logo
Wtorek, 19 czerwca 2018 r.
imieniny:
Gerwazego, Protazego, Sylwii, Romualda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Rafał Masarczyk SDS
Domki letniskowe
materiał własny
 


Domki letniskowe

Ciekawe czy wiesz drogi czytelniku skąd wziął się pomysł spędzania wolnego czasu w domkach letniskowych? Całą sprawę wymyśli Jan Jakub Rousseau (1712 - 1778). Pomysł powstał dość dawno temu. Wymieniony Pan doszedł do wniosku, że mieszkanie w mieście jest nie naturalne, dlatego należy uciekać z miasta na wieś. Piękne, któż nie lubi posiedzieć na działce i pogrzebać w ziemi. Rousseau miał rację i brawo mu za to.

Wpływ Rousseau na poglądy ludzi jest dość znaczny, ucząc się literatury, historii, czy choćby filozofii nie sposób nie zapoznać się z poglądami tego pana. Oprócz pomysłów na spędzanie wolnego czasu nasz bohater wymyślił też nową teorię o wychowaniu dzieci. Uważał on, że dzieci z natury są dobre, dlatego nie należy je psuć wychowaniem. Najlepiej je oddać państwu na wychowanie. Sam tak uczynił ze swoimi dziećmi. Miał ich pięcioro wszystkie oddał do przytułku. Brzmi to strasznie i jest to straszne, gdyż przytułki w tamtych czasach nie cieszyły się najlepszą sławą. Otóż 2/3 dzieci umierało w pierwszym roku życia, siódmego roku dożywało 15 dzieci na 100, wieku dojrzałego dożywało niewielu. Ci którzy przeżyli jako dorośli zasilali przeważnie grupę włóczęgów, żebraków i złodziei. Dane te w zestawieniu z współczesną statystyką przerażają, jednakże w porównaniu ze śmiertelnością dzieci w tamtych czasach, gdzie w rodzinach umierało czasami 6 z 12 posiadanych dzieci, nie są aż tak tragiczne. Dzieci wymienionego autora prawdopodobnie nie przeżyły.

Paul Johnson z którego książki Intelektualiści zaczerpnąłem powyższe dane twierdzi, że koncepcja wychowania jaką przedstawił i bronił Rousseau była próbą zagłuszenia sumienia i usprawiedliwienia się przed opinią publiczną za swoją postawę wobec własnych dzieci. Niewątpliwie dużo w tym stwierdzeniu jest prawdy. Koncepcja wychowania jaką propagował Rousseau ma jednakże swoje dobre strony, jest nią mianowicie spojrzenie na dzieci jako na dobre z samej swej natury. Dzieci nie są więc tylko materiałem wychowawczym, który należy obrabiać zakazami i nakazami, które potrzebne są w wychowaniu, ale nie tylko. Dziecko ma w sobie wiele dobra na które trzeba stawiać wychowując. Myślę, że z tym każdy się zgodzi. Państwo według omawianego myśliciela było dla obywateli jak ojciec, obywatele natomiast byli jak dzieci. Gdy państwem dobrze rządzono obywatele byli dobrzy, gdy źle obywatele stawali się gorsi. Złe rządy powodują niemoralne życie obywateli. Państwo rządzi się prawami, które ustalają obywatele na zasadzie umowy społecznej. Ładnie to brzmi na umowie społecznej polega przecież demokracja o którą niejeden w naszym kraju walczył. Takie rozumowanie ma jednak swoje pułapki. Jest nim widzenie w państwie ojca który wszystko załatwi. Podejście to doprowadziło do powstania różnych totalitaryzmów, od faszyzmu włoskiego, przez niemiecki do komunizmu rosyjskiego i chińskiego.

Jakim był człowiekiem inspirator domków letniskowych? Paul Johnson nie daje mu najlepszej opinii. Uważa mianowicie, że nie było ludzi z którymi Rousseau przyjaźnił by się przez całe życie. Wolter który pomógł Janowi z zrobieniu kariery stał się jego wielkim wrogiem i ideologicznym przeciwnikiem. Takich postaci można wymienić całą listę. Naszego bohatera można scharakteryzować jako człowieka, który potrafił wykorzystać innych ludzi do swoich celów, gdy przestawali być użyteczni odwracał się od nich, znajdując sobie lepszych przyjaciół, tzn. nowych ludzi których można było wykorzystać.

Postać Jana Jakuba Rousseau jest więc kontrowersyjna. Czy jest kimś kogo należy szanować i uczyć się od niego? Czy też należałoby go w zupełności odrzucić? Myślę, że myśli miał dobre. Ostatecznie stawiać na dobro, które znajduje się w dziecku jest czymś godnym posłuchu. Na tym polega wychowanie, pozwolić dobru, które jest w człowieku się rozwijać. Dostarczając zarazem innych wartości, które należy młodego człowieka nauczyć respektować.

Koncepcja państwa jako ojca obywateli też jest do przyjęcia. Z pewnym ograniczeniem, że obywatele są ludźmi dorosłymi i państwo przez to nie może wszystkich spraw załatwić za nich, wręcz przeciwnie, jak najwięcej spraw obywatel powinien załatwiać sam. Inaczej grozi nam jakaś forma dyktatury. W każdym społeczeństwie jest grupa ludzi, którzy sobie z własnymi problemami nie radzą i tu jest pole do ojcowskiej funkcji państwa. Rousseau nie umiał kochać spotkanych ludzi za to czuł, że kocha ludzkość. Łatwiej bowiem kochać ludzkość niż spotkanych ludzi, do nich zawsze możemy mieć zastrzeżenia. Siedząc w ogródku, na działce, swojej lub w gościnie zastanówmy się czy tak łatwo kochać tych spotkanych ludzi, czy łatwiej o tym mówić i pisać.

ks. Rafał Masarczyk SDS

 



 
Zobacz także
Jarosław Klimczyk CRL
Mój drogi, młodszy Braciszku! Piszesz, że ciężko Ci jest uczyć się do matury, bo masz okno w pokoju na Północ i nigdy słońca nie widzisz, a do tego mglista pogoda za tym oknem. Rozumiem Cię, bo mało kto lubi północną stronę świata. Jest ciemna, zimna i ponura. Wspaniały kierunek dla mchów i porostów, ale nie dla ludzi...
 
Jarosław Klimczyk CRL
Przełom roku to zwykle czas refleksji, podsumowań i postanowień. Konfrontujemy nasze nadzieje, oczekiwania z tym, co przyniósł nam kończący się rok. Pokonywaliśmy trudności, skakaliśmy ze szczęścia. Nie zawsze było tak, jak przewidywaliśmy. Często bywało zupełnie, zupełnie inaczej, co nie znaczy wcale, że lepiej czy gorzej...
 
Jarosław Klimczyk CRL
A myśmy żywili nadzieję, że On właśnie będzie Zbawcą świata (Łk 24,21)
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama