logo
Środa, 26 czerwca 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czego Bóg ode mnie oczekuje? Mojej zmiany?
Autor: Introwertyczka (---.centertel.pl)
Data:   2019-04-11 15:24

Jestem introwertykiem. Do tego nieśmiałość i być może fobia społeczna towarzyszy mi od zawsze, odkąd pamiętam. Wiem, że introwertyzm nie zawsze łączy się z nieśmiałością, w moim przypadku tak.
Dawniej naprawdę prawie wszystko było problemem. Codziennie stres w szkole, przed jakimś spotkaniem. Później z wiekiem może było trochę lepiej, kiedy zaczęłam bardziej olewać ludzi, przynajmniej tych przypadkowych, przestało mi tak bardzo zależeć na ocenie. Jednak to tylko w małym stopniu pomogło. Nie mam normalnego życia i raczej mieć nie będę.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wydaje mi się, że ludzie postrzegają mnie jako gbura, moją złą wolę w tym wszystkim, że robię to specjalnie, na złość. Wiem, że przynajmniej moja rodzina tak uważa.
Moje pytanie jest takie, czego Bóg ode mnie oczekuje? Tego, że się zmienię? Ciągle w kościele słyszę, żeby być razem, nie odgradzać się od ludzi i to wszystko prawda właściwie. To gdzie jest miejsce dla takich jak ja. Wszędzie tylko wspólnota.
Może dlatego zaczęłam o sobie myśleć, że jestem do niczego, bo nie umiem kochać tych wszystkich ludzi i to okazywać. Czasem wydaje mi się, że tak niewiele potrzeba, trochę chęci i można zacząć rozmawiać, odzywać się, ale kiedy przychodzi do czego, to pustka w głowie, nieumiejętność kontaktów i wychodzi jak zawsze.
Do tego tak jak w przypadku introwertyzmu, ja lubię przebywać sama, wtedy mogę się skupić na tym co robię.
I nie było też tak, że całkiem nie chcę się spotykać, bo gdybym miała jakieś zaufane osoby to pewnie bym chciała. Kiedy jeszcze chodziłam do szkoły czasem ten kontakt z ludźmi dodawał mi nawet siły i radości, nie zawsze było to wysysanie ze mnie energii. Tylko zawsze miałam wrażenie jakby mnie coś odgradzało od ludzi, zawsze było to poczucie inności.
Jednak w większości przypadków, ludzie = stres. Nie wiem jak to można pogodzić z miłością bliźniego, okazywaniem pomocy.
Do tego doszło to, że zaczęłam się złościć, denerwować na ludzi, bo może tak jest łatwiej w kontaktach, jak mi nie zależy, nie wiem, albo już z tej niemocy, nie wiem skąd ta złość. Denerwuje mnie to, że mam gdzieś iść, coś załatwić, itd.
Czasem zazdroszczę ludziom, że mogą być normalni. I widzę, że nigdy im nie dorównam kiedy przychodzi im to z taką łatwością. Teraz już raczej poddałam się, nie mam w tej chwili okazji do tego, żeby w ogóle próbować. W tej chwili jestem już dawno po szkole, pracuję, ale bez kontaktu z ludźmi.
To mnie męczy czego Bóg ode mnie oczekuje?
I nie to że nie chciałabym mieć przyjaciela, bo czuję się trochę samotnie w tej chwili. Nie mam nikogo, poza rodziną, która mnie nie rozumie i nie zrozumie, nie wiedzą w ogóle kim jestem. Uważają mnie raczej za złego, niedobrego człowieka. I może mają rację? Mam również niechęć do rodziny, ale to już inny temat, tym bardziej że jest to rodzina z dużymi problemami.
Jeszcze dopowiem, że wizyta u psychiatry już była, leki w małym stopniu pomogły, a zaburzyły trochę mój sposób widzenia świata i Boga, co miało swoje minusy.
Psycholog również prawie nic nie pomógł. Czy jest jakaś nadzieja dla takiego przypadku jak ja?

 Re: Czego Bóg ode mnie oczekuje? Mojej zmiany?
Autor: Prymus (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-04-11 20:23

Witaj Introwertyczka,
Dla każdego jest nadzieja, do tego jest jeszcze wiara i miłość, "z nich zaś największa jest miłość" 1 Kor 13,13

Polecam kazania ks. Pawlukiewicza on ma fajne, przystepne kazania, serdecznie polecam. Oto jedno z nich:
https://www.youtube.com/watch?v=TxmSwL2WOko
Pozdrawiam

 Re: Czego Bóg ode mnie oczekuje? Mojej zmiany?
Autor: Zzz (---.cable.dynamic.surfer.at)
Data:   2019-04-12 12:56

Może Bóg oczekuje, że będziesz chciała się zmienić? A On już zrobi resztę. Dla niego nie ma nic niemożliwego. Czy Ty naprawdę chcesz się zmienić? Chcesz zaryzykować i wyjść do ludzi? Chcesz wybaczyć swojej rodzinie i kochać ich takimi, jacy są? Jeśli chcesz - próbuj pomimo nieśmiałości, Bóg Ci będzie pomagał, zobaczysz.

 Re: Czego Bóg ode mnie oczekuje? Mojej zmiany?
Autor: guśka (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-04-23 20:24

Introwertyczko, mogłabym podpisać się pod Twoim postem.
Co mogę Ci poradzić? Proś Jezusa, żeby pomógł Ci się stać taką, jakiej On Cię pragnie. Jest wiele modlitw powieżenia siebie Jezusowi. Może jedna z nich będzie Twoją codzienną modlitwą?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: