logo
Wtorek, 27 czerwca 2017 r.
imieniny:
Cypriana, Emanueli, Władysława, Cyryla – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marek Miławicki OP
Dzieje święta Bożego Ciała
Liturgia.pl
 


Zaczęło się w wiekach średnich
 
Uroczystość Bożego Ciała wyrosła na podłożu pobożności eucharystycznej, polegającej na adoracji Najświętszego Sakramentu, związanej z procesją teoforyczną. Zostało to zapoczątkowane w wiekach średnich, zwłaszcza po zakwestionowaniu rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii przez Berengariusza z Tours.
 
Na Zachodzie uroczystość Bożego Ciało rozwinęła się na przełomie XI i XII w. Jednak bezpośrednią przyczyną ustanowienia święta Bożego Ciała były objawienia bł. Julanny z Cornillon, która od 1209 r. miewała widzenia jasnej tarczy z widoczną plamą. Interpretowano ją jako brak wśród świąt kościelnych specjalnego dnia poświęconego czci Najświętszego Sakramentu. Pod wpływem tych objawień bp Robert z Torote ustanowił w lecie 1246 r. takie święto dla diecezji Liege; dnia 29 XII 1252 r. legat papieski na obszar Niemiec, dominikanin, kard. Hugon z Saint-Cher rozszerzył święto na całą Germanię.
 
Zapewne z różnych stron ówczesnego świata katolickiego dochodziły apele do Stolicy Apostolskiej z prośbą o ustanowienie nowego święta, które miałoby na celu uczczenie Najświętszego Sakramentu. Jedną z bezpośrednich przyczyn pozytywnej reakcji ówczesnego papieża Urbana IV na te apele był cud, jaki miał prawdopodobnie miejsce w 1264 r. w Bolsenie (Belgia). Najwcześniejszy opis tego cudu pochodzi z tzw. Chronica (III, tit. 19, c. 13), napisanej przez dominikanina, św. Antonina z Florencji (zm. 1459). Jak podaje autor kroniki, pewien niemiecki kapłan zdążający z pielgrzymką do Rzymu odprawiał pewnego dnia mszę św. w kościele pod wezwaniem św. Krystyny, w maleńkim umbryjskim mieście Bolsena; podczas jej odprawiania był bardzo zaniepokojony wątpliwościami na tematy przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Nagle wątpliwości zostały rozproszone, gdy ujrzał spływającą z konsekrowanych Postaci i wsiąkającą w korporał Krew. Wieść o cudzie szybko rozeszła się po miasteczku i okolicy. Natychmiast uformowano procesję, która z zakrwawionym korporałem udała się do papieża Urbana IV, który właśnie przebywał w Orvieto, niedaleko od Bolseny. Ten właśnie cud przyjmuje się jako ostatni motyw, który skłonił Urbana IV do ustanowienia święta Bożego Ciała dla Kościoła na całym świecie.
 
Jeszcze tego samego roku, dnia 11 sierpnia 1264, papież wydał bullę Transiturus, w której ustanowił festum Corporis Christi. Jako powody wprowadzenia tego święta papież podał: zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu, która w Wielki Czwartek ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia nie może być uroczyście obchodzona. Na święto Bożego Ciała papież wyznaczył czwartek po oktawie Trójcy Przenajświętej. Niestety śmierć papieża (2 października 1264 r.) przeszkodziła we wprowadzeniu święta w całym Kościele. Dokonał tego dopiero papież Jan XXII (1316 -1334) umieszczając bullę Urbana IV w Klementynach (Corpus Iuris Canonici), a papież Bonifacy IX (1389-1404) polecił wprowadzić święto wszędzie tam, gdzie dotąd nie było jeszcze obchodzone (1391 r.).
 
Autorem oficjum brewiarzowego i formularza mszalnego na święto Bożego Ciała, według powszechnej opinii, jest św. Tomasz z Akwinu. Jednak obecnie są naukowcy, którzy kwestionują autorstwo Akwinaty. Tomasz na prośbę papieża Urbana IV miał ułożyć całą liturgię na święto i oktawę. Pierwsze świadectwo na rzecz Tomaszowego autorstwa pochodzi jednak dopiero z XIV w. Jest to opis Bartłomieja, opublikowany między rokiem 1312 a 1317. „Oficjum to – pisze XIV-wieczny autor – skomponował Tomasz w całości, włącznie z czytaniami oraz wszystkimi częściami przeznaczonymi do recytacji w ciągu dnia i w nocy; również mszą świętą i śpiewami na ten dzień. Uważny czytelnik z łatwością zauważy, iż oficjum to zawiera prawie wszystkie figury symboliczne Starego Testamentu, jasno i trafnie odniesione do sakramentu Eucharystii”. Do autorstwa św. Tomasza przyznają się oczywiście dominikanie, mówiąc wręcz, iż dzieło ich współbrata jest także dziełem zakonu.
 
Zakon dominikański nie od razu przyjął święto Bożego Ciała. Dopiero kapituła generalna w Lyonie z 1318 r. zarządziła, ażeby „w całym zakonie odprawiano oficjum Bożego Ciała w oktawie Trójcy Świętej, zgodnie z postanowieniami Soboru w Vienne; generał zakonu powinien postarać się o tekst tego oficjum”. Na kapitule generalnej odbytej w 1322 r. w Vienne zakon formalnie przyjął święto Bożego Ciała. W aktach tej kapituły czytamy: „Ponieważ nasz zakon powinien, jak dalece jest to możliwe, dostosować się w odprawianiu Officium divinum do Świętego Kościoła rzymskiego, w szczególności zaś gdy idzie o oficjum, które, z polecenia Stolicy Świętej, jest dziełem naszego zakonu, pragniemy obecnie, ażeby Officium Corporis Christi, które zostało skomponowane, jak się rzekło, przez czcigodnego doktora Tomasza z Akwinu, było obchodzone w całym zakonie w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej i w okresie całej następującej po nim oktawy włącznie, oraz aby wspomniane wyżej oficjum zostało wpisane do Ordinarium we właściwym dlań miejscu”.

Boże Ciało jedno ze świąt głównych w Polsce
 
W Polsce święto Bożego Ciała przyjęło się dosyć szybko, pierwszy wprowadził je w diecezji krakowskiej w 1320 r. bp Nanker. Boże Ciało należało do świąt głównych, obchodzonych również przez lud (festum fori). Procesje natomiast w Polsce przyjęły się już w XV w. W 1631 r. procesja weszła nawet do Rytuału piotrkowskiego. Procesje były robione z przepychem, a udział w niej brały wszystkie stany i instytucje społeczne. Kardynał J. Radziwiłł w 1594 r. wprowadził nawet zwyczaj, zwłaszcza w dużych miastach, organizowania jednej, ogólnomiejskiej procesji. Procesje z poszczególnych kościołów parafialnych schodziły się do głównego kościoła w mieście i stamtąd rozpoczynała się główna procesja. Uczestniczyły więc w niej duchowieństwo, cechy, bractwa kościelne, szkoły, wojsko i rzesze wiernych; szczególne miejsce w procesji zajmowało oczywiście bractwo Bożego Ciała, jak i inne bractwa, np. Arcybractwo Męki Pańskiej, Bractwo Najświętszego Sakramentu, a nawet bractwa różańcowe. Dotyczyło to również kościołów klasztornych, które były także zobowiązane do brania udziału w tych uroczystościach. Wystarczy tu wspomnieć na przykład nawiązujący do postanowień trydenckich edykt ordynariusza przemyskiego, bp. Goślickiego. Nakazywał on, by w święto Bożego Ciała oraz w jego oktawę duchowieństwo diecezjalne i zakonne – po odprawieniu w swoich kościołach mszy św. i procesji prywatnych oraz innych zwyczajowych nabożeństw – udało się do katedralnego kościoła, „w porze około tercji” (w czasie zaś niepogody na znak dany dużym dzwonem na rozpoczęcie procesji). Edykt ów w szczególności podkreślał w tej procesji rolę znajdujących się w Przemyślu klasztorów franciszkańskiego i dominikańskiego. Zakonnicy tych klasztorów mieli udać się do katedry procesyjnie, z jednym kapłanem ubranym w kapę oraz dwoma diakonami w dalmatykach, z chorągwiami i ze śpiewem. Po przybyciu do katedry w kaplicy mieli oni oczekiwać na zakończenie liturgii i rozpoczęcie ogólnomiejskiej procesji teoforycznej. Podobnie również było w Płocku, gdzie do ogólnej procesji dołączała chociażby procesja organizowana przez płockich dominikanów.
 
W XVI w. procesje, zarówno w kościołach parafialnych jak i zakonnych, obchodzone były zazwyczaj w oktawie Bożego Ciała. Procesje zakonne były zazwyczaj bardziej wystawne, co przyczyniało się do przyciągania do swoich kościołów wiernych odciągając ich od kościołów parafialnych. Dlatego też na synodzie przemyskim w 1631 r. uchwalono wniosek na następny synod prowincjalny, by zabronić zakonnikom urządzania procesji z Najświętszym Sakramentem poza klasztorem i cmentarzem klasztornym. Procesja w święto Bożego Ciała powinna być odprawiana tylko przez kościoły parafialne. Jak wiadomo, postulat ten nie przeszedł. W Krakowie dominikanie takowe procesje obchodzili aż do czasów zaborów, kiedy to Austriacy zabronili organizowania jakichkolwiek publicznych uroczystości kościelnych, zwłaszcza procesji. W dwudziestoleciu międzywojennym ponownie w Krakowie można było spotkać procesje w czasie oktawy Bożego Ciała. Np. „Głos Narodu” z 1927 r. pisał: „Do najbardziej uroczystych i najliczniejszych procesji należą procesja katedralna, z kościoła oo. Dominikanów, św. Piotra, tzw. mariacka i z kościoła oo. Jezuitów na Wesołej. „Dzwonek Niedzielny” z 1937 r. podał natomiast, że procesje organizowane przez różne kościoły w czasie oktawy Bożego Ciała miały „wygląd imponujący”, zwłaszcza „oo. Dominikanów i oo. Reformatów oraz po raz pierwszy urządzona na Piasku procesja karmelicka”.

Wyrażenie swojej pobożności
 
W okresie staropolskim zwłaszcza, niektóre święta były okazją nie tylko do wyrażenia swojej pobożności, ale także napięć społecznych i wyznaniowych. Jednym z takich napięć było z pewnością zarzucanie Żydom dokonywania mordów i znieważanie Najświętszego Sakramentu. Wydarzenie, które miało miejsce w połowie XVII w., właśnie podczas dominikańskiej procesji Bożego Ciała we Lwowie jest tego wyrazem. Otóż dnia 26 maja 1636 r., w poniedziałek, w oktawie święta Bożego Ciała, szła procesja z Najświętszym Sakramentem ulicami w sąsiedztwie kościoła i klasztoru dominikańskiego. Kiedy wierni przechodzili przez Plac Dominikański, niespodziewanie, od ulicy Arsenalskiej, ukazał się kondukt pogrzebowy z ciałem zmarłej żydowskiej dziewczyny na marach. Kondukt ten najkrótszą drogą udawał się na cmentarz żydowski. Żydzi, nie zamierzając udawać się dłuższą drogą, poprosili uczestników procesji, by pozwolili im przejść. Wówczas powstało zamieszanie. W wyniku przepychanek furtian klasztoru dominikanów upadł. Polała się krew, a nieszczęsny kondukt pogrzebowy rozpierzchł się w popłochu. Wśród Żydów byli tacy, którzy mieli na ciałach zadraśnięcia, siniaki, opuchlizny oraz krwawe rany „ze skórą zdartą aż do kości”. Żydzi następnego dnia złożyli do starosty skargę na dominikanów. Z tego zajścia wywołał się proces, trwający kilka miesięcy. Świadkowie wystawieni przez dominikanów oświadczyli, że to właśnie Żydzi potrącili furtiana, a następnie „mając niektórzy kije w rękach [tumult] uczynili [oraz] ludzi i kapłana Najświętszy Sakrament piastującego a niosącego, sturbowali, nabożeństwu przeszkadzali i prawie środkiem ludzi za procesją nabożnie idących, trupa onego poprowadzili”. Ogłoszony 9 czerwca 1636 r. wyrok był na korzyść dominikanów. Trybunał Koronny uznał Żydów za winnych spowodowania zamieszek w mieście oraz obrazy Najświętszego Sakramentu. W związku z tym zakazano im kiedykolwiek przechodzić ze zwłokami przez Plac Dominikański, obok kościoła Bożego Ciała. Przełom XVI i XVII w. to czas, kiedy byli oni oskarżani o różnego rodzaju mordy rytualne i bezczeszczenie hostii. Taki charakter miał również ów proces.
 
Marek Miławicki OP
Liturgia.pl
 
fot. Vít Hassan, Religious procession. Religious ceremony in central Prague | Flickr (cc)
________________________
Literatura:

Borcz H., Z tradycji kultu Eucharystii w diecezji przemyskiej na kanwie nieznanego edyktu biskupa Wawrzyńca Goślickiego z roku 1597, [w:] Eucharystia drogą do wieczności. Świetej pamięci Księdzu Profesorowi Stanisławowi Potockiemu, pod red. D. Dziadosza, Przemyśl 2005.
Gąsiorowski S. , Proces o znieważenie hostii przez Żydów we Lwowie z roku 1636, “Nasza Przeszłość” 1994, t. 82.
Kunzler M. Liturgia Kościoła, przeł. L. Balter, Poznań 1999.
Nowak W. , Kult Eucharystii w diecezji warmińskiej 1243-1939, Olsztyn 2002.
Pikulik J., Oficjum o Bożym Ciele w świetle historyczno-krytycznym, “Colectanea Theologica” 44:1974, fasc. 3.
Weisheipl J.A., Tomasz z Akwinu. Życie, myśl i dzieło, przeł. Cz. Wesołowski, Poznań 1985.
Zalewski Z., Boże Ciało, [w:] Encyklopedia Katolicka, t. 2, Lublin 1976.
Zalewski Z., Święto Bożego Ciała w Polsce do wydania rytuału piotrkowskiego (1631), [w:] Studia z dziejów liturgii w Polsce, t. 1, pod red. M. Rechowicza, W. Schenki, Lublin 1973. 
 
Zobacz także
ks. Tomasz Sadłowski SDS
Już od początku listopada w sklepach, w telewizji czy też w radiusłychać dźwięk kolęd... czy to już BOŻE NARODZENIE? Nie minęła jeszcze pierwsza niedziela adwentu, a tu już Mikołaj z worem słodyczy i innych artykułów spożywczych ukazywał się naszym oczom. Mikołaj, który ze świętym nie wiele ma wspólnego...
 
Przemysław Radzyński
Alkoholizm o niczym nie przesądza. Przeciwnie, to jedna z niewielu chorób, po której zatrzymaniu stan pacjenta może być lepszy, niż przed zachorowaniem. Bóg może obrócić cierpienie w miłość. Robi to. Są ludzie, którzy nie słodzą, bo mają cukrzycę, są tacy, którzy biegają codziennie, bo mają problemy z krążeniem, są i tacy, którzy mają uczulenie na owoce morza, więc ich nie jedzą. To ich nie określa. Ja mam alergię na alkohol, więc go nie piję...

Z Alkoholikiem K. rozmawia Przemysław Radzyński
 
Fr. Justin
Sąsiad twierdził, że w czasie naszej podróży w niedziele nie byliśmy zobowiązani do uczestnictwa we Mszy świętej ani nie musieliśmy zachowywać postu eucharystycznego. Co na to mówi Kościół?
 
 
___________________
 
 reklama