logo
Czwartek, 13 maja 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.138.---)
Data:   2021-04-20 11:39

/.../

Forowicze odpowiadają np. tutaj: (klik).
moderator

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-04-20 16:49

"byłam u spowiedzi. Nie odczułam ulgi. Rozmawiałam z księdzem, który powiedział, że nie popełniłam grzechu przeciw Duchowi".

Jagódko, tak napisałaś w wątku, który założyłaś dwa miesiące temu. I na tym stwierdzeniu spowiednika powinnaś się oprzeć. Ty NIE zgrzeszyłaś przeciw Duchowi Świętemu. Próba otwierania kolejnego wątku, który znów opiera się na Twoim błędnym mniemaniu, że taki grzech popełniłaś, nie ma najmniejszego sensu.

Internet nie rozwiąże Twoich problemów. Szukaj dla siebie pomocy w realu (wskazówki masz w poprzednim wątku).

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.137.---)
Data:   2021-04-21 11:27

Tak wiem, ale chciałam jeszcze coś dodać. Bo moja sytuacja jest taka, że czuje, że zrobiłam coś niewybaczalnego. Sumienie mi tak podpowiada. Wpadam w rozpacz, że czasu nie potrafię cofnąć i nie potrafię naprawić krzywdy. Nie znajduję relacji z Panem Bogiem. Idę do spowiedzi z powodu ogromnego strachu, że pójdę do piekła. I czy taka spowiedź jest wtedy ważna? Czy jakaś rozpacz i wątpienie, że Bóg mi ten grzech może odpuścić nie jest właśnie grzechem przeciw Duchowi w którym tkwię?
Dodatkowo się zastanawiam, czy jest żal za ten grzech (i inne), czy tylko bardziej strach przed piekłem. Na pewno żałuję, że to się stało, ale brakuje mi tego żalu, który jest z powodu przewinienia względem Boga z miłości. Chyba nie mam takiej skruchy, która otwierałaby moje serce na Boga. Jest rozpacz i lęk, które mnie raczej zamykają. I w takim nastawieniu chodzę do spowiedzi.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: Anna (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2021-04-21 12:18

Jest taka pełna pokory modlitwa: Jezu, ufam Tobie.
Jesteśmy wszyscy bardzo biedni przed Bogiem.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-04-21 14:40

Jagodo, sugeruję: przyjmij, proszę, do wiadomości, że tej sprawy nie załatwisz ostatecznie na forum. Żadnym. Po prostu pomyliłaś adresy. To nie jest to miejsce. Pisanie w nieskończoność nie rozwiąże takiego problemu.
Jak w wierszyku dla dzieci: "z apteki poszła do praczki kupować pocztowe znaczki". Tylko tam to jest działanie zabawne i sympatyczne, a tu jałowe i Ci nie pomoże.
Takie rzeczy rozpracowuje się - cierpliwie i bardzo posłusznie - w realu.
Stały spowiednik, może psycholog.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-04-21 15:05

"Bo moja sytuacja jest taka, że czuje, że zrobiłam coś niewybaczalnego. Sumienie mi tak podpowiada...Chyba nie mam takiej skruchy, która otwierałaby moje serce na Boga. Jest rozpacz i lęk, które mnie raczej zamykają."

Jagoda, powtarzane wielokrotnie w poprzednim wątku - oddaj Bogu przez posługę kapłana spowiednika te słowa, które zawarłaś w swojej wypowiedzi, z wyznaniem grzechu, który porusza Twoje sumienie.
Jedynie słowa kapłana w formule rozgrzeszenia są wiążące. Mnożenie wątków, przywoływanie na pomoc osób będących w "podobnym" położeniu nie pomoże Tobie samej. Może dać chwilową pociechę pozornej wspólnoty łączącej ciężarem grzechu.
Ale pozostaje jedyna, niepowtarzalna relacja Jagoda-Bóg.
Czemu tak uparcie tkwisz w swoim widzeniu tego grzechu? Kim jest dla Ciebie kapłan spowiednik, bajkopisarzem, niefrasobliwym pocieszycielem?
Jeżeli modlisz się Wyznaniem wiary, to jest tam zdanie, ze wierzysz w grzechów odpuszczenie.
Może właściwe było ogólniejsze rozważanie, w kogo/Kogo wierzysz i czym są dla Ciebie sakramenty. Wytrwałości w odkrywaniu Bożego Miłosierdzia z serca Ci życzę.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.139.---)
Data:   2021-04-22 17:08

Wiem, macie wszyscy rację.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-04-22 18:14

"Dodatkowo się zastanawiam, czy jest żal za ten grzech (i inne), czy tylko bardziej strach przed piekłem. Na pewno żałuję, że to się stało, ale brakuje mi tego żalu, który jest z powodu przewinienia względem Boga z miłości."

Żal z miłości do Boga jest nazywany żalem doskonałym. A do odpuszczenia grzechów w sakramencie pojednania wystarcza żal niedoskonały, czyli taki, o jakim piszesz.
Wyjaśniam to, bo z Twoich wpisów w obu wątkach wynika, że z jakichś powodów - być może niezrozumienia - dyskwalifikujesz żal niedoskonały. Niemniej zachęcam Cię do wyjaśniania tychże wątpliwości w konfesjonale, a nie na internetowych forach.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.139.---)
Data:   2021-04-24 08:52

Dziękuję Wam bardzo za słowa rady.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: mary (---.dsl.bell)
Data:   2021-04-29 18:09

chyba wlasnie to co przezylas, ze twoje sumienie mowi ci jak bardzo zranilas Boga swiadczy ze twoj grzech ktory wyznalas na spowiedzi zostal odpuszczony bo masz zal (moze doskonaly) Jezus taki dobry dal sie ukrzyzowac i poniosl swiadomie najgorsze tortury zeby spelnic wole Ojca ktory swojego Syna dal zebysmy wszyscu mogli byc zbawieni, nawet najgorsi zbrodniarze. Jest tylko pewien warunek - potrzebna jest swiadomosc grzechu i chec nawrocenia. A te podszepty ze nie zostalas rozgrzeszona sa od szatana zebys Bron Boze nie czula iz Bog jest tak wspanialomyslny. Pamietaj ze to szatan ci szepce ze Bog nie jest w stanie ci odpuscic tego cos popelniala. Teraz sie zastanow kto jest naszym Panem i Wladca, no kto? Pamietaj ze niewiara w Boze milosierdzie moze prowadzic do rozpaczy. Posluchaj ks. Blizniaka (na youtube) on wszystko pieknie tlumaczy. Pozdrawiam Cie zawierz sie Maryi cala swoje przeszlosc terazniejszosc i przyszlosc a zaznasz pokoju swojej duszy i tak jak Jezus rzekl do grzesznej kobiety: "I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz!" (J 8,11).

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-05-06 11:11

Dziękuję Mary.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: Nadzieja (---.centertel.pl)
Data:   2021-05-06 19:47

Witaj Jagódko, czytałam Twoje wcześniejsze posty i chciałam Ci napisać że przezylam coś podobnego. Teraz jesteś w strachu i masz wątpliwości dlatego ten żal myślę że nie jest tak odczuwalny. Tez przezylam nawrócenie i grzech po nawróceniu i juz nie czułam obecności Boga. Chciałam Ci napisać żebyś naprawdę uwierzyła Bogu, nie musisz go czuć a wiara to wogole nie uczucia. Blednie pojęłaś relacje ze musisz ja teraz czuć bo nieuwierzysz w przebaczenie. TAK SAMO się zachowywałam jak Ty. Mam kierownika duchowego który studiował w Rzymie i z tego co wiem znal papieża Benedykta. Wytlumaczyl mi ze można wrócić do Boga a wiara to nie emocje. Czytałaś przypis do Listu do Hebrajczyków? Tam chodzi o to ze jeśli ten stan będzie trwaly nie znaczy to ze człowiekowi nie zostanie przebaczone. Grzech Przeciw Duchowi Świętemu to odmowa nawrócenia. TY CHCESZ powrotu to ten grzech zostanie zgladzony. TWOJ PROBLEM to to że po prostu chcesz coś poczuc by uwierzyć. A może powinnaś zająć się by kochać Boga bezinteresownie. Czy wierzysz ze Bog który jest sama miłością mógłby Ci nie przebaczyć? Chcesz powrotu i poprawy. MUSISZ zawierzyć. Napisze ci o pewnej sytuacji z 'Dzienniczka' siostry Faustyny. Siostra zakonna prosila ją, by zapytała Pana Jezusa czy jej przebaczył bo ona myslala ze nie, ze jej spowiedzi nie są chyba ważne coś takiego, sadzila ze Pan Jezus jej czegoś nie przebaczył podobnie jak ty. I SIOSTRA FAUSTYNA zapytała Pana Jezusa w jej sprawie i Pan Jezus powiedział że bardziej niż tymi wszystkimi grzechami zraniła Go niedowiarstwem. Bóg jej przebaczył a ona od lat sadzila inaczej. Podobnie jak ty. Nie musisz nic czuć. PRZYJMIJ NA ROZUM I ZYJ A nie zadręczasz się. Bóg cie kocha i nie chce cie stracić. WIERZE W TO. Znajdź mądrego kierownika i bądź posłuszna. Matka Teresa z Kalkuty przez 50 lat nie czuła Boga tylko trwała. Uwierz osobom duchowym i nie grzesz więcej. Bóg jest dobrocią i miłością a ty chcesz by było jak sobie to wymyslilas. Chcesz poczuć i wiare zbudowalas ba emocjach. Znam kogos co też tak nie odczuwa Boga. Zbudowanie wiary na emocjach i z tego robić wyznacznik przebaczenia to najgorsze co może być. Sama wiem bo to przezylam. Wyjdz z tego i nie sugeruj się emocja i nie stawiaj Bogu warunków. On cie kocha - czy to rozumiesz?

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.139.---)
Data:   2021-05-07 11:45

Dziękuję Nadziejo. Tak bardzo chciałabym mieć choć mini promyk nadziei, że kiedyś będzie dobrze. Będę się starała brać Twoje słowa do serca. Ale chciałam napisać, że obawiam się takiego grzechu bo od tamtego czasu jakbym zatwardziła swoje serce, nie odczuwam takiego żalu za grzechy, nie odczuwam w sercu miłości Boga. Jakby moje serce umarło. Dlatego mam obawy o najgorsze, że Duch Święty już nie działa we mnie. Że straciłam już swoją szansę. Że Bóg mnie już nie chce przyjąć do siebie. Ja nie wiem czy jeszcze umiem kochać w ogóle i kochać Boga. Chciałabym bardzo wrócić do Boga. Dziękuję Ci bardzo za wpis. Czy Ty też miałaś podobne odczucia co ja? Takiej pustki w sercu? Takiego oddalenia od Boga?

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: Nadzieja (---.centertel.pl)
Data:   2021-05-07 13:03

Tak, mialam takie odczucia jak ty przez długi czas bo byłam w strachu i nieufności i nie umialam żałować. Malam nawet zle mysli wzgledem Boga i leczylam sie lekami. Teraz ufam Bogu i wiem ze mnie Kocha. Żal za grzechy nie musisz też odczuwać. Wystarczy ze odrzucasz to zło, wiesz ze to było zle i postarasz się nie grzeszyc wiecej. Jak zaufasz Bogu i wyjdziesz z tej depresji to wroca ci uczucia. Potrzebne jest ci zaufanie i 100% pewnosci. Powtarzam Ci zawsze można wrócić do Boga i nie ma sytuacji nieodwracalnych. Powiedział mi ksiadz ktory studiuje Biblię, tłumaczy ją i prowadzi koło Biblijne. Byl w Rzymie, znal papieza. Grzech przeciw Duchowi Świetemu to odmowa nawrocenia ze uwazasz ze tego nawrocenia nie potrzebujesz i trwasz w tym. Zyjesz w nieufności w to co każdy ci pisze. Przeżyłam to samo. Powtarzam Ci Bóg bardzo cię kocha i chcę Twego zbawienia. Potrzebujesz zaufac. Wpadłas w desperacje, szukasz ciągle odpowiedzi i podważasz pewnie wszystko. Dam ci radę nie szukaj po internecie odpowiedzi tylko znajdź dobie tak jak ją kierownika duchowego i słuchaj go nawet jak nie będziesz nic czuć. Bo wiara to nie uczucia. Jezus tak bardzo cię miłuje nie zasmucaj Go swoją rozpaczą Wystarczy ze będziesz starała się dobrze żyć i wynagradzać Bogu to co zrobilas. Nie kieruj sie emocjami i nie szukaj ich. Czy coś czujesz czy nie. Oprzeć wiarę na uczuciach to cos najgorszego co mnie też pograzylo. Siostra zakonne która przyszła do siostry Faustyny to też Niego udała a Pan Jezus jej przebaczył. Znajdź sobie ten fragment. Zaufaj Kościołowi bo posłuszeństwo jest ważne i to sie Bogu podoba.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.139.---)
Data:   2021-05-07 16:57

Nadziejo, tak się cieszę z takiej Twojej odpowiedzi. Jeśli Bóg Ci pomógł, jest to taką ogromną nadzieją dla mnie, że i mi może pomoże i wyjdę z tego stanu w końcu. Bogu niech będą dzięki za to, że Ci pomógł, i za to, że jest tak bardzo Miłosierny. Trzymam się tej nadziei mimo, że nic nie czuję i mam wrażenie, że tracę wiarę. Dzięki Ci wielkie, że się do mnie odezwałaś i zasiałaś w mym sercu promyk nadziei. Pozdrawiam serdecznie. ps. zaglądnij tu czasem.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-05-08 10:56

U mnie to już trwa 10 lat. Też mam czasem złe myśli na Boga, że mnie zostawił, że mi nie chce wybaczyć. Mam problem na mszy, nie odczuwam już tej radości, czasem myślę, czy ma sens być na mszy. Czy Ty nadal nie odczuwasz tak Boga, ale trwasz przy Nim? Czy też tak miałaś, że modlitwa wydawała się pusta?

A jak ja już nigdy nie będę umiała zaufać Bogu, że mi przebaczył mój grzech, zaufać, że mnie kocha i jest dobry? Boję się tego strasznie. Mam w sobie tyle nieufności i strachu, że zrobiłam coś nieodwracalnego.

Nie potrafię pokonać przepaści pomiędzy poczuciem jak bardzo zgrzeszyłam a świadomością, że Bóg mi to wybaczył. Jakby to było dla mnie niemożliwe.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: jagoda (195.136.136.---)
Data:   2021-05-11 08:58

Nadziejo, przez lata się zmagam z lękiem, że popełniłam nieodpuszczalny grzech. Podobno nie ma czegoś takiego jak grzech nieodpuszczalny. Ale nie umiem sobie wybaczyć. Tym samym mam wątpliwości czy Bóg mi wybaczył. czasami nachodzą mnie dobre myśli, że Bóg jest miłością, że wszystko będzie dobrze. Ale złych myśli jest zdecydowanie więcej. Już nie mam siły z nimi walczyć. Boję się, że moje spowiedzi nie są ważne bo nie czuję chyba żalu. Ale chcę żałować. Czuję też tak jakbym traciła wiarę. Chcę ufać i mimo wszystko wierzyć, że Bóg jest przy mnie i mi wybaczył. Ale to jest takie trudne.

 Re: Zgrzeszyłam przeciw Duchowi Świętemu.
Autor: Joanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-05-11 19:22

Jest taka piosenka - "Zamknij na chwilę oczy, nie myśl o tym, czy boisz się czy nie." Spróbuj tak właśnie zrobić. Niech tą "chwilą" będzie np. jeden dzień. Spróbuj "zamknąć oczy" i przez jeden dzień nie myśleć o tym grzechu. Czy go popełniłaś czy nie. Czy Bóg Ci wybaczył czy może nie. Czy te spowiedzi były ważne czy nie. Nie myśl o tym. Zostaw to, odrzuć te myśli na ten jeden dzień. Spróbuj tak zrobić. "Zamknij na chwilę oczy".

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: