logo
Sobota, 27 luty 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: an (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-09-04 13:22

Chciałam zapytać o wybaczenie, o poczucie winy. Jak z tym żyć lub nie, Jesli sami sobie nie umiemy wybaczyć? Zrobilismy złą rzecz, kogos skrzywdzilismy, łzy innych nas pzrytłaczają i nie za barzdo potrafimy dzwigac już ten ciężar - bo zwyczajnie sił więcej nie starcza. Co możemy zrobić jeszcze jak osoba skrzywdzona nie chce z nami rozmawiac, odtrąca nas- nie chce słuchac ani pzryjąć pzreprosin.
Nasza śmierć nie jest tu dobrym rozwiązaniem, bo w tedy osoba pokrzywdzona bedzie czuc sie winna i to byłoby straszne. Podobno póki żyjemy wszystko mozna naprawic a jedynie śmierć kończy wszystko. Myślę jednak że to nie prawda.
Jak wybaczyc sobie?

---
Zachęcam do lektury: (klik).
z-ca moderatora

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: Mateusz (31.42.25.---)
Data:   2020-09-04 16:47

Jeśli kogoś się skrzywdzi, to należy poprosić go o wybaczenie i naprawić wyrządzone zło. W przypadku, gdy to Ty uczynisz komuś coś złego, sam/a nie masz sobie nic do wybaczania. Wybaczyć Ci ma Pan Bóg i ta konkretna osoba. Nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie: nie masz na pewno nerwicy?

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: An (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-09-05 10:49

Tylko ta osoba nie za bardzo chce ze mną rozmawiać. Próbuje rozmawiac z Bogiem
i też nie wiem czy mnie słyszy. Cały czas myślę o tej jednej konkretnej sytuacji. Tak bardzo potrzebuje rozmowy. Podobno każdy ma prawo do obrony do wysłuchnia - poza mną. (Mateuszu masz rację, cierpie na depresje lękową).
An

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-09-05 15:51

Osoba poważnie skrzywdzona nie musi być gotowa na rozmowę z krzywdzicielem. Ma prawo do odmowy kontaktu. Uszanuj to. Nie narzucaj się.
To, że krzywdziciel nie jest wysłuchany, gdy tego chce - jest w moim odczuciu konsekwencją jego czynu, Nie chcę napisać, że karą, raczej skutkiem, ale kto wie. Grzech ma skutki. Czasem nieodwracalne. Płacimy za swoje błędy.

Zniszczyłam coś, to nie mogę domagać się, by ktoś był gotów właśnie wtedy, gdy chcę, wyciągnąć do mnie rękę, puścić to w niepamięć, powiedzieć: trudno, bylo źle, ale minęło, zapominamy. Skrzywdzony moze być zbyt zdruzgotany.
Rana skrzywdzonego wymaga zagojenia i to w swoim czasie, w swoim rytmie. Narzucający się z rozmową krzywdziciel niekoniecznie w tym pomaga.

Może osoba skrzywdzona kiedyś dojrzeje do rozmowy.
Oczywiście zdarzają się przykłady heroicznego przebaczenia i gotowości rozmowy z krzywdzicielem prawie od razu - ale od nikogo nie mamy prawa wymagac heroizmu.

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: An (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-09-05 23:23

Masz rację i ja to wiem. Tylko jak sie z tym znalezc. Jak żyć aby nie zwariować lub wylądować na cmentarzu. Co zrobić aby iść dalej.
I nadal pytanie jak w tytule - jak żyć z poczuciem winy. Naprawdę nie ma osób które zrobiły krzywde innym i udało im sie przeżyć? Wniosek jest jednoznaczny.
An

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: Release (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-09-05 23:57

Podziękować Bogu, że zobaczyłeś/aś prawdę. Podziękować Bogu, za wrażliwość, dzięki której możesz doświadczyć bólu jako konsekwencję swojego działania. Generalnie - dziękczynienie. A po drugie to prośba za osobę, którą skrzywdziłaś/eś o uleczenie jej ran. Skup się na Bogu bardziej niż na swojej słabości. Skup się na tym, co tu i teraz, a nie na tym, co już się stało. Myślami kieruj swoimi po właściwych torach - miłości miłosiernej Boga, która ma moc przemiany i uleczenia. To nie koniec świata. Krzywdzić nie raz skrzywdzisz i nie raz też będziesz krzywdzony. Taka natura ludzka - marność nad marnościami, ale wielka mocą Boga. Odwróć wzrok od śmierci - to się złu podoba, żeby Cię w tym dole samobiczowania przetrzymywać. Zobacz co zrobił Pan w Tobie, co przemienił - za tym idź. Skieruj wzrok na Bogu. To moja rada.

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: po prostu (---.centertel.pl)
Data:   2020-09-06 00:36

Czy wyznałaś ten grzech na spowiedzi?
Spowiedź to pierwsza i najważniejsza sprawa.

Proponuję przeczytać "rozmowe Jezusa z duszą grzeszną" oraz "rozmowę Jezusa z duszą w rozpaczy" z Dzienniczka Św. Faustyny.

Oto one: (klik), (klik).

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: An (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-09-06 18:05

Release, dziękuje. Dużo pomogłeś. Dla jasności - nikogo nie zabiłam, nie okradłam, nikt przeze mnie nie jest kaleką. Nawet nie wiem czy czy to ja i tylko ja zawiniłam... Podobno lekarz nie potrzebny jest zdrowym.
Osobie wyżej dziękuje, przeczytam co polecasz. Ale dziś i tak płaczę.

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: jagódka (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2020-09-06 21:02

"Próbuje rozmawiac z Bogiem i też nie wiem czy mnie słyszy. Cały czas myślę o tej jednej konkretnej sytuacji."

Tak, słyszy cię z pewnością. Tylko czeka na ciebie. Jezus może cie uleczyć, jeżeli oddasz mu to w całości, bez żadnego "ale". Jezus uzdrawia i leczy. Możesz poszukać w swojej okolicy Mszy św. z posługą charyzmatyczną o uzdrowienie. Pamiętaj że Bóg jest Wszechmogący. Zobaczysz, będzie dobrze.

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-09-06 22:29

No właśnie... Czy rzeczywiście skrzywdziłaś tę osobę, czy tylko ona się czuje skrzywdzona? Czy jej reakcja jest adekwatna do sytuacji? Czy ta osoba nie próbuje Tobą manipulować? Czy nie oczekuje zadośćuczynienia nieadekwatnego do krzywdy? Bo wiesz, do mnie ktoś się od 2 lat nie odzywa za to, że zwróciłam mu uwagę za to, że się spóźnił gdzieś, gdzie nie powinien się spóźniać, zatem bywa różnie.
Sugeruję odpuścić. Jeśli wyznałaś grzech na spowiedzi, jeśli Bóg Ci przebaczył, to masz obowiązek przebaczyć sobie. To jeden z rodzajów pokory. Przeprosić też próbowałaś. A że ta osoba woli tkwić w nieprzebaczeniu, to jej problem i nie masz na to wpływu.

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć sobie?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-09-07 14:03

Nie za dużo można dodać do wypowiedzi Estery. Czasem popełniamy błędy/grzechy, które możemy tylko wyznać, a naprawić nie jesteśmy w stanie. I trzeba z tym żyć. Oczywiście jest problem tzw. perfekcjonizmu, który często łączy się ze skrupulanctwem: Jak JA mogłam coś takiego zrobić? (I może iść za tym np. stwierdzenie: "jestem najgorsza z najgorszych") Ale w tym wypadku oznacza to problemy z pokorą (Tylko Bóg jest doskonały, nie my, przebaczenie obejmuje TAKŻE mnie - trudno jest żyć "z tym czymś", jeśli nie potrafię sobie wybaczyć.) Tu nie chodzi o tanie usprawiedliwianie się, tylko o wybaczenie: Wrządziłam poważne zło, wyznaję to Bogu, On mi wybaczył i mam obowiązek wybaczenia sobie także. A to czy i w jakiej mierze jest to zło do naprawienia i czy osoba skrzywdzona kiedyś mi wybaczy, to nie jest sprawa, która leży w zasięgu moich możliwości - oczywiscie należy podjmować próby, ale one zawsze będą ograniczne wolą drugiej osoby. Natomiast nie ma żadnych ograniczeń modlitwa za tę osobę.
Tak na marginesie, przy wszystkich negatywnych uwarunkowaniach, które co rusz wychodzą, myślę, że katolicy są w zdecydowanie lepszej sytuacji od Żydów np.. W judaizmie jednym z zasadniczych pytań jest to kto jest moim bliźnim. Odpowiedź brzmi - ja sam. To ma daleko idące konsekwencje, także w prawodawstwie Izraela - w latach 50-tych uchwalono tam ustawę, że nie można w Izraelu ścigać zbrodniarzy hitlerowskich żydowskiego pochodzenia (a mieli jednego feldmarszałka skazanego na śmierć w Norymberdze i 13 generałów oraz ok. 300 tys. żołnierzy w armii niemieckiej Adolfa Hitlera, którego dziadek też był Żydem) - ponieważ oni ratowali własne życie. Dotyczy to policji żydowskiej, która pacyfikowala tzw. powstanie w getcie, żydowskiego gestapo (którego 300 członków pacyfikowało Powstanie Warszawskie), czy niezwykle wydajnych żydowskich szmalcowników. Nie można ich było rozliczyć, nawet gdy zapędzali biciem własne dzieci i żony do wagonow bydlęcych, czy gdy wieszali własnych rodziców. Stąd bezkarność żydowskich kapo. I już wiemy kto w dużej mierze zaludniał i tworzyl Izrael - ci co ocaleli, niekoniecznie byly to ofiary. Z takiej definicji bliźniego (bliźni to ja), wynikają dalsze konsekwencje - ofiary i kaci żyli obok siebie, pojednanie między nimi nie było potrzebne, choć do uratowania jednego Żyda trzeba było współpracy kilkudziesieciu gojów, to nie są znane przypadki (np. pod okupacją sowiecką ratowania gojów przez Żydów, gdzie konsekwencje byly znikome),i jednocześnie przebaczenie nie mogło dotyczyć gojów - bo skoro ja jestem swoim bliźnim, to tylko ja ofiara mogę wybaczyć prześladowcy, a skoro ja nie żyję, to dla kata - goja (który nie jest moim bliźnim) nie ma przebaczenia nigdy. Religia holokaustyzmu wypracowała do tego jeszcze pojęcie ofiary zastępczej - są nimi wszyscy Żydzi na całym świecie - oni wszyscy sa ofiarami holokaustu, nawet jeśli od stuleci nie mieszkali w Europie, natomiast my wszyscy jesteśmy ich katami zastępczymi, dla których nie ma przebaczenia i którzy powinni pokutować po wieczne czasy. W innych religiach bywa jeszcze gorzej.
Jak widzisz ;-) Twoje problemy wynikaja wyłącznie z tego że Twoja moralność została ukształtowana przez Kościól katolicki. Jeśli o mnie chodzi - ja tego bynajmniej nie żałuję i nie chciałbym, by ktokolwiek to zmieniał.

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć?
Autor: An (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-09-08 21:28

Cały ten problem mocno mnie przerósł. Niestety aby jeszce jakos egzystować chciałam skorzystać z pomocy fachowców. No i cóż. Na psychoterapie lub do psychologa musimy mieć skierowane tylko od psychiatry, a do tego od lekarza rodzinnego. Byłam. Od rodzinnego dostałam psychotropy - no nie pomogły, więc skierowanie do psychiatry - kilka mc-y oczekiwania i no... hura skierowanie do psychologa a ten za ok rok.
Mam ubezpieczenie prywatne, takie dość wypas, ale psychologa nie obejmuje.
Więc jak się leczyć psychicznie? Dzięki za pomoc bo właściwie nie mam innego wsparcia.
Estera - dużo pomogłaś.
An

 Re: Jak żyć z poczuciem winy? Jak wybaczyć?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-09-09 10:18

Ale do psychiatry nie trzeba skierowania.
Co do psychologa: tak, na terapię indywidualną czeka się długo, ale jest też możliwość terapii grupowej, a na tę zwykle przyjmują z marszu albo po maksymalnie miesiącu czekania. Zapytaj o nią lekarza albo panią rejestratorkę, powinni pokierować. Grupową łatwiej znaleźć w ośrodkach leczenia uzależnień.
Zastanów się też, dlaczego tak mocno zareagowałaś na tę sytuację, co się za nią kryje. Czy chodzi o te osobę, czy o to, co zrobiłaś, czy już wcześniej doświadczyłaś takiego nieprzebaczenia. Może w ogóle nie chodzi o tę osobę i tę sytuację, tylko reagujesz na coś, co stało się w innych okolicznościach. A może takie sytuację, z tą osobą albo z kimś innym zdarzały się częściej i to była ta ostateczna kropla, która spowodowała Twoje załamanie.
Nie pisz tutaj, do czego doszłaś, to nie o to chodzi. To jest dla Ciebie. Może choć trochę te odpowiedzi pomogą Ci odzyskać spokój.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: