logo
Piątek, 28 luty 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Przed rozwodem.
Autor: Marcin (20 l. po ślubie) (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-03-10 22:17

Dzień dobry wszystkim.

Może jak tutaj na grupie opisze swój przypadek, część swojego życia to może znajdzie się jakaś osoba, która w sposób w miarę sensowny, prawny pomoże mi wyjść z tej sytuacji. Jeżeli nie to, chociaż lżej będzie mi na duszy.

Z żoną jesteśmy 20 lat po ślubie, jak poznałem swoja wybrankę to już na świecie był jej 1-roczny syn z poprzedniego związku. Sprawy potoczyły się szybko budowa domu (dom, ziemia własnością rodziców, postawili do stanu surowego zamkniętego, a my z żoną go wykańczaliśmy). Z racji trudnego rynku pracy (żona nie miała pracy, ja zarabiałem całkiem nieźle) otworzyliśmy w domku, sklepik osiedlowy.
Niby wszystko toczy się ok, ale żona z matką nie rozmawiają w ogóle a moich rodziców i rodzeństwo zaczyna traktować jak zło konieczne.

Po 9 latach udało mi się namówić przekonać żoną na ślub kościelny, był tylko jeden warunek ze strony mojej żony żadnych gości nikogo tylko my i świadkowie. Zgodziłem się na to gdyż jestem osobą bardzo wierzącą.

W 10 roku naszego pożycia przychodzi na świat długo oczekiwane dziecko piękna córka. I od tego momentu zaczynają się powoli problemy teściowa zaczyna tłumaczyć wnukowi, że ja nie jestem jego ojcem, chociaż od samego początku naszego związku nosił moje nazwisko jak również przysposobiłem synka sądownie. Żona nic nie reaguje jedynie jak mantra powtarza mi, że to jest problem pomiędzy synem a mną. Wraz z latami zaczyna tłumaczyć synowi, że nie musi mnie słuchać, gdyż nie jestem jego ojcem. A mi mówi abym odczepił się od wychowania jej syna Konflikt narasta, ale robię wszystko, aby utrzymać nasz związek przestaje chodzić do kościoła. Sklep zony przenosimy w inne miejsce jest nowy większy w lepszej lokalizacja. Żona tłumaczy, że musi się poświecić, aby rozkręcić sklep i zaczyna pracować 7 dni w tygodniu, nie ma czasu w domu na nic. Ze swoją Matką zaczyna ponownie rozmawiać. Ja zmieniam godziny pracy, aby 7 letnią córkę wysłać do szkoły odrobić z nią lekcje, a gdy jest w 3 klasie także przygotować ją do komunii. W miedzy czasie żona zaczyna sięgać po alkohol, w nocy nie może spać a gdy już ma trochę czasu to „siedzi” na telefonie. Zaczyna się z nim chować zamykać w kotłowni czy tez w łazience. Pech chciał, że telefon zaczął się notorycznie wieszać trafia w moje ręce w celu naprawy i tu szok SMS, MMS dwuznaczne, książkowa zdrada emocjonalna, Na moje pytania gniew złość żona mówi, że to wszystko moja wina, bo ona jest taka samotna, itd. Zaczynam korzystać z pomocy psychologa a żona mówi, że z tym gościem już koniec i że nigdy tam nie było zdrady fizycznej. Wieżę jej ale cały czas czuję, że coś jest nie tak żona staje się osobą wręcz toksyczną, popada w depresje bierze psychotropy popija alkoholem po roku odstawia psychotropy, ze synem nie rozmawia a on kończy edukację w wieku 17 lat.

Mnie zaczyna oszukiwać okłamywać, staje się bardzo wyrachowana ma wszystko w d_ie. zaczyna nastawiać córkę przeciw mnie (Alienacja rodzicielska). Przestaje z żona rozmawiać zastanawiam się na złożeniem wniosku rozwodowego, zaczynam szukać przyczyn zachowania mojej żony okazuje się, że jest ona pod dużym wpływem tego gościa od SMS, rozmów.
Proszę żonę ją o to abyśmy rozeszli się w zgodzie sprzedali wszystko podzieli się i niech każdy pójdzie w swoja stronę. Nie zgadza ani na rozwód ani na sprzedaż.
Proponuję jej, aby kupić mieszkanie niech idzie do mieszkania, zostawiam jej sklep a ja zostaje w domu (rodziców domu). Tez jej to nie psuje nie zgadza się, mówi, że żadnego rozwodu mi nie da, a jak mi się nie podoba to mam się wyprowadzić.

Poradzicie, co robić.
Sił, zdrowia brak

 Re: Przed rozwodem.
Autor: B. (---.191.102.143.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-03-11 00:17

„Poradźcie, co robić”

Marcin, zacząć od nawrócenia, siebie. Napisałeś:
„Proszę żonę ją o to abyśmy rozeszli się w zgodzie sprzedali wszystko podzieli się i niech każdy pójdzie w swoja stronę.”

A co powiedział Pan Jezus? „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”. Należy rozwiązywać problemy, a nie małżeństwo :)
Zgodnie z nauką Pisma Świętego to mężczyzna jest głową rodziny:
„3 Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg.” 1 Kor 11,3

„23 bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: (…)” Ef 5,23

Oczywiście bycie „głową” to miłość i szacunek, a nawet pokorne obmycie nóg, jak to uczynił Jezus Apostołom.

Pozwoliłeś Marcin jako głowa rodziny na łamanie Bożego Przykazania („Pamiętaj abyś dzień święty święcił” Napisałeś: „zaczyna pracować 7 dni w tygodniu” oraz „przestaje chodzić do kościoła”.
Dobrze, że zaczynasz szukać przyczyn zachowania Twojej żony. Gdyby żona kochała Boga i szanowała Jego Prawa, to szanowałaby także Przykazanie „nie cudzołóż”.
Żona powiedziała że żadnego rozwodu Ci nie da. Zatem nie we wszystkim błądzi, tu rozumuje prawidłowo. Po rozwodzie prawdopodobne jest, że związałbyś się z inną kobietą, a żona z innym mężczyzną. W efekcie nie moglibyście otrzymać odpuszczenia grzechów. Pan Jezus powiedział:
„18 Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo” Ew. Łukasza 16,18

Zatem Marcinie, na pytanie „co robić”, odpowiem - wprowadzić do domu zwyczaje katolickie i praktyki katolickie. Zacznij od siebie, a żonę wytrwale zachęcaj do współuczestnictwa. Chodzi o coniedzielną Mszę Świętą, modlitwę poranną i wieczorną, regularną spowiedź (teraz wielkanocną) i Komunię Świętą, w domu prasa katolicka (np. „Miłujcie się”), jak ksiądz ogłosi pielgrzymkę to zapisać się i pojechać, itd.
Skupiłabym się właśnie na tym, pozostałe sprawy powinny się same uregulować, bo gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na miejscu właściwym :)
Gdy żona pójdzie (będzie chodzić) do spowiedzi, to sama będzie się mozolnie starać o poprawę.
Ps. przenigdy wobec żony i dzieci nie użyj słów typu „ma wszystko w …”.
„22 Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, 23 łagodność, opanowanie. (…). Gal 5, 22-23
Tego Życzę. Z pomocą Bożą jest to możliwe.
Serdecznie Cię pozdrawiam.

 Re: Przed rozwodem.
Autor: A2 (---.icpnet.pl)
Data:   2019-03-11 09:13

"aby utrzymać nasz związek przestaje chodzić do kościoła".

Nikt, kto zrywa z Kościołem, niczego nie ocali. Siebie też nie.

 Re: Przed rozwodem.
Autor: Marek (---.centertel.pl)
Data:   2019-03-11 22:06

Marcinie,
Widzę dużo podobieństw do mojej sytuacji. Nie mam gotowej recepty.
Jedyne co mogę zaofiarować to modlitwę. Mnie siłę daje zawierzenie Najświętszej Maryi, nowenna pompejańska.
Jako osoba wierząca wiesz, że innej drogi nie ma.
Bóg z Tobą.

 Re: Przed rozwodem.
Autor: Xxx (---.cable.dynamic.surfer.at)
Data:   2019-03-12 12:20

http://www.spotkaniamalzenskie.pl
Kup piękny bukiet kwiatów, zorganizuj dla niej zastępstwo w sklepie i zaproś żonę na taki weekend. Tylko tak „z sercem” zapraszaj, żeby się zgodziła. Nam pomogło.

 Re: Przed rozwodem.
Autor: Michał (---.146.58.212.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-03-13 11:24

Kościół dopuszcza separację (klik). Może Pan dac żonie czas na przemyślenie. Wydaje mi się, że żona wykorzystuje Pana: zarówno psychicznie jak i finansowo. Proszę przeczytać książkę "Rozwój Jak współpracować z łaską" - Monika i Marcin Gajdowie. Tam jest opisany podobny przypadek. Z Bogiem. I pamięcią w modlitwie.

 Re: Przed rozwodem.
Autor: Ewelina (---.as43234.net)
Data:   2019-03-14 23:19

Podobnie jak pisze p. Michal proponuje separacje. Napisze szczerze,czasami jest to jedyne rozwazne rozwiazanie.
Obecna sytuacja jest, z mojego punktu widzenia, niemozliwa do zaakceptowania dla zadnej ze stron.

Gdyby zona chcialaby cos zmienic, musialaby skorzystac z pomocy specialistow. Pojawia sie wzmianka o nalogach, klamstwach. Badzmy szczerzy, bez fachowej pomocy tu sie nie obejdzie.

 Re: Przed rozwodem.
Autor: Maria (---.146.26.207.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-03-16 14:53

Proszę zacząć odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji uzdrowienia małżeństwa. Jest to modlitwa "nie od odparcia", Maryja zawsze wysłuchuje i osoba, która się modli, sama otrzymuje mnóstwo łask bożych.

https://pompejanska.rosemaria.pl/jak-odmawiac-nowenne-pompejanska/comment-page-5/

Warto też poczytać świadectwa osób, które odmówiły Nowennę, bardzo pomagają.
Życzę wszystkiego dobrego i wytrwałości. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

 Re: Przed rozwodem.
Autor: Monika (---.215.9.51.dyn.plus.net)
Data:   2019-03-16 16:44

"Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy" 1 Tm 6,10.
Wróćcie do początku. Zaproś żonę na tydzień, tylko Ty i Ona. Żadne podziały nic nie dają.

Według mnie Pana Żona jest zraniona przez mężczyznę, z którym ma syna. Czy ta rana jest zabliźniona? Raczej nie.
Spotkała nowego mężczyznę, który dał jej miłość i szansę na dostatnie życie. Według mnie tworzycie nową rodzinę i syn i córka są Waszymi dziećmi.
Czego żona szuka u sms faceta? Zbawiciela czy uwodziciela?

Jeśli żona nie chce pomocy, skup się na dzieciach. Trudna sytuacja.

 Re: Przed rozwodem.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2019-03-16 22:02

Piszesz, że jesteś osobą bardzo wierzącą. A ja spytam: w co wierzysz? Bo raczej nie w Boga. Przez 9 lat żyłeś w małżeństwie niesakramentalnym, do kościoła nie chodzisz, z tekstu wynika, że przestałeś jakiś rok po ślubie. To daje w sumie co najmniej 20 lat bez sakramentów, z małą przerwą.
Jest Wielki Post. Zacznij od regularnego chodzenia do kościoła, spowiedzi i Komunii.
Jeśli żona dalej pije, to faktycznie, jedynym wyjściem może być separacja.
Niemniej radziłabym Ci w końcu zacząć walczyć, a nie stać z boku jak ciapa i potulnie zgadzać się na wszystko.
Jesteś odpowiedzialny za dzieci, w tym za syna. Oboje zostawiliście dziecko bez opieki i sam widzisz jak się to skończyło... Walcz o niego i o córkę.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: