logo
Poniedziałek, 17 stycznia 2022 r.
imieniny:
Antoniego, Henryki, Mariana, Rościsława  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

Ludzie chorują na różne choroby i to z różnych przyczyn. Mówimy w zdrowym ciele zdrowy duch, ale prawdziwsze byłoby powiedzenie, że autentyczne życie duchowe będzie miało przeniesienie na zdrowie ciała. Wielu ludzi jest przygnębionych, zestresowanych, a ponadto obciążonych różnymi grzechami – to wszystko będzie wpływało na zdrowie ciała.


W dzisiejszej Ewangelii Jezus zanim uzdrowił paralityka, odpuścił mu grzechy. Być może grzechy były powodem jego kalectwa.


"Jezus widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy” (Mk 2, 5). Ważniejszą sprawą jest zdrowie duszy aniżeli ciała. Po uzdrowieniu duszy Jezus uzdrowił także ciało paralityka: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich” (Mk 2, 12).

 

Dlaczego Jezus oczekuje wiary? Misją Jezusa jest wieczne zbawienie ludzi. Najpierw należy odpuścić grzechy, bo to nie choroby, ale grzechy stoją na przeszkodzie wiecznego zbawienia. Gdy Jezus okazyjnie uzdrawiał i nadal uzdrawia niektórych chorych, to z myślą o ich wiecznym zbawieniu.

 

Na początku roku dobrze jest postawić sobie pytanie:
- jaka jest nasza wiara? Czy jest ona wiarą, według której kształtujemy swoje życie, czy też reliktem przeszłości odziedziczonym po rodzicach, jakimś sentymentalnym wspomnieniem rodzinnych i narodowych tradycji, ale już bez odniesienia do naszego codziennego życia? Nie jest to błaha sprawa, gdyż jak czytamy w Liście do Hebrajczyków: „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu” (Hbr 11, 6). Bo to dzięki wierze otwieramy się na nadprzyrodzoną rzeczywistość i pozwalamy Bogu działać w naszym życiu. Pan Bóg nie chce być intruzem i przemocą otwierać drzwi naszych serc.


Wiara wierze nierówna. Silna wiara góry przenosi, podczas gdy słaba może całkowicie zgasnąć. Nie można jej zatrzymywać dla siebie, dla osobistego komfortu, jak chcą nam wmawiać zwolennicy tzw. „politycznej poprawności”. Mówią nam, wierzcie jak chcecie, to wasza prywatna sprawa, ale nie wychodźcie z tym na ulicę. Trzeba przyznać, że coraz więcej ludzi przyjmuje taką filozofię życia.


Jaka wiara, takie też i życie, gdyż nasze postępowanie uzależnione jest od tego, w co i jak wierzymy. Na początku Nowego Roku prośmy więc Boga o łaskę silnej wiary, abyśmy mogli mieć gorliwość i odwagę głoszenia Ewangelii dzisiejszemu światu.

 

diakon Franciszek
diakonfranciszek@gmail.com

 

***

 

Bóg pyta:

Czemu wyliczasz moje przykazania i masz na ustach moje przymierze ty, co nienawidzisz karności i moje słowa rzuciłeś za siebie?
Ty widząc złodzieja, razem z nim biegniesz i trzymasz z cudzołożnikami. W złym celu otwierasz usta, a język twój knuje podstępy. Zasiadłszy, przemawiasz przeciw swemu bratu, znieważasz syna swojej matki. Ty to czynisz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie? Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy
.
Ps 50, 16-21

 

***

 

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XXXVI. PRZECIWKO BŁAHYM SĄDOM LUDZKIM


1. Synu, zostaw serce na zawsze w Panu i nie bój się sądów ludzi, jeżeli w swoim sumieniu jesteś sprawiedliwy i niewinny. To dobro, to szczęście takie cierpienie i nie jest za ciężkie dla serca pokornego, które Bogu ufa więcej niż sobie 2 Kor 1,9.

Kto wiele mówi, mało mu wierzyć należy. Ale i wszystkim dogodzić niepodobna. Na przykład Paweł, choć starał się o względy wszystkich i stał się wszystkim dla wszystkich 1 Kor 10,33; 9,22, przecież niewiele sobie robił z tego, że dnia jednego ludzie postawili go przed sądem 1 Kor 4,3.

2. Działał dla zbudowania i dla dobra innych, ile umiał i ile mógł, ale nie mógł zapobiec temu, że inni go sądzili i potępiali.

Wszystko więc polecił Bogu, który wie wszystko, a sam cierpliwością i pokorą bronił się przed tymi, co źle o nim mówili, zarzucali mu rzeczy kłamliwe Ps 63(62),12 i nieuzasadnione i z upodobaniem je rozsiewali. Czasem jednak publicznie odpowiadał, aby milczenia jego źle sobie nie tłumaczyli ludzie prości Dz 26,1-29.

3. A kimże ty jesteś, że boisz się drugiego śmiertelnego człowieka? Iz 51,12. Dziś jest, a jutro już go nie widać 1 Mch 2,63. Boga się bój Syr 34,15, a ludzi się nie lękaj. Cóż może ci zrobić ktoś słowami i oszczerstwem? Sobie raczej szkodzi, nie tobie, nie uniknie sądu Bożego Rz 2,3, choćby był nie wiem kim Tb 4,6.

Ty miej zawsze przed oczyma Boga i odmawiaj walki na kłótliwe słowa 2 Tm 2,14. A jeśli ci się wydaje teraz, że jesteś pokonany i pokrzywdzony, choć na to nie zasłużyłeś, nie trać godności i nie umniejszaj swojej nagrody niecierpliwością, ale raczej spoglądaj ku mnie do nieba, bo ja mam moc, żeby cię wyrwać z każdej krzywdy i poniżenia i oddać każdemu według jego czynów Mt 16,17; Rz 2,6.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

KRÓL I KAT

Dobry człowiek, jako król, szuka kogo wieńczyć;
Zły podobny do kata, szuka kogo męczyć.

Adam Mickiewicz

***

Nigdy nie łap spadającego noża.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  

Patron Dnia



św. Antoni
 
opat


Św. Antoni urodził się w Kome w Górnym Egipcie w roku 251. Jego rodzice byli bogatymi i cnotliwymi chrześcijanami. Rozdawszy swoje majętności biednym, młody człowiek udał się na pustkowie. Żył tam przez wiele lat jako eremita, heroicznie umartwiając się i poświęcając milczeniu, modlitwie i pracy fizycznej. Po dwudziestu latach ciężkich pokus i walk z szatanem rozgłos świętości i cudów oraz siła jego przykładu i sława ściągnęły do niego setki naśladowców. Przekazał im swoje nauki. W roku 305 założył w oazie Farium wspólnotę religijną Cenobitów (mnisi żyli w oddzielnych celach). Umarł w roku 356, w wieku 105 lat, w swej pustelni na górze Kolzim, w pobliżu Morza Czerwonego.

jutro: św. Woluzjana i św. Deikola

wczoraj
dziś
jutro