logo
Środa, 08 grudnia 2021 r.
imieniny:
Delfiny, Marii, Wirginiusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

Na progu Adwentu

 

Za moment zaczyna się Adwent. Już od kilku tygodni zasypywana jestem ofertami kalendarzy adwentowych, które w zasadzie powinny nazywać się „grudniowymi kalendarzami przedświątecznymi” – z Adwentem nie mają nic wspólnego – ani pod względem duchowym ani nawet nie zgadzają się daty. Wszak nie zawsze Adwent rozpoczyna się pierwszego grudnia.


W sklepach też widać już przedświąteczne dekoracje, reklamy coraz silniej nawiązują do świąt – wszystko to ma budować atmosferę sprzyjającą – cóż – większym zakupom.


Ale nawet jeśli człowiek nie ma zamiaru niczego specjalnego kupować, to siłą rzeczy zaczyna tę przedświąteczną atmosferę czuć. Zaczyna myśleć o świętach, zaczynają mu się w głowie pojawiać rozmaite sielankowe obrazy – nawet jeśli jego własne święta zazwyczaj tak nie wyglądają, to ma pewną wizję tego, jak święta „powinny wyglądać”.


Tymczasem zupełnie nie o to chodzi w Adwencie. A przynajmniej nie całym. Adwent składa się z dwóch części – pierwsza część to skupienie się na oczekiwaniu na powtórne przyjście Pana Jezusa na ziemię. Druga – jest już czasem bezpośredniego przygotowania się do świąt Bożego Narodzenia.


Pierwsza część Adwentu mało ma zatem wspólnego z sielankowym obrazem spotykającej się rodziny przy choince i stole na którym jest dwanaście potraw. Pierwsza część Adwentu powinna raczej polegać na krytycznym spojrzeniu na swoje życie i zastanowieniu się, czy rzeczywiście pragniemy przyjścia Pana Jezusa, czy może wolelibyśmy żeby jeszcze trochę zaczekał. Można by to porównać do robienia generalnych porządków w swoim życiu. Niekoniecznie polegających na przeglądaniu zawartości swoich szaf (choć nie da się ukryć, ze takie gruntowne porządki pomagają czasem uporządkować również pewne duchowe sprawy).


Jeśli tej pierwszej części Adwentu nie przeżyjemy właściwie – ta druga nie do końca będzie miała sens. Bo przygotowanie do świętowania Bożego Narodzenia bez wzbudzenia w sobie pragnienia, by Pan Jezus rzeczywiście przyszedł, spowoduje, że stracimy z oczu to, co najważniejsze – że Syn Boży stał się człowiekiem aby nas zbawić.


Dlatego zróbmy wszystko to, co możliwe, aby na Boży znak nie drżeć ze strachu jak król Baltazar, ale by wołać tak, jak święty Jan na zakończenie Apokalipsy – „Przyjdź Panie Jezu!” (Ap 22, 20).

 

Agnieszka Ruzikowska
at6626.34@gmail.com

 

***

 

Jeślibyś powiedział: 'Spowiadałem się z grzechu, o którym zapomniałem przy poprzednich spowiedziach' – a w rzeczywistości nie wyznawałeś wcześniej tego grzechu nie przez zapomnienie, ale z fałszywego wstydu i z lenistwa – to z powodu braku szczerości popełniłbyś świętokradztwo.

 

św. Jan Maria Vianney, O zadośćuczynieniu, pokucie i umartwieniu

 

***

 

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XXIV, O SĄDZIE I KARZE ZA GRZECHY
 
1. We wszystkich sprawach myśl o końcu i wyobrażaj sobie, że stoisz przed surowym Sędzią, przed którym nic nie da się ukryć, którego nie zjednają dary, który nie przyjmuje żadnych wyjaśnień i który sądzić będzie sprawiedliwie Iz 11,4. O nieszczęsny i głupi grzeszny człowieku, cóż odpowiesz Bogu, znającemu wszystkie twe winy Hi 31,14, skoro teraz przeraża cię zagniewane oblicze człowieka?

Czemu nie myślisz zawczasu o dniu Sądu, kiedy to nikt nie dostanie adwokata, aby go wytłumaczył lub obronił, ale każdy sam będzie stał ze swoim brzemieniem winy? Ga 6,5. Teraz jeszcze twoja praca może być owocna, żal przyjęty, westchnienie usłyszane, a ból naprawiający krzywdę i oczyszczający.

2. Wielki i uzdrawiający czyściec nosi w sobie człowiek cierpliwy, który doznając krzywdy, więcej ubolewa nad winą krzywdziciela niż nad własną krzywdą, który modli się gorąco za swoich prześladowców Mt 5,44, z całego serca wybacza winy i nie waha się prosić innych o przebaczenie Mt 18,35, który raczej lituje się nad ludźmi, niż się na nich gniewa, który siebie samego ujarzmia i stara zawsze podporządkować ciało sprawom ducha.

Lepiej jest teraz oczyścić się z grzechu i pozbyć się win, niż liczyć na przyszłe oczyszczenie. Naprawdę, sami się oszukujemy przez nasze niepowściągliwe przywiązanie do ciała.

3. Cóż innego trawić będzie ogień jak nie twoje grzechy? Im więcej tutaj sobie pozwalasz i idziesz za zachceniami ciała, tym srożej potem będziesz płacić i więcej przygotowujesz drew na upalenie Mdr 11,17. Przez co człowiek grzeszy, to samo będzie mu najsroższą karą.

Leniwych poganiać tam będą bicze płonące, a żarłoków dręczyć będzie głód i pragnienie. Rozpustników i rozkoszników pogrążą tam w rozpalonej smole i siarce smrodliwej, a zawistnicy wyć będą z bólu jak wściekłe psy.

4. Każdy grzech będzie miał własną swoją udrękę. Pyszni doznawać będą największego poniżenia, a chciwcy pokosztują najsroższej nędzy. Tam jedna godzina kary cięższa będzie niż sto lat gorzkiej pokuty tutaj.

Tam nie ma spoczynku, nie ma ochłody dla potępionych, tu przecież czasem przerywa się pracę, czasem przyjaciel pocieszy. Drżyj więc i żałuj za swe winy, abyś w dzień Sądu znalazł się bezpiecznie wśród błogosławionych. Wtedy bowiem sprawiedliwi staną z wielką odwagą naprzeciw tych, którzy ich uciskali i gnębili Mdr 5,1. Wtedy sędzią będzie ten, kto tutaj pokornie poddaje się osądom ludzi. Wtedy biedny i skromny stać będzie z wielką ufnością, a z wielkim lękiem pyszny.

5. Wtedy się okaże, że mądry był ten, kto w życiu uczynił się jakby głupim i wzgardzonym dla Chrystusa 1 Kor 4,10. Wtedy wszelkie cierpienie znoszone cierpliwie wyda się piękne, a wszelka niesprawiedliwość zatrzaśnie usta Ps 107(106),42. Wtedy radować się będzie pobożny, a zasmuci się bezbożnik. Wtedy ciało umartwione rozkwitnie bardziej, niż gdyby karmione było samymi przysmakami.

Wtedy zajaśnieje odzież uboga, a zszarzeje najwspanialsza szata. Wtedy domek ubogi piękniejszy się stanie niż złocone pałace. Wtedy więcej się przyda wytrwała cierpliwość niż cała potęga świata. Wtedy wyżej wzniesione będzie zwykłe posłuszeństwo niż wszelka chytrość doczesna.

6. Wtedy więcej będzie radości z czystego i prawego sumienia niż z uczonej filozofii. Wtedy ważniejsze będzie wzgardzenie bogactwem niż wszelkie skarby ziemskie. Wtedy więcej znajdziesz radości z pobożnej modlitwy niż z najwytworniejszej biesiady. Wtedy cieszyć się będziesz więcej z milczenia niż z długiej przemowy. 

Wtedy więcej znaczyć będą dobre czyny niż piękne słowa. Wtedy piękniejsze będzie życie surowe i ciężka pokuta niż wszelkie ziemskie zachwyty. Ucz się teraz znosić drobne cierpienia, abyś kiedyś uwolniony był od daleko cięższych. Tu najpierw wypróbuj, co mógłbyś poczuć później.

Jeżeli teraz tak mało znieść potrafisz, jak zdołasz udźwignąć męki wieczyste? Jeżeli jesteś niewytrzymały nawet na mały ból, to cóż będzie z mękami piekła? A przecież nie można mieć dwóch rzeczy naraz: zażywać rozkoszy na świecie, a potem królować razem z Chrystusem.

7. Gdybyś zawsze aż do dziś dnia żył wśród zaszczytów i rozkoszy, cóż by ci z tego przyszło, gdybyś już teraz musiał umrzeć? Wszystko to marność oprócz tego, aby miłować Boga i Jemu tylko służyć Koh 1,2; Pwt 6,13; Mt 4,10.

Kto bowiem kocha Boga z całego serca, temu niestraszna ani śmierć, ani tortury, ani sąd, ani piekło, bo doskonała miłość Boga daje niezawodny dostęp do Niego. Ten zaś, kogo jeszcze nęci grzech, nie dziw, że lęka się śmierci i sądu.

A przecież nie jest to źle, że jeśli miłość nie odwiedzie cię od złego, to chociaż powstrzyma przed nim strach przed piekłem. Kto lekceważy bojaźń Boga, nie zdoła dłużej wytrwać w dobrym, ale prędzej czy później wpadnie w diabelskie sidła 1 Tm 6,9.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

 

Myśl o sprawach wielkich, ale nie lekceważ drobnych przyjemności.

Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'

Patron Dnia



Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta


Bóg wybrawszy od wieków Maryję na Matką swojego Syna, zachował Ją od wszelkiej zmazy grzechu i obdarzył pełnią łaski. Dzięki temu Maryja stała się godnym przybytkiem Wcielonego Słowa. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu został ogłoszony przez papieża Piusa IX 8 grudnia 1854 roku. Dogmat ten jest zgodny z tekstami Pisma świętego: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej" (Rdz 3, 15); "Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą" (Łk 1,28), a także wynika z tradycji oraz pism ojców Kościoła. Kult Maryi niepokalanie Poczętej istniał wśród wyznawców wiary chrześcijańskiej na długo przedtem, zanim papież ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu.

jutro: św. Piotra Fourier

wczoraj
dziś
jutro