logo
Piątek, 31 października 2014 r.
imieniny:
Urbana, Krzysztofa, Wolfganga – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Spowiedź święta

Stanisław Biel SJ
Niektórzy sądzą, że wyznanie grzechów przed kapłanem to zasadniczy element pojednania z Bogiem. Najczęściej traktowane jest przy tym jako przykry i bolesny obowiązek. Z chwilą opuszczenia kratek konfesjonału "mamy święty spokój do najbliższych świąt". Tymczasem sakrament pojednania nie kończy się z chwilą opuszczenia konfesjonału. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że dopiero wtedy się zaczyna. 
 
Beata Legutko
W XIX w. Ars było małą miejscowością, liczącą zaledwie 230 mieszkańców. Do znajdującego się na obrzeżach małego kościółka przychodziło kilka osób, dlatego nie było tam nawet parafii. Młody kapłan Jan został tam mianowany proboszczem po trzech latach spędzonych w oddalonym ok. 30 km Ecully. Zapewne nie spodziewał się, że w tym miejscu spędzi 41 lat swojego życia. 
 
Jacek Salij OP
Co się dzieje, kiedy człowiek, nieraz po długim błądzeniu, przystępuje w końcu do sakramentu pokuty? Taki człowiek jakby „pozwala” Dobremu Pasterzowi, żeby wziął swoją zagubioną owieczkę na ramiona i przyniósł do owczarni. Spowiedź jest jakby jękiem, który przywołuje Dobrego Samarytanina, żeby się nade mną pochylił i opatrzył moje rany. 
 
ks. Krzysztof Mierzejewski
Bardzo wielu ludzi przyjmuje sakramenty bezowocnie. Sakrament bardzo często – chociaż sam w sobie jest ważny – nie sprawia żadnych skutków, jeżeli nie przystępujemy do niego w wierze, w Duchu Świętym, jeżeli nie przeżywamy go jako spotkania z Chrystusem, z Jego śmiercią na krzyżu, z Jego zmartwychwstaniem. 
 
Redakcja "Listu"
Zdarza się, że ludzie unikają spowiedzi, bo boją się księdza, który siedzi w konfesjonale. A przecież to, że spowiedź dzieje się za pośrednictwem drugiego człowieka, jest właśnie jej zaletą. To dodaje obiektywizmu, broni nas przed zakłamaniem. Przede wszystkim boimy się tego, że prawda o nas zostanie wyjawiona i poddana ocenie...   Rozmowa z o. Tomaszem Grabowskim OP i ks. Krzysztofem Porosło 
 
ks. Matteo Zuppi
Czy trudno rozmawiać o naszym grzechu? Instynktownie myślimy, że tak. Często unikamy rozmawiania o grzechu, gdyż uznajemy, że to "wypadek w porządnym sercu", epizod, błąd dla którego oczekujemy jedynie wyrozumiałości. Boimy się uznać, że to grzech, czyli przejaw dawnego zła, które w nas tkwi, a z którym musimy walczyć i je przezwyciężać. Sądzimy, że jesteśmy sprawiedliwi, dobrzy z natury i poszukujemy zła poza nami.
 
Giulianini Annalisa
W historii ludzkości nieustająco dochodzi do nadużyć, niesprawiedliwości i niezrozumienia. Każdy ma coś do wybaczenia, a jednak rzadko zastanawiamy się czym tak naprawdę jest przebaczenie, w jaki sposób ta umiejętność rozwija się w człowieku oraz jakie są główne trudności i mechanizmy obronne uniemożliwiające otwarcie się na ten gest...
 
Polecamy
Marek Wójtowicz SJ
Tajemnicę naszego powołania do bycia uczniami i przyjaciółmi Pana Jezusa, mimo całej naszej słabości, niewierności, naszych grzechów i zwątpienia, możemy zgłębić podczas modlitwy. Pan kieruje na nas spojrzenie pełne miłości i miłosierdzia. Nie zaprasza nas do relacji przyjaźni dlatego, że jesteśmy lepsi od innych lub mamy względem Niego jakieś zasługi.  
 
Zobacz także
o. Wojciech Gołaski OP
Ludzie generalnie przestają śpiewać i nie dotyczy to tylko śpiewu w kościele. Dziś mało kto kultywuje stare tradycje śpiewania w rodzinach czy w większych wspólnotach. Może zabrzmi to paradoksalnie, ale również środki techniczne mogą mieć nie zawsze korzystny wpływ na śpiew w kościele. Od paru lat przyglądam się działaniu mikrofonu, bez którego śpiew liturgiczny radził sobie przez całe wieki. Po kilkudziesięciu latach od wprowadzenia tego wynalazku warto zapytać, czy czegoś nie straciliśmy...
 


reklama