logo
Piątek, 22 stycznia 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Alkohol, myśli samobójcze.
Autor: Tomasz (46 l.) (77.111.245.---)
Data:   2021-01-09 11:02

Dzień dobry, całe życie gdzieś miałem ciężko, straciłem rodzinę, żonę, dzieci, jestem alkoholikiem i chcę wierzyć że Bóg mnie kocha, słucham modlitwy, kazań, dowodów na istnienie ale ciężko Mi po tym wszystkim uwierzyć, bardzo bym chciał... ale ten alkohol już chyba zrobił Mi ciężki ubytki w głowie, kiedyś chodziłem do kościoła bardzo często, czytałem Biblię ale teraz mam tylko myśli samobójcze i lęk przed śmiercią jakkolwiek to brzmi ale tak jest, ciężko Mi naprawdę ciężko, mam 46 lat ale już chyba nie widzę perspektyw na moje nie wartościowe życie....

 Re: Alkohol, myśli samobójcze.
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2021-01-21 14:56

Póki człowiek żyje, jest nadzieja na odmianę losu. Wiara nie jest emocjonalnym stanem szczęśliwości, ale wyborem. Wiara jest decyzją: tak wierzę Panie, pomimo mojego bólu, mojego "nie ma siły", "nie dam rady" - pomimo tego wszystkiego ja wierzę Panie i proszę zaradź memu niedowiarstwu. Podejmij decyzję czy pragniesz wierzyć i zacznij się modlić jak potrafisz. Zacznij odwiedzać Najświętszy Sakrament - adorować, podejdź do sakramentu spowiedzi. Spróbuj. I cały czas powierzaj wszystko Panu. Bez względu na odczucia i emocje. Bądź natrętny jak ta wdowa z ewangelicznej przypowieści. Jak upadniesz, to podnoś się i dalej krocz drogą wiary. Wzdychaj w każdym momencie, gdy przypomnisz sobie Chrystusa, krótkimi słowami modlitw, aktów, wezwań lub własnymi.
Będziesz prosił o wybawienie z rozpaczy, z nałogu, a takie prośby są Bogu miłe. Nie wystawiaj Pana na próby i nie oczekuj znaków, ale też nie jest wykluczone, ze takich nie otrzymasz. Chodzi o to, że sensem Twojego nawrócenia ma być zawierzenie Bogu, a nie oczekiwanie dowodów na jego istnienie.
Polecam kazania ks. Pawlukiewicza. Jest tego dużo na You Tube.

Znam kogoś, kogo Pan uratował przed rozbiciem małżeństwa, stoczeniem się w alkohol.

 Re: Alkohol, myśli samobójcze.
Autor: Justyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-01-21 14:57

Przyjmij Pana Jezusa ponownie do serca, wierz że może każdą sytuację wyprowadzić. Módl się do Matki Rozwiązującej więzy o rozwiązanie węzła alkoholizmu. Pierwszy krok do odbicia się od dna. Uwierz że możesz go zrobić!
W niektórych kościołach są organizowane mityngi AA, poszukaj.

 Re: Alkohol, myśli samobójcze.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-01-21 21:31

Tomasz, ten alkohol to nie jest jakiś mityczny potwór, który zabrał Ci żonę i dzieci. Tu sam po niego sięgnąłeś i to TY sam sprawiłeś, że rodzinie było ciężko. Dobrze dla nich, że odeszli, bo życie z osobą uzależnioną to męka.
Masz szansę na porzucenie nałogu. Ale to oznacza, że uznajesz, że alkohol sam nie wszedł do Twojego życia, tylko za Twoim pozwoleniem. A skoro pozwoliłeś mu wejść, to możesz pozwolić mu wyjść. Narozrabiałeś, ale to nie znaczy, że nie możesz naprawić zła, które wyrządziłeś. Proponuję zgłosić się do poradni uzależnień. Tam nauczą Cię jak w dobry sposób radzić sobie z problemami, pokażą inną perspektywę. W poradniach pracują też psychiatry, którym będziesz mógł powiedzieć o myślach samobójczych.

 Re: Alkohol, myśli samobójcze.
Autor: Release (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-01-22 01:43

Moja bliska koleżanka ma brata alkoholika niepijącego. Gdy był jeszcze pijącym próbowała go ratować na tysiące sposób. Żona wyprowadziła się z dziećmi. Nic nie pomagało. Ani prośby ani groźby. Każda rozmowa jak grochem o ścianę. Miała na szczęście kontakt dzięki swojej pracy z jakimś znajomym niepijącym dwadzieścia lat alkoholikiem. Poprosiła go o pomoc. Któregoś dnia przyszła do brata z tym człowiekiem. Brat na szczęście nie stawiał oporu. Pozwolił na rozmowę. Moja koleżanka zostawiła ich samych i wróciła po jakimś czasie. Od tej rozmowy brat zaczął walczyć o siebie. Zaczął się leczyć. Znalazł też jakąś grupę religijną. Dwa tory równoległe ruszyły ratunku: ratunek dla ducha i psychiki. Mija chyba około dziesięciu lat jak nie pije. Żona wróciła i są podobno szczęśliwi, a moja koleżanka ma w nim najukochańszego brata, który dziś jest jej największym wsparciem oprócz męża.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: