logo
Piątek, 01 lipca 2016 r.
imieniny:
Ottona, Bogusza, Haliny, Mariana, Teodoryka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Kolędy
materiał własny
 


Kolędy

Kolędy są bardzo lubiane, rozbrzmiewają nie tylko w kościołach, ale i w domach w okresie Bożego Narodzenia. Skąd pochodzi nazwa "kolęda"?

"Kolęda" pochodzi od wyrazu łacińskiego calendae, oznaczającego pierwszy dzień miesiąca. W Polsce wyraz ten oznaczał najpierw Nowy Rok, a potem życzenia, dary i śpiewy noworoczne, wreszcie pieśni na Boże Narodzenie. Kolędą nazywamy również wizytę duszpasterska księdza w okresie bożonarodzeniowym. Dawniej kolędy śpiewano od Bożego Narodzenia do święta Matki Bożej Gromnicznej (2 II). Brzmią one radością z przyjścia na świat Boga-Człowieka i prośba, aby Chrystus przez swą łaskę narodził się w naszych duszach. Kościół przypomina nam Dzieciątko Boże jeszcze w święto Matki Bożej Gromnicznej, w objęciach Maryi, która zaniosła je do świątyni czterdziestego dnia po narodzeniu i ofiarowała Bogu.

W zbiorze kolęd znajdują się dwie pieśni, które przemawiają szczególną prostotą i majestatem Dzieciątka Bożego: Bóg się rodzi (słowa Franciszka Karpińskiego) i Mizerna, cicha stajenka licha (Teofila Lenartowicza). Mamy też starą kolędę ks. Piotra Skargi: W żłobie leży, któż pobieży kolędować Małemu.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Byłem zaskoczony, gdy przyjaciel zwierzył mi się, że jest masonem. Zdziwiłem się jeszcze bardziej, gdy namawiał mnie, abym zapisał się do masonerii. Jego zdaniem masoneria ogranicza swoją działalność do dzieł miłosierdzia. Czy katolik może należeć do takiej organizacji?
 
Krzysztof Mądel SJ
Mnie się wydaje, że również teologia powinna być, jak w Kościele wschodnim, związana bardzo ściśle z liturgią. Wydaje mi się, że liturgia jest nie tylko najlepszą szkołą życia duchowego, ale również teologii. Takie jest moje credo. Dlatego wydaje mi się, że pewne uzupełnienia, pewne elementy, które pojawiają się w epoce nowożytnej, są cenne, ale one nigdy nie mogą być w centrum. Jeśli one stają w centrum, to wtedy następuje jakiś zgrzyt – i w życiu duchowym, i w teologii, i w filozofii. 

Z prof. Stefanem Swieżawskim rozmawia Krzysztof Mądel SJ
 
ks. Aleksander Radecki
Niby drobna sprawa, ale jakże irytująca, wręcz stresująca, gdy przyjdzie człowiekowi znaleźć się poza własną parafią i zetknąć z innymi zwyczajami liturgicznymi. I jakże wtedy wierzyć w dialog międzyreligijny, ekumenizm, pojednanie narodów i jedność wszystkich chrześcijan, gdy zabraknie podstawowego posłuszeństwa i jedności w sprawie tak prostej?...
 

___________________
 

reklama