logo
Wtorek, 04 sierpnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Dziewczyna (17 l.) (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-08-01 02:10

Witajcie,
Chciałabym zapytać co zrobić w sytuacji, gdy mam aż 17 lat, a nigdy nie byłam jeszcze w związku? Wszystkie moje doświadczenia z chłopakami kończą się porażką, ponieważ zawsze jest to uczucie w jedną stronę. Odmówiłam już wiele nowenn, w tym pompejańskich, ale wydaje mi się, że nie powinno patrzeć się na ilość, a na tą relację z Bogiem. Samotność powoduje u mnie frustrację i przygnębienie, więc staram się trwać w modlitwie dalej, ale czasem złoszczę się na Boga, a tak raczej nie powinno być, czego końcowym efektem są myśli, że jestem aż tak beznadziejna, iż nawet Bóg tak sądzi, ponieważ nie umiem znaleźć sobie drugiej połówki. Wiem, że powinno udać się Panu, ale czasem mam dziwne schizy, że Bóg na pewno da mi jakiegoś nudnego, okropnego albo brzydkiego chłopaka, a jak wiadomo, warto ufać Panu, ponieważ on wie co jest dla nas najlepsze. Chyba najlepszy rozwiązaniem jest jakoś tak żyć dalej i nie tracić nadziei, ponieważ czasem myślę, że umrę jako stara panna?

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: psx (82.177.5.---)
Data:   2019-08-01 07:32

Witam rozmodloną w Nowennie Pompejańskiej, podobnie jak ja. Na szczęście masz jeszcze dużo czasu, ale dobrze, że pytasz teraz, bo, mam nadzieję, zaoszczędzisz sobie smutku, jak wiele innych pań, które już tak zadręczają się do czterdziestki: w ogóle się nad tym nie zastanawiaj i żyj w Bogu. Zrozumiałam to bardzo późno, niepotrzebne rozkminy, żale - byłabym dzisiaj spokojniejsza i zdrowsza, gdybym wcześniej tak na to patrzyła. Oddaj swoje obawy Panu Jezusowi w ofierze na Eucharystii, a zyskasz spokój. Pomyśl teraz, jak stracisz czas, jeśli od 17 r. życia będziesz się zamartwiać i smucić, a z zewnątrz będziesz uchodzić za sfrustrowanego ponuraka - i wtedy rzeczywiście ciężko o jakiekolwiek zdrowe relacje.
Niestety, jak pisałam, kiedyś sama wpadłam w takie sidła i bardzo Cię proszę, nie popełnij tego błędu: szukałam na siłę powołania wg utartych zadań w świecie, co uczyniło mnie wyjątkowo smutną, oszukaną i zgorzkniałą. Doświadczenie podpowiada mi, że wielu ludzi samotnych jest na tym etapie - proszę, wydostańcie się z tych ruchomych piasków, zanim będzie za późno. Nie myślcie o powołaniu wg zadań. Teraz trwam blisko Boga, żarliwie się modlę, jestem również daleko od myśli o konkretnym powołaniu i z tego powodu w moim sercu gości niesamowite szczęście. Otrzymałam setki łask. Jeżeli miałabym szukać powołania, to moim byłaby modlitwa za innych.
Pamiętajcie, że Pan wymyka się naszym definicjom, podziałom. Nie zawsze jest tak, że wewnętrzne przekonanie o czymś lub rady innych wiążą się z właściwą drogą. Nie zawsze jest tak, że nasza wizja powołania jest tą właściwa.
Zostaw to Bogu i żyj.
A co do obaw o otrzymanie od Boga kogoś z wadami - ludzie są lekcją miłości, na którą zapisuje nas Chrystus.
To skrajny przypadek, ale ja modliłam się o kogoś bez nałogów, a spotkałam nie dość, że uzależnionego, to w dodatku zniewolonego duchowo mężczyznę, który, paradoksalnie, sprawił, że zbliżyłam się do Boga poprzez moją gorliwą modlitwę za niego.
Pamiętaj, że nie musisz wcale tak mieć, ale zawsze jest tak, że jednych Pan chroni na autostradzie przed wypadkiem, a innych wspiera na wyboistych dróżkach.
Życzę łask i opieki Matki Bożej.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: _ona_ (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2019-08-01 10:16

Ojej w wieku 17 lat taki dramat? Nie przesadzaj. Masz co najmniej 10 lat na znalezienie miłości i ułożenie sobie życia. Moją miłość spotkałam w wieku 24 lat.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Nie stara i nie panna (---.pool85-51-159.dynamic.orange.es)
Data:   2019-08-01 10:17

Jesteś jeszcze bardzo młoda. Nie za bardzo masz gdzie poznać kandydata na męża. W szkole to jeszcze dzieciaki. Chłopcy dojrzewają później. Nie chce Cię martwić, ale może się zdarzyć, że zamim spotkasz kogoś odpowiedniego minie 10 lat. Dopiero po 25 roku życia mężczyźni zaczynają patrzeć na kobiety jak na przyszłe żony. Proponuje skończyć szkołę, poszukać pracy, wyprowadzić się od rodziców i dopiero wtedy szukać partnera do związku. A jeśli sam się przypadkowo znajdzie wcześniej, to nawet lepiej.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-08-01 10:44

"Chciałabym zapytać co zrobić w sytuacji, gdy mam aż 17 lat"
Cieszyć się, że masz TYLKO 17 lat i w związku z tym Twój problem ma wielke szanse na pozytywne rozwiązanie:)

Co zrobić? Zajęcia sportowe, wolontariat w mejscu gdzie udzielają się młodzi ludzie, poszerzanie zainteresowań np. z udzialem w zajęciach klubowych czy innej formie spotkań, udział w rajdach rowerowych, pielgrzymce. W tych i wielu innych miejscach mozesz spotkać osoby o zblizonych zainteresowaniach, może podobnych wartościach. Na początek koleżeństwo, z czasem może pojawiać się większa sympatia.
Mniej parcia na "posiadanie" chłopaka, więcej młodzieńczej spontaniczności, aktywności.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: sstaszek (89.231.140.---)
Data:   2019-08-01 13:19

Czy ja dobrze widzę, masz 17 lat czy 47? Jak 17 to wyrośniesz z tego. Na wszystko jest odpowiedni przedział czasowy.
Powodzenia.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Asia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-08-01 19:24

"mam aż 17 lat, a nigdy nie byłam jeszcze w związku"

Masz DOPIERO 17 lat. Nie aż 17, tylko DOPIERO 17. I na bycie w związku masz jeszcze dużo czasu. Wszystko przed tobą.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Ewa (---.satfilm.com.pl)
Data:   2019-08-01 19:33

Dokladnie cie rozumiem. W dodatku mam prawie 34 lata a w zwiazku nie bylam i samotnosc uwazam za jedna z najgorszych rzeczy spotykajacych nas ludzi. Modlilam sie o dobrego meza a tu nic...
Jestes jeszcze mloda, nie trac nadziei. Ufaj Bogu.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2019-08-01 21:12

Czy zamierzasz wkrótce wyjść za mąż? Może najpierw skończ szkołę. Jesli nie planujesz wczesnego zamążpójścia, to zastanów się, skąd u Ciebie taka presja. Bo koleżanki? Bo samotność - brak dobrych więzi w rodzinie, brak przyjaciół?

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Ina (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2019-08-02 08:33

Piszesz jak osoba 80-letnia, która przygotowuje się do odejścia z tego świata :). Mam wrażenie, że szukasz chłopaka "na siłę". Być może to jest tak mocno dla nich odczuwalne, że nie chcą się angażować. Bądź sobą, zwyczajną dziewczyną, a kiedyś on się znajdzie.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Karolina (---.tktelekom.pl)
Data:   2019-08-02 09:13

Martwisz się w wieku 17 lat o staropanieństwo? Ja mam w tym roku 30 i jestem sama. Nie widzę w tym tragedii. Czas jaki mam wykorzystuję na doszkalanie siebie, pracę nad sobą. Byłam już narzeczoną, ale do ślubu nie doszło, bo partner nie nadawał się na małżonka, więc jestem sama z wyboru. Lepsza szczęśliwa samotność niż nieszczęśliwe małżeństwo. Jestem sama, ale nie samotna. Jest ze mną Jezus i to On jest źródłem Miłości i szczęścia.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: MM (---.play-internet.pl)
Data:   2019-08-02 13:15

Idealizujesz chłopaków moim zdaniem. Siedemnastolatek (rówieśnik) ma być panaceum na poczucie samotności? To się nie uda. Najpierw zacznij czuć się dobrze sama ze sobą. Znajdź miejsca, zajęcia, ludzi, z którymi będziesz lubiła spędzać czas. Potem pewnie znajdzie się ktoś kto będzie chciał dołączyć do Twojego życia.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: Idealistka (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2019-08-03 00:01

Serio? Jestem w szoku że osoba w tym wieku, wręcz jeszcze dziecko, martwi się że nie ma chłopaka. Pan Bóg prawdopodobnie czeka na moment w Twoim życiu gdy będziesz bardziej dojrzała, bo w przeciwnym razie chłopak stałby się dla Ciebie bożkiem. Jaka druga połówka ? Takie pojęcie istnieje tylko w naiwnych komediach romantycznych które nijak się mają do rzeczywistości, że niby w pewnym momencie życia spotkamy osobę która nas w cudowny sposób uzupełni i nagle w magiczny sposób z nieszczęśliwych staniemy się najszczęśliwsi na świecie, To bzdura, szczęśliwe związki tworzą ludzie którzy sami ze sobą czują się szczęśliwi. Najpierw trzeba będzie wyrosnąć z bajek. Polecam posłuchać Adama Szustaka, poczytać stronę adonai i trochę zgłębić temat. Kochana wybacz, że tak ostro, ale chyba trzeba, tak absurdalne problemy posiadają chyba tylko osoby które mają w życiu zbyt dobrze.

 Re: Czasem myślę, że umrę jako stara panna.
Autor: hortensja (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-08-13 13:18

Będąc w Twoim wieku miałam podobne trwogi co Ty, więc mogę Ci odpowiedzieć z tej perspektywy.
Po pierwsze zastanów się dlaczego w ogóle chcesz mieć chłopaka? Bo Twoje koleżanki mają? Bo wszyscy tworzą związki? Może odkryjesz, że tę potrzebę bycia w związku tylko otoczenie ci wtłacza. No dobra ja rozumiem, że miłość i związki są fajne, ale to nie jest tlen i na prawdę bez tego da się żyć.
Na razie staraj się nie myśleć o tym skup się na nauce, na hobby, na pogłębianiu relacji z Bogiem. Może dojdziesz do wniosku, że związek aż tak bardzo do szczęścia ci nie potrzebny, albo znajdziesz w odpowiednim czasie jakiegoś dobrego partnera. Ale zamartwienie się na zapas nie ma sensu.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: