logo
Czwartek, 23 września 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Znajomy wpadł w spiralę długów.
Autor: Tomasz (---.as13285.net)
Data:   2021-04-26 21:43

Znajomy wpadł w spiralę długów. Nabrał tyle kredytów, że nie miał ich jak spłacić. Naprzód w bankach, potem w różnych szemranych parabankach i innych firmach. Oprócz tego u znajomych - sam mu kilka razy pożyczyłem po kilka tysięcy, chociaż nie mam nadziei, że to odda. Teraz dalej szuka skąd pożyczyć pieniądze, żeby oddawać je tym, którzy się najbardziej upominają (a z tego, co wiem, zdarzają mu się na przykład jacyś ściągacze długów, którzy straszą go i on wtedy pożycza od kogoś innego i im wtedy coś oddaje). Dawno stracił możliwość oddania wszystkich pieniędzy. Jego długi oficjalne i nieoficjalne z odsetkami już chyba sięgają kilkuset tysięcy złotych.
Zastanawiam się, czy mu pożyczać na spłatę tych długów. Ale to chyba nie ma sensu. On oddaje tym, którzy go bardziej nastraszą, a dług rośnie. Może gdybym miał tyle pieniędzy, żeby spłacić wszystkich jego wierzycieli to mógłbym mu pożyczyć i zamknąć sprawę, ale mnie po prostu na to nie stać. A tak to spirala długów się tylko nakręca.
Przebąkiwał mi, że chyba będzie się musiał zabić. Złapałem się na tym, że pomyślałem, czy to nie byłoby najlepsze rozwiązanie - tylko musiałby zabić też swoją rodzinę, żeby ściągacze długów nie mieli na kim się mścić. Chyba w jego sytuacji Bóg wybaczyłby mu takie rozszerzone samobójstwo. Wiem, że to głupia myśl i ją odrzucam, nie przypuszczam też, żeby posunął się do samobójstwa, ale patrząc na jego sytuację nie widzę żadnego dobrego rozwiązania.
Mam pytanie do forumowiczów: Czy widzicie jakąś możliwość rozwiązania tej sytuacji? Czy mogę jakoś pomóc temu znajomemu?
Prosiłbym tez osoby, które to czytają o modlitwę w intencji rozwiązania tej sytuacji.

 Re: Znajomy wpadł w spiralę długów.
Autor: Marta (---.16-1.cable.virginm.ne)
Data:   2021-05-08 14:12

Doradca finansowy, kredyt konsolidacyjny, refinansowanie pożyczek w rozsądny sposób (nie z parabankami), w ostateczności bankructwo/upadłość konsumencka. Jeżeli popadł w konflikt z jakimiś kryminalistami (straszenie i ewentualna zemsta na rodzinie?) to policja i/lub ucieczka z rodziną w jakieś odległe miejsce.
Kilkaset tysięcy złotych to nie jest znowu jakaś niewyobrażalna kwota. Ludzie mają hipoteki w takiej wysokości i jakoś spłacają.
Warto by się dowiedzieć, skąd się wzięły te długi. Czy "tylko" brak wyobraźni finansowej, czy też jakieś większe problemy typu hazard? Czy kolega pracuje?

 Re: Znajomy wpadł w spiralę długów.
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2021-05-08 15:31

Co do legalnych długów - upadłość konsumencka. O szczegóły można dopytać w punkcie bezpłatnej pomocy prawnej (dostępne w każdej gminie).

 Re: Znajomy wpadł w spiralę długów.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2021-05-10 11:40

tak właśnie wygląda ludzka chciwość, wręcz pazerność na mamonę, dobrobyt materialny, uciechy tego świata. Okropna szatańska pokusa.

Pan Jezus na pustyni także ją usłyszał ale z tego podszeptu nie skorzystał (!) Obiecał mu szatan "wszystkie królestwa świata" za pokłon... (por. Łk 4, 5-7).

Uważajmy i bądźmy bardziej ostrożni w zawieraniu różnych kuszących pieniężnych transakcji i nie tylko pieniężnych.

 Re: Znajomy wpadł w spiralę długów.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-05-10 13:16

Na kursie Edukacji Finansowej Crown można się nauczyć, jak w Boży sposób zarządzać pieniędzmi.
https://crown.org.pl/?gclid=Cj0KCQjws-OEBhCkARIsAPhOkIak7bBEEK6zFMBx4uLodmrngt15nCBTb9wWmdjtwi-Lrh8fxm3taTcaAoEJEALw_wcB

 Re: Znajomy wpadł w spiralę długów.
Autor: Tomasz (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-05-10 18:02

Ten znajomy ma pracę. Komornik mu jeszcze nie wszedł na pensję, chociaż miał już przegrane rozprawy sądowe z wierzycielami i pewnie do tego dojdzie. Długi ma od lat - chyba zdecydowaną większość z nich stanowią odsetki, które się nazbierały i wciąż rosną. Upadłość konsumencka nie wchodzi w rachubę, bo z tego, co wiem jest możliwa tylko w sytuacjach niezawinionych przez kredytobiorcę (np. sprawy losowe), a on się "wkopał na własne życzenie". Kredytu konsolidacyjnego czy podobnych rozwiązań nie dostanie (już próbował), bo nie zarabia wiele i żaden bank na to nie pójdzie. Odnośnie kryminalistów - nie wiem, jak to dokładnie wygląda (nie wypytywałem go), ale to chyba jacyś Rosjanie czy Ukraińcy działający na zlecenie jakichś szemranych pożyczkodawców (czy tez ludzi, którzy odkupili jego długi - nie wiem, jak to dokładnie wygląda). No i zgłoszenie ich na policję raczej niewiele da, bo w zasadzie mają oni prawo dochodzić zwrotu pożyczonych pieniędzy.
Tak myślę, że może jakiś dobry doradca finansowy znalazłby rozwiązanie, ale taki doradca chyba też coś policzy za swoje usługi. Poza tym - jak go znaleźć?

 Re: Znajomy wpadł w spiralę długów.
Autor: Xxx (---.centertel.pl)
Data:   2021-05-18 15:56

Pozostaje wyjazd za granicę i rozpoczęcie wszystkiego od nowa. To lepsze rozwiązanie niż samobójstwo. Skoro myśli już o czymś takim to lepiej realnie pomóc i kupić jego rodzinie bilet oraz wynająć jakiś pokój na 3 miesiące. Przez ten czas powinni znaleźć już jakąś pracę. To możliwe nawet bez języka. Skoro tu jest aż tak gorąco to będzie miał większą motywacje.

 Re: Znajomy wpadł w spiralę długów.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-05-18 16:53

Xxx. jak rozumiesz rozpoczęcie od nowa?
1. Wyjazd za granicę nie zlikwiduje długów.
2. Pożyczkodawca ma dobre prawo dochodzić zwrotu pożyczki.
3. Ściągacze długów, kimkolwiek są, pewnie nie odpuszczą ze względu na wyjazd. Świat jest mały.
Chyba że zakładasz uzyskanie bardzo dobrze płatnej pracy, pozwalającej prześcignąć odsetki oraz pozyskanie zgody pożyczkodawców na spłacanie długów w wykonalnym tempie.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: