logo
Czwartek, 26 listopada 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: Daria (17 l.) (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2020-10-22 20:18

Ksiądz w konfesjonale powiedział, że im mniejsza wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem tym później większe problemy z dzietnością w przyszłości po ślubie. Dodał również, że moja rola jako dziewczyny jest bardzo ważna, ponieważ mężczyźni są bardziej zmysłowi i jeżeli nie nauczę mojego chłopaka powściągliwości to może skończyć się to na niewierności z jego strony. Mam problem ze zrozumieniem tego, zwłaszcza drugiej sytuacji, w której to wg księdza ja powinnam wykazać się większą odpowiedzialnością. Oboje przecież popełniamy ten grzech i nie rozumiem, dlaczego ja miałabym ponieść większą 'karę' jaką jest niewierność chłopaka skoro on też ma rozum i wie co robi. Serdeczne Bóg zapłać za odpowiedź.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2020-10-23 08:25

Myślę, że chodzi tu o konsekwencje grzechu. Każdy grzech ma swoje konsekwencje. Skutek jego popełnienia nie jest neutralny dla popełniającego czy otoczenia. W przypadku grzechu nieczystości mamy ewidentnie do czynienia z łamaniem przykazania "nie cudzołóż" lub "nie pożądaj żony bliźniego swego". Czyli popełniamy "wykroczenie" mające charakter grzechu ciężkiego (oczywiście jeśli czynimy to dobrowolnie i świadomie). A grzech ciężki nie może być bardziej ciężki lub mniej ciężki - to logiczne, prawda? Nie szukaj wymówki, czy wyjaśnienia dokładnej wagi twojego grzechu ciężkiego. I licz się z jego konsekwencjami teraz lub przyszłości. Konsekwencje możesz ponieść nie tylko Ty, ale również inni w twoim otoczeniu, np. przez zły przykład, albo przywiązanie, czy uzależnienie od grzechu itp. Jeśli źle czynimy, dajemy zły przykład innym (gorszymy), czyli stajemy się współodpowiedzialni za ich grzechy. Taki trochę system naczyń połączonych.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: Katarzyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-10-23 12:15

Ksiądz ma rację; tutaj dziewczyna powinna wykazać się bardziej.

Czy ktoś może mi wytłumaczyć stwierdzenie: im mniejsza wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem tym później większe problemy z dzietnością w przyszłości po ślubie?

z góry dziękuję

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: Robert (185.189.139.---)
Data:   2020-10-23 14:48

Nie powinnaś się dzielić treścią spowiedzi z nami. Tam działa Duch Święty i odpowiedź którą dostałaś była przeznaczona dla Ciebie w Twojej konkretnej sytuacji, ty zaś próbujesz ją uogólniać a po uogólnieniu jakoś podważać jej sens.

No ale mleko się rozlało. Bez odniesienia się do konkretnej sytuacji trudno mi się nawet jakkolwiek sensownie odnieść, skoro nie wiemy na czym polegał grzech, do którego dostałaś takie pouczenie, a nie będę tutaj omawiał swoich domysłów i przypuszczeń ani namawiał Ciebie, żebyś je rozwiała.

To nie jest rozstrzyganie "kto bardziej winny". Winny zdrady jest oczywiście strona zdradzająca, ale cierpi ta zdradzana. Wolisz mieć ogólnie słuszność czy uniknąć niepotrzebnego cierpienia?

Widzisz, nawet to co wyżej napisałem, że chodziło o grzech już jest nadużyciem z mojej strony i tylko moim przypuszczeniem, bo przecież mogło chodzić tylko o sytuację pokusy, która na pokusie się skończyła. Nauczka też dla mnie, żeby nie roztrząsać publicznie takich spraw (dobrze chociaż, że anonimowo).

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: baba (---.siedlce.vectranet.pl)
Data:   2020-10-23 16:14

"Czy ktoś może mi wytłumaczyć stwierdzenie: im mniejsza wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem tym później większe problemy z dzietnością w przyszłości po ślubie?" - myślę, że chodzi tu o stosowanie środków antykoncepcyjnych, które wbrew wielu zapewnieniom ich producentów, nie są obojętne dla zdrowia kobiety, w tym do poczęcia dziecka.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: orelka (---.merinet.pl)
Data:   2020-10-23 16:27

Grzech, który świadomie i dobrowolnie popełniają wspólnie dwie osoby jest grzechem tych dwóch osób. Trudno z góry powiedzieć, kto jest bardziej za to odpowiedzialny. Nie wydaje mi się też słuszne, żeby z góry wszystkich meżczyzn traktować jako istoty z natury nie umiejące się powstrzymać oraz wszystkich kobiet jako istoty z natury bardziej powściągliwe. Bywa różnie i tyle.
Niemniej jednak skutki danego grzechu mogą być zupełnie różne dla różnych osób. I tak - współżycie może się skończyć ciążą. I nie ulega wątpliwości, że to bardziej obciąży Ciebie. I to traktowałabym jako dodatkową motywację do tego, by z pewnymi sprawami zaczekać aż będzie na nie czas i miejsce.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: xinxan (---.sileman.net.pl)
Data:   2020-10-23 21:14

Droga Dario,
co do pierwszego zdania w Twojej wypowiedzi bardzo ciężko mi się odnieść. Nie wiem co ksiądz mógł mieć na myśli, może jakieś swoje doświadczenie z konfesjonału, może wyniki jakiś badań naukowych w temacie... naprawdę trudno powiedzieć. Wedle moich przypuszczeń może chodzić o to, że brak wstrzemięźliwości = większe ryzyko zarażenia jakąś infekcją, która może mieć skutki w postaci problemów z płodnością. Ponieważ jesteś bardzo młoda zapewne korzystasz też z jakieś antykoncepcji, zapewne hormonalnej. To również może mieć swoje konsekwencje w tej materii. O tym mówiono/pisano już dużo. W telegraficznym skrócie, hormony potrafią zabić, dosłownie. Wystarczy zapytać osoby mające problemy w tej materii, np. z chorobami tarczycy. Mało tego, układ hormonalny jak i rozrodczy kobiety kształtują się do ok. 21 roku życia. Ty masz dopiero 17, jeszcze się rozwijasz i taka ingerencja w organizm na pewno nie pozostanie obojętna.
Co do Twoich wątpliwości sadzę, że źle zrozumiałaś księdza. Winę moralną zaciągacie tą samą, nie tylko wobec Boga ale i ludzi, bo konsekwencje prędzej czy później uderzą w innych jeśli się nie opamiętacie. Chodzi jednak o to, że mężczyzna jest tak ukształtowany, że bardziej odczuwa pociąg seksualny niż kobieta i trudniej mu panować w tej materii nad sobą. Ty powinnaś mu w tym pomóc nie ulegając mu i nie stwarzając okazji do grzechu. Wstrzemięźliwości powinien się nauczyć sam i wypracować jakąś metodę przekucia napięcia seksualnego na jakieś sensowne czynności, może sport, może praca, wysiłek intelektualny? Co zaś do ewentualnej zdrady zgadzam się z księdzem. Jeśli chłopak nie nauczy się nad sobą panować zacznie traktować Ciebie jak worek treningowy do wyżycia się. Odmowa współżycia zapewne skończy się "podziękowaniem" za związek z jego strony nawet jeśli powody odmowy byłyby słuszne np. ciąża zagrożona. Mało tego pójdzie taki chłopak w świat i inne będzie tak samo traktował i będzie miała je Pani na sumieniu.
Co zaś do tego, że powinnaś być mądrzejsza. Nie trzeba Ci chyba tłumaczyć, że jakby co to Ty zajdziesz w ciążę, nie on. Ty będziesz znosić ciążę, bóle porodowe, połóg, wychowanie też zapewne Cię bardziej dotknie. Co zrobisz jak on w długą pójdzie i zostawi Cię samą z tym, może bez grosza przy duszy i nie daj Boże jeszcze z chorym dzieckiem. Chcesz tego?

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: B. (---.24.62.7.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2020-10-24 00:26

Czy ktoś może mi wytłumaczyć stwierdzenie: im mniejsza wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem tym później większe problemy z dzietnością w przyszłości po ślubie?

"im mniejsza wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem" - to delikatne określenie sytuacji "im większa rozwiązłość".
Brak wstrzemięźliwości może dotyczyć kontaktów intymnych z jednym mężczyzną, a potem (np. po rozstaniu) z następnymi. Im ich więcej, tym większa możliwość zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową (a jest ich mnóstwo). Ale czasem wystarczą kontakty intymne z jednym - jeżeli miał przed tobą inne dziewczyny, to i jeden może "obdarzyć" cię całym ich chorobowym "dorobkiem". Choroba taka może np. spowodować stan zapalny jajowodów i późniejsze ich zrosty. Niedrożność jajowodów może (lub musi) spowodować problemy z dzietnością w przyszłości po ślubie, kiedy już poczęcie dziecka będzie upragnione.
Trzymaj się Bożego "nie cudzołóż", unikaj sytuacji które mogą być ryzykowne, a wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam :)

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: Pepe (---.echostar.pl)
Data:   2020-10-24 16:00

Droga Dario, w tym pierwszym ksiądz na pewno myślał o pigułkach antykoncepcyjnych które utrudniają zajście w ciążę, szczególnie gdy bierzesz je długi czas. W drugim również ma rację. W związkach małżeńskich, nieformalnych i innych, w 99% to mężczyźni namawiają na współżycie kobiety a nie odwrotnie. I dlatego ważna jest rola kobiety, która powinna się szanować. Powodów jest wiele, począwszy od opinii (facet który miał wiele dziewczyn to casanova a kobieta która miała wielu chłopaków to ladacznica), poprzez np ciążę (chłopak odejdzie a kobieta zostanie z dzieckiem) aż po seksoholizm, który częściej dotyka mężczyzn. Zapytaj siebie: czy gdyś zaprzestała współżycia z nim, zostanie, czy odejdzie?

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: Mateusz (31.42.25.---)
Data:   2020-10-24 20:20

"Dodał również, że moja rola jako dziewczyny jest bardzo ważna, ponieważ mężczyźni są bardziej zmysłowi i jeżeli nie nauczę mojego chłopaka powściągliwości to może skończyć się to na niewierności z jego strony".
Interpretacją właściwą do zastosowania w tej sytuacji jest przyjęcie, że dla Twojego chłopaka to Ty w pewnym sensie jesteś obrazem kobiet, czyli przedstawicielek płci żeńskiej. To, czego doświadcza w kontaktach z Tobą, może przekładać na inne znajome/koleżanki/przypadkowe osoby. Jeśli więc Ty nie wytłumaczysz mu, że kobiety (więcej niż jedna na tym świecie) dążą do zachowania wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem, to zostaniesz uznana po prostu za niefortunny wyjątek. Nie udało mu się skłonić do współżycia Ciebie - spróbuje z inną, a po zaspokojeniu popędu ewentualnie wróci. Musisz zatem pokazać swojemu chłopakowi, że próba szukania "przygód" u innych dziewczyn skończy się tak samo w Twoim przypadku, odmową, przez co poziom jego powściągliwości znacznie wzrośnie. A przynajmniej powinien.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-10-28 18:40

Wszystko znajdziesz w Piśmie Świętym.
Poczynając od Księgi Rodzaju. Adam - znaczy człowiek, Ewa, to ta, która daje życie, A to wielka odowiedzialność, po grzechu pierworodnym obarczona bólami (jak wszystko co wartościowe) rodzenia. Oczywiście możesz zrezygnować z bycia Ewą. Pozostaje ci wtedy bycie kobietą, czyli obiektem seksualnym - demonem (Lilith - pierwsza żona Adama wg kabały żydowskiej, np. tu: https://www.tajemnice-swiata.pl/lilith/). Sądząc po ostatnich oficjalnych wypowiedziach gminy żydowskiej w Polsce, celem gminy jest zamienienie polskich kobiet w demony. Co jest niezgodne z religią Mojżeszową. A tak przy okazji w ST cudzołożnice były kamienowane, a nie wynoszone na żydowski piedestał. Wzorem żydowskiej dziewczyny dla katolickiej kobiety jest Maryja, nie Lilith, ani nie Ewa. Cóż jak widać Żydzi całkowicie sprzeniewierzyli się swojemu powołaniu, czego skutki widzimy w historii, która niczego nikogo nie uczy, ani Żydów, ani Polaków. Teraz kolej na katolików. Jako że jesteśmy od jakiegoś czasu w NT, skutki będą dotkliwsze. Przyznam, że nie chciałbym być w skórze żadnego polskiego biskupa (o innych, zwłaszcza o papieżu nie wspominając [na podstawie jego kardynalskich nominacji, można wysnuć wniosek, że za wszelką cenę dąży do wprowadzenia agendy homoseksualnej na tron papieski, będzie ciekawiej]). Tak to wygląda, gdy zapomina się o obowiązkach stanu i zostają tylko przywileje. Mnie w zupełności wystarczą moje grzechy i moja odpowiedzialność za nie. Ale - może rzeczywiście - "hulaj dusza, piekła nie ma?"
O innych konsekwencjach napisali inni.

Chcesz być demonem, czy tą, która daje życie? To jest twój rzeczywisty wybór. Jak nie wiesz jak wyglądają demony, to wyjdź na polskie ulice i zobacz jak możesz wyglądać za kilka lat.
Adam ma inną odpowiedzialność, także wobec Ewy i nic jej nie umniejsza, ale ty masz swoją. Poczytaj sobie w ST o grzechu pierworodnym. Tam przedstawiono MECHANIZM.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2020-10-31 12:38

A ja kiedyś usłyszałam od księdza, że chłopak ma w tym względzie większą odpowiedzialność. To nie jest żaden dogmat.
Dario, bądź odpowiedzialna za siebie, ale tak na poważnie. Odpowiedzialny za kogoś to może być rodzic za nieletnie dzieci. Nie 17-latka za swojego chłopaka.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: Nowy (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2020-11-10 22:15

Wystarczy odpowiedzialna postawa jednej osoby aby do grzechu nie doszło.
Nie dopuszczenie do grzechu jest wyrazem miłości. Dopuszczenie do grzechu jest wyrazem braku miłości.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: B. (---.24.76.193.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2020-11-12 16:53

Przed "Koronką" w Radiu Maryja czytany jest fragment "Dzienniczka" Siostry Faustyny. W dzisiejszym odcinku:
siostra Faustyna zapytała Pana Jezusa, nad czym powinna tego dnia rozważać. Pan Jezus odpowiedział, że nad postawą Jonasza (który z całych sił chciał wymigać się od wypełnienia funkcji proroka).
Podczas spowiedzi spowiednik powiedział siostrze, żeby wypełniła to co polecił jej Pan Jezus i dał przykład Jonasza, który uciekał od swojej misji.
Siostra spytała potem Pana Jezusa, SKĄD spowiednik wiedział o Jonaszu, przecież nie powiedziała mu o słowach Pana Jezusa! Pan Jezus odpowiedział, że spowiednik ma szczególne dary od Niego.
Napisałam z pamięci, więc może nie za dokładnie, ale sens jest chyba właściwy. Chodzi o analogię z Twoim spowiednikiem (naszymi spowiednikami).
Pozdrawiam serdecznie.

 Re: Dlaczego moja odpowiedzialność jest większa?
Autor: -ela (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2020-11-19 20:56

Nie wiem jak jest w innych rodzinach, ale u mnie teoria o wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem a dzietnością się sprawdziła. Nie uprawialiśmy seksu przed ślubem i mamy dwoje z dwójki zaplanowanych dzieci :)

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: