logo
Czwartek, 24 maja 2018 r.
imieniny:
Joanny, Zdenka, Zuzanny, Marii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Bp Jan Bernard Szlaga
Niepowtarzalność człowieka
Pielgrzym
 


Materiał nie do powielenia

Od jakiegoś czasu, z mniejszym czy większym nasileniem, podaje się nam w środkach masowego przekazu sensacyjne wiadomości o klonowaniu, czyli o możliwości powielania życia. Sukcesem okazała się sklonowana owca Dolly. Sukcesem miałoby być, oczywiście, sklonowanie człowieka. Na szczęście podniosły się głosy protestu czy nawet formalnie podjęte uchwały parlamentów wielu krajów, które wyraźnie zakazują jakiegokolwiek eksperymentu w dziedzinie "powielania" człowieka. Klonowanie człowieka, to nic innego jak powielanie tego samego osobnika, tak jakby człowiek stanowił materiał do powielania. Jest to niezgodne z naturą człowieka ani z zamysłem Stwórcy.

Naruszanie tożsamości

Dobrze się więc stało, że ludzie mądrzy i odpowiedzialni za świat, za człowieka i jego godność, zdecydowanie przeciwstawili się takim eksperymentom, jak zresztą wszystkim eksperymentom, które godzą w tajemnicę życia. Owszem, życie poznajemy i coraz głębiej chcemy je poznawać, ale nie tak, żeby eksperymentować w przekształcaniu życia, z którego mogą powstać komplikacje nie do odrobienia dla całej natury ludzkiej.

Człowiek jest w swoim istnieniu jednostką autonomiczną, jest sam dla siebie kimś niepowtarzalnym, a więc nie można naruszać jego tożsamości. Nie można też uderzać w mechanizm sterujący różnorodnością form, czyli sposobów naszej egzystencji. Klonowanie natomiast zmierza ku uproszczeniu egzystencji człowieka w tym kierunku, że byłoby kilka egzemplarzy tego samego osobnika.

Psalm 8

Pytajmy zatem za Biblią: Kim jest człowiek, że o nim pamiętasz? - modli się psalmista do Boga - niewiele mniejszym uczyniłeś go od aniołów. I nieco dalej: Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich. Fragment ten pochodzi z Psalmu 8. Warto sięgnąć do Biblii i odczytać go w całości jako modlitwę, w której człowiek pyta Boga o siebie, ale o wiele więcej dziękuje Panu Bogu za to, że uczynionym jest niewiele tylko mniejszym od aniołów. Sięga więc bardzo wysoko w struktury bytu i w tajemnicę wszechświata.

Z rąk Stwórcy człowiek wyszedł jako jednostka, nie jako wielość ludzi. Każdy z osobna człowiek, owszem, przynależy do gatunku, ale jest jednostką w sobie zamkniętą, jedyną i niepowtarzalną. Nic dziwnego, skoro również wśród zwierząt są różne typy zachowań, a mówi się nawet o charakterach psów i innych zwierząt. Człowiek, o ile byłby pokrewny w tej dziedzinie ze światem zwierzęcym, to jedynie w zakresie samej tajemnicy życia biologicznego. Natomiast jest w człowieku jeszcze jeden element nowy. Jest to Duch, który pochodzi od Stwórcy.

Będąc pyłkiem w kosmosie...

Kiedy już uczynił Bóg człowieka z mułu ziemi, czyli z prochu ziemi, tchnął w oblicze jego tchnienie życia - ruach. Duch, który od Stwórcy pochodzi, stał się dla człowieka tym, co decyduje o jego wyższości nad całym stworzeniem. Będąc pyłkiem w kosmosie - tak mówił o człowieku Pascal - wie, że kosmos go przewyższa wielkością i strukturą, ale jednocześnie wie także o tym, iż jest ponad tym kosmosem. To jest piękne i wielkie w człowieku. To właśnie duch, jakiego tchnął w nas Stwórca, decyduje o takich niewyobrażalnych możliwościach człowieka. Właśnie w tym, co w człowieku jest wielkie - że góruje nad światem i stworzeniem - tkwi tajemnica niepowtarzalności człowieka. Każdy bowiem z nas ma swój własny kod genetyczny, ale ma także swój własny kod duchowy. Duch jest jeden. Duch, czyli życie, które pochodzi od Stwórcy, jest czymś jednym, ale jest tak zróżnicowany, jak życie biologiczne.

 

 
1 2  następna
Zobacz także
Anna Gładkowska
Jest „czas milczenia i czas mówienia” czytamy w Księdze Koheleta (3,1-13). Obecne czasy stały się, według Ojców II Soboru Watykańskiego, czasem, w którym „Nadchodzi godzina (...), w której powołanie niewiasty realizuje się w pełni. Godzina, w której niewiasta swoim wpływem promieniuje na społeczeństwo (...)” (Orędzie do kobiet, 8.12.1965). 
 
Anna Gładkowska
Przysłowie polskie mówi „Bóg się takim brzydzi, kto się ojca wstydzi”. Myśl wyrażona w tym przysłowiu mówi nie tylko o stosunku Boga do nas, ale również o tym, że brak ojca jako autorytetu i osoby godnej czci, utrudnia kształtowanie się obrazu Boga jako Osoby godnej czci najwyższej, dzięki której my też jako Jego obraz jesteśmy godni szacunku i ten szacunek w pierwszym rzędzie odbieramy właśnie od Boga.  
 
Michał Wojciechowski
Gdyby jakiś Marsjanin chciał odczytać języki ludzkie, badałby sposób użycia poszczególnych słów. Co zrozumiałby, przyjrzawszy się słowu ‘kościół’ w mediach i w języku potocznym? Doszedłby zapewne do wniosku, że oznacza ono wpływową organizację złożoną z księży i dysponującą licznymi budynkami. I trzeba sobie powiedzieć, że również znaczna część katolików myśli o Kościele w taki fałszywy sposób. Kościół to wtedy „oni”, hierarchia, a nie my. A czym jest Kościół naprawdę? 
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama