logo
Niedziela, 24 czerwca 2018 r.
imieniny:
Danuty, Jana, Janiny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justyn
Symbol apostolski
materiał własny
 


Symbol apostolski

Czy apostolski skład wiary (Wierzę w Boga) ułożyli apostołowie?

Apostolski skład wiary albo inaczej: symbol apostolski, zaczyna się od słów: "Wierzę w Boga", i stanowi krótkie wyznanie głównych prawd wiary chrześcijańskiej. Badania historyków i krytyka humanistów wykazały, że nie jest on w swej obecnej formie autentycznym dziełem apostołów, chociaż zawiera ich naukę i sięga początkami czasów apostolskich. Początków dzisiejszej formy składu wiary należy szukać w pierwotnej katechezie chrześcijańskiej i w praktyce udzielania chrztu. Chrześcijaństwo przyniosło ze sobą wiele nowych prawd objawionych, których z nakazu Chrystusa należało nauczać i żądać ich uznania od wstępujących do Kościoła. Krótkie i jasno sprecyzowane formuły, czyli symbole, będące streszczeniem całej nowej religii, stanowiły program nauczania i służyły sprawie utrzymania jedności wiary zagrożonej pojawiającymi się herezjami. Tworzenie takich symboli ułatwiało Pismo Święte, w którym znajdowano przykłady zwięzłych ujęć głównych prawd objawionych.

Określenie "symbol" z przymiotnikiem "apostolski" pojawiło się pod koniec IV w. w wyniku przekonania, że bezpośrednimi autorami symbolu wiary byli apostołowie; mieli oni ustalić wspólne "Wierzę" przed rozejściem się w celach misyjnych. Legendę tę zapoczątkowali w literaturze chrześcijańskiej Rufin z Akwilei i św. Ambroży. Od w. VI twierdzono, że każdy z 12 artykułów zawdzięcza swe powstanie jednemu z apostołów. W średniowieczu przekonanie to przyjęło się powszechnie wśród pisarzy Zachodu. Do jego obalenia w w. XV i XVI przyczyniły się polemika z prawosławnymi Grekami podczas Soboru w Ferrarze (1438), badania historyków i krytyką humanistów.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Wydaje mi się, że prymat biskupa Rzymu nie jest prymatem nad Kościołem, że jego autorytet nie jest niczym nie ograniczony i absolutny.
 
Czy różnorakie formy miłości małżeńskiej (bez użycia środków antykoncepcyjnych) prowadzące do orgazmu a nie zakończone pełnym stosunkiem seksualnym (co uniemożliwia począcie) wedle nauki Kościoła katolickiego są czymś złym - grzechem ?
 
ks. Jakub Szcześniak
Po kilku latach pracy kapłańskiej zostałem skierowany do dużej miejskiej parafii. Już wtedy miniony rok, trudny dla mnie z wielu powodów, dał odczuć pierwsze syndromy "wypalenia się". Zauważyłem, że moja modlitwa staje się obowiązkiem, a codzienna posługa coraz bardziej naznaczona jest zmęczeniem. Wielość obowiązków pracy katechetycznej, trwająca blisko sześć miesięcy tzw. "kolęda", warunki budującego się kościoła i plebani pogłębiały we mnie zmęczenie...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama