logo
Wtorek, 30 maja 2017 r.
imieniny:
Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama, Jana, Joanny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Bogusław Nadolski TChr
Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa
Liturgia.pl
 


Pieśń zwycięstwa
 
Nie ma bardziej radosnego zwiastowania niż zapewnienie samego Chrystusa: „Zmartwychwstałem”. W sercu i na wargach rozbrzmiewa spontaniczne Alleluja - Chwalcie Jahwe, wysławiajcie Go razem ze mną. Alleluja to śpiew radości ludzi odkupionych, a więc nas wszystkich. To pieśń zwycięstwa nadaje podstawową tonację liturgii dzisiejszej uroczystości, stanowi jej cantus firmus.
 
Zmartwychwstały kładzie w dniu dzisiejszym na każdym z nas swoją rękę, przekazując nam swoje zwycięstwo nad śmiercią i otwierając dostęp do nowego życia, by było ono ciągle przedostatecznym powstawaniem z martwych i życiem w światłości Zmartwychwstałego, inspirowane przez Ducha Boga Ojca i Syna Bożego. To On wskrzesił Chrystusa z martwych i podobny proces kontynuuje w nas.

Jezus pośrodku nas
 
Radosne Alleluja motywowane jest faktem, że każda Eucharystia – misterium śmierci i zmartwychwstania Chrystusa – zanurza uczestników w Zmartwychwstałym i staje się źródłem odrodzenia, nowej młodości – odnowieniem młodości każdego wierzącego z osobna. Chrystusowe misterium przedstawiamy Bogu kierującemu historią zbawienia. Jezus jest pośrodku nas, kiedy dzielimy się Jego słowem i jesteśmy uczestnikami jego Uczty.
 
Zbawcze działanie Chrystusa Zmartwychwstałego ogarnia nas nową nadzieją. Pragniemy, by ta nadzieja w mocy Ducha Świętego doprowadziła do ostatecznego zmartwychwstania i radości nieba.

Jesteśmy uczniami Jezusa, który żyje
 
„Błogosławiony Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa w swoim wielkim miłosierdziu zrodził nas na nowo do żywej nadziei, do dziedzictwa niezniszczalnego, nietkniętego i trwałego, zachowanego dla was w niebiosach” (1 P 1,3-4).
 
Wyznając i świętując zmartwychwstanie Jezusa, możemy mówić, że jesteśmy uczniami Jezusa, który żyje (Dz 25,19). Wyrazem radości jest szczególnie serdeczny pocałunek pokoju. Pozdrówmy się wzorem naszych prawosławnych braci: Chrystus zmartwychwstał – Prawdziwie powstał. Alleluja!
 
Rozważanie słowa Bożego ubogacone jest w dniu dzisiejszym przez charakterystyczny śpiew, zwany sekwencją. Autor tekstu z X w. pokazuje swoisty pojedynek (duellum) na życie i śmierć pomiędzy Chrystusem i jego Przeciwnikiem – i paradoksalne zwycięstwo. Umierając, zwyciężył. „Wódz życia poległ, a dziś króluje żywy”.

Blask chwały Zmartwychwstałego
 
Duży nacisk położony jest na świadectwo o zmartwychwstaniu. Maria wyznaje: „Widziałam blask chwały Zmartwychwstałego, żywego Pana, pusty grób, aniołów jako świadków, chusty i odzież.” Wielkanocna sekwencja akcentuje mocno Chrystusowe zwycięstwo: „Wódz życia”, „królowanie”, „Król”, „Zwycięzca”.
 
To szczególne uwypuklenie Chrystusa jako Zwycięzcy znajduje swoje odbicie również w liturgii prawosławnej, a zwłaszcza w symbolice częstokroć umieszczanych na ikonach znaków „IC XC” („Jezus Chrystus”) oraz „NI KA” („zwycięża”).
 
ks. Bogusław Nadolski TChr 
Liturgia.pl
 
 
fot. 139904, Jesus Christ | Pixabay (cc) 
 
Zobacz także
Agata Rusak
Są kryzysy gospodarcze, polityczne, społeczne. Słyszymy o nich w mediach, gdzie sieją grozę biedy i zniewolenia, nienawiści i chaosu. Kładą się złowieszczym cieniem na przyszłości świata. Są kryzysy w relacjach: małżeńskie, wspólnotowe, przyjacielskie, wychowawcze. Wymagają negocjacji, mediacji, umów, kompromisów. Są wreszcie te najgłębsze, wewnętrzne, egzystencjalne. 
 
Dariusz Piórkowski SJ
Zacznijmy od końca przypowieści o robotnikach w winnicy (Mt 20, 1-16). Zapytajmy, co tak zeźliło owych mężczyzn, którzy najdłużej pracowali w winnicy? Skąd to niezadowolenie i oburzenie? Czy ich powodem była niesprawiedliwość właściciela winnicy? Nie, ponieważ on umówił się z nimi o denara, a oni przystali na te warunki. I tyleż otrzymali. Gospodarz ich nie oszukał, ani nie naciągnął... 
 
Daniela Czerniawska
Pewnego wieczoru zadzwonił telefon. Usłyszałam głos zdenerwowanej kobiety: "Moja córka zaginęła, szukam drugi dzień, powiadomiłam policję. Od jej koleżanek wiem, że chciała pomagać w hospicjum, tam dali mi Wasz numer... Czy pani ją zna, może tu była?" Długo rozmawiałyśmy. Chciałam pomóc choć w ten sposób. 23-letniej córki tej pani nie znałam...
 
 
___________________
 
 reklama