logo
Wtorek, 20 października 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Dlaczego święci nie stawiali oporu przemocowcom?
Autor: Lilianna (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2019-10-22 19:09

Ostatnio mam dużo przemyśleń na temat książek religijnych w KK. Dlaczego Siostra Faustyna nie reagowała na przemoc psychiczną jaką jej wyrządzały siostry zakonne? Tylko znosiła je w cichości i pokorze.
Tak samo książka 'Jezu Ty się tym zajmij'. Ojciec Dolindo był tak upokarzany, że pisał sam, że jest na skraju wyczerpania nerwowego.
Skoro na konferencji jeden z Ojców powiedział, że męczeństwem jest małżeństwo z osobą, która jest od czegoś uzależniona ale walczy a nie wspiera sprawcy np. przemocy, to jak to się ma do Świętych? Dlaczego oni nie walczyli ze sprawcami, stawiali sprzeciw tylko byli „pokorni”?
Nie potrafię tego zrozumieć.

------

Nie pyta Pani o Pana Jezusa, o Jego 'proces sądowy', jak i następne wydarzenia.
moderator

 Re: Dlaczego święci nie stawiali oporu przemocowcom?
Autor: . (185.135.2.---)
Data:   2019-10-22 21:39

Jedem z uczynków miłosierdzia - krzywdy cierpliwie znosić. Więc są tacy co znoszą. Niektórzy dopiero w gabinecie psychologa dowiadują się, że nie mają pozwalać się krzywdzić, bo to wbrew przykazaniu miłości.

 Re: Dlaczego święci nie stawiali oporu przemocowcom?
Autor: danusia (178.219.104.---)
Data:   2019-10-27 21:01

Życie w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem jest darem, wielką łaską, która w zasadzie uzdalnia do widzenia rzeczy takimi jakie są.
Miłość wznosi się ponad zło, które jest słabe i wcześniej czy później zanika. Chrystus Zmartwychwstał.

 Re: Dlaczego święci nie stawiali oporu przemocowcom?
Autor: Robson (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2019-10-28 09:00

Nie każdy jest powołany do "heroiczności cnót", którą Kościół wyznaczył jako wymóg beatyfikacji i kanonizacji. Każdy naśladuje Chrystusa niosącego swój krzyż na tyle, na ile zdoła. On przebaczał tym, którzy Go przybijali do krzyża: ja się cieszę, kiedy uda mi się powstrzymać przez zbluzganiem kierowcy, który w niebezpieczny sposób wymusił pierwszeństwo i pomodlić się, żeby jednak bezpiecznie dojechał (no, żeby chociaż tą brykę uszkodził, tak dla nauczki ;).

Postawy świętych nie można utożsamiać z cierpientnictwem albo jakimś masochizmem - oni po prostu będąc bliżej Jezusa nauczyli się nieść nie tylko swój ale również Jego krzyż, niczym Szymon.

 Re: Dlaczego święci nie stawiali oporu przemocowcom?
Autor: MM (---.play-internet.pl)
Data:   2019-10-28 09:16

"męczeństwem jest małżeństwo z osobą, która jest od czegoś uzależniona ale walczy a nie wspiera sprawcy"
"jak to się ma do Świętych? Dlaczego oni nie walczyli ze sprawcami"

Może źle rozumiesz taką walkę? Nie jest tu powiedziane, że walkę należy toczyć ze sprawcą. Walkę toczy się z grzechem, walkę toczy się o rodzinę i małżeństwo, o to, by mogło trwać w dłuższej perspektywie czasu, pomimo tego, że teraz coś w nim nie działa. I raczej ta walka powinna odbywać się z zachowaniem przykazania miłości do bliźniego, z cierpliwością, łagodnością i pokorą.
Kwestie przemocy rządzą się swoimi prawami, bo tutaj może zachodzić konieczność zadbania o bezpieczeństwo swoje czy dzieci. Co nie wyklucza walki o małżeństwo.

 Re: Dlaczego święci nie stawiali oporu przemocowcom?
Autor: Lilianna (---.play-internet.pl)
Data:   2019-10-29 11:20

Mi nie chodzi o wyzywanie kierowcy itp. Tylko stawianie granic osobom, które nas krzywdzą. Siostra Faustyna chociaż była wyzywana, oskarżana (np. o udawanie choroby) nic nie mówiła tylko znosiła cierpienie w milczeniu.

 Re: Dlaczego święci nie stawiali oporu przemocowcom?
Autor: B. (---.5.186.137.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2019-10-30 02:09

"jak to się ma do Świętych? Dlaczego oni nie walczyli ze sprawcami, stawiali sprzeciw tylko byli „pokorni”?"

Święci byli różni, mieli różne zdolności i sfery zainteresować (i działań).
Np. św. Joanna d'Arc walczyła, a nawet dowodziła.

Radziłabym Ci przeczytać pod kątem Twojego pytania Ewangelie, tzn. pod kątem tego, jak postępował Pan Jezus w okresie publicznej działalności, przed męką i ukrzyżowaniem. Niżej daję Ci przykłady.

"13 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, OBŁUDNICY (…)" Mt 23,13

W tym rozdziale Pan Jezus użył tego słowa aż sześć razy. Jakbyś zareagowała, co byś poczuła, gdyby to o Tobie lub o Twoim bliskim ktoś tak powiedział, i to publicznie, wielokrotnie?

Innym razem Pan Jezus "6 Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, OBŁUDNIKACH (…)" Mk 7

Oczywiście słowom Pana Jezusa towarzyszyło głębokie uzasadnienie, np. "10 Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie. 11 A wy mówicie: "Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie" - 12 to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. 13 I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie»." Mk 7

Pan Jezus tak otwarcie upominał w szczególności ludzi zajmujących w ówczesnym Izraelu najwyższą pozycję społeczną (uczonych w Piśmie i faryzeuszów). Oni w zamian znienawidzili Pana Jezusa za te upomnienia i myśleli o uciszeniu Go (o zabiciu).

Można wspomnieć sytuację, gdy Pan Jezus wypędził batem handlarzy ze świątyni.

Czy widzisz w postępowaniu Pana Jezusa to o czym piszesz? Dopiero podczas męki i ukrzyżowania Pan Jezus stał się milczący i poddany oprawcom aż do śmierci. Wtedy nie był to już czas na dyskusje, lecz na oddanie Siebie na Ofiarę. Ale i wtedy, na krzyżu (!), Pan Jezus, dopóki żył, myślał o innych i czynił akty miłości: żałującemu, umierającemu łotrowi obiecał raj, pomyślał o Matce i oddał Ją uczniowi jako matkę, a ucznia oddał Jej jako syna, pomyślał o ratunku dla dusz oprawców - prosił Ojca o przebaczenie dla nich...

Serdecznie pozdrawiam.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: