logo
Niedziela, 29 marca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Brydziol (---.opera-mini.net)
Data:   2010-11-24 02:41

Skąd ludzie biorą odwagę, żeby iść do spowiedzi i to nieraz po wielu latach? W internecie aż się roi od świadectw o takich przypadkach. I jak tego dokonać? Jak się przekonać i przemóc? Jak później żyć, skoro mimo dobrych intencji pewne rzeczy nie wychodzą?

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: nicość (---.static.xcore.pl)
Data:   2010-11-24 07:32

Cześć,
Jezus powiedział do św siostry Faustyny Kowalskiej żeby pisała wszystko w Dzienniczku co On Jej dawał poznać o Jego Miłosierdziu i powiedział że dusze czytając te pisma nabiorą odwagi zbliżyć się do mnie.
Dz 1693.
Piesza pielgrzymka do Bożego Miłosierdzia.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Andrzej 2 (194.39.141.---)
Data:   2010-11-24 08:18

Spowiedź - każda - to Łaska. Módl się o nią. Jak szczerze będziesz prosić - otrzymasz.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Stanisław (---.man.bydgoszcz.pl)
Data:   2010-11-24 08:45

Drogi Brydziolu, żyjesz w społeczności ludzi wierzących i masz problemy, które dotyczą nas wszystkich, ludzi niedoskonałych. Również upadły radzę Ci pójść/pojechać do jakiegokolwiek Sanktuarium/kościoła i stanąć przed Obliczem Najświętszej Marii Panny i przedstawić JEJ swą nędzę duchową w głębokim milczeniu, a ONA - NMP uczyni to, że Twój zamrożony problem do sakramentu pokuty i pojednania stanie się doznaniem bardzo słodkim. Proszę Cię o zaufanie do NMP, ONA naprawdę pomaga w trudnościach naszego bardzo ciężkiego życia. Proszę patrzeć na zbawcze Dzieło Jezusa Chrystusa przez pryzmat Najświętszej Maryi Panny jako Współodkupicielki nas, nędznych grzeszników.
Ten, który żyje w nędzy, ale zaufał Chrystusowi i Jego Matce.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Jurek (---.perm.iinet.net.au)
Data:   2010-11-24 09:50

"Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia"(Łk 15, 1-7).

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Franciszka (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2010-11-24 09:53

"Skąd ludzie biorą odwagę; I jak tego dokonać" -
Sam człowiek tego nie dokona. Duch Święty daje odwagę.
"Jak się przekonać i przemóc"? -
Módl się do Niego, prosząc o Jego Dary: http://www.apostol.pl/modlitwy/do-ducha-swietego
Tylko otwórz się na działanie Ducha Świętego, modląc się do Jezusa Miłosiernego, prosząc o pomoc Matkę Bożą, Niepokalaną Maryję.
"Jak później żyć" -
Nie martw się o przyszłość. Łaska jest człowiekowi udzielana zawsze na "tu i teraz". Lęk o przyszłość pochodzi od złego ducha. Dlatego w ogóle nie myśl o tym, co ci nie wychodzi, tylko ufaj Jezusowi Miłosiernemu.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Gosia (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2010-11-24 10:30

Skąd? W moim życiu z tęsknoty za Bogiem. Po 18 latach "dojrzałam" do spowiedzi, tak bardzo zatęskniłam nie tyle za Bogiem a za poczuciem radości bycia z Nim. Żyć w licznych grzechach już dalej nie mogłam, tak bardzo mnie to męczyło, tysiące natrętnych myśli, wokół ludzie wierzący jacyś tacy inni. Zatęskniłam tak zwyczajnie po ludzku, ale tak strasznie, że musiałam coś z tym zrobić. No i nie trwało to jeden dzień - kilka tygodni zajęło mi pójście do spowiedzi, ale dokonałam tego. Kiedy postanowiłam się pomodlić nie mogłam odtworzyć z pamięci nawet modlitwy Ojcze Nasz, a przed laty uczestniczyłam w pieszych pielgrzymkach do Częstochowy, spotkaniach z modlitwą. Po ludzku czułam wielki, wielki strach, wstyd, ale już dłużej tak po prostu nie mogłam - za duża tęsknota. Rachunek sumienia wykonywałam kilkakrotnie i nie jeden raz zatrzymywałam się w połowie, bo zaczynałam płakać uświadamiając sobie ogrom zniszczenia w moim życiu i życiu innych ludzi. tysiące razy w myślach wyznawałam grzechy.
Dziś myślę, że to nie moja zasługa a ktoś - może znajomi, może rodzina, może..., wymodlił dla mnie tę łaskę powrotu. No i nie myśl, że teraz to już jest w moim życiu idealnie i wszystko mi się udaje, nie mam chwil zwątpienia. A no mam, ale teraz już wiem że uciekając od problemu, uciekając od kontaktu z Bogiem spadam w przepaść. Staram się wtedy rozmawiać z Bogiem, modlić się to naprawdę pomaga.
Jak się przekonać pytasz? Nie kombinować, nie wymyślać, nie okłamywać samego siebie, że na to mam czas, kiedyś tam to zrobię - oczywiście zrobię ale teraz to i lista wymówek choć sam wiesz, że to tylko tak aby uspokoić "sumienie". Rozpocząć rachunek sumienia i jak najszybciej biec do spowiedzi, póki nowe wymówki nie pojawią się w głowie. Pan Bóg czeka tam na Ciebie, zaprasza Cię Ty TYLKO musisz do Niego przyjść, już On wie najlepiej co Ci potrzeba.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: 38 na karku (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2010-11-24 10:51

Myślę, że to jest tak, iż człowiek podejmuje decyzję i ją realizuje, a nie analizuje. :)
Spotkałam kiedyś znanego profesora UJ, który przyszedł do kancelarii parafialnej i po prostu zapytał pracującą tam siostrę, który z księży mógłby go wyspowiadać, bo się nie spowiadał kilkadziesiąt lat. Zaraz poszedł, umówił się, a w umówionym czasie przyszedł do spowiedzi. Genialnie proste.
Osobiście też po długim czasie kryzysu, po prostu wstałam z łóżka, na którym analizowałam swoje życie, umyłam się, ubrałam, zjadłam śniadanie, przygotowałam się do spowiedzi, i poszłam.
Jak coś bardzo boli, to się człowiek nie zastanawia, tylko idzie do lekarza. Zresztą czego tu się bać? Bożego Miłosierdzia? Chyba nie księdza. Pamiętam z jakim szacunkiem patrzyliśmy z siostrą i księdzem na tego człowieka, który mimo tego, że jest znanym w Krakowie profesorem, nie wstydził się przyznać do kłopotliwej sytuacji i poprosić o pomoc.
Myślę, że najlepiej byłoby się umówić. Albo pójść w takie miejsce, gdzie się księża nie spieszą do następnych zajęć (chyba najlepiej do zakonników, np. kapucyni, dominikanie, jezuici, karmelici, itp.).
Jak coś się nie uda, to jest następny ksiądz, następny kościół, a nawet następny dzień. Ale lepiej nie odkładać, bo człowiek się coraz bardziej męczy. Szkoda życia na odkładanie decyzji. Zostań z Bogiem.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Krzysztof (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2010-11-24 14:43

Witam,
Myślę, że przyczyny mogą być różne: np. specjalna łaska Boga, że po wielu latach ktoś decyduje się pójść do spowiedzi, śmierć bliskiego członka rodziny - niejeden człowiek sam zastanawia się, co z nim będzie po śmierci, strach przed potępieniem, może ktoś jest otoczony modlitwą o nawrócenie, a Bóg wysłuchuje tych próśb, dając człowiekowi odwagę przystąpienia do sakramentu pokuty. Inni z kolei chcą pogłębiać swoją relację z Bogiem, stawać się coraz lepszymi, powstawać z upadków, żyć w stanie łaski uświęcającej. Jeżeli ktoś chce, ma Boże natchnienie, aby pójść do spowiedzi, to jest już dobrze. Wtedy pomocna będzie modlitwa o odwagę i dobrą spowiedź. Przecież Bogu zależy na nawróceniu człowieka. Właśnie lektura takich świadectw również pomaga w przełamaniu oporów. Może jakieś słowo zachęty od kapłana także będzie miało sens. Jest też coś takiego jak Msza z modlitwą o uzdrowienie.
Ludzie, mimo spowiedzi, ciągle upadają, lżej lub bardziej. Każdy z nas grzeszy i BĘDZIE GRZESZYŁ. Ważna jest chęć dążenia do doskonałości, do bycia coraz lepszym.
Walczyć ze słabościami i grzechem będziemy do końca życia.
Najlepszym lekarstwem na drogę walki jest troska o ciągłe życie w stanie łaski uświęcającej, szybka spowiedź po grzechu ciężkim, Komunia święta, Eucharystia, lektura Słowa Bożego, adoracja Najświętszego Sakramentu, słowem, ciągły kontakt modlitewny z Bogiem. Pozdrawiam. Trzymaj się.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Brydziol (---.opera-mini.net)
Data:   2010-11-25 01:14

Jeśli chodzi o zakonników, to najbliżej są kamilianie. A co do Mszy św. o uzdrowienie - z tego co wiem - najbliżej są takie Msze w Tychach (nawet gdybym chciała uczestniczyć tam w takiej Mszy, to nie miałabym tam jak dotrzeć). Innych (bliższych) namiarów na taką Mszę nie mam.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: 38 na karku (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2010-11-25 07:31

No, to leć do tych kamilianów. :)
Do Mszy świętej z modlitwą o uzdrowienie najlepiej przygotować się przez sakrament pokuty i pojednania, bo człowiek wtedy jest bardziej otwarty na łaskę Bożą.
Dziś nawet wybieram się na taką Mszę św. (Kraków - Nowa Huta, os. Bohaterów Września, kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy, godz. 19:30). Wspólnota Misericordia, która na tej Mszy posługuje, przygotowuje też Mszę św. w pierwszą sobotę 4-12-2010 (następna tamże 1-01-2011) w kościele Ecce Homo (kościół ss. Albertynek, Kraków, ul. J.P. Woronicza 11). Można też umówić się na indywidualną modlitwę, ale, jak znam życie, to jest kolejka. Ale dla chcącego... no, wiesz. :) Pozdrawiam Cię serdecznie i polecam Panu.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: mamma (---.rev.pro-internet.pl)
Data:   2010-11-25 08:19

W kwestii Mszy o uzdrowienie (i nie tylko) - jeśli bardzo chcesz, to znajdziesz sposób żeby tam dotrzeć. Tak to działa - ogromne pragnienie rodzi niesamowitą determinację, a Pan Bóg znajduje swoje sposoby.
Życzę odwagi i pełnego zaufania, tak aby pozwolić się Bogu przytulić i obmyć w sakramencie pojednania. On niczego innego nie pragnie, jak Twojego powrotu i On już zrobił pierwszy krok w Twoim kierunku. Pozwól Mu tylko działać, zaufaj, tak jak małe dziecko ufa swojemu Tacie. :)
Będę pamiętać w modlitwie.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Jurek (---.perm.iinet.net.au)
Data:   2010-11-25 09:22

"Tradycyjnie, przed rozpoczęciem Adwentu, duchowni odbywają swoje rekolekcje. Dziś biskupi polscy rozpoczynają ćwiczenia duchowe na Jasnej Górze. Rekolekcje Episkopatu poprowadzi biskup Kazimierz Ryczan z Kielc. "To czas odnowy i refleksji nad życiem własnym i Kościoła" – podkreślają biskupi.
Rekolekcje biskupów rozpoczęły się w południe od wspólnej modlitwy "Veni Creator" (O Stworzycielu Duchu przyjdź) i pierwszej konferencji wygłoszonej przez rekolekcjonistę – biskupa kieleckiego Kazimierza Ryczana. W sumie biskupi wysłuchają ośmiu nauk rekolekcyjnych"

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Brydziol (---.opera-mini.net)
Data:   2010-11-26 02:35

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i modlitwę. Byłam na stronie internetowej tych kamilianów. Zamierzam napisać do nich maila i zapytać kiedy można przyjść.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Jerzy (---.isp.tvkg.net)
Data:   2010-11-26 10:09

Po pierwsze musisz chodzić regularnie do kościoła, nie opuszczać niedzielnych Mszy świętych. Po drugie musisz prosić Boga o łaskę nawrócenia, gdyż nie wystarczy powiedzieć sobie: "ja chcę". Jezus powiedział wyraźnie: nikt nie przychodzi do Mnie, jeśli go pierwej Ojciec nie pociągnie. (por. J 6,44) Jest to więc łaska pochodząca od samego Boga, o którą powinniśmy zabiegać w pokorze serca. Bóg wie o nas wszystko, także to, czy nasze intencje są szczere, dlatego dobrze jest podjąć wewnętrzne zobowiązania o rezygnacji ze swoich upodobań właśnie ze względu na Boga, by móc oderwać się od spraw przyziemnych, tego, co nam sprawia przyjemność i odwraca od Niego. Bóg sam oceni naszą gotowość do nawrócenia i wskaże jego moment. Czekaj zatem w pokorze, bowiem gdy to nastąpi musisz okazać się "prawdziwym mężczyzną", czyli człowiekiem, który nie zawaha się, gdy trzeba pójść za Chrystusem. Szczęść Boże.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Brydziol (---.opera-mini.net)
Data:   2010-11-26 13:28

Staram się być na Mszy co niedziela, ale nie zawsze się udaje.
Codziennie się o to modlę. Poprosiłam też pewne siostry o modlitwę w tej intencji (za mnie i za rodzinę). Jestem kobietą, a nie mężczyzną. :)

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Brydziol (---.opera-mini.net)
Data:   2010-11-27 13:01

Nie wiem tylko po co miałabym iść na tę Mszę o uzdrowienie. Nawet nie wiem jak to wygląda. Nie widzę takiej potrzeby.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Anna (---.internetia.net.pl)
Data:   2010-11-27 20:41

pytasz o Msze św. z modlitwą o uzdrowienie - spróbuj wysłuchać takiej Mszy św. przez internet, które transmitowane są z Łodzi, w każdy ostatni poniedziałek miesiąca o godz. 18:15 i w niedzielę poprzedzającą o 17:15. Strony internetowej można szukać przez google: "Mocni w Duchu" - tak nazywa się zespół muzyczny prowadzący te Msze św. Modlitwy o uzdrowienie i świadectwa ludzi uzdrowionych mają wielką moc. Możesz już jutro. pozdrawiam. :)

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: 38 na karku (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2010-11-28 10:08

Co do Mszy o uzdrowienie, to polecam lekturę książki: ks. Jan Reczek: "To Jezus leczy złamanych na duchu. Modlitwa wstawiennicza o uzdrowienie." Kraków 2005 (kilka wydań) Wyd. eSPe.
To jest świadectwo księdza, który taką modlitwą posługuje.
Taka Msza wygląda normalnie. :) Tylko ludzie bardziej są skupieni na modlitwie. Jest więcej uwielbienia, bo uwielbienie otwiera na łaskę. I mam takie niesamowite doświadczenie ze służenia na takiej Mszy świętej jako lektor: Słowo Boże jest bardzo słuchane, wyczekiwane wręcz, z wielką miłością. To słyszę i widzę, kiedy tam czytam.
No i obecna jest Wspólnota, która powierza wszystkich Panu w modlitwie. Dla niej przygotowanie zaczyna się już dużo wcześniej, nieraz dniem skupienia.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Brydziol (---.opera-mini.net)
Data:   2010-12-07 19:30

Jerzy napisał: "Bóg sam oceni naszą gotowość do nawrócenia i wskaże jego moment.". - Tylko jak ten właściwy moment rozpoznać? Jak go nie przegapić? Może trochę przesadzam, ale nie chcę umrzeć w niełasce, a nikt tak naprawdę nie wie kiedy umrze, jak długo będzie żyć.
Jeszcze 3 lata temu byłam w rozpaczy, myślałam, że to już koniec, że nie ma już dla mnie nadziei. Później jednak przeczytałam dzienniczek św. Faustyny, w którym pisało, że nie wszystko stracone i że dla każdego jest nadzieja póki żyje. Podniosło mnie to na duchu.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Joy (---.lightspeed.austtx.sbcglobal.net)
Data:   2010-12-07 20:35

"Tylko jak ten właściwy moment rozpoznać? Jak go nie przegapić? Może trochę przesadzam, ale nie chcę umrzeć w niełasce" -
Brydziol, przestań tyle kombinować, tylko zrób rachunek sumienia i skorzystaj z sakramentu pojednania (jeśli tego jeszcze nie zrobiłaś). To naprawdę prosty i skuteczny sposób, żeby ponownie znaleźć się w stanie łaski uświęcającej.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Brydziol (---.opera-mini.net)
Data:   2010-12-09 01:32

Tak mi przyszło do głowy, czy nie kupić by najpierw i przeczytać jakiejś książki na ten temat.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: 38 na karku (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2010-12-09 11:37

Z własnego doświadczenia wiem, że czytanie książek nie rozwiązuje problemów. Trzeba decyzji. Odwagi życzę, bo wiem, że to nie jest łatwe. Ale człowiek został po to stworzony przez Boga, żeby z Nim zwyciężać. :)

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Joy (---.lightspeed.austtx.sbcglobal.net)
Data:   2010-12-09 17:13

"czy nie kupić by najpierw i przeczytać jakiejś książki na ten temat" - Pomysł sprzed dwóch tygodni, żeby "napisać do nich [o. kamilianów] maila i zapytać kiedy można przyjść" był znacznie lepszy. Zamiast wymyślać kolejne preteksty mające na celu odsunięcie w czasie spowiedzi, skoncentruj się na rachunku sumienia i jak najszybciej przystąp do niej.

 Re: Skąd ludzie biorą odwagę do spowiedzi po latach?
Autor: Brydziol (---.opera-mini.net)
Data:   2010-12-11 02:45

Książkę chciałam kupić, bo odkąd pamiętam miałam pewne problemy z tym sakramentem i paru rzeczy nie wiedziałam. Pomyślałam, że może ta książka by mi trochę w tym pomogła.
Napisałam dzisiaj tego maila do o. kamilianów.
Dzięki za pomoc.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: