logo
Sobota, 08 sierpnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Potraktowała mnie jak stary mebel.
Autor: Jarek (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-10-19 01:11

Tak bardzo pragnę umrzeć i proszę Boga o śmierć. Ale może napiszę dlaczego. Jestem głęboko wierzącym katolikiem i słowa przysięgi małżeńskiej są dla mnie święte i nieodwołalne. Na żonę wybrałem sobie osobę nieodpowiednią dla mnie. Jesteśmy niestety już po rozwodzie, ale ja nadal Ją kocham pomimo, że od samego początku małżeństwa mnie niszczyła. Jestem od Niej starszy o 10 lat, a boję się Jej. Od samego początku traktowała mnie jak jakieś za przeproszeniem zwierzę, którym może dobrowolnie rozporządzać. W małżeństwie nie miałem prawa do własnego zdania, a gdy zacząłem się przeciwko temu buntować to odebrała mi jedyny sens mojego życia, a mianowicie córkę. Nastawiła Ją w tak perfidny sposób przeciwko mnie, że mała nie chce nigdzie wyjść ze mną, mam na myśli np. lody, spacer, latem wyjazd nad wodę, czy choćby przyjazd do mnie. Mała wcale nie zna mojej rodziny. próbowałem na sympatii poznać jakąś osobę, z którą mógłbym się zaprzyjaźnić, ale gdy zacząłem pisać o swoim związku to stwierdziła, że nadał kocham swoją żonę i jest to prawda. bo jak nazwać to co robię, a modlę się za Nią, daję na mszę i po mimo ewidentnej krzywdy jaką wyrządziła mnie i córce nie znienawidziłem Jej. Po rozwodzie, o który Ona wniosła, było już tylko gorzej. Prowadzę gospodarstwo rolne i sytuacja tak się pogorszyła, ze popadłem w długi, a ostatnio w depresję, z której nie widzę wyjścia, po mimo tego, że się leczę. O długi nie obwiniam Jej, ale gdyby przy mnie była, byłoby łatwiej z tego wyjść. Przed ślubem nie zauważyłem nic niepokojącego w Jej zachowaniu, zmieniła się dopiero po ślubie. Traktowała mnie źle, a w końcu potraktowała jak stary mebel, który można wyrzucić. Jest mi naprawdę ciężko i nie wiem, gdzie udać się po pomoc.

W przyszłym tygodniu idę do psychologa i może tam uzyskam pomoc.

Moje życie straciło sens, nie mam już dla kogo tak naprawdę żyć, bo życie i praca tylko dla siebie jest pozbawione sensu. Całe moje życie zbudowałem na tym, że będę miał rodzinę, żonę, dzieci, a jako, że jestem katolikiem, to widzę jak diabeł zniweczył moje plany.

W podobnym wątku do mojego przeczytałem pytanie, dlaczego jedni mają w życiu łatwo, a inni stale pod górę. Otóż mam wręcz pewność, że Pan Bóg tych których kocha to bardziej doświadcza. A co do tego,że jedni mają łatwo, to Szatan potrafi takich znieczulić łatwą kasą, sukcesami w pracy i udaną rodziną. Jakiś czas temu przyszedł do mnie mój kumpel i rozmowa zeszła na sprawy wiary, nadmienię, że powodzi Mu się dobrze. W pewnym momencie mówi, że nie chodzi do kościoła, bo nie potrzebuje Boga, ani do spowiedzi, bo nie ma grzechów. Oto jak Zły prowadzi takiego po sznureczku do zatracenia, a jako, że ja mu się opieram i przejrzałem Jego plan, to rzuca mi kłody pod nogi.

Jeżeli ktoś zna wyjście z tak trudnego położenia to błagam o radę. Ludzie mówią i moja rodzina też, że jestem głupi, że modlę się za żonę i nadal Ją kocham, bo to przecież Ona mnie porzuciła, ale nie potrafię odwołać swojej miłości do niej, choć to miłość wyniszczająca mnie. wiele razy słyszałem, abym o Niej zapomniał i znalazł sobie kogoś innego, ale po pierwsze nie potrafię już nikogo innego pokochać, po drugie, wiem, że krzywdził bym tą osobę, a po trzecie i najważniejsze nie wolno mi, bo nie chcę żyć w cudzołóstwie.

Ostatnio bardzo dużo myślę o śmierci, a przed popełnieniem samobójstwa powstrzymuję mnie moja wiara i to, że oddałem się pod opiekę Matki bożej przyjmując szkaplerz karmelitański. Napisałem tych parę, może nie składnych zdań, ale prosto z serca i proszę o jakąś pomoc.

 Tematy Autor  Data
 Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Mateusz 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Agnieszka 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Tomasz 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy B. 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Agnieszka 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Margaret 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Ј 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy M. 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Ј 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Ј 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Ј 
  Re: Potraktowała mnie jak stary mebel. nowy Jarek 
 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: