logo
Poniedziałek, 17 stycznia 2022 r.
imieniny:
Antoniego, Henryki, Mariana, Rościsława  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 
Zobaczysz jeszcze więcej niż to

Kilkanaście lat temu trafiłam w niedzielę na parafialne rekolekcje.

- O nie – pomyślałam sobie. - Będzie długie kazanie…
Bo zazwyczaj tak właśnie było i jest. Rekolekcje – niestety – charakteryzują się głównie tym, że kazanie jest nadprogramowo długie. Tym razem też tak było. Ojciec dominikanin, który te rekolekcje prowadził, mówił długo. Ale mówił tak, że już po pierwszych kilku zdaniach wiedziałam, że choćbym miała stanąć na głowie i nie spać w nocy, to następnych nauk rekolekcyjnych nie opuszczę za nic.
O czym mówił?
Nie pamiętam. Niestety.
 
Pamiętam jednak myśl, która się we mnie wtedy zrodziła pod wpływem jego słów – a może to, czego doświadczam, to co określiłabym jako „życie religijne” - to nie jest jeszcze wszystko? Może mam szansę zobaczyć, usłyszeć i przeżyć jeszcze więcej?

Może to, co teraz odczuwam jako Bożą miłość, to jeszcze nie jest wszystko? Może jest jeszcze więcej? Dużo więcej?

Bywa tak, że pewne rzeczy nam powszednieją i zaczynają nużyć. Msza święta – wciąż ta sama, kazania – długie, modlitwy – męczące, dobre uczynki – wcale nie łatwe, a grzechy – no cóż… Zdarza się, że na całą relację z Bogiem zaczynamy patrzeć przez pryzmat tego zmęczenia i znużenia.

Tymczasem to jeszcze nie jest wszystko. Możemy zobaczyć więcej – dużo, dużo więcej. W dodatku to dużo więcej możemy zobaczyć nie tylko w postaci jakiegoś spektakularnego wydarzenia, ale także w tej codzienności, która wydawała się dobrze znana.

Agnieszka Ruzikowska
 
***
 
Człowiek pyta:

Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda?
Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?

Mt 13, 55-56

 

***

 

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział VI, O NIEOPANOWANYCH POPĘDACH
 
1. Kiedy ogarnie nas jakieś nadmierne pragnienie, budzi się niepokój. Człowiek pyszny i chciwy nigdy nie zazna spokoju; ubogi i pokorny chodzi jakby w osłonie pokoju Ps 37(36),11. Kto jeszcze w pełni nie umarł dla siebie, szybko poddaje się pokusom i ulega władzy małych i pospolitych rzeczy. Człowiek słabego ducha, jeszcze choć trochę cielesny i skłonny do zmysłowości, z trudem uwalnia się od ziemskich pożądań. I dlatego często pogrąża się w smutku, gdy usiłuje opanować swoje popędy, i łatwo popada w złość, gdy ktoś mu się sprzeciwi.

2. Jeśli zaś osiągnie to, czego pragnął, natychmiast zaczynają go dręczyć wyrzuty sumienia, że uległ, a przecież nie znalazł spokoju, którego szukał. Prawdziwy pokój serca może uzyskać ten, kto opanowuje popędy, nie kto im służy. Nie ma bowiem pokoju w sercu człowieka cielesnego, zwróconego na zewnątrz, lecz tylko w sercu człowieka żarliwego i uduchowionego.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa' 

Patron Dnia



św. Antoni
 
opat


Św. Antoni urodził się w Kome w Górnym Egipcie w roku 251. Jego rodzice byli bogatymi i cnotliwymi chrześcijanami. Rozdawszy swoje majętności biednym, młody człowiek udał się na pustkowie. Żył tam przez wiele lat jako eremita, heroicznie umartwiając się i poświęcając milczeniu, modlitwie i pracy fizycznej. Po dwudziestu latach ciężkich pokus i walk z szatanem rozgłos świętości i cudów oraz siła jego przykładu i sława ściągnęły do niego setki naśladowców. Przekazał im swoje nauki. W roku 305 założył w oazie Farium wspólnotę religijną Cenobitów (mnisi żyli w oddzielnych celach). Umarł w roku 356, w wieku 105 lat, w swej pustelni na górze Kolzim, w pobliżu Morza Czerwonego.

jutro: św. Woluzjana i św. Deikola

wczoraj
dziś
jutro