logo
Sobota, 30 maja 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy święconkę można zrobić w domu?
Autor: zonia (---.warszawa.vectranet.pl)
Data:   2020-03-23 15:36

Mam pytanie.
Podobnież ma nie być święconki tradycyjnej to czy mnie wolno u siebie w domu zrobić święconkę i pokropić ją samemu wodą świeconą i odmówić odpowiednią modlitwę.

 Re: Czy święconkę można zrobić w domu?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-03-23 15:58

"b) (w okresie epidemii) nie zaleca się organizowania tradycyjnego święcenia pokarmów. Zamiast tego proponuje się obrzęd błogosławieństwa posiłku w domu przed śniadaniem wielkanocnym, zgodnie z Księgą „Obrzędy błogosławieństw dostosowane do zwyczajów diecezji polskich”, t. 2, Katowice 2001, nry 1347-1350 (tekst tego obrzędu znajduje się w załączniku). Można go też umieścić na stronach diecezjalnych i parafialnych."

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO STOŁU PRZED UROCZYSTYM POSIŁKIEM
W NIEDZIELĘ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO
(„Obrzędy błogosławieństw dostosowane do zwyczajów diecezji polskich”,
t. 2, Katowice 2001, nr. 1347-1350)

Ojciec rodziny lub przewodniczący zapala świecę umieszczoną na stole i mówi:
Chrystus zmartwychwstał. Alleluja.

Wszyscy odpowiadają:
Prawdziwie zmartwychwstał. Alleluja.

Następnie ktoś z uczestników odczytuje tekst Pisma Świętego.

1 Tes 5, 16-18: Zawsze się radujcie.
Bracia i siostry, posłuchajcie słów świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan.
Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W Każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was.

Albo:

Mt 6, 31 ab.32b-33: Nie troszczcie się zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść?
Bracia i siostry, posłuchajmy słów Ewangelii według świętego Mateusza.
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie troszczcie się zbytnio i nie mówicie: co będziemy jeść? co będziemy pić? Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”.

Po odczytaniu tekstu przewodniczący mówi:

Módlmy się.
Z radością wysławiamy Ciebie, Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu ukazałeś się uczniom przy łamaniu chleba. Bądź z nami, kiedy z wdzięcznością spożywać będziemy te dary, i jak dzisiaj w braciach przyjmujemy Ciebie w gościnę, przyjmij nas jako biesiadników w Twoim królestwie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

Po posiłku ojciec rodziny lub przewodniczący mówi:
Uczniowie poznali Pana. Alleluja.

Wszyscy: Przy łamaniu chleba. Alleluja.

Módlmy się:
Boże, źródło życia, napełnij nasze serca paschalną radością i podobnie jak dałeś nam pokarm pochodzący z ziemi, spraw, aby zawsze trwało w nas nowe życie, które wysłużył nam Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie i w swoim miłosierdziu nam go udzielił. Który żyje i króluje na wieki wieków.

Wszyscy: Amen.

 Re: Czy święconkę można zrobić w domu?
Autor: zonia (---.warszawa.vectranet.pl)
Data:   2020-03-24 08:03

Czy święconkę można samemu pokropić wodą święconą?

 Re: Czy święconkę można zrobić w domu?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2020-03-24 16:53

Zonia, robimy to, na co zezwala dokument. A ten nie wspomina o pokropieniu.
Zresztą, nie święconka jest najważniejsza w świętach Wielkanocy.

 Re: Czy święconkę można zrobić w domu?
Autor: 38 na karku (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2020-03-24 16:56

Może jednak warto posłuchać biskupów niż samemu tworzyć jakąś własną "nową świecką tradycję"? :)

 Re: Czy święconkę można zrobić w domu?
Autor: abc (---.49.199.35.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2020-03-24 18:27

W dawnej polskiej tradycji w wielu rodzinach nie chodziło się ze święconką do kościoła. Przygotowywało się nie koszyczek, ale świąteczny stół. Bardzo bogaty, bardzo pięknie przystrojony. Zapraszało się całą rodzinę, domowników, przyjaciół, zapraszało się też księdza. Ksiądz święcił pokarmy na stole (na ucho powiem, że dostawał zawsze za to jakąś ofiarę).

W mojej parafii jeszcze niedawno było kilka rodzin, które takie święconki organizowały, miałam okazję w tych spotkaniach uczestniczyć. Różnica była taka, że ludzie spoza rodziny, czyli przyjaciele, przynosili swoje koszyczki wielkanocne i oprócz stołu święcone były przy okazji także te "obce" koszyczki. Po poświęceniu była okazja do rozmowy, śpiewu. Nie był to natomiast czas jedzenia, stół pozostawał nienaruszony do niedzieli. Nawet herbaty nie było, tym bardziej poczęstunku, wiemy przecież, że wielu ludzi w Wielką Sobotę pości.

Piszę o tym, bo to nie nowa, ale STARA świecka tradycja. Oczywiście w obecnej chwili trudno prosić kapłana do każdego domu, tym bardziej samo gromadzenie się z przyjaciółmi odpada. Moim zdaniem i woda święcona powinna być zaniechana. Wprawdzie skoro możemy się nią sami w domu przeżegnać, pewnie i moglibyśmy pokropić pokarm. Jednak pamiętajmy że to jest woda BRUDNA. W dzisiejszym czasie lepiej przesadzić w stronę rezygnacji z tego, co mogłoby być niebezpieczne. To jest jedzenie, a nie mieszkanie. Ksiądz też może poświęcić bez wody święconej, wystarczyłoby samo błogosławieństwo. Odłóżmy to na lepsze czasy. Ale samo przygotowanie takiego stołu to powrót do tradycji. Może w internecie znajdziecie jakieś fotki, dla zachęty.

 Re: Czy święconkę można zrobić w domu?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-03-24 18:48

Nawet jeśli masz w domu wodę święconą, to pewnie stoi już pewien czas i uwaga, roi się od niewidocznych żyjątek.
Chrzest bez wody jest nieważny. Błogosławieństwo bez wody jest ważne.
Ba, Wielkanoc bez święconki też jest ważna. Ale oczywiście dbajmy o uroczyste śniadanie (na miarę sensownych możliwości, minimum włóczenia się po sklepach).

A może to świetna okoliczność, abysmy wrócili do modlitwy przed jedzeniem? Pobłogosław, Panie Boże...

 Re: Czy święconkę można zrobić w domu?
Autor: #%@&* (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2020-04-08 19:39

Poprzednie nie przeszło. (To przez odprawianie Mszy po domach w Austrii? Proszę Ojca - Ojciec jest ZACOFANY. Z 15 albo i więcej lat temu, wybraliśmy się w Austrii do sprawdzonej [jak nam się wydawało] parafii, gdzie albo nastał nowy proboszcz, albo stary przystąpił do tej sławnej wspólnoty {Wir sind Kirche [My jesteśmy Kościołem]} na niedzielną Msze św. Wprawdzie było napisane 9:00 serwis, ale nie było nic innego tego dnia, więc nie było się co szczypać o nomenklaturę. [Jak mawiał rektor mojej pierwszej uczelni: "Nomenklatura określa moją świadomość"] Zawsze tu była Msza o 9-tej, a że czasem i księżom odbija to nic nowego. Z nami weszli jeszcze jacyś Włosi, ale poszwargotali trochę ze sobą po ichnemu w kruchcie i uciekli jak niepyszni. No my nie tacy strachliwi, więc wleźlim [A co było robić? Kolejny Kościół 30 km dalej i Msza się właśnie zaczynała. Dziwnie nam trochę było, bo liturgia jakoś dziwnie unowocześniona - dużo i nowocześnie śpiewali. Czy o Kubusiu Puchatku - nie pamiętam, ale chyba też. Trza się do nowego przyzwyczajać nie ma rady. Jak ruszyła procesja z darami, to cały Kościół za nią. Celebrans coś dawał jakby na czoło, albo do buzi. Wysłałem żonę na przeszpiegi - jak otrują, to przynajmniej jedno zostanie do opieki nad dziećmi. E, nie to tylko krzyżyk na czoło. No trudno, wypadł jeden na rodzinę, czekamy na Komunię. A tu szok - Komunii nie było. Co to za Msza bez Komunii? Tośmy zaatakowali celebransa co się w zakrystii przebierał. Komunia? To nie do mnie. Trzeba do księdza. Masz ci los, to w Austrii nie księża Msze odprawiają? A gdzie ten ksiądz? Ano siedział po cywilu w pierwszej ławce. My do niego, a on, żeby się nie przejmować - koncert był, ekumeniczny, on tak samo ważny, jak Msza, zaliczone mamy. Jako tak? To my Komunii chcemy. Jaki był niezadowolony! Polazł szukać klucza, przylazł otworzył tabernakulum i nam dał. Przyjdźcie za tydzień o tej samej porze - będzie wycieczka w góry, też ekumeniczna, to jeszcze lepiej niż ten koncert, Pan Bog jest wszędzie! No to co się Ojciec czepia - przecież sam Ojciec widzi, że TERA Pan Bóg Wszędzie, nawet w supermarketach, a w kościele już nie. U nas na ten przykład kościoły zaplombowane. No to jak Bóg ma w zaplombowanym kościele siedzieć? Sromota to i herezja. A biskup mówi, żeby Wielkanoc w domu odprawić, albo przenieść na jesień.) Ja uważam, że jak jaki ksiądz jest taki zacofany jak Ojciec, to powinien iść na emeryturę, jak poprzedni papież, który też był zacofany i poszedł na emeryturę, przez co od razu stał się postępowy.

To jeszcze raz: Nie można. Jak w domu odprawisz to skąd ksiądz będzie wiedział ilu ma parafian w parafii? Chcesz go w ciemnicy trzymać na święta? Jeszcze się załamie i pomyśli, że nie ma co tu robić, bo katolików nędzna garstka, a to szczera nieprawda - święconka jasno dowodzi, że tłumy nieprzeliczone, tyle, że postępowe.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: