor książek:
    
   
   

Poznaj lepiej praktykę kontemplacji ewangelicznej według Lectio Divina
Polecane pozycje pomocne w praktyce modlitwy Słowem Bożym
Zaprenumeruj medytację
 

Copyright (C) www.Katolik.pl 2000-2017



Patron Dnia



św. Porfiriusz
 
biskup

Św. Porfiriusz urodził się w Tesalonice w Macedonii. W roku 378 opuścił dom i poświęcił się Bogu w gronie egipskich mnichów. Pięć lat później udał się do Jerozolimy, gdzie zamieszkał w pieczarze nad rzeką Jordan. Pewnego dnia, kiedy modlił się na Górze Kalwarii, został cudownie uzdrowiony z choroby. W roku 393 biskup Jerozolimy, wbrew woli świętego, wyświęcił go na księdza i wyznaczył mu opiekę nad Świętym Krzyżem. W trzy lata później, arcybiskup Cezarei wymógł na świętym, aby przyjął godność biskupa w Gazie. Dokładał wszelkich starań, aby pogaństwo wykorzenić całkowicie. Za zgodą cesarzowej Eudoksji zburzył świątynię Marnasa w Gazie i na jej miejscu zbudował wielki kościół, który poświęcił w roku 408. Św. Porfiriusz umarł 26 lutego 420 roku.

jutro: św. Gabriela

wczoraj
dziś
jutro