logo
Piątek, 31 października 2014 r.
imieniny:
Urbana, Krzysztofa, Wolfganga – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Bogdan Kocańda OFMConv
Modlitwa o uwolnienie od działania złych duchów
Któż jak Bóg
 


 Wydaje się, iż na szkodliwe działanie złych duchów względem człowieka patrzymy dzisiaj z większym realizmem niż jeszcze dwadzieścia lat temu.
Świadomość zniewoleń duchowych jest o wiele większa, chociaż w skrajnych przypadkach przesadzona, prowadzi do demonofobii; jednak na samej świadomości nie możemy poprzestawać. Należy z wielką rozwagą podjąć wysiłek rozeznawania duchowego (najlepiej wraz ze stałym spowiednikiem lub kierownikiem duchowym) i kiedy będzie taka potrzeba, podjąć modlitwę o uwolnienie.
 
Modlitwa o uwolnienie nie jest prośbą skierowaną do Jezusa Chrystusa, aby wyrzucił złego ducha; ma ona formę rozkazu wydanego złemu duchowi w imię Jezusa, by przestał nas albo kogoś drugiego dręczyć, i jednocześnie, aby odszedł do czeluści piekielnych, nigdy już nikomu nie szkodząc. Modlitwę tę normalnie wypowiada się w myślach (nie poruszając nawet wargami), można jednak modlić się nią również na głos, szczególnie w przypadku wspólnotowej modlitwy nad osobą zniewoloną. Z tego względu pragnę przedstawić dwa przypadki modlitwy o uwolnienie: pierwszy to modlitwa nad sobą samym, a drugi - nad inną osobą, z uwzględnieniem całej grupy modlitewnej, której przewodzi kapłan.
 
Modlitwa osobista
 
Jak mówi soborowa Konstytucja o Liturgii świętej Sacrosanctum Concilium w nrze 6: "Syn Boży swoją śmiercią i zmartwychwstaniem wyrwał nas z mocy szatana", dlatego tylko w Chrystusie jest nasze wybawienie i On jest naszą mocą. To ważne, gdyż bez względu na to, jakimi słowami będziemy się posługiwać przy modlitwie o uwolnienie, należy pamiętać, by najpierw uwielbiać Chrystusa, a następnie w Jego mocy podjąć konkretny akt walki duchowej. Akt ten zawiera trzy podstawowe elementy:
- stanięcie do modlitwy o uwolnienie w imię Jezusa Chrystusa;
- skierowanie wezwania do złego ducha, określające jego sposób działania i nakazujące mu odejść od siebie;
- zabronienie złemu duchowi powrotu do siebie. Te trzy rzeczywistości stanowią tzw. kręgosłup osobistej modlitwy o uwolnienie, wokół którego można budować poszczególne formuły modlitewne. I tak dla przykładu, kiedy ktoś rozeznał ze swoim spowiednikiem, że jest dręczony przez ducha zazdrości, może sam ułożyć i odmawiać następującą modlitwę: "W imię Jezusa Chrystusa, mocą sakramentu chrztu świętego, zły duchu zazdrości odejdź ode mnie w czeluść piekła i nie wracaj więcej. Niech moc Pana mojego Jezusa Chrystusa nie pozwoli ci szkodzić ani mnie, ani nikomu innemu. Od daję się cały Chrystusowi i cieszę się, że błogosławi mojej Siostrze (mojemu Bratu) w tym, co posiada. Niech nigdy już twoje diabelskie działania nie rodzą we mnie zazdrości. W imię Jezusa Chrystusa, zły duchu zazdrości nie dręcz mnie już więcej. Idź do piekła i nie wracaj więcej. Amen".  
Winniśmy zawsze pamiętać, by w czasie modlitwy koncentrować się na Jezusie Chrystusie, a nie na swoich własnych słabościach lub złym duchu. Do tego ostatniego zwracamy się tylko stanowczo, ale z nim nie prowadzimy dialogu, ani go nie prowokujemy np. kpiąc z niego. Jako rycerze Chrystusa z wielką powagą i roztropnością prowadzimy swą modlitwę.
 
Wielu chrześcijan podejmuje modlitwę o uwolnienie, ale nie ze względu na potrzebę powrotu w ramiona Ojca, lecz z chęci wyzbycia się cierpienia, zrzucenia ciężaru, który jest wielkim i niewygodnym duchowo, fizycznie i psychicznie balastem. Traktowanie modlitwy tylko jako środka na powrót do dobrego samopoczucia, bez dokonania metanoi - jest wielkim nieporozumieniem. Motywacja musi być klarowna: pragnę nadać nowy sens historii mojego życia przez przylgnięcie do Boga i życie w łasce uświęcającej. Zniewolenie duchowe często powstaje z powodu braku naszego czuwania, bądź nawet za naszą zgodą, kiedy świadomie idziemy za szatańską pokusą, kiedy trwamy w nałogach bądź grzechach ciężkich; dlatego potrzebne jest uświadomienie sobie własnego zaniedbania i wkroczenie na drogę naśladowania Chrystusa.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Hanna Karp
Ekspansja komercyjnej magii, także w Polsce, adresowana do dzieci i młodzieży, przekraczając świat i wyobraźnię coraz liczniejszej grupy młodych, wciąga także dorosłych. Symbolika magiczno-demoniczna wypiera świat klasycznych baśni, zamykając przed dzieckiem najcenniejsze wartości: miłość, prawdę, dobro i piękno...
 
Błażej Strzechmiński OFMCap
Modlitwa – duchowa praktyka człowieka wiary – wymaga wytrwałości. Ojciec Pio, nieustannie doskonaląc swój dialog z Bogiem, miał świadomość jego niedoskonałości. Pracując nad sobą w tej dziedzinie, pomagał również swym duchowym dzieciom w uświęcaniu ich własnej codzienności poprzez modlitwę. 
 
Wiesław
Chciałbym dać świadectwo, jak bardzo niebezpieczne są joga, okultyzm, magia, medytacje i techniki pogańskiego Wschodu. Na początku wszystko to wygląda niewinnie, jednak jest to grzech bałwochwalstwa, który prowadzi do satanizmu. W moim życiu przeszedłem całą tę drogę...
 


reklama