logo
Środa, 05 sierpnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: eska213 (22 l.) (---.icpnet.pl)
Data:   2020-05-11 19:33

Hej. Mam 22 lata, narzeczonego, ślub za rogiem, a jestem niedojrzała. Wiem bardzo dobrze, że zgodnie z nauczaniem Kościoła, największym powołaniem kobiety jest mieć potomstwo, jednak nie czuję tego w sercu. Na chwilę obecną nie miałoby to dla mnie znaczenia, jeśli okazałoby się, że jestem bezpłodna. Mimo, że dzieci mnie uwielbiają, ja nie mam do nich cierpliwości. Nie rozumiem w ogóle zachwytu koleżanek, gdy wzdychają na widok małego bobasa. W rodzinie raczej unikam sytuacji, w której miałabym z takim dzieckiem zostać. Komentarze typu "pasuje ci", "w końcu jesteś przyszłą matką" mnie odrzucają. Do tej pory myślałam, że mi się z czasem odmieni, ale coraz bardziej boję się, że tak się nie stanie. Mój narzeczony z kolei chciałby mieć dzieci jak najwięcej i jak najwcześniej - właśnie rozmowy z nim uświadamiają mi, że mój problem może być poważniejszy. Idąc do małżeństwa doskonale zdaję sobie sprawę, że jeśli nie ma realnych przeciwwskazań, to dzieci trzeba mieć, ale wolałabym to odłożyć na trochę później, na pewno nie przed 25 r. ż. Mój brat i siostra powiększyli swoje rodziny po studiach - a oboje skończyli dwa kierunki i od początku wydało mi się to najbardziej optymalnym czasem na rodzinę. Sama też studiuję, ale mój kierunek okazał się niewypałem, nie odnajduję się w tym. Marzę o tym, żeby skończyć inny, ale na to też czasu potrzeba. Narzeczonemu się też nie uśmiecha, żeby jeszcze kilka lat czekać... Zresztą jaka jest gwarancja, że za te parę lat będę pragnęła dziecka? Czy jest jakiś sposób, żeby się do tych dzieci przekonać? Rozmowa z psychologiem raczej tu nie pomoże, bo narracja współczesnego świata nastawiona jest na samorealizację, wygodę, budowanie kariery i na pewno bym usłyszała, że skoro czuję niechęć do dzieci to ich mieć nie muszę. Jednak mam gdzieś co mówi świat, chcę kroczyć zgodnie z wiarą przede wszystkim. I przez to zastanawiam się chwilami, czy w ogóle mam powołanie do małżeństwa...

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: danusia (178.219.104.---)
Data:   2020-05-11 20:39

Sama musisz sobie z tym poradzić. Osobiście urodziłam dzieci. Nie przypominam sobie bym nosiła jakieś szczególne nastawienie, wyobrażenie, by je posiadać. Wiem tylko, że kiedy przychodziły maleństwa na świat, to czułam zadziwienie, że taka mała istota ma w sobie zapisaną szczególną osobowość. Choćby córeczka, kiedy w szpitalu po urodzeniu przyniesiono ją do karmienia, a ja w tym momencie byłam w łazience, to moje dziecko przy podaniu piersi było obrażone, zbuntowane i myślę, oho, to będzie dopiero agentka i taka jest jako dorosła.
Syn natomiast był pokorniutki i wierny mamusi, choćby w momencie kiedy tatuś stwierdził, że mamusia go nie wykarmi mleczkiem z piersi i szykował butelki. Syn odrzucił buteleczki :) Mamusia wykarmiła piersią i przez to nie było problemu z chorowaniem, w przeciwieństwie do córki, która zrezygnowała z karmienia piersią, jak poznała gumowy smoczek z buteleczką i możliwość szybkiego łyknięcia zawartości.
Dziecko to nowy człowiek i nowe życie dla rodziców. Fajnie tak w tym uczestniczyć.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2020-05-11 21:58

Eska 213,

Z Twojego wpisu wynika, ze obecnie nie masz jeszcze żadnego powołania do macierzyństwa. Ale żeby się o tym przekonać, proponuję Ci jednak wizytę u psychologa. Nie rezygnuj z niej z góry i nie zakładaj, że Ci nie pomoże. Bo nic nie wiadomo. Możesz właśnie usłyszeć zupełnie coś innego niż myślisz i otrzymać dobrą radę, która Ci bardzo pomoże rozwiązać problem. Ostateczne wnioski wyciągniesz po wizycie.

Pozdrawiam

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2020-05-11 23:58

Po pierwsze. Wzdychania koleżanek na widok małego bobasa wcale nie świadczy o ich dojrzałości do macierzyństwa. To tylko emocjonalność. Nie próbuj sama dążyć do czegoś takiego. Dojrzałość do macierzyństwa to zdolność do mądrego kochania dzieci. Bez względu na to, jakie one są.

Po drugie. Zastanawia mnie, dlaczego dzieci Cię tak uwielbiają, skoro nie masz do nich cierpliwości. Możliwe, że instynktownie wiesz, jak się nimi zajmować, i po prostu to robisz, a zniecierpliwienia im nie okazujesz. Dojrzałość do macierzyństwa nie polega na nieodczuwaniu zniecierpliwienia do dzieci, ale na panowaniu nad nim. Poza tym trochę większej cierpliwości można się nauczyć, będąc już rodzicem. Nieraz wręcz trzeba. Oczywiście jeśli komuś zależy na dobru rodziny. A trening jest intensywny. Odbywa się 24 godz. na dobę ;)

Po trzecie. Dojrzałość do macierzyństwa wcale nie musi się przejawiać szukaniem czy korzystaniem z okazji, by niańczyć cudze dzieci. Dobrze się zastanów, dlaczego unikasz zajmowania się nimi. Czy tylko o tę niecierpliwość chodzi, czy może o coś innego też. Czy "wina" leży na pewno wyłącznie po Twojej stronie?

Po czwarte. Masz dopiero 22 lata, nieukończone studia. Mnie nie dziwi, że chciałabyś odłożyć macierzyństwo o parę lat i nie wpadasz w zachwyt, że narzeczony chciałby mieć dzieci szybko. To jednak kobieta podnosi większy trud, przynajmniej w pierwszych latach życia dziecka. Czy dasz radę połączyć studia i macierzyństwo? Czy dziecko oznacza dla Ciebie definitywny koniec edukacji? Czy narzeczony w ogóle liczy się z Twoimi pragnieniami i możliwościami? Czy może wywiera na Ciebie nacisk na macierzyństwo "od zaraz"?  Czy to właśnie nie jego postawa najbardziej zniechęca Cię do dzieci? Czy niepłodność nie jawi Ci się jako Twoja jedyna szansa, by odsunąć nieco w czasie przyjście na świat dzieci?

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Mala Mi (---.pool85-56-98.dynamic.orange.es)
Data:   2020-05-12 00:01

Jestes jeszcze mlodziutka. Ja urodzilam dziecko w wieku 25 lat i do dzisiaj uwazam, ze to za wczesnie. Uznalam, ze Bog oczekuje tego ode mnie po zawarciu slubu i nie korzystalam z metod NPR. Korzystamy z nich teraz i wszystko ok. Planujemy drugie dziecko. Zaluje, ze nie udalo mi sie ukonczyc calej edukacji i podjac pracy przed porodem. Zostalam troche “na lodzie” bez urlopu macierzynskiego, srodkow do zycia... bo ciezarnej nikt nie chcial zatrudnic, a mamy noworodka rowniez. Musialam odlozyc plany o karierze. Wstyd mi troche nawet przed dzieckiem jak pani w przedszkolu pyta co robia rodzice... :( Duzo mnie kosztowalo zaakceptowanie sytuacji. Teraz decydujemy sie na drugie dziecko i zaluje ze roznica miedzy rodzenstwem bedzie conajmniej 7 lat. Gdyby mogla wolalabym urodzic jedno po drugim okolo 30stki. Dlaczego o tym pisze? Fajnie, ze Twoj narzeczony jest taki chetny do powiekszenia rodziny. My tez nigdy nie bylismy przeciwni dzieciom, stad brak antykoncepcji. Nie jestem tez osoba, ktora jak widzi bobasa to musi go dotknac. Nie umiem sie bawic z cudzymi dziecmi, co nie przeszkadza mi byc dobra mama. Ale do tej decyzji warto dojrzec. Dobrze odnalezc siebie, wiedziec czego sie chce od zycia, obrac jakis kierunek, a w wieku 22 lat malo kto wie jak chcialby wychowqc dzieci, jakie walory im przekazac... sa osoby, ktore to wiedza, ale nie wszyscy... to przygoda Zycia, ale trzeba sie do niej przygotowac

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Asia (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-05-12 17:45

Dziecko to rezygnacja z samej siebie z własnych celów, ambicji niejednokrotnie i pracy. Już nie jestem tylko ja ale również maleństwo, któremu trzeba poświęcić dużo czasu i energii. Urodziłam pierwszą córkę w wieku 23 lat, więc byłam prawie w twoim wieku. Byłam młodą, niedoświadczoną mamą i mimo dużej pomocy męża wiele musiałam się nauczyć. Druga córka urodziła się cztery lata później i było już łatwiej. Przewróciły mój świat do góry nogami :) , ale pokochałam je całym sercem. Proponuję porozmawiać z mężem, że z dziećmi chciałabyś jeszcze trochę poczekać i nie ma w tym absolutnie nic złego. Naprawdę masz jeszcze czas, pod warunkiem, że jednak nie będziesz tego odkładać na jakiś bardzo długi okres. Rozumiem,że chcesz skończyć studia i to jest oczywiste, ale warto na pewno szczerze o tym rozmawiać.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: trzy grosze (---.play-internet.pl)
Data:   2020-05-12 19:50

Cieszę się, że zostałam mamą w wieku 30 lat. Wiem, ze wcześniej nie bylam na to gotowa. A presja otoczenia byla, odczucia miałam podobne do Twoich. Cudze dzieci to cudze dzieci - swoje sie kocha nad życie. Teraz wiem, ze do tego nie mozna sie przygotować, ale warto sluchac siebie. Nie można zaspokajać czyichś pragnień czymś takim jak decyzja o urodzeniu dziecka.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: KK (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2020-05-12 22:31

Wszystko to prawda, możesz przelozyc posiadanie potomstwa. Ale musisz być też przygotowana na przyjęcie dziecka, jeśli tak się stanie. Bo współżyć zapewne będziecie, a antykoncepcja nadal jest grzechem. Sugeruję dobrze poznać zasady NPR.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Wierna (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2020-05-13 09:49

Muszę przyznać, że trochę dziwna ta Twoja wiara: "muszę", "trzeba", "wypada"... Ja znam innego Boga, w Trójcy Jedynego, który nie zmusza, nie każe, nie wywiera żadnej presji, nie wywołuje niechęci czy rezygnacji w kwestii życiowych wyborów. Zastanów się, czy nie powinien być to dla Ciebie czas, jeśli takie refleksje już przyszły, na lepsze poznanie Pana Jezusa, wejście z Nim w dialog. On czeka i naprawdę odpowiada, tylko to ludzie zwykle nie chcą z Nim rozmawiać lub prowadzą monologi i nie dają Mu dojść do słowa.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: orelka (---.merinet.pl)
Data:   2020-05-13 13:46

Można chcieć mieć dużo dzieci jak naszybciej.
Można chcieć odłożyć rodzicielstwo na "po studiach".
Każda z tych postaw jest w porządku, każda ma swoje zalety i wady.

Problem zaczyna się wtedy, gdy w związek małżeński wstępują ludzie prezentujący postawy, które nie dają się pogodzić - albo którzy nie chcą ich pogodzić. Kwestia dzieci to jedna z tych kwestii, w których - moim zdaniem - trzeba się w pełni zgadzać.
I te sprawy trzeba koniecznie omówić przed ślubem nie pozostawiając żadnych niedomówień. Powołanie na świat dzieci to zbyt poważna sprawa by ją zbyć słowami "jakoś to będzie".

Nie trzeba się roztkliwiać nad każdym niemowlakiem, żeby być dobrą mamą.
Nie trzeba chcieć się zajmować każdym dzieckiem w okolicy żeby byc dobrą mamą.
Nie trzeba kończyć studiów, żeby być dobrą mamą - ale warto pomyśleć też o tym, jak się potem swoje dzieci wychowa i utrzyma. W życiu różnie może być, najlepiej zarabiający mąż może zostać zwolniony z pracy, zdarzają się choroby i inne nieszczęścia - dobrze jest zapewnić sobie różne możliwości.
Ale jedno trzeba koniecznie - trzeba różne takie decyzje podejmować wspólnie z mężem tak, aby nikt nie czuł się zmuszany do czegoś i nie czuł się poszkodowany.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: eska213 (---.icpnet.pl)
Data:   2020-05-14 22:34

"Muszę" nie równa się "byle odbębnić". Można to sobie nazywać po swojemu, ale żeby pełnić wolę Boga TRZEBA zmienić swoje życie. Nie wolno popełniać grzechu, nie wolno używać antykoncepcji, trzeba być pokornym. Nawet w Dekalogu słyszymy "nie będziesz". Wiem, że Bóg nie zmusza. Ale wymaga. To nie tak, że przestrzegam tego wszystkiego, bo muszę. Ja przestrzegam tego, bo chcę, bo wiem, że to jest dla mnie najlepsze i przyjmuję wszystko, co Pan postanowił. Właśnie dlatego zadałam to pytanie - chcę pełnić Jego wolę doskonalej. Wiem, że pewnie myślimy podobnie, ale wyrażamy to inaczej. ;) Po prostu osobiście nie lubię mówić "Bóg nie każe, nie zmusza, nie wywiera presji", bo mi się to kojarzy z takim podejściem, że cokolwiek zrobimy Bóg nas kocha i po co w ogóle pracować nad sobą. Oczywiście nie zarzucam Tobie takiego podejścia, żeby było jasne ;) Po prostu każdy się wyraża w inny sposób. Ja lubię konkrety:) co nie znaczy, że wątpię w Bożą miłość do grzesznika.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: eska213 (---.icpnet.pl)
Data:   2020-05-14 22:43

Może tutaj chodzi o znalezienie korzeni takiej postawy, która się we mnie pojawiła. Czy są jakieś konkretne powody niechęci do dzieci? Może ktoś się na tym zna albo słyszał o jakichś przypadkach? Jeśli to istotne, to nie miałam łatwego dzieciństwa - byłam odrzucona przez rówieśników w klasie, przerwy w lekcjach były dla mnie traumatyczne (bo zostawałam sama i każdy widział, że stoję sama i bałam się, co o mnie w związku z tym pomyślą). Same lekcje były w porządku, bo byłam piątkowym uczniem - jak były jakieś zadania do zrobienia to wszyscy się nagle do mnie przymilali - a mi to wtedy odpowiadało, bo choć przez chwilę mogłam "być kimś".

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Mira (---.securex.cc)
Data:   2020-05-15 05:40

Esko, a może nie masz po prostu (jeszcze) instynktu macierzyńskiego? Niektóre mają wcześnie, niektóre później, u innych kobiet nie pojawia się on wcale. Jako ludzie jesteśmy zbyt różni, byśmy w każdym aspekcie działali podobnie.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: KK (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2020-05-15 06:34

Kochana, ja nie chciałam słyszeć o dzieciach od 13 do 28 roku życia. Nie miałam wtedy po drodze z kościołem i tak naprawdę to nawrócenie zweryfikowało temat właśnie na zasadzie MUSZĘ. Bo dobrze piszesz - jeśli chcę żyć w zgodzie z nauczaniem to czasami "muszę" i "nie mogę". Też miałam problemy w dzieciństwie. I społeczne, i rodzinne. Po czasie doszłam do wniosku, ze niechęć do dzieci była bardziej moim problemem z tym, co kto powie na moje reakcje, na zachowanie przy dziecku np kiedy odwiedzałam dzieciatych znajomych itp. Taka wymuszona rezerwa do świata, który podświadomie wyczuwałam, jako chętny do osądzania, więc lepiej nie dawać mu powodów, skoro nie mam doświadczeń z dziećmi.
Macierzyństwo po prostu przyjęłam na zasadzie 'ok, robimy dziecko'. I czas ciąży wszystko zmienił. Same hormony już potrafią uczynić cuda, a z dzieciowego nieluba stałam się w kilka tygodni po porodzie jedną z tych, które teraz zaglądają do cudzych wózków. :)

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2020-05-15 11:59

Z własnego doświadczenia mogę napisać, że do macierzyństwa trzeba po prostu dorosnąć, dojrzeć. Gdy byłam w Twoim wieku dzieci kompletnie mnie nie interesowały, nie rozczulałam się nad niemowlętami w wózeczkach, a wręcz wydawały mi się nudne i nieciekawe. Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 28 lat i też nie od razu poczułam ten instynkt macierzyński. Uczyłam si odpowiedzialności za dziecko, wiedziałam, że po prostu moim obowiązkiem jest opiekować i troszczyć się o synka. A że mam taką cechę charakteru, która nakazuje mi wywiązywać się z powierzonych obowiązków (zaznaczam, ze to żadna moja zasługa, po prostu zawsze tak miałam wpisane w "twardy dysk"), zajmowałam się dzieckiem zgodnie z nakazami sumienia i z czasem mogłam z cała pewnością powiedzieć, ze kocham to moje maleństwo i odczuwam radość z jego "posiadania" (cudzysłów, bo dzieci nie posiadamy, są nam tylko powierzane). Drugie dziecko urodziłam w wieku prawie 42 lat. To już był instynkt macierzyński, tak silny i tak podporządkowujący sobie moje myśli i pragnienia, że w duchu śmiałam się iż widocznie u mnie ten rzeczony instynkt był zwyczajnie nieco spóźniony (zabłądził gdzieś po drodze i dotarł z poślizgiem:). Byłam już dojrzałą kobietą, z doświadczeniem życiowym i okres ciąży a potem niemowlęctwa drugiego synka był dla mnie już zupełnie inny niż w młodszych latach, spokojniejszy, pewniejszy, nawet radośniejszy.
Mam nadzieję, ze moje świadectwo pomoże Ci uświadomić sobie, że nie można zbyt przejmować się, aktualnym brakiem powołania do macierzyństwa. Wszystko przyjdzie z czasem, naturalnie. Powierz to Matce wszystkich matek i Jej Synowi. Nie martw się, dla każdego przychodzi odpowiedni czas na jego powołania.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Wierna (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2020-05-15 17:26

Eska, stąd sugestia modlitwy o rozeznanie/utwierdzenie w powołaniu i zadanie Panu Jezusowi pytań. Nikt lepiej od Niego nie będzie wiedział, co leży w głębi Twojego serca. Jak chcesz konkretów, to tylko modlitwa, tym bardziej, że już niebawem czeka Cię nie byle jaka decyzja.
A zmiana znaczenia słowa "przykazanie" ma w całym Piśmie Świętym bardzo ciekawą historię, jak ciężar zamienia się w lekkość i miłość, ale to bardzo długa historia :)

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Katarzyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-05-18 22:22

Napiszę na swoim przykładzie. Wydaje mi się, że wszystko przychodzi z czasem. Koleżanki w rozmowach zawsze powtarzały, że bardzo pragną zostać mamami a ja ich nie rozumiałam. Jednak gdy na świecie pojawiły się bratanice to jakoś niespodziewanie przyszła sympatia do dzieci i zauważyłam, że umiem tak naturalnie opiekować się nimi.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: ela (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2020-05-19 16:11

Witam, urodziłam dwoje dzieci, w wieku 28 i 33 lat. Nigdy nie uważałam, że posiadanie dziecka to jakiś nadzwyczajny cud. Po prostu dzieci są potrzebne, żeby istniała rodzina. Mimo, że moje dzieci były duże, urodziłam dość łatwo, można powiedzieć, że książkowo. Pierwsze dni po porodzie w szpitalu były trudne, wszystko bolało, nie można usiąść, ale dziecko temu niewinne, więc zajmowałam się najlepiej jak umiałam. Tak samo w domu. Nie miałam zastępu babć i cioć do pomocy, a jednak udało się, Wyrosły obie zdrowe, ładne i mądre. Dziś mają 22 i 17 lat. Warto mieć dzieci :)

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: pytająca (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-05-26 12:10

A ja bym się zastanowiła czy narzeczony w ogóle Cię kocha skoro chce wywrzeć na Ciebie presje, skoro Twoje zdanie się dla niego tak jakby nie liczy, skoro liczy się dla niego tylko jego potrzeba posiadania dzieci i ma za nic to co Ty byś dla nich poświęciła. Tym bardziej, że jak to ktoś słusznie zauważył kobieta poświęca dla dziecka o wiele więcej niż facet.

 Re: Jak dojrzeć do posiadania potomstwa?
Autor: Monia (---.elisa-mobile.fi)
Data:   2020-07-04 17:02

22 lata to mlodziutka dziewczyna, nawet slub wydaje sie za wczesnie. Niedojrzala wydaje mi sie postawa Twojego narzeczonego, "jak najwiecej i jak najwczesniej" i to zapewne zniecheca. On nie ma na pewno swiadomosci jak ciezkie wydanie na swiat i zajmowanie sie noworodkiem jest dla kobiety i zapewne nie planuje wziac na siebie czesci obowiazkow, a jedynie sie bawic z bobaskiem i robic fotki na fejsbuka. Mysle, ze mezczyzna, ktoremu sie az tak nie spieszy, czuje obowiazek rezygnacji z rozrywek typu mecze, telewizja czy wyjscia z kolegami i wykonywanie takze mniej przyjemnych czynnosci niz podrzucanie dziecka i kupowanie kolejek czy autek. Sa nawet kobiety, ktore planowaly kilkoro i po zderzeniu z rzeczywistoscia poprzestaly na 1-2. Albo takie co w ogole nie chcialy i po jednym zapragnely kolejnych.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: