logo
Czwartek, 21 listopada 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Nie umiem budować relacji z Bogiem.
Autor: Wiktoria (16 l.) (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2019-08-07 21:40

Witam, proszę o pomoc, jakieś słowa bo już sobie zupełnie nie radzę. Nigdy jako dziecko nie byłam bardzo lubiana, zawsze trochę na uboczu. Po prostu ta "inna". Obecnie mam 16 lat. Zawsze byłam dość daleko od Boga. W czasie bierzmowania może i trochę bliżej jednak ta relacja szybko upadła. Nadszedł moment kiedy zapomniałam o Bogu ale na pytanie czy wierzę mówiłam tak. Miałam kilka kryzysów w momencie gdy się naprawdę zakochałam. Prosiłam Boga żebym mogła być z tym chłopakiem itp. Troche naiwne. W stylu jak trwoga to do Boga. Płakałam modląc się. W tym czasie doszło do samookaleczania z którego się spowiadalam. W tym czasie miałam też przyjaciela, który pomógł mi się pozbierać, następnie po czasie szczerze się znowu zakochałam, w nim. Zapomniałam o Bogu. Nie był mi już potrzebny. Mimo wieku dla mnie ten związek był bardzo poważny, zresztą chłopak też dość dojrzały. Stało się. Zerwanie. Odkąd z nim byłam doszłam do wniosku, że nie wierzę w Boga. Otwarcie mówiłam, że nie wierzę. Jednak w głębi duszy czułam, że on gdzieś tam jest. Minęło od zerwania już kilka miesięcy a ja dalej kocham tego chłopaka. Oh mnie nie. Zaczęłam się znowu modlić. Sama nie wiedziałam czy wierzę czy nie. Próbowałam szukać Boga. Prosiłam żeby pomógł mi naprawdę uwierzyć, bo ja po prostu nie potrafię. Naprawdę ja nie umiem wierzyć. Modliłam się, że chcę wierzyć nie tylko wtedy kiedy mam problem ale zawsze. Oglądałam różne świadectwa nawrócenia itd. Jak ludzie prosili Boga żeby pomógł im się nawrócić. I wiecie co? Ja niczego takiego nie doświadczyłam. Prosiłam, płakałam mówiąc w modlitwie, żeby mi pomógł bo sama nie potrafię się nawrócić. I stało się tak jak myślałam, nie dałam sama rady. Któregoś dnia odpuściłam i po prostu przestałam się znowu modlić. Naprawdę szczerze chciałam prawdziwie wierzyć ale.. Po prostu to niemożliwe dla mnie. Przepraszam jeśli to jest chaotyczne ale DLACZEGO BÓG MNIE ZOSTAWIŁ? Dlaczego zostawił mnie kiedy prosilam go o pomoc, dlaczego Go nie było kiedy płakałam mówiąc że sama nie jestem w stanie się nawrócić. Dlaczego Go nie ma? Już nie umiem się modlić. Nie potrafię się nawrócić. Nie umiem budować relacji z Bogiem. Proszę, co ja powinnam zrobić?

 Re: Nie umiem budować relacji z Bogiem.
Autor: Asia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-08-07 23:27

Wiktorio, przede wszystkim BÓG CIĘ NIE ZOSTAWIŁ. Nie myśl, proszę, w ten sposób. To nieprawda. To tylko podszepty szatana, który próbuje ci to wmówić. I tym samym odciągnąć od Boga. Zniechęcić do Niego. Ale to nieprawda. On cię nie zostawił. Cały czas jest z tobą. I to bardzo blisko. Nawet nie wiesz jak bardzo. Nie zostawił cię. W tych momentach, kiedy płacząc prosiłaś Go o pomoc, On był tuż obok. Siedział obok ciebie i przytulając cię ocierał twoje łzy. Teraz też jest obok. I delikatnie puka do twojego serca. Prosząc, żebyś Go tam wpuściła. Żebyś pozwoliła Mu wejść. Żebyś nie odchodziła. Bo to ty odchodzisz, nie On. On cały czas jest blisko. Piszesz, że nie umiesz budować relacji z Bogiem. Tą relację buduje się na modlitwie. A modlitwa jest spotkaniem. Twoim spotkaniem z Nim. I Jego z tobą. Piszesz, że nie umiesz się modlić. Że zrezygnowałaś, przestałaś się modlić. Czyli zostawiłaś Go, przestałaś do Niego przychodzić. Ale On cię nie zostawił, nie zrezygnował i nigdy tego nie zrobi. Już samo to, że napisałaś tutaj, że szukasz pomocy, pytasz, co zrobić jest takim Jego działaniem. Jego szukaniem ciebie. Prowadzeniem cię do siebie. Jego pragnieniem spotkania z tobą. Nie umiesz się modlić. Ale to naprawdę niewiele trzeba. Mniej niż myślisz. Modlitwa jest spotkaniem, więc po prostu znajdź dla Niego trochę czasu. Nie musisz nic mówić. Po prostu usiądź, uklęknij albo nawet połóż się i skieruj do Niego swoje myśli. Wyobraź sobie, że On siedzi obok i słucha tych myśli. Poproś Go o to. Żeby tak właśnie usiadł i posłuchał. Na pewno to zrobi. Albo możesz uklęknąć albo usiąść przed krzyżem albo jakimś obrazem czy obrazkiem - np. Jezusa Miłosiernego - i po prostu przez jakiś czas patrzeć na Niego. Po prostu patrzeć. Ty na Niego, a On będzie patrzył na ciebie przytulając cię swoim spojrzeniem. Dotykając cię nim. Przemieniając. Bardzo polecam i zachęcam cię do pójścia kiedyś na adorację. Jeśli masz taką możliwość. I też nie musisz wtedy nic mówić. Wystarczy, że przyjdziesz. Będziesz tam razem z Nim. Chociaż chwilę. Nie rezygnuj z modlitwy. Nie ulegaj tym podszeptom, że Bóg cię zostawił. Nie zostawił i nigdy tego nie zrobi. Chcesz zbudować z Nim relację, więc nie rezygnuj z modlitwy. Modlitwa jest spotkaniem, a relację z Nim, jak zresztą każdą inną, buduje się właśnie przez spotykanie się, wzajemne poznawanie się, rozmowę. Przez spędzanie ze sobą czasu. Jeszcze raz cię zapewniam - On cię nie zostawił. I nawet nie wiesz jak bardzo Mu zależy na twoim powrocie do Niego. Nie zostawił cię. I na pewno pomoże ci się nawrócić. Powoli, małymi kroczkami. To, że tutaj napisałaś myślę, że jest właśnie takim kroczkiem. Kolejnym może być dzisiejsza albo może jutrzejsza modlitwa. Chociaż krótka chwila z Nim, przy Nim. Może nawet po prostu spojrzenie na Niego. Np. właśnie na tym obrazie Jezusa Miłosiernego. Bardzo cię do tego zachęcam. Zobacz, w jaki sposób On na ciebie patrzy z tego obrazu. Ile ciepła, spokoju, miłości jest w tym spojrzeniu. Spójrz w Jego oczy. Skup się na tym spojrzeniu. Pozwól Mu się nim objąć, przytulić. Jakby zanurz się w tym spojrzeniu.

 Re: Nie umiem budować relacji z Bogiem.
Autor: Estera (---.147.38.112.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-08-07 23:49

Wiktoria. Powoli i spokojnie.
Bóg może oczywiście dać wiarę i nawrócenie "ot tak", ale wiara to też wysiłek: modlitwa, udział we Mszy świętej, spowiedź, Komunia, czytanie Pisma Świętego. To prowadzi do poznania Boga, do relacji z Nim.
Sugeruję, żebyś też ooszukala wspólnoty dla siebie, np. oazowej czy KSM. W gromadzie łatwiej.

 Re: Nie umiem budować relacji z Bogiem.
Autor: Marek (---.global.tygrys.net)
Data:   2019-08-08 09:58

Wiktorio, to może nawet lepiej, ze "nie umiesz". Jak byś nie umiała, byłoby to ograniczone.
Bóg umie budować relacje - tylko Go poproś i na to pozwól.
I... słuchaj i obserwuj.

Bóg najsilniej działa, gdy przyznamy się przed sobą, że czegoś nie jesteśmy w stanie zrobić, ze jesteśmy bezradni.
Tak więc jesteś w doskonałym punkcie.

serdeczności!

 Re: Nie umiem budować relacji z Bogiem.
Autor: Alina (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-08-08 20:23

Wiktorio, dla osób próbujących budować swoją relację z Bogiem jest Szkoła Kontaktu z Bogiem, prowadzona przez jezuitów. Są to rekolekcje w milczeniu, w czasie których masz szansę nauczyć się jak się modlić. Naprawdę warto poświęcić te trzy dni, jeszcze w czasie tych wakacji.
"Dla kogo jest ta propozycja?
Dla każdego, kto chce się na chwilę zatrzymać i oderwać od swoich spraw.
Dla każdego, kto chce nauczyć się konkretnych sposobów na rozwój swojego życia duchowego w codzienności (nie tylko na rekolekcjach).
Dla tych, którzy chcą odnowić swoją relację z Bogiem.
Dla tych, którzy chcą zacząć żyć duchowo na serio."

Więcej informacji znajdziesz na stronie: https://szkolakontaktu.pl/

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: