logo
Niedziela, 24 czerwca 2018 r.
imieniny:
Danuty, Jana, Janiny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Adam Serafin SDS
Piłka nożna w Watykanie
materiał własny
 


Piłka nożna w Watykanie
 
W piłkę nożną gra się także w Watykanie. Napotyka to na niecodzienne trudności, bo przecież sutanna kapłańska przeszkadza w poruszaniu się na boisku. A z powodu habitów sióstr zakonnych zrezygnowano np. z założenia żeńskiej drużyny piłkarskiej. W niemieckim czasopiśmie "Der Spiegel" ukazał się niedawno artykuł pod tytułem "Bóg gra zawsze razem", na temat piłki nożnej w Watykanie.
 
Od dawna wiadomo, że państwo kościelne wydaje własne monety i znaczki pocztowe. Mało znane jest jednak, że ma ono także własna ligę piłki nożnej. Od 1972 roku rozgrywane są nawet watykańskie oficjalne mistrzostwa ligowe. Na murawie nie biegają jednak zawodowi piłkarze, tylko zafascynowani piłka pracownicy Watykanu. Drużyny rekrutują się z rożnych departamentów administracji Watykanu. W lidze grają np. muzea watykańskie, radio Watykan czy Osservatore Romano. Zwyciezca otrzymuje puchar o którym mówi już św. Paweł w Liście do Koryntian.
 
Jedno z pierwszych teologicznych założeń/reguł watykańskiej piłki nożnej pochodzi od włoskiego teologa modernistycznego Giovanni Semeria (†1931), który twierdził, że "podporządkowanie wyższemu autorytetowi jest pierwszą zasadą, którą należy w piłce nożnej respektować". Właśnie dokładnie ten punkt reguły należy w Kościele od czasu do czasu na nowo przypominać. Gwardia szwajcarska także wystawia swoją drużynę. Chodzi bowiem o to, tak mówi jej kapitan, aby podwładnym dać możliwość, by trochę się poruszać i to wszystko. Gwardia papieska bowiem spędza większość swojego czasu służby na trzymaniu straży w "bezruchu".
 
Watykańska Liga powstała w roku 1972, założona przez dwóch pracowników administracji watykańskiej. Jeden z nich wyraża pogląd, że piłka nożna wzmacnia poczucie wspólnotowości. Przez to wzmacnia się wspólnota kleru i świeckich w jedności. Na początku spotykały się na boisku w lidze watykańskiej dwie drużyny po 11 piłkarzy każda. Często jednak zdarzało się, że drużyny nie były pełne. Z tego powodu utworzono w 1993 roku tzw. minidruzyny. W Mini-Lidze piłki nożnej gra się po 5 piłkarzy w drużynie i do tego na mniejszym boisku. Watykańscy obserwatorzy zauważają, ze Mini-Piłka jest i tak odpowiednio duża, jeśli weźmie się pod uwagę, że Watykan o powierzchni 44 km2 i 500 stałych mieszkańcach, jest najmniejszym na świecie państwem. Można to w języku piłki zobrazować po piłkarsku: Watykan ma powierzchnię równą powierzchni 40 boisk piłki nożnej. Na szczęście Watykan posiada również poza swymi granicami w regionie Mostu na Tybrze liczne tereny i nieruchomości. Tam znajduja się hale sportowe, które służą do treningów - wyjaśnia kapitan szwajcarskiej gwardii.
 
Drużyny składają się w większości z Włochów pracujących w Watykanie, którzy nie posiadają obywatelstwa Watykanu. Z tego tez powodu nie jest możliwe, aby stworzyć prawdziwą watykańską drużynę narodowa. Watykan chciałby w tym roku uczestniczyć w Mini-Mistrzostwach piłki nożnej. W tych zawodach biorą udział kraje niezrzeszone w FIFA (Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej). Do "niezrzeszonych" oprócz Watykanu zaliczają się tez: Gibraltar, Grenlandia i Tybet. Nawiązano już nawet kontakty z organizatorami, ale z powodu braku odpowiedniej liczby graczy Watykańskich - ponieważ wśród pracowników watykańskich tylko gwardziści posiadają obywatelstwo - musiano zrezygnować z udziału w mistrzostwach. Gdyby jednak udało się stworzyć Narodową Drużynę, to z składałaby się ona w rzeczywistości tylko z gwardii papieskiej, bo oni jedynie mają obywatelstwo. Kapitan jest przekonany, ze jego drużyna mogłaby nawet wygrać mistrzostwa, ale niemożliwym jest aby na rozgrywki wydelegować 11 gwardzistów, którzy potrzebni są codziennie w Watykanie, by pełnić swoją służbę.
 
Spotkania z innymi drużynami są rzadkością. W 1994 rozegrano mecz z drużyną Republiki San Marino. Mecz zakończył się remisem. Często rozgrywa się mecze z drużynami pielgrzymów. Zapytania i propozycje przychodzą z całego świata od rożnych firm, których pracownicy chcą spotkać się na boisku z pracownikami watykańskimi. Tradycyjnie Watykan występuje w barwach żółto-białych i odpowiednią narodową świadomością. Rozumie się samo przez się, że przed każdym spotkaniem śpiewa się hymn Watykanu. Z dumą wspomina się mecz Watykan-Włochy. Widowisko bylo wielce komentowane w mediach, jako graniczące z cudem: Watykan wygrał 4:1.
 
Obecnie myśli się, aby rozbudować System Ligi Watykanu. Myśli się nawet o utworzeniu drużyny żeńskiej. Z powodu jednak wciąż jeszcze za długich habitów zakonnic, zawieszono te idee na czas nieokreślony.
 
z niem. tłum. i oprac. Ks. Adam Serafin SDS
źródło: kreuz.net/spiegel.de
 
Zobacz także
o. Paweł
Co może dla nas znaczyć adwentowe „czuwajcie”? Może „czuwać” to tyle, co nie dać się nabrać na świat pozorów. Uroki władzy, świat dóbr materialnych, nasze porażki, emocjonalne i pragnienia seksualne chcą chwilami uśpić naszą czujność i oszukać nas: wyluzuj, nie przejmuj się zasadami, to niekoniecznie jest grzech...
 
o. Paweł
Mówi się, że jedyną na świecie sprawiedliwością jest śmierć, bo jest ona nieunikniona dla wszystkich. To prawda. Ale jak w życiu są równi i równiejsi, tak bywa i po śmierci. A ile kosztuje życie? Pytanie wydaje się być naiwne. Życie człowieka jest bezcenne. Tak jest przynajmniej w teorii, bo w praktyce...
 
Regina Polak
Religijność nie da się ująć jako przedmiot lub stała cecha. To, co w danym przypadku należy rozumieć przez religijność, musi być rozwinięte i opisane w procesie komunikacji. Religijność nie może być zdefiniowana raz na zawsze, ostatecznie i nieodwołalnie. Religijność to „pojęcie graniczne”, którego granice nieustannie poddaje się pod dyskusję, rozważa, a tym samym przesuwa i zmienia. 
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama