logo
Środa, 21 sierpnia 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Sakrament pokuty: przed czy po zrozumieniu grzechu?
Autor: Łukasz (---.146.168.102.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-04-19 12:57

Święta Wielkanocne już się zaczęły, a ja mam dylemat dotyczący powrotu do Kościoła, ostatnio byłem 1.5 roku temu, zastanawiam się czy zacząć od sakramentu pokuty i pojednania jednak nie jestem chyba na niego gotowy, ponieważ znajduje się w sytuacji w której nie żałuję nie których grzechów bo najzwyczajniej nie uważam ich za coś złego, nie chodzi tu o grzechy nieczystości, które za coś złego uważam, i tu moje pytanie:
Czy powinienem zacząć od tego że w święta będę uczestniczył w uroczystościach kościelnych, zacznę się modlić i czytać pismo święte i to pozwoli mi zbliżyć się do Pana Boga i wtedy zrozumieć grzechy i dopiero przystapic do sakramentu pokuty,
czy odwrotnie pomimo wątpliwości i niepełnego żalu za grzechy zaczac od sakramentu pokuty dzisiaj w Wielki Piątek?

 Re: Sakramant pokuty: przed czy po zrozumieniu grzechu?
Autor: Alina (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-04-19 15:24

Myślę, że lepiej byłoby odłożyć tę spowiedź na czas tuż po Wielkanocy. Dziś (Wielki Piątek) są długie kolejki i pośpiech. Być może przydałaby Ci się nieco dłuższa spowiedź lub wcześniejsza rozmowa z mądrym księdzem o żalu za grzechy i o tym, jak mógłbyś bardziej zbliżyć się do Boga.

 Re: Sakramant pokuty: przed czy po zrozumieniu grzechu?
Autor: Mateusz (84.38.84.---)
Data:   2019-04-19 16:52

Jest Wielki Piątek i obchody Wielkanocy jeszcze się nie zaczęły. Rozpoczynają się one w Niedzielę Zmartwychwstania i trwają do niedzieli Zesłania Ducha Świętego. Zastanawiasz się, czy zacząć od spowiedzi, skoro dawno nie byłeś w kościele i nie korzystałeś z sakramentów? To dobra droga, ale dlaczego chcesz zwlekać z tym tak długo? Rachunek sumienia, nawet taki „dobry”, to jedno, może dwa popołudnia. Tu nie chodzi o jakieś przeszukiwanie przepastnych kartotek aby dowiedzieć się, co masz powiedzieć przy kratkach konfesjonału, tylko o to, żebyś Ty przypomniał sobie, które z Twoich czynów powinny być wtedy wyznane. Nie dajesz rady sam-sięgnij do książeczki do nabożeństwa(tylko nie mów, że zgubiłeś), albo poszukaj w Internecie-również tam są dostępne pytania, które pomagają w trakcie „analizowania” swojego sumienia. Kolejna sprawa: czy dla Ciebie grzechy to jedynie czyny związane z nieczystością? Zgrzeszyć można praktycznie wszystkim i wszędzie, jeśli zachodzą ku temu okoliczności, a Ty uważasz, że w trakcie spowiedzi nie miałbyś do powiedzenia nic lub prawie nic.
Jeśli zaś chodzi o żal za grzechy, to mam wrażenie, że podchodzisz do tego na zasadzie „albo doskonały, albo żaden”. To nie jest dobra droga, bo są ludzie, którzy nigdy nie rozbudzą w sobie doskonałego żalu za grzechy. Jesteś pewien, że do nich nie należysz? Bo żal doskonały rodzi się z miłości do Pana Jezusa, któremu sprawiasz ból poprzez swoje grzechy. Jesteś pewien, że w Twoim przypadku ta miłość jest dostatecznie rozwinięta, skoro nie uczestniczyłeś w Eucharystii przez półtora roku, o czym sam wspominasz? Bo ja miałbym wątpliwości. Niemniej jednak, żal niedoskonały wystarcza do efektywnego skorzystania z sakramentu pokuty, czyli do uzyskania rozgrzeszenia, o ile nie zachodzą inne przeszkody. Dlatego też uważam, że nie powinieneś czekać, tylko zrobić rachunek sumienia i udać się do spowiedzi. Sądzę, że jakiegoś kapłana znalazłbyś nawet jutro, jeśli nie w konfesjonale, to z pewnością w samym kościele. Dla chcącego nic trudnego, jak mówią.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: