logo
Wtorek, 06 grudnia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Zdradziłam. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju.
Autor: Ewa (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-08-17 21:00

Zdradziłam, żałuję. Bardzo. Nie mogę już tego naprawić-mój Maż zmarł nagle, we śnie. Jestem wdowa.

Rozpaczam, bo dopiero po jego nagłym odejściu zrozumiałam jak wielka krzywdę mu wyrzadzilam, byl dobrym Ojcem i Mezem.

Bylismy szczesliwa rodzina kilkanascie lat, mamy wspaniale dzieci. Ostatnio nie tyle mielismy kryzys, co oddalilismy sie od siebie. Nie klocilismy sie, ale i nie umielismy rozmawiac.

Bylam u spowiedzi dopiero po Jego smierci, wczesniej nie mialam zadnych wyrzutow sumienia, bylam zakochana, albo tak mi sie wydawalo i wydawalo mi sie, ze ta “milosc” usprawiedliwia wszystko, ze nie robie nic zlego. dostalam rozgrzeszenie, pocieszenie, że Bóg mnie kocha i zapewnienie, źe Maz teraz po smierci na pewno mi wybaczyl (nie wiedzial za zycia, choc byc moze domyslal sie, ze cos jest nie tak)

Mi jednak wyrzuty sumienia nie daja spokoju. Kocham Meza, kochalam go i zawsze juz bede go kochac. Nie rozumiem jak moglam zrobic to, co zrobilam.

 Re: Zdradziłam. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju.
Autor: Dorota (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-09-13 19:58

Ewo, bardzo ci współczuję z powodu śmierci męża. Jesteś teraz w bardzo trudnym okresie życia z powodu stanu żałoby. To stan, który dotyka każego po stracie bliskiej osoby. Ten stan zapewne potęguje wyrzuty sumienia z powodu krzywd jakie mogły spotkać zmarłego/zmarłą, z naszej przyczyny.
W konfesjonale przez usta kapłana przemawia Chrystus. Słowa o Jego Miłości względem Ciebie nie są frazesem, czy pocieszeniem. Są Prawdą. Bóg tak chętnie wybacza nam nasze grzechy - błędy, gdy ich żałujemy, że nam ludziom wydaje się to wręcz nierealne. Ale taka jest Prawda. Jeśli Bóg ci wybacza, to teraz ty sama musisz sobie wybaczyć. A wybaczenie samemu sobie to dość trudny proces.
Mnie niedawno zmarła bliska osoba z rodziny. Też często przychodzą mi do głowy myśli, że nie zawsze byłam dla niej dobra, nie dość starałam się jej pomóc, czy może nawet zaniedbywałam. Gdy nachodzą mnie takie myśli to natychmiast odmawiam za nią modlitwę. Czasem kilkakrotnie w ciągu dnia. Zawsze dołączam do wieczornej modlitwy intencję jej zbawienia. Pamiętam też o niej przy okazji każdej mszy, w której uczestniczę. Myślę, że dla każdej zmarłej osoby nasze modlitwy są ważnym darem. W przeciwieństwie do naszych nieprzepracowanych wyrzutów sumienia, które prócz samoudręczenia, niczego już nie zmienią.
Módl się za męża, w intencji jego zbawienia i postaraj się wybaczyć samej sobie. Czasu nie cofniesz, a do zbawienia męża możesz się przyczynić.

 Re: Zdradziłam. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2022-09-13 20:35

Ewo,

Byłaś u spowiedzi, otrzymałaś rozgrzeszenie, żałujesz, Bóg Ci wybaczył.
Przestań drążyć w myślach ten temat i nie rozpaczaj. Zajmij się czymś, co lubisz, spotkaj się z ludźmi. Nie zmarnuj życia, które dał Ci Bóg. Obudź się do nowego życia, bo czas ucieka.
Z Bożą pomocą wszystko się jeszcze dobrze ułoży. Głowa do góry.

 Re: Zdradziłam. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju.
Autor: Jola (---.centertel.pl)
Data:   2022-09-14 12:34

Różne zarzuty, stawiane samemu sobie, za czyny lub zaniedbania względem osoby, która zmarła, są zjawiskiem naturalnym. Tym silniejszym, im poważniejsze były uchybienia.
Skorzystaj z rad powyżej, ważne, że się nawrocilas, nie zatrzymuj się, idź dalej.
Jeśli wyrzuty sumienia nie będą dawać spokoju, skorzystaj z pomocy psychologa.

 Re: Zdradziłam. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju.
Autor: Kalina (213.134.173.---)
Data:   2022-09-14 18:48

Ewa, grzech został przez Boga odpuszczony, ale pozostały blizny. To one bolą, bo złego czynu nie da się cofnąć. Żeby wyrzuty sumienia złagodniały i rana grzechu nie była rozjątrzana potrzeba czasu. Spójrz na siebie oczami miłosiernego Boga z przypowieści o kobiecie cudzołożnej J 8,11. Nie pozostawaj w bólu wyrzutów sumienia sama, oddawaj je Bogu w modlitwie. Bóg nie chce byśmy pozostawali w rozpaczy, spowiedź jest sakramentem uzdrowienia. Bóg działa, doświadczysz ukojenia.
Może jakaś forma zadośćuczynienia przyniosłaby Ci ulgę, proś Ducha Świętego o światło w tej sprawie. Może na podobieństwo duchowej adopcji dziecka poczętego, otoczysz taką modlitwą adopcji konkretną rodzinę dotkniętą kryzysem wierności małżeńskiej, jeżeli taką znasz, lub podejmiesz zobowiązanie czasowe czy stałe modlitwy, postu w intencji takich rodzin. Jest się za kogo modlić. Wyprowadź z tego dobro.

 Re: Zdradziłam. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju.
Autor: Ella (---.centertel.pl)
Data:   2022-09-17 08:21

Ewo, Dołączam się do zdania Doroty. Teraz ważne jest to, co możesz dla swojego zmarłego męża zrobić. I dla siebie.
Polecam Ci zwłaszcza zamówienie 30 mszy świętych gregoriańskich, np. tutaj: (klik), chociaż to duży koszt. Tak zwykle czynimy w mojej rodzinie, kiedy umiera najbliższa osoba. Albo - w jakimś zakonie - mszy świętych wieczystych, to niewiele kosztuje i jest stosunkowo proste. Możesz msze święte wieczyste zamówić także za siebie. Szczególnie polecam Ci też do codziennego odmawiania przepiękną modlitwę św. Gertrudy za dusze w czyśćcu cierpiące, ja dołączyłam ją do mojego pacierza porannego.
I jeszcze jedno: czujesz wyrzuty sumienia, popełniłaś grzech ciężki. Nic tak dobrze nie pomaga w powyższej sytuacji jak czynienie pokuty. Także w formie pomocy innym, dawania jałmużny. W formie różnych wyrzeczeń, umartwień, podejmowanych wysiłków i prac. Do chwili, aż uzyskasz pokój serca. To zawsze pomaga. Pozdrawiam Cię i życzę Ci odnalezienia pokoju sumienia, pokoju serca.

 Re: Zdradziłam. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju.
Autor: Ewa (---.centertel.pl)
Data:   2022-10-10 13:25

Dziekuje Wam, kazda odpowiedz czytalam wielokrotnie. Poczucie winy i wyrzuty sumienia zostana ze mna na dlugo, juz chyba na zawsze. Nie moge tez przestac myslec o tym, ze to co sie stalo, to swego rodzaju “kara” dla mnie za to co zrobilam.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: