logo
Czwartek, 19 lipca 2018 r.
imieniny:
Alfreny, Rufina, Wincentego, Arseniusza, Makryny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Magdalena Urlich
Czy umiesz prosić?
Droga
 
fot. Ajcespedes, Hand | Pixabay (cc)


To jasne, że potrzebujemy siebie nawzajem! Wyrazem tego jest proszenie o pomoc.
 
Z proszeniem jest tak: ile osób, tyle podejść do sprawy. Niektórzy nie lubią innych o nic prosić. Boją się, co ktoś o nich pomyśli. Że oceni: nieporadny, niezdara. Albo przeciwnie: bezczelny, roszczeniowa. Czasem zanim zdecydujemy się prosić, pojawia się lęk przed tym, że za bardzo obciążymy kogoś naszym problemem. Albo niepewność, czy ktoś mówi „tak”, bo naprawdę chce pomóc, czy tylko nie potrafi powiedzieć „nie”. Albo obawa przed zaciągnięciem zobowiązania: ty pomożesz mi teraz, a potem ja nie będę mogła odmówić tobie. Lub zobowiązanie będzie tak duże, że nie będę mogła ci się odwdzięczyć. Hamujących myśli może być wiele. To pierwszy biegun. Na drugim biegunie są ci, którzy lubią prosić o pomoc i przychodzi im to łatwo. Traktują prośbę jako zaproszenie do relacji, do współuczestniczenia w swoim życiu. Sami też lubią, gdy ktoś ich prosi, bo czują się potrzebni i lubią się dzielić tym, co mają i potrafią. Gdzie między tymi biegunami jesteś ty?
 
Prosisz czy żądasz?
 
To bardzo ważne rozróżnienie. Prośbę od żądania różni tylko jedno: gotowość przyjęcia „nie”. Gdy proszę, jestem gotowa przyjąć odmowę drugiej osoby, uznać, że ma ona do niej prawo. Gdy żądam,   takiego prawa nie przyznaję. Teoretycznie jest to jasne. Jednak najczęściej dowiadujemy się, czy powiedzieliśmy prośbę, czy żądanie, dopiero wtedy, gdy usłyszymy odpowiedź odmowną.
 
Przykład: prosisz brata, żeby zamiast ciebie wyprowadził na spacer psa, bo ty właśnie robisz coś ważnego. On mówi: nie. I nie daje się przekonać do zmiany zdania. Możesz: A) odpuścić, uznając, że brat widocznie też jest zajęty (to była prośba); B) zezłościć się i zacząć krzyczeć, że nigdy nie możesz na niego liczyć (jednak było to żądanie).
 
Dlaczego jest ważne, by czuć tę różnicę? Pomyśl, czy ty lubisz robić coś dla kogoś pod przymusem? I czy wymuszone na kimś „tak” będzie miało dobry wpływ na waszą relację?
 
Powiedz to!
 
Jak prosić, żeby jak najlepiej się dogadać? Jest kilka cech prośby, które zwiększają szanse na jej spełnienie. Przede wszystkim ma być konkretna. Dobrze, żeby jej sformułowanie było pozytywne, a więc opisało, czego chcesz. Musi też być możliwa do spełnienia, a co więcej – możliwa dla osoby, do której się zwracasz, przynajmniej według tego, co wiesz. Swoją konkretną prośbę osadź w czasie. I na dodatek, by jaśniej wyrazić, opisz, dlaczego to dla ciebie takie ważne. Połącz swoją prośbę z twoją potrzebą, która za nią stoi.
 
Przykład: gdy chcesz, by brat bardziej pomagał ci w opiece nad psem, nie mów: chcę, żebyś mi trochę bardziej pomagał. Przemyśl to i powiedz np.: chciałabym, żebyś dwa razy w tygodniu wyprowadzał Tofika na dłuższy spacer, bo on jest nasz wspólny i chciałabym poczuć większe zaangażowanie z twojej strony.
 
Prośba może być punktem wyjścia do negocjacji. Warto wystartować z dobrego miejsca.
 
Tak dla ciebie
 
Powiedzmy to głośno: każda prośba ma podwójne dno. Oprócz pytania: czy pomożesz mi w tej konkretnej sprawie?, zawiera drugie: czy ja i nasza relacja jestem dla ciebie na tyle ważna, że zrobisz to dla mnie? Warto pamiętać o tym drugim pytaniu, także wtedy, gdy to ty mówisz „nie” na czyjąś prośbę. Można powiedzieć „nie” dla konkretnej prośby, ale „tak” dla relacji – z troską i podkreślając, jak ważna jest dla ciebie ta osoba, albo proponując inną, możliwą dla ciebie w tym momencie formę pomocy.
 
Proszenie to wyraz zaufania do drugiej osoby i do relacji, która was łączy. Ucz się prosić, nie żądać.
 
I odkrywaj, że prośby otwierają furtkę, przez którą inni mogą wnieść do twojego życia dobro.
 
Magdalena Urlich
Droga 20/2017 
 
Zobacz także
o. Antonello Cadeddo, o. Enrique Porcu
Ojcowie Antonello Cadeddo i Enrique Porcu są z pochodzenia Włochami. Wyjechali na misje do Brazylii, gdzie żyją w dzielnicach nędzy wśród najbiedniejszych. Brazylia to kraj wielkich kontrastów społecznych, ogromnej biedy, która popycha ludzi do zła, budzi nienawiść i przemoc między bogatymi i biednymi. Kościół doświadcza braku kapłanów, powołań, świątyń. W Brazylii jeden kapłan przypada często na parafię, którą zamieszkuje 100 tys. osób i gdzie działa np. 300 kościołów protestanckich i charyzmatycznych sekt. Ojciec Antonello przez wiele lat był koordynatorem Odnowy Charyzmatycznej w tym kraju.  
 
ks. Łukasz Kleczka SDS
Jesteśmy pokoleniem epoki szumu, zgiełku, i niepokoju. Wciąż poszukujemy nowych rozwiązań technicznych, które bardzo często wiążą się ze wzrostem decybeli. Widzimy wielu młodych ludzi ze słuchawkami walkmanów na uszach. Słuchanie głośnej muzyki nie jest już nowością. Nawet na dworcach kolejowych wielkich miast przez megafony nadawana jest muzyka...
 
Ks. Mieczysław Piotrowski TChr
Modlitwa jest dla nas tak niezbędnie konieczna jak pokarm i tlen, abyśmy mogli normalnie funkcjonować i żyć życiem godnym człowieka. Bez modlitwy obumieramy duchowo, gdyż tracimy miłość i życie wieczne. Święta s. Faustyna pisze, że w jakimkolwiek bylibyśmy stanie, zawsze powinniśmy się modlić: Musi się modlić dusza czysta i piękna, bo inaczej utraciłaby swoją piękność; modlić się musi dusza dążąca do tej czystości, bo inaczej nie doszłaby do niej; modlić się musi dusza dopiero co nawrócona, bo inaczej upadłaby z powrotem...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama