KATOLIK.pl - Portal katolicki dla wierzących, wątpiących i poszukujących

szukaj w


 
 Polecamy


 

 

 
Komentarz na dzień 3-09-2010

św. Grzegorza Wielkiego
To nie jest tak, jak myślisz.
Człowiek czasami zabiera się za sądzenie innych, siebie, a nawet Boga. Wydaje mu się, że to on sam – człowiek  – najlepiej wie, co jest dobre, a co złe... Nie widzi swojej niesprawiedliwości, przykładając złą miarę do Boga, stawiając nieadekwatne żądania – albo w stosunku do siebie, albo do bliźniego – wymagania zbyt wysokie lub zbyt niskie.
Uczniom Jezusa zarzucano, że się za mało modlą i za mało poszczą. Zbyt pochopnie osądzono ich sytuację, porównując ich do uczniów Jana i faryzeuszów. Skupiono się tylko na zewnętrznych przejawach (zob. Łk 5, 33-39).
Św. Paweł Apostoł był świadom wymagań Koryntian wobec siebie. Skupia się na tym, co Boże i na służbie Panu. Osąd zostawia Bogu. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia (zob. 1 Kor 4, 1-5).

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On jest ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wyzwala od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką.

Ps37, 39-40

Anna-Irena, Kraków
czytelny@poczta.fm

------------

Niegdyś pogan apostole,
Teraz niebian towarzyszu,
Przyjdź, Grzegorzu, na ratunek
Ludom już wierzącym w Boga.
Tyś dla biednych był ostoją
I wzgardziłeś chwałą świata,
By w ubóstwie naśladować
Swego Mistrza ubogiego.
Chrystus, wieczny Kapłan, sprawił,
Żeś Kościoła stał się głową,
A następcą będąc Piotra
Żyłeś według jego wzoru.
Świętej Księgi trudne strony
Wyjaśniałeś umiejętnie,
Bo niebiańskie tajemnice
Jezus - Prawda ci objawił.
O pasterzu znamienity
I Kościoła chlubne światło,
Nie opuszczaj w złej przygodzie
Pouczonych twoim słowem.
Niechaj będzie chwała Ojcu
I Synowi Jedynemu
Razem z Duchem równym Obu,
Teraz, zawsze i na wieki. Amen.

 

Z homilii św. Grzegorza Wielkiego, papieża, do Księgi Ezechiela
(księga 1, 11, 4-6)

Z miłości ku Chrystusowi nie oszczędzam siebie w posłudze przepowiadania

"Synu człowieczy, ustanowiłem cię stróżem nad domem Izraela". Należy zauważyć, że Pan nazywa stróżem tego, kogo wysyła z posługą przepowiadania. Stróż stoi zawsze na miejscu wysokim, aby z daleka widzieć, czy ktoś nie nadchodzi. Każdy więc, kto został ustanowiony stróżem ludu, powinien stać wysoko pod względem prawości życia, aby innym mógł służyć przestrogą.

Jakże surowo brzmią dla mnie słowa, które wypowiadam. Takim mówieniem siebie samego ranię, albowiem nie głoszę, jak należy, ani też choć głoszę, jak umiem, życie nie idzie za słowami.

Nie przeczę - winien jestem. Widzę moją ospałość i niedbalstwo. Może przyznanie się do winy wyjedna mi u miłosiernego Sędziego przebaczenie. Niewątpliwie, kiedy byłem w klasztorze, umiałem powściągnąć język od niepotrzebnych słów i niemal bezustannie trwałem na modlitwie. Ale później, odkąd wziąłem na siebie brzemię troski pasterskiej, rozrywany różnymi sprawami, nie potrafię skupić się należycie.

Muszę oto zajmować się sprawami Kościołów, to znów klasztorów, nierzadko obowiązany jestem oceniać życie i czyny poszczególnych osób, czasem podejmować się zadań publicznych, kiedy indziej cierpieć z powodu krwawych najazdów barbarzyńców bądź też obawiać się wilków zagrażających powierzonej mi owczarni. Trzeba mi też troszczyć się, aby nie zabrakło odpowiedniej pomocy tym, którzy związani są regułą monastyczną, to znowu znosić cierpliwie różnych rabusiów, czy wreszcie przeciwstawić się pamiętając przy tym, by nie uchybić miłości.

Kiedy więc umysł rozrywany i rozpraszany jest tak licznymi i ważnymi sprawami, jakże potrafi wejść w siebie, aby całkowicie skupić się na przepowiadaniu i nie zaniedbywać posługi słowa? Ponieważ na skutek sprawowania urzędu zmuszony jestem spotykać się z ludźmi światowymi, bywa, że rozluźniam niekiedy dyscyplinę języka. Jeśli bowiem pilnie czuwam nad sobą, stwierdzam, że słabi unikają mnie; a zatem nigdy nie pociągnę ich, dokąd chciałbym. Zdarza się więc, że często słucham cierpliwie niepotrzebnych słów. Ponieważ zaś sam jestem niedoskonały, dlatego wciągany stopniowo w niepotrzebne rozmowy, zaczynam prowadzić je chętnie, mimo iż początkowo słuchałem z przykrością. Tak więc w miejscu, gdzie wzdrygałem się upaść, trwam z przyjemnością. A zatem jakiż ze mnie stróż, skoro nie stoję na szczycie obowiązku, ale leżę w dolinie słabości. Mocen jest jednak Stwórca i Odkupiciel rodzaju ludzkiego udzielić mnie niegodnemu zarówno prawości życia, jak skuteczności słowa, bo z miłości ku Niemu całkowicie poświęcam się głoszeniu Jego słowa.

------------

Bóg pyta:

Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?
J 10,32

------------

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu

Rozdział XLIV. O TYM, ŻE NIE NALEŻY DAĆ SIĘ POCIĄGAĆ RZECZOM ZEWNĘTRZNYM

 1. Synu, jest wiele rzeczy, o których wcale nie musisz wiedzieć Syr 32,12, raczej myśl o sobie, że choć na ziemi, jesteś już umarły i cały świat jest umarły dla ciebie Ga 6,14. Lepiej jest być głuchym na wiele rzeczy i zajmować się tylko tym, co sprzyja wewnętrznemu pokojowi. Jeśli coś ci się w innych ludziach nie podoba, lepiej odwracać oczy i pozwolić każdemu myśleć swoje, niż wdawać się w kłótliwe rozmowy. Jeżeli mocno utwierdzisz się w Bogu i będziesz zważał tylko na Jego sąd, łatwiej zniesiesz własną porażkę.

2. O Panie, do czegośmy doszli? Patrz, opłakujemy stratę doczesną, pracujemy i zabiegamy o mały zysk, a o uszczerbku duszy od razu zapominamy, przypominamy sobie może dopiero wtedy, kiedy już będzie za późno. Dążymy do tego, co błahe i nieważne, a zaniedbujemy to, co najważniejsze, bo cała istota człowieka wyładowuje się na zewnątrz i jeśli w porę nie zwróci się do wnętrza, całkiem w rzeczach zewnętrznych ugrzęźnie.

--------

Uprawiaj drzemkę w niedzielne popołudnie.
H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'

--------

Święci i Doktorzy Kościoła zaliczają przemianę, nawrócenie do szczególnych owoców Komunii Świętej.

Z ‘Dziennika Duchowego' Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana (1848-1918), Założyciela Salwatorianów i Salwatorianek
Wysyłkę 'Dziennika Duchowego' wraz z komentarzem - w wersji papierowej - można zamówić pisząc na adres.


 

Gloria zaprasza!