logo
Niedziela, 07 czerwca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Boje sie wyznania mojego grzesznego zywota.
Autor: joanna (---.radom.vectranet.pl)
Data:   2009-03-31 21:13

Cale moje zycie to swietokractwo. Przed I-sza komunia sw bylam molestowana przez duzo starsza siostre. Pamietam jak strasznie balam sie przystapic do spowiedzi sw lecz siostra zmusila mnie sila zaco rodzice byli jej wdzieczni, nieswiadomi jej czynow. Oczywiscie przystapilam do I-szej komuni sw popelniajac swietokractwo. Dzis mam 39 lat meza dziecko ktorych bardzo kocham. Od kilku lat nie przystepuje juz do sakramentow sw czuje ze znajduje sie juz na dnie. Nie daje rady bo nigdy nie odwazylam sie wyznac jak grzeszny jest moj zywot. Bez Boga trace sens zycia.

 Re: Boje sie wyznania mojego grzesznego zywota.
Autor: Bogumia (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2009-04-03 10:32

Joanno, nie rozumiem. Jeli to ty bya molestowana przez siostr, to bya twoja krzywda, a nie grzech. Jeli by twj grzech, czyli chciaa tego, inicjowaa sytuacje, to nie nazywaj tego molestowaniem. Jeli wtedy nie umiaa tego dobrze oceni - teraz jeste ju dorosa i zapewne potrafisz. Gdyby teraz zacza molestowa swoje (kilkuletnie) dziecko, czy byoby ono temu winne?

Dzieciom czsto trudno odrni swoj win od cudzej. Dzieci czsto w ogle uwaaj, e to one s wszystkiemu winne: e przez nie rodzice si kc, wzili rozwd itd. Tym trudniej oceni sytuacj takich "zabaw". Tam gdzie byby rzeczywisty gwat, a wic bl, albo odczuwalny wstrt - byoby prociej. Tam, gdzie w trakcie pewnych czynnoci dziecko odczuo przyjemno - bdzie si zawsze czuo winne. A przecie pewne odczucia przychodz bez naszej woli, s reakcj ciaa. Sprbuj jeszcze raz oceni sytuacj jaka WTEDY bya. Teraz jeste mdrzejsza, umiesz mwi "nie". Ale wtedy? Jakim bya dzieckiem? Przeraonym, zakompleksionym? Czy radosnym, pewnym siebie? Czy w tej sytuacji moga uciec? Czy bya szantaowana, zastraszana? Jak reagowaa w innych sytuacjach jakiego zagroenia? Czy tego chciaa, czy "tylko" nie umiaa woa pomocy bo si wstydzia? Gdyby dzisiaj twoja 9-letnia crka opowiedziaa ci (ze szczegami ktrych my nie znamy) tak histori, uwaaaby, e popenia grzech ciki?

Ja oczywicie nie mog wprost tego oceni, bo tylko ty wiesz jak to byo. Ale niektrzy teologowie uwaaj, e dziecko do ok. 10 roku ycia w ogle nie potrafi popeni grzechu cikiego. Nie w sensie niemonoci uczynienia, tylko w sensie penej wiadomoci czynu. Przyznaj, e teraz dzieci s duo bardziej wiadome wszystkiego, ale kilkadziesit lat temu byo z tym na pewno gorzej. A tu dochodzi jeszcze dobrowolno. Grzech ciki musi by WIADOMY I DOBROWOLNY. Taki by? A o witokradztwie moemy mwi tylko wtedy, gdy chodzi o zatajenie grzechu cikiego. Jeli byo tak jak piszesz, to ja, szczerze mwic nie widz podstaw do oceniania tego jako witokradztwo, w tamtym wieku. Dochodz tu jeszcze uczucia paraliujcego lku przed pierwsz spowiedzi. Doroli boj si mwi o takich rzeczach, co wic dziwi si dziecku, ktre na dodatek nie zna pewnych sformuowa i nie wie jak to wypowiedzie. Doroli musz panowa nad uczuciami (a kady z nas wie jak to trudno i nie zawsze si da), ale dzieci maj prawo tego nie umie. Do spowiedzi dziecka podeszabym z ogromn wyrozumiaoci. Owszem, trzeba uczy dziecko absolutnej szczeroci w konfesjonale, ale t prawdziw szczero trzeba dopiero wypracowa podczas kolejnych spowiedzi. Tutaj raczej byabym spokojna, e nic si nie stao.

Natomiast ju nie bardzo rozumiem tego, co byo potem. Tyle lat mino. Naprawd nic nie prbowaa z tym zrobi? Na czym polegaa ta blokada psychiczna? Masz prawie 40 lat i wasn rodzin. Oprcz molestowania w dziecistwie przeya ju mnstwo innych sytuacji msko-damskich, bardziej konkretnych. Na pewno niejeden raz trzeba byo co o tym w konfesjonale powiedzie. Czy w ogle ten temat jest dla ciebie niemoliwy do ujcia w sowa? Piszesz o tym zwyczajnie. Jeli nawet przyjmiemy, e wtedy grzeszya, to czy naprawd psychicznym tak wielkim problemem jest powiedzie co zrobia jako dziecko (bawiam si nieskromnie - tak by to wtedy brzmiao)? Chodzi o to witokradztwo - i do niego si nigdy nie przyznaa? Na czym polega to "dno"? Czy teraz twoje ycie jest takie grzeszne? Nowe wielkie grzechy? Czy w kko te stare, niewyprostowane sprawy?

