logo
Poniedziałek, 30 listopada 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak pracować nad emocjami?
Autor: aga (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2020-09-29 00:12

Czy praca nad swoimi zaburzonymi emocjami, lękami i wyobraźnią musi się odbywać pod okiem specjalisty czyli psychologa? W tym czasie pandemii jest to utrudnione. Dodatkowo trudno znaleźć psychologa, który byłby doświadczony w sprawach wiary katolickiej i duchowości. Jest to delikatny temat i łatwo można tutaj zbłądzić np w nurcie psychoanalizy. Koszty terapii też są spore. Poza tym jak radzili sobie ludzie przed latami gdy nie było takiej możliwość pracy z psychologiem? Przecież i wtedy ludzie mieli problemy z psychika i emocjami? Nikt wtedy ich nie odsyłał do psychologa i jakoś musieli walczyć ze swoimi zaburzeniami. Pisze to odnośnie samej siebie. Najpierw chciałbym spróbować sama przepracować swoje emocje i problemy psychiczne. Będę wdzięczna za rady jak samemu zająć się sobą i tym tematem. Dodam, że rozmawiałam z doświadczonym kapłanem, który odradzał mi terapie psychologiczne jako niepewne.

 Re: Jak pracować nad emocjami?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-10-08 13:55

"Poza tym jak radzili sobie ludzie przed latami gdy nie było takiej możliwość pracy z psychologiem?"

Moim zdaniem albo pomagał im ktoś doświadczony, taki przewodnik o dużej mądrości życiowej, dużym doświadczeniu i umiejętności przekazania (w perspektywie religijnej: także formator, spowiednik, kierownik duchowy, formalny albo nie), albo raczej... sobie z tym często wcale nie radzili.
Uwaga, nie mylić zadań spowiednika z terapeutą.

Książka czy audiobook nie wystarczy.
Człowiek potrzebuje "lustra", spojrzenia z zewnątrz, słuchacza i rozmówcy, sam sobie nie starcza. Jesteśmy społeczni. Dziecko się samo, bez kontaktów społecznych, nie rozwinie i nie wychowa. Nie ma szans, nie ma mowy. Dosłownie też, mówić ludzkim językiem izolowane od innych nie będzie.

Nie wierzę w to, że zupełnie samemu, bez przegadania, bez dzielenia się, bez wskazówek i bez weryfikacji w kontakcie można przepracować wszelkie problemy psychiczne.

Tym, którzy zechcą może pomyśleć "na pewno sam Pan Bóg wystarczy", powiem z góry: absolutnie nie wierzę, że to reguła. Może jakiś wyjątek na prawach niemal cudu. Generalnie jesteśmy stworzeni do wspólnoty, do relacji. To, co się komu indywidualnie najszczerzej wydaje, wymaga dystansu, wiedzy, obiektywizacji.
Czego świetnym dowodem bywa to forum.

 Re: Jak pracować nad emocjami?
Autor: M. (---.play-internet.pl)
Data:   2020-10-10 11:13

"Najpierw chciałbym spróbować sama przepracować swoje emocje i problemy psychiczne."
To jest moim zdaniem dobra droga, żeby po prostu zacząć zauważać więcej, także więcej niuansów własnych emocji, reakcji, decyzji. Sięgnięcie do wiedzy we własnym zakresie nie wyklucza też skorzystania z pomocy w późniejszym czasie gdy będzie taka pomoc bardziej dostępna.
Zupełnym klasykiem jest "Inteligencja emocjonalna" Golemana, to tak na rok czytania :-).
Ksiądz Dziewiecki jest psychologiem, znajdziesz jego wykłady na youtube, dostępne są też do kupienia lub może pożyczenia gdzieś w bibliotece jego audiobooki o emocjach i komunikacji, warto je odsłuchać.
Można zajrzeć tutaj, na listę lektur forum Sychar, oprócz tych o małżeństwie znajdują się tam też książki, które mogą pomócw rozwoju, o przebaczeniu, DDA, stawianiu granic, ogólnie dla kobiet czy o relacjach:
https://www.kryzys.org/viewtopic.php?f=17&t=583

 Re: Jak pracować nad emocjami?
Autor: AsiaBB (---.play-internet.pl)
Data:   2020-10-18 23:57

Praca nad sobą nie musi być pod okiem nikogo. Ale to oko bardzo pomaga, bo sami nie jesteśmy sędziami we własnej sprawie i czasem ciężko pewne rzeczy zobaczyć. Zmagalam się że skutkami przemocy w rodzinie i pomagały mi rozmowy z osobami, które mnie wspierały, kiedy mogłam inaczej spojrzeć na siebie i ludzi albo zwyczajnie się wygadać. Czytałam też książki psychologiczne, zdarzało mi się konsultować z psychologami, choć nie była to terapia. Najbardziej jednak pomógł mi staly spowiednik. Nie wiem, jak będzie w twoim przypadku. Na pewno warto przyjrzeć się tym emocjom, o których piszesz. Może być tak, że sama sobie z nimi poradzisz, coś zrozumiesz. To nie jest tak, że bez terapeuty nie wolno ci się zabrać za swoje życie. Ale może też być tak, że poczujesz potrzebę rozmowy z kimś. U mnie taka potrzeba wiekszej pracy nad sobą pojawiła się po okolo 10 latach od rozpoczęcia pracy nad sobą. Najlepiej zaproś do pracy nad sobą Pana Boga, módl się, dodawaj Mu trudności, to co przeżywasz, proś o prowadzenie. Jak będzie trzeba, On ci postawi odpowiednich ludzi na twojej drodze.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: