logo
Poniedziałek, 17 stycznia 2022 r.
imieniny:
Antoniego, Henryki, Mariana, Rościsława  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

Z niedzielnej Ewangelii...
4. Niedziela Zwykła, rok C

 

"...Na te słowa wszyscy w synagodze
unieśli się gniewem..." (Łk 4, 28)

 

Owszem, w niedzielę przychodzisz na Mszę. Byłoby ci bez niej nijako. Zawsze chodzisz. Po drodze na spacer, po drodze ze spaceru, umówiony z kimś "po Mszy". Trochę posłuchasz kazania, trochę pomyślisz o swoich sprawach, podglądniesz i podsłuchasz ludzi. W sumie nie jest źle... Pod warunkiem... Pod warunkiem że ksiądz się nie czepia. Że nie zacznie z ambony marudzić o przykazaniach. Że nie wytknie jacy naprawdę jesteśmy.

 

"...Na te słowa wszyscy w synagodze
unieśli się gniewem..."

 

Owszem, chodzisz czasem do spowiedzi. Jakoś wtedy lżej. Chodzisz. Jedne czy drugie święta, jakaś rocznica, zdarzy się i pierwszy piątek. Wprawdzie nigdy ci ksiądz za to nie dziękował, ale i tak czujesz się jak bohater. A te trzy zadane "zdrowaśki" możesz odmówić... W sumie nie jest tak źle. Pod warunkiem... Pod warunkiem, że ksiądz się nie czepia. Że nie zacznie zadawać pytań o sprawy, które wolałbyś przemilczeć. O twoje osobiste przecież sprawy. Intymne.

 

"...Na te słowa wszyscy w synagodze
unieśli się gniewem..."

 

Owszem, jesteś chrześcijaninem. Jak wszyscy obok ciebie. To takie sympatyczne tradycje: chrzest, pierwsza komunia, ślub. Szopka i kolędy. Nawet Jezus na Krzyżu ci nie przeszkadza. Zżyłeś się z Nim od dziecka. Nie przeszkadza ci zbieranie na tacę: zawsze coś rzucisz. Nie przeszkadza ci zły organista, przydługie kazanie. Jesteś tolerancyjny na wszystkie ludzkie uchybienia. Patrzysz na to z przymrużeniem oka... W sumie nie jest źle. Pod warunkiem... Pod warunkiem, że ksiądz się nie czepia. Że nie każe ci być konsekwentnym. Że nie każe tego wszystkiego naprawdę robić. Że niczego więcej od ciebie nie wymaga.

 

"...Na te słowa wszyscy w synagodze
unieśli się gniewem.
Porwali się z miejsca, wyrzucili Go z miasta
i wyprowadzili aż na stok góry, aby Go strącić.."

 

Bogumiła Szewczyk
bog-szew@wp.pl

 

***

 

Biblia pyta:

Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką - a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego?
Mdr 9, 16-17

***

 

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział LII. O TYM, ŻE CZŁOWIEK NIE POWINIEN SIĘ CZUĆ GODNYM POCIECHY, ALE KARY


1. Panie, nie jestem godny Twojej pociechy ani Twojej duchowej obecności i dlatego słusznie czynisz, że zostawiasz mnie w bezradności i opuszczeniu. Bo choćbym wylał morze łez, jeszcze nie byłbym godny, abyś mnie pocieszał.

Niczego więc nie jestem godny, tylko chłosty i kary, bo często i ciężko Ciebie obrażałem i wiele dobrego zaniedbałem. Właściwie nie jestem godny najmniejszego nawet pocieszenia.

Ale ty, miłosierny i litosny Boże, który nie chcesz, aby ginęło to, co stworzyłeś 2 Sm 14,14, raczyłeś obdarzyć swego sługę bez żadnej zasługi pociechą nad wszelkie ludzkie spodziewanie, aby okazała się niezmierna dobroć Twoja w naczyniu miłosierdzia Rz 9,23. A pociecha Twoja niepodobna jest do ludzkiego gadania.

2. Czym zasłużyłem, Panie, że zsyłasz mi tę niebiańską pociechę? Nie pamiętałem, abym uczynił coś dobrego, raczej zawsze śpieszyłem się do złego, a leniłem się do poprawy.

To prawda i nie mogę temu zaprzeczyć. Gdybym mówił inaczej, musiałbyś wystąpić przeciw mnie, a nie miałby kto stanąć w mojej obronie. Na cóż innego skazałem się sam moimi grzechami, jak nie na piekło i ogień wieczny? 

Przyznaję szczerze, że zasłużyłem na szyderstwo i pogardę, nie mam prawa zaliczać się do grona wiernych. I choć mi ciężko to uczynić, jednak wbrew sobie samemu wyznam otwarcie swoje grzechy, aby zasłużyć i na to, by przeniknęło mnie Twoje miłosierdzie Mi 7,18.

3. Cóż mogę powiedzieć pełen wstydu i winy? Nie jestem złotousty, tyle tylko, że powtarzam: Zgrzeszyłem, Panie, zgrzeszyłem, zmiłuj się nade mną, odpuść mi. Daj mi trochę czasu, bym zdążył opłakać swój ból, nim odejdę do krainy ciemności osnutej mgłą śmierci Hi 10,20-21.

Cóż tak wielkiego żądasz od winowajcy i nieszczęsnego grzesznika? Tylko tego, aby wzbudził w sobie skruchę i ukorzył się z powodu swoich win Mdr 17,10. W prawdziwej skrusze i pokorze serca rodzi się nadzieja przebaczenia, uspokaja się wzburzone sumienie, odnajduje się utracona łaska Mt 3,7, człowiek uchyla się od przyszłego gniewu i we wzajemnym pocałunku łączą się Bóg i dusza pełna żalu Rz 16,16; 1 P 5,14.

4.Pokorny żal za grzechy jest ofiarą miłą Ci, Panie, słodziej woniejącą niż dymiące kadzidła Wj 29,25.

Jest on także tym drogocennym olejkiem, jakim chciałbym skropić Twoje święte stopy Łk 7,46, bo nie wzgardziłeś nigdy sercem skruszonym i pokornym Ps 51(50),19. W tym jest ucieczka przed gniewem wroga, w tym prostuje się i oczyszcza to, co się wykrzywiło i spaczyło.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

CICHOŚĆ

Głośniej niżli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy,
I kto w sercu ucichnie, zaraz go usłyszy.

Adam Mickiewicz

***

Miej mocny uścisk dłoni.
 

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Antoni
 
opat


Św. Antoni urodził się w Kome w Górnym Egipcie w roku 251. Jego rodzice byli bogatymi i cnotliwymi chrześcijanami. Rozdawszy swoje majętności biednym, młody człowiek udał się na pustkowie. Żył tam przez wiele lat jako eremita, heroicznie umartwiając się i poświęcając milczeniu, modlitwie i pracy fizycznej. Po dwudziestu latach ciężkich pokus i walk z szatanem rozgłos świętości i cudów oraz siła jego przykładu i sława ściągnęły do niego setki naśladowców. Przekazał im swoje nauki. W roku 305 założył w oazie Farium wspólnotę religijną Cenobitów (mnisi żyli w oddzielnych celach). Umarł w roku 356, w wieku 105 lat, w swej pustelni na górze Kolzim, w pobliżu Morza Czerwonego.

jutro: św. Woluzjana i św. Deikola

wczoraj
dziś
jutro