logo
Czwartek, 30 czerwca 2016 r.
imieniny:
Arnolda, Emilii, Lucyny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

skrzynka intencji

___________________
 

reklama
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 

Zaprenumeruj medytację


Medytacja tygodnia



XIV NIEDZIELA ZWYKŁA 
– rok C
7 lipca 2016 r.


I  Lectio: 
Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty.

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: ”Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: »Pokój temu domowi«. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają; bo zasługuje robotnik na swą zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co Wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: »Przybliżyło się do was królestwo Boże«. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: »Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże«. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu”. Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: ”Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają”. Wtedy rzekł do nich: ”Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”.

(Łk 10,1-12.17-20

 

II  Meditatio: 
Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: "Co Bóg mówi do mnie?"

 

Pan Jezus w obrazie żniw wyraża swą wielką troskę o los ludzkich serc. On pragnie, aby żadne z nich się nie zagubiło, zostało zmarnowane, ale trafiło w Boże ręce. Wzywa więc swoich uczniów wszystkich czasów do modlitwy o odpowiednią liczbę robotników, którzy w Jego imieniu zadbają, aby wszystkie kłosy ludzkich serc trafiły do Bożego spichlerza. 

Jeżeli czuję się uczniem Pana Jezusa, dzielę Jego troski, także i tę, modlę się więc o nowych robotników do zebrania Bożego żniwa. Czy w tej modlitwie nie ustaję, nie zniechęcam, choć wydaje się, że jej efekty są niewielkie, marne, na moich oczach maleje liczba powołań? Czy wspieram modlitwą także tych, którzy przyjęli Boże wezwanie i pracują na Bożym żniwie o wytrwałość, solidność, gorliwość?

Jednym z zadań powierzonych przez Pana Jezusa wysłanym z misją siedemdziesięciu dwu uczniom była troska o chorych: „uzdrawiajcie chorych”. Pan Jezus z troski o chorych nie zwolnił swych uczniów. Ona obowiązuje także w moich czasach. 

Czy o tym pamiętam? Czy tak jak potrafię niosę chorym ulgę w ich cierpieniu? Czy mogą liczyć na moją modlitwę, obecność, pomoc w zrobieniu i podaniu przysłowiowej herbaty? Czy w postawie względem chorych nie jestem często bardziej niewydolny niż Narodowy Fundusz Zdrowia? Czy jako chory sam jestem wdzięczny innym za wszelkie przejawy troski i pomocy?

Pan Jezus ostrzega tych, którzy swoje serca, drzwi domostw i bramy miast zamkną przed głosicielami Ewangelii. Nawet Sodoma i jej mieszkańcy mogą liczyć na łagodniejszy wymiar kary w dniu sądu niż mieszkańcy tych miejscowości. Zresztą, nie trzeba czekać do dnia sądu. Te miejsca i ich mieszkańcy, którzy odrzucają Ewangelię, już teraz skazują siebie na życie uwikłane w grzech, na życie jałowe i bezowocne.

Czy nie należę do tej grupy? Czy odrzuciwszy naukę Ewangelii, nie usiłuję żyć według pomysłów tego świata? Czy nie odrzucam Ewangelii, bo boję się kary w dniu sądu, czy dlatego, że jestem głęboko przekonany, że to jedyny sposób na piękne i owocne życie? Czy doświadczam tego, że wybierając życie według prawideł Ewangelii, wcale nie jest mi tak po ludzku lżej czy łatwiej a często wręcz odwrotnie, pomimo tego nie wycofuję się z obranej drogi, ewangelicznej drogi? 

Pomodlę się o nowe powołania do Bożej służby. Polecę Panu Bogu przebywających na wakacjach, urlopach prosząc dla nich o dobrą pogodę, godny, owocny czas wypoczynku.
 

III  Oratio: 
Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie – owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:


 

Morze na suchy ląd zamienił,
pieszo przeszli przez rzekę:
Nim się przeto radujmy!
Jego potęga włada na wieki... 

(Ps 71,3-4)


IV  Contemplatio:
Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia:


N
iech cała ziemia chwali swego Boga


Wszystkim życzę udanego, wakacyjnego odpoczynku. Pamiętajcie! Udany odpoczynek tak jak udane życie czy praca może być tylko z Bogiem w sercu.

ks. Ryszard SDS

***

   

 
opracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS 
duszpasterz Centrum Formacji Duchowej,
autor książek:
           
   
   

Poznaj lepiej praktykę kontemplacji ewangelicznej według Lectio Divina
Polecane pozycje pomocne w praktyce modlitwy Słowem Bożym
Zaprenumeruj medytację
 

Copyright (C) www.Katolik.pl 2000-2016



Patron Dnia



Pierwsi męczennicy Kościoła Rzymskiego

Z różnych i poważnych przyczyn Kościół reformując kalendarz liturgiczny wykreślił z niego wiele imion dawnych męczenników. Zamiast tego obchodzi się obecnie w dniu następującym po uroczystości św. Piotra i Pawła święto pierwszych męczenników chrześcijańskich, którzy ponieśli śmierć w cyrku rzymskim w czasie prześladowań za panowania Nerona w roku 64. Cokolwiek było prawdziwą przyczyną pożaru, który wybuchł na Palestynie od strony wzgórza Celius i niszczył miasto przez sześć dni i siedem nocy, niegodziwy cesarz obciążył odpowiedzialnością za to chrześcijan. Większość z nich rekrutowała się spośród niewolników, wyzwoleńców i przybyszów z innych krain. Zastosowano wobec nich okrutne represje i bezlitosne prześladowania. Ofiary rzucano dzikim zwierzętom na pożarcie lub palono jak żywe pochodnie. Wywołało to w końcu oburzenie nawet wśród pogan, co stwierdził w swoich pismach Tacyt. Od roku 1923 święto męczenników chrześcijańskich było obchodzone 27 czerwca w Rzymie.


jutro: św. Ottona

wczoraj
dziś
jutro