Zakadajc, e nie byo grzechu cikiego, nie byo wic witokradztwa - to w zasadzie byoby wszystko w porzdku. Do jakiego czasu. Bo dorosy czowiek co jednak z tym powinien zrobi. Albo oceni jako brak winy i wyzwoili si z tego, albo wypowiedzie przed Bogiem to co byo. Ja widz win nie w dziecistwie, tylko w dojrzaym wieku. W tym, e pozwolia si zniewoli jakiej sytuacji z dziecistwa. W tym, e nigdy o to nie zapytaa w konfesjonale.

Joanno, najlepiej w tej sytuacji byoby przystpi do spowiedzi generalnej. I tak musisz si wyspowiada przynajmniej z kilku lat, i tak bdzie to dla ciebie mocne przeycie. Wykorzystaj tak moliwo. Albo na rekolekcjach, albo wczeniej umw si telefonicznie z jakim zakonnikiem, albo podejd do konfesjonau gdy nie bdzie adnej kolejki. Zrzu z siebie ten ciar, bo nie wytrzymasz. Nie wiem jak wielkie grzechy popeniasz teraz, ale ksia w konfesjonale na pewno syszeli ju duo gorsze. Twoje grzechy na pewno nie s wyjtkowe. A wtedy raz na zawsze pozbdziesz si problemu. Po prostu o tym powiedz. Czasem nawet jak nie ma grzechu, to o pewnych sytuacjach warto powiedzie, eby Bg uleczy pami i lk. aden grzech, nawet najgorszy, nie moe by natomiast przeszkod w konfesjonale. No przecie ksidz si nie zdziwi, e mwisz o grzechach. Tam si przecie idzie wanie z grzechami. Zrb wreszcie z sob porzdek. Szkoda ycia. A bez Boga to adne ycie nie jest pikne, gdy ju si tego Boga spotkao.

I nie wierz, eby bya na dnie. Piszesz, e kochasz dziecko. Dopki kochasz dziecko, nie jeste jeszcze na dnie. Id do spowiedzi. Wanie dla dziecka. Jak mu opowiesz o kochajcym Bogu, jeli sama w mio Boga nie wierzysz? Bg czeka na ciebie i chce ci przebaczy. Naprawd.

 Re: Boje sie wyznania mojego grzesznego zywota.
Autor: Jota (---.rz.izeto.pl)
Data:   2009-04-03 13:26

Do tego, co napisaa Bogumia, dodaabym tylko jedno: w konfesjonale czeka na Ciebie stskniony za Tob Bg. Nie myl o ksidzu, myl o Bogu. Jemu moesz powiedzie wszystko, nazywajc rzeczy po imieniu. Zreszt, niedugo wito
miosierdzia - korzystaj z niego, ono jest rwnie dla Ciebie.

Z 'Dzienniczka' w. s. Faustyny:
"kto w dniu tym przystpi do rda ycia, ten dostpi odpuszczenia win i kar" (132).
Skoro tak powiedzia Pan Jezus, to znaczy, e tak jest. Koniec kropka

 Re: Boje sie wyznania mojego grzesznego zywota.
Autor: gosik (---.dzierzoniow.vectranet.pl)
Data:   2009-04-03 14:06

"Bez Boga trace sens zycia". - To Twoje slowa. Wic jezeli tak jest, to nie czekaj ze spowiedzi swit. Przeciez spowiedz pomoze tobie, nie ma sensu odkladac jej w nieskonczonosc. BOG jest Milosierny i czeka na Ciebie za kratkami konfesjonalu.

 Re: Boje sie wyznania mojego grzesznego zywota.
Autor: Micha (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-04-03 14:15

Problemem nie s Twoje grzechy (obawiam si, e masz inne ni te ktre nam wyznaa, bo to nie grzechy, tylko poczucie winy), a stan Twojej edukacji religijnej. Podejd do ksidza, popro o chwil rozmowy i opowiedz mu na spokojnie wszystko. A poniej skorzystaj z jakie katachezy dla dorosych, bo my tu nie jestemy w stanie edukowa Ciebie od podstaw. To zaniedbanie, jak sama widzisz, bardzo le odbio si na stanie Twojej duszy.

 Re: Boje sie wyznania mojego grzesznego zywota.
Autor: I. (---.10.11.vie.surfer.at)
Data:   2009-04-07 08:34

Pan Bg i tak zna wszystkie Twoje grzechy. By z Tob zawsze i wszystko widzia. Nie masz co si wstydzi Pana Boga. A ksidz pewnie ju nie takie rzeczy sysza. Le do spowiedzi i opowiedz wszystko jak byo i ju. Bdziesz szczliwa. Pki trwa Wielki Post.

 Odpowiedz na t wiadomo
 Twoje imi:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: