logo
Piątek, 01 lipca 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Czuję się głupia.
Autor: Kamilka0101 (30 l.) (---.183.29.194.multiplay.pl)
Data:   2021-06-23 11:52

Witam serdecznie. Mam 30 lat i chce mi sie po prostu plakac... Cale zycie mieszkalam w miejscu oddalonym od ludzi, z przemocowymi rodzicami i siostra tyranka. Nie pozwalano mi sie rozwijac, nie interesowano mna (chociaz mialam dobre wyniki w nauce) i z dnia na dzien zylam w strachu, bo bicie bylo chlebem powszednim. Kiedy inni sie bawili, rozwijali, ja musialam ciezko pracowac w domu albo robic bezsensowne rzeczy + "chodzic jak w zegarku". Nawet za nie zjedzenie kotleta grozilo pobicie, a matka mi unizala na kazdym kroku,ze jestem glupia. Nie bylo mowy o pasjach, a potencjal byl zwyczajnie zabijany. Odratowalam siebie dopiero w wieku 28 lat, bo wcześniej ciezko zachorowalam i sie leczylam, nie moglam pracowac, dokonczyc studiow... Czuje sie przez to glupia. Moj chlopak zostawil mnie dla madrzejszej kobiety i powiedzial mi to nawet w oczy - ze wyglad to nie wszystko. Tamta ma super rodzicow, jest bogata, ma super pasje... A ja czasami nawet wyslowic sie nie potrafie i nie wiem wielu elementarnych rzeczy. Moi rodzice nigdy nie uczyli mnie kultury, np. W 4 klasie odkrylam, ze trzeba mowic "prosze, przepraszam, dziekuje". Takze do dzis lapie na tym, ze nie wiem wielu rzeczy i nie dorownuje inteligencja przecietnej osobie. Nikt nie ma mnie przez to w powazaniu. Boga przypadkiem poznalam i dziwie sie,ze pozwolil wyhodowac takiego czlowieka jak ja - wlasciwie zniszczonego, samotnego, z utraconym talentem. Inni tak ladnie mowia, znaja sie na profesjach swoich, a ja wrazliwy marzyciel z niepelnosprawnoscia. Zazdroszcze kobiecosci kobietom i mozliwosci pracy. Dlaczego Bog nie dal mi wiecej inteligencji??

 Re: Czuję się głupia.
Autor: Koleżanka (---.pmcnet.pl)
Data:   2021-07-08 13:19

Hej.
Nie jesteś głupia, ale miałaś przykre doświadczenia, więc to zrozumiałe, ze brakuje Ci wiary w siebie. Natomiast nie musisz być wcale z tym wszystkim sama. Może poszukaj jakiegoś wsparcia w najbliższej okolicy? Wiem, że łatwo powiedzieć, ale po prostu nie ma innego wyjścia, niż próbować, inaczej nic się nie zmieni. Jeżeli masz kompleksy co do swojego poziomu wiedzy; wspomniałaś, ze jesteś osobą niepełnosprawną - dla takich osób organizuje się wiele bezpłatnych szkoleń, na których możesz nauczyć się czegoś przydatnego na rynku pracy i podnieść swoje kwalifikacje. Są tez możliwości płatnych staży, to tak na początek. Proponuję poszukać chociażby na facbookowych grupach takich: praca dla niepełnosprawnych, oferty pracy dla niepełnosprawnych lub na stronach miejscowego urzędu pracy czy NGO. To samo z pomocą psychologiczną - może terapeuta na NFZ? Długo się czeka, to prawda, ale czas i tak leci. Może telefon zaufania?
Jeszcze dużo dobrego może Cię spotkać, nie daj się zamknąć w swojej przeszłości.

 Re: Czuję się głupia.
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-07-08 15:07

Kamilko, przede wszystkim bardzo mi przykro, że Twoje życie potoczyło się w taki sposób, i że spotkały Cię przeżycia, z którymi żaden człowiek, a już na pewno dziecko, nie powinnien się zmagać. Dobrze, że udało Ci się wydobyć z tej sytuacji i że rozwój jest dla Ciebie ważny.

Piszesz, ze rodzina Cię poniżała - ale zauważ, że teraz robisz to sobie sama. Czujesz się głupsza, gorsza, "zniszczona" - jezeli człowiek często powtarza sobie takie rzeczy, to zaczyna w nie wierzyć, i wtedy znacznie trudniej wyjść na prostą. Nie wydaje mi się, zeby Bóg dał Ci mniej inteligencji, bo chociażby ze sposobu, w jaki piszesz, widać, że ona w Tobie jest. To czego nie masz (nie ze swojej winy), to wiedza czy tzw. kapitał kulturowy, na który składa się m.in. znajomość zasad współzycia społecznego czy rozmaite pasje budowane przez dłuższy czas. Ale to nie znaczy, że nie możesz ich zacząć gromadzic teraz, jako dorosła osoba. Nie stanie się to w dwa dni, na pewno potrwa miesiące, a nawet lata, ale to nie jest cel nie do osiągnięcia - jesli naprawdę Ci na nim zależy.

Zastanów się, czego brakuje Ci najbardziej, jakie umiejętnosci albo wiedzę chciałabys posiąść, czym interesowałaś się jako dziecko, w czym byłas dobra (albo mogłabys być, gdybyś miała w tym wsparcie)? Tylko nie patrz na to w kategoriach "co muszę zrobić, żeby mężczyźni to docenili" - myśl o sobie, o tym co dla Ciebie jest dobre i wartościowe. I jak już to określisz, zacznij czytać na ten temat, oglądać filmy, może masz opcję zapisac się na jakieś zajęcia (jeśli pieniądze sa problemem, to zdarzają się i darmowe), czy nawet dołączyć do grupy na facebooku czy gdziekolwiek indziej? Powoli, powoli, zaczniesz rozprostowywac te "mięśnie", które wcześniej były przykurczone przez Twoją sytuacje rodzinną. Będzie trochę bolało (jak to przy skurczach ;)) ale wierzę, że warto się tego podjąć. Powodzenia, odwagi - i więcej czułości i wyrozumiałości względem siebie.

 Re: Czuję się głupia.
Autor: Kamilka0101 (---.wroclaw.dialog.net.pl)
Data:   2021-07-09 02:06

Ale ja jestem chora. I nie moge robic wielu rzeczy. Jeszcze Bog dal mi choroby i nieszczescia. Co ja Mu zrobilam jako dziecko ze do tego dopuscil? Poza tym w niczym nie jestem dobra. Moj byly odnosi sukcesy i te jego kolezanki. W zyciu nie dorownam tym dziewczynom.

 Re: Czuję się głupia.
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-07-09 09:00

Ale wiele rzeczy możesz robić. Naprawdę nie ma pośród nich żadnej, o której myślisz z przyjemnościa albo ekscytacja? Żadnej, której chciałabys spróbowac? Nie jesteś w niczym dobra, bo w niczym się nie rozwijasz, a bez tego trudno osiągnąć wysoki poziom umiejętności. Okej, jako dziecko nie miałaś na to szans, ale teraz jest inaczej.

Tylko czy Ty chcesz osiągać sukcesy dla siebie, czy żeby "pokazać" swojemu byłemu i jakimś dziewczynom, które pewnie nie mają nawet pojęcia, ze tak intensywnie o nich myślisz? Odnoszę wrażenie, ze "sukcesy" są dla Ciebie jakąs specyficznie pojmowaną formą zemsty na tych ludziach, a zemsta nie jest wartościową motywacją.

 Re: Czuję się głupia.
Autor: Jasna (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-07-09 11:23

Kamilo,
Po pierwsze, jesteś inteligentna, skoro napisałaś całkiem sensownie tutaj.
Po drugie - czy dobrze Ci się żyje z obrazem Boga jako dostawcą chorób i nieszczęść?
Po trzecie, hobby i talenty - większość, zdecydowana większość ludzi jest całkiem przeciętna i to jest ok. Nie trzeba być w czymś superdobrym czy bliskim perfekcji. Robimy, na ile umiemy. I to wystarczy. Sukcesy - każdy ma inną ich miarę. Nie ma żadnego wyścigu i dorównywania. Największym osiągnięciem jest dobrze, tj. uczciwie przeżyć życie, żyć zgodnie ze swoim sumieniem, z wolą Bożą.
Po czwarte, każdy ma swoje ograniczenia i nie może robić niektórych rzeczy, z wiekiem jest ich coraz więcej. Wiem, o czym mówię.

 Re: Czuję się głupia.
Autor: Mika (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-07-09 15:18

Może Pan Bóg nie dał Ci tych wszystkich cierpień celowo. Być może z jakichś powodów je dopuścił. Może to Twoja droga do świętości, ciężka i trudna, ale jednak.

„Kto zwyciężył diabła? Ten, kto poznał swoją własną słabość”. Oto 12 celnych rad od mnichów z Athos

Zaczerpnij z duchowej i życiowej mądrości mnichów z góry Athos. Może dziś odpowiedzą na jakąś twoją wątpliwość...?

Książka Alaina Durela „Mądrość mnichów z góry Athos” (wyd. W drodze, 2021) to zbiór kilkuset rad od mieszkańców słynnej Republiki Mnichów żyjących, co ważne, w XX i XXI w. Rad głębokich, płynących z modlitwy i duchowego doświadczenia, przydatnych nie tylko tym, którzy poświęcili się na wyłączną służbę Bogu.

Czego się zatem wystrzegać, by mieć serce otwarte na łaskę? Jak się modlić, by nie „szantażować” naszego Pana? Jak nie dać się zwariować i móc znaleźć odpoczynek w Chrystusie? Dzięki uprzejmości wydawnictwa W drodze przedstawiamy wam kilkanaście mniszych rad.

Rady mnichów z Athos

Ojciec Józef Hezychasta
Kto zwyciężył diabła? Ten, kto poznał swoją własną słabość, swoje namiętności i swoje wady. Kto boi się poznać siebie samego, pozostaje daleko od wiedzy, a to, co lubi najbardziej, to zauważać wady innych i ich osądzać.

Ojciec Józef Hezychasta
Nie pozostawiaj swojego umysłu bezczynnym, żebyś nie nauczył się złych rzeczy. Nie pozwalaj sobie na rozważanie wad innych osób, gdyż nawet się nie zorientujesz, jak staniesz się współpracownikiem Złego i niezdolnym do czynienia dobra.

Ojciec Efrem z Katunaki
Fakt, że jesteś niespokojny oznacza, że jesteś jeszcze przywiązany do swojej własnej woli.

Ojciec Porfiriusz Kawsokaliwita
Nie powinniśmy za pomocą naszych modlitw próbować jakoś szantażować Boga. Nie prośmy Boga o uwolnienie nas od czegoś (choroby itp.) ani o rozwiązanie naszych problemów. Prośmy raczej o siłę i pocieszenie pochodzące od Niego, żebyśmy wykazali się cierpliwością. [...] Kiedy Bóg nie daje nam czegoś, o co usilnie prosimy, to znaczy, że ma ku temu swoje powody.

Ojciec Paisjusz Hagioryta
Im bardziej ktoś prowadzi życie światowe, tym więcej przeżywa niepokojów. Tylko blisko Chrystusa można zaznać cielesnego i duchowego wypoczynku.

Ojciec Petroniu (Tănase) z Rumunii
Wszyscy mamy jedną misję: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5,48). I wszyscy jesteśmy wolni, żeby ją wypełnić lub nie. Bóg umieścił w nas, razem z tym zamysłem, siły do jego realizacji. Nie jesteśmy bowiem tylko chorymi, których trzeba pielęgnować, ale jesteśmy także, w pewnej mierze, naszymi własnymi lekarzami. Musimy uruchomić naszą wolę i pragnienie pójścia za Ewangelią.

Ojciec Petroniu (Tănase) z Rumunii
Wszyscy ludzie są wezwani do wzięcia Chrystusa za wzór, wszyscy są powołani do stania się Bogiem dzięki łasce. Żaden chrześcijanin nie może uciec przed wymogiem świętości. To bardzo interesujące podjąć tę przygodę, najpiękniejszą, najszlachetniejszą, jaka tylko może być.

Ojciec Petroniu (Tănase) z Rumunii
Jeżeli nie znajdziemy ojca duchowego, to mamy ojców Kościoła i samego Pana naszego!

Ojciec Petroniu (Tănase) z Rumunii
Trzeba powracać do siebie i dawać umysłowi sposób na oczyszczenie się przez odnajdywanie jego pierwotnej prostoty. Modlitwa jest dla człowieka bardziej konieczna niż oddychanie, prowadzi nas ona stopniowo do kontemplowania tajemniczej istoty rzeczy.

Ojciec Bazyli z Iwiron
Prawdy czasami trudno jest słuchać, ponieważ prowadzi nas ona do umierania dla siebie samego po to, żeby mogło w nas wytrysnąć nowe życie.

Ojciec Tichon ze Stawronikity
Nieodzowne warunki dla zdobycia cnót to wiele trudu, doświadczeń i cierpliwości.

Ojciec Tichon ze Stawronikity
Diabeł kładzie przed tobą górę, żeby cię doprowadzić do rozpaczy. Trzeba jednak żyć z dnia na dzień, w obecnej chwili, i nie myśleć o przyszłości lub o przeszłości, tak jak gdyby Bóg był obcy naszej teraźniejszości.

 Re: Czuję się głupia.
Autor: Kamilka0101 (---.wroclaw.dialog.net.pl)
Data:   2021-07-09 15:40

Nie chce pocieszenia. Jestem biewystarczajaca albo chora. Nie mam jak zarabiac pieniedzy. Bog dal mi marne zycie, mieszkam u rodzicow, z ktorymi nie xhce, nie stac mnie na wynajem, mam drogie leczenie... moeszkabie jest z dala od miasta. Rodzice nigdy nie bylibprzystepni, siostra sie wyzywa do dzis. Jakie to zycie? Modle sie intenstwbie od 10 lat i czuje strate czasu. CUlzuje ze boga nie ma. Ja po prostu nie mam sily o wszystko walczyc w zyciu.a starzy nie zadbali o.nic wiec jak mialam zyc inaczej do 18 r z?

 Re: Czuję się głupia.
Autor: Ona (---.146.164.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-07-09 19:44

Przepraszam, ale z każdym kolejnym wpisem Autorki, coraz wyraźniej widzę bardzo pretensjonalną młodą kobietę, która zamiast wziąć życie w swoje ręce, woli o swoje porażki obwiniać wszystkich wkoło. Jesteś chora i wielu rzeczy robić nie możesz, ale możesz robić inne. Niektórzy pracodawcy szukają pracowników z orzeczeniem, trzeba poszukać. Nadal w wielu miejscach można pracować zdalnie, gdzie zanika wiele barier wynikających z niepełnosprawności. Pisałaś, że dobrze się uczyłaś, jest obecnie masa różnorodnych kursów online, często bezpłatnych, skorzystaj z nich. Biblioteki są darmowe, są praktycznie w każdej gminnej miejscowości, a ile wiedzy w nich czeka. Żeby znaleźć swoją pasję, musisz zacząć szukać, samo z nieba nie spadnie. Wyjdź do ludzi, na spacer, do biblioteki. Doceń, to co masz: nie mieszkasz w schronisku dla bezdomnych, DPS-ie czy innym ośrodku, stan zdrowia pozwala Ci na samodzielną egzystencję, masz wokół siebie innych ludzi. Wiele osób nie ma nawet tego. Zacznij w końcu żyć

 Re: Czuję się głupia.
Autor: mary (---.dsl.bel)
Data:   2021-07-12 15:55

Kamilko, wygladac moze na to ze masz pretensje nie tylko do Rodzicow i siostry ale rowniez do Pana Boga. Moze zmien sposob swojego myslenia? Zacznij moze od tego ze znajdujesz sie wsrod nowych ludzi znaczy sie obcych. Zle zachowania wobec ciebie nie beda wtedy tak bolec. Zacznij z nimi rozmawiac nie z punktu gorszego czlowieka a rownego, pamietaj caly czas ze zyjesz wsrod zupelnie nowej rzeczywistosci, nie miej do nikogo pretensji, nigdy juz z nikim nie rozmawiaj zle o swojej rodzinie i przede wszystkim wybacz ich zachowanie. Jest calkowicie prawdopodobne ze to oni cie doprowadzili do takiego mniemania o sobie, a moze to wlasnie ty tak o sobie zaczelas tak myslec (zes poszkodowana) i rodzina nie ma sily ciebie pocieszac kiedy slyszy ciagle pretensje, utyskiwania. Pamietaj ze mieszkac gdzie masz, a to wielki plus, nawet jak bys nie byla osoba niepelnosprawna mieszkanie to wielki przywilej. Zmiana sposobu rozmowy z rodzina to wielki wysilek zwlaszcza z twojej strony, moze oni by chcieli z toba normalnie porozmawiac? Tylko wiedz ze jeden wysilek nie wystarczy oni musza zobaczyc ze ty chcesz cos zmienic i dla siebie i dla nich. Nie czuj sie poszkodowana, zawierz sie Bogu poprzez rece Niepokalanej i zobaczysz jak wszysko sie zmieni. Widze ze masz dostep do internetu to tam mozesz znalezc wiele swietnych przykladow dla siebie i przestac szukac winnych. Zycze ci zmiany sposobu myslenia, Maryja ci pomoze.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: