logo
Piątek, 26 maja 2017 r.
imieniny:
Eweliny, Jana, Pawła, Filipa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Monika Białkowska
Nowy Rok w tradycji ludowej
Przewodnik Katolicki
 


Przełom roku zawsze wiązał się z wieloma ludowymi zwyczajami i przesądami. Dla tych, którzy zaczynają rok „w imię Boże”, zwyczaje te pozostają już tylko folklorystyczną ciekawostką...
 
W Polsce szampan na sylwestrową noc jest zwyczajem stosunkowo młodym, bo dopiero powojennym. Wcześniej w tę jedyną w roku noc toasty wznoszono tokajem. Nawiasem mówiąc, warto wiedzieć, że nasi pradziadkowie lubili alkohole dużo słodsze, niż pijamy dzisiaj, dlatego również szampany dawniej wytwarzano bardzo słodkie. Oprócz toastu o północy nie mogło zabraknąć strzelania z bicza i z rusznic, co miało wygonić na dobre stary rok.
 
Regionalne nauczki
 
Na Pomorzu drzewa owocowe obwiązywano słomą i wtykano w nią krzyżyki upieczone z ciasta, co miało w nadchodzącym roku zapewniać urodzaj na owoce. Na Kaszubach stary rok wypędzano, obchodząc wsie z  hałasującymi klekotkami. Tam również młodzi mężczyźni mieli prawo do urządzania psikusów i nikomu nie wolno się było na nich obrażać, oczywiście w imię nauki przebaczania na nadchodzący rok. Na Podhalu górale w kieszeniach trzymali monety, pobrzękując nimi na szczęście i przywołując w ten sposób bogactwo; pieniądze wrzucali również do wody, w której się myli.
 
Sylwestrowe sprzątanie
 
W dawnej Polsce wierzono, że w sylwestrową noc nie może zabraknąć w domu wody i ognia. Gospodynie starały się mieć pełną spiżarnię zapasów, by odgonić od domu biedę. Starano się mieć na sobie nową odzież – dotyczyło to zwłaszcza panien i miało zapewniać powodzenie u płci przeciwnej. Wierzono również, że w sylwestra nie należy sprzątać, żeby miotłą nie wymieść z domu szczęścia.
 
Noworoczne uważanie
 
Tuż po północy nakręcano zegary, a najstarsza osoba w rodzinie szeroko otwierała drzwi lub przynajmniej okno, żeby zaprosić do środka nowy rok.
 
Sam Nowy Rok był ważnym dniem, w którym należało uważnie obserwować wszystkie zjawiska, gdyż niosły one kolejne wróżby na przyszłość. Pierwsza wchodząca do domu w Nowy Rok osoba mogła przynieść rodzinie szczęście lub pecha: szczęście przynosił mężczyzna, zaś najpiękniejsza nawet kobieta oznaczała pasmo nieszczęść. Można się spodziewać, że tego dnia wszystkie kobiety na wszelki wypadek pozostawały w domach, za to młodzi chłopcy biegali od domu do domu, wszędzie oczekiwani i mile goszczeni. Tylko mężczyźni z rudymi włosami albo zezowaci byli niemile widziani, gdyż podobnie jak kobiety ich pojawienie się oznaczało pasmo nieszczęść na nadchodzący rok.
 
Uwięzione w domach dziewczęta bawiły się podobnie jak w noc andrzejkową, lejąc wosk i próbując w lustrach zobaczyć odbicie swojego przyszłego męża, przysłuchiwały się również domowym rozmowom, gdyż pierwsze pojawiające się w nich imię męskie miało być imieniem ich męża.
 
Karnawał
 
Sylwestrowa noc oznaczała początek karnawału. W Encyklopedii staropolskiej Zygmunt Gloger pisze: „Karnawał, od carn-aval, mięsożerstwo, u nas pospolicie zapustem zwany. Ściśle biorąc, tylko 3 dni ostatnie przed Popielcem stanowią zapust, obszerniej cały czas od Nowego Roku lub Trzech Króli, aż do Popielca tak się nazywa. W wiekach średnich sposobiono się do wielkiego postu wstrzemięźliwością od mięsa (stąd ruska maślnica). Stada zapusty ówczesnym stylu kościelnym carnis-privium (mięsopust), porzucenie mięsa się zwały. (...) Karnawał winien swój początek świętom pogańskim, luperkalia i bacchanalia zwanym. Odgłosem i zabytkiem owych czasów są karnawałowe biesiady, tańce i maszkary”.
 
Hucznie musieli się bawić dawniej Polacy, skoro księża z ambon nazywali karnawałowe zapusty „rozpustami”. Aby nieco wyhamować lud w wirze zabawy, arcybiskup gnieźnieński Stanisław Karnkowski (1520-1603) wprowadził nabożeństwo czterdziestogodzinnej adoracji, którego tradycja przetrwała do dziś w Strzelnie. A Solima II, ambasador, który powrócił z Polski do Stambułu, opowiadał, że zimą chrześcijanie „dostają wariacyji i że dopiero jakiś proch sypany im potem w kościołach na głowy leczy takową”.
 
Monika Białkowska
Przewodnik Katolicki 1/2011
 
 
fot. jbom411 | Pixabay (cc) 
 
Zobacz także
Tomasz Duszyc OFMCap
Sumienie powinno być nieustannie kształtowane. Nie jest przy tym całkowicie autonomiczne. By działało prawidłowo, musi odnosić się do wartości i prawdy, które istnieją poza człowiekiem: do Boga i Jego prawa. Dlatego we właściwym posługiwaniu się sumieniem tak ważne jest dbałość i czuwanie, by nie zostało zdeformowane...
 
Dariusz Piórkowski SJ
Katolicy żywią różne opinie na temat Wielkiego Postu. Jednak chyba najbardziej rozpowszechnione jest przekonanie, że w tym czasie Kościół oczekuje od swoich członków podjęcia jakiejś formy wyrzeczenia. Najczęściej utożsamia się je z ograniczeniem w korzystaniu z pewnych dóbr lub z pozbyciem się złych nawyków. Dlatego niektóre osoby nie jedzą słodyczy lub przestają żuć gumę. Inni powstrzymują się od seksu. Jeszcze inni próbują rzucić palenie papierosów lub nie piją alkoholu. 
 
O. Anselm Grün OSB
Gdzie odnajdujesz w sobie ślady pulsującego życia? Wokół tego pytania koncentruje się ostatecznie duchowe towarzyszenie. Gdzie czujesz, że żyjesz pełnią życia? Gdzie pozostajesz w zgodzie z samym sobą? Wtedy ktoś zaczyna opowiadać, jak bardzo jest obecny podczas wędrówki przez las, jak potrafi zapomnieć o sobie i zatopić się całkowicie w danej chwili.  
 
 
___________________
 
 reklama