logo
Niedziela, 29 marca 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: dominik (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-20 16:32

Jeśli popełnie grzech nieczystości i nastepnie skorzystam z odpustu zupełnego to znów mam szanse na Boże błogosławieństwo?

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: o. Arnold (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-20 16:42

Szczęść Boże,
Odpust nie zastępuję spowiedzi. A wręcz warunkiem uzyskania odpustu jest stan łaski.
Jeżeli popełnisz grzech ciężki to należy skorzystać z sakramentu Pojednania.
Pozdrawiam serdecznie

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Bogumiła (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-20 16:55

Wystarczy przeczytać warunki odpustu zupełnego i już będziesz znał odpowiedź. Jednym z nich jest sakramentalna spowiedź. Odpust zupełny maże karę doczesną za grzechy już ODPUSZCZONE podczas spowiedzi, nie może więc spowiedzi zastąpić. W stanie grzechu ciężkiego nie możesz odpustu uzyskać. Oceń więc swój grzech: jeśli był ciężki, to spowiedź jest konieczna. Tylko w ten sposób uzyskasz Boże błogosławieństwo. A jeśli naprawdę żałujesz i chcesz się poprawić, to nie tylko masz szansę, ale masz pewność, że tak w konfesjonale będzie.
A potem skorzystaj z odpustu. Ale przeczytaj także pozostałe warunki jego otrzymania.

Poczytaj o odpustach na przykład tutaj:
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=100872&t=100872
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=206045&t=206041
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=214753&t=214637
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=218424&t=218099
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=224719&t=224713
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=168391&t=168189
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=229335&t=229312

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Calina (---.dsl.emhril.sbcglobal.net)
Data:   2009-01-20 16:59

Zajrzyj tutaj.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Verba Docent (---.nat.umts.dynamic.eranet.pl)
Data:   2009-01-20 19:00

sugeruję porozmawiać w tej kwestii ze spowiednikiem.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-01-21 03:45

Pomijam już fakt, że nie spełniasz warunków odpustu, ale takim podejściem do sprawy zamykasz sobie możliwość do wyjścia z nałogu i kroczysz po drodze grzechu nieporównanie większego - świetokradztwa. Wiesz, prawie każdy z nas ten temat przerabiał, ale kiedyś trzeba dorosnąć. Zdziecinnienie starcze w tym wieku? Ja myślę, że po prostu nie masz ochoty zatrzasnąć drzwi szatanowi, więc nie rozumiem celu jaki chcesz osiągnąć? Mistrzostwo świata w hipokryzji? Ja do tego dochodziłem metodami mniej skomplikowanymi i nie w oparciu o ten nałóg, tylko w oparciu o stosunek do chrześcijaństwa (że to dla nieświadomych prawdy idiotów, którzy wolą się rozbijać o ślepą ścianę nieświadomie, ale ani się nie rozbijamy, ani ściana ślepa, tyko drzwi, ani nie da się nieświadomie, to pozory, choć niektórzy do ostatniej chwili), natomiast jak byłem prawdopodobnie w Twoim wieku, to byłem przekonany, że to grzech przeciwko Duchowi Świętemu (takie połączenie z mojej strony praktycznego ateizmu z ignorancją religijną, to ostatnie Ciebie nie ominęło, natomiast religijny jesteś, tyle, że hm, droga nie ta).

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: kappa (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-21 09:30

Mylisz dwie sprawy:
- przebaczenie grzechu (spowiedź) i
- darowanie kary za grzech (odpust).
Konsekwencje grzechu są niewyobrażalne. Możesz starać się zadośćuczynić, lecz zadośćuczynienie nie odwraca skutków grzechu. Bóg przebacza, lecz to dopiero początek drogi.
Odwrócić skutki grzechu, obrócić zło popełnione przez człowieka w dobro, może tylko Bóg - i temu właśnie służy odpust.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: ola (---.szczecin.mm.pl)
Data:   2009-01-21 11:41

Czyli jeśli zrobie coś bardzo złego, to sama spowiedź nie wystarczy? Moje życie doczesne zamieni sie w "piekło" bo Bóg będzie ciągle karał za przewinienia? Powiedzmy nie spełnią się marzenia, Bóg nie da czegoś o co się od dawna modlimy, tylko dla tego, ze wyznalismy Bogu grzechy i musimy zostac ukarani? :(
Wybaczcie moje rozumowanie, ale taki wniosek mi sie nasunal. Przeciez nasz Bog nie jest Bogiem, ktory sie msci. Jest Milosierny, przebacza. Jezus chodzac po ziemi uwalnial ludzi w wiezieniu, ratowal np, Magdalene jak ja chcieli ukamieniowac. Z tad moj wniosek, ze Bog wybacza i sie nie msci, bo po prostu taki jest. Zawsze myslalam, ze kazda spowiedz, jest takim calkowitym odpustem. Ze mozna zaczac wszystko od nowa, zostawic za soba zla przeszlosc, ze Bog zamiast nas karac za dawne zle uczynki, bedzie wspieral w dobrym. Tak rozumujac, nie pojmowalam idei odpustu zupelnego i jego znaczenia w tym zyciu. Chyba ze w przyszlym, zeby ochronic sie przed mekami czyscowymi... ale w tym zyciu.. to myslalam, ze kazda spowiedz jest takim calkowitym odpustem. A moze odpust zupelny to jest dla tych ktorzy sa bardzo zli. Czyli sama spowiedz nie uchroni przed "zemsta" Boga? (Przeciez Bog jest Milosierny). Wybaczcie glupie pytania.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-01-21 12:22

Olu, skarament pokuty i pojednania jest tylko widzialnym (i bardzo przez to istotnym, bo my ludzie tego potrzebujemy) znakiem rzeczywistości, która rozgrywa się w Twoim sumieniu, w Twoim sercu. Łotr na krzyżu wzbudził w sobie akt żalu doskonałego i usłyszał: 'Dzś ze Mną będziesz w raju' (Łk 23,43), bez żadnych czyśćców i bez sakramentu spowiedzi. Ale łotra z krzyża nie zdjęli, tak? Poniósł karę doczesną (skutki swoich grzechów). To nie ma nic wspólnego z mściwością. Po prostu chodzi o to, że Boża rzeczywistość to nie jest hokus pokus, czyli wyciąganie królika z kapelusza, a to próbuje zrobić Dominik.
Nie wiem, mnie się udało w sobie wzbudzić akt żalu doskonałego może ze dwa razy w życiu. To nie jest takie proste, dlatego lepiej trzymać się rzeczywistości namacalnej. Nie dla mściwości Boga, a ze względu na naszą słabość. Miłosierdzie nie przekreśla prawdy i sprawiedliwości. Atrybuty Boga przypisujemy Mu łącznie. To nie jest tak, że Bóg ma jedną nogą dłuższą, jedną krótszą, rękę jedną skręconą do przodu, drugą do tyłu, jedno oko kaprawe, a drugie wyłupiaste i do tego jest zezowate; garba na plecach nie liczę.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Bogumiła (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-21 14:18

Olu, chyba znowu namieszałaś :))
"(myślałam że) Bog zamiast nas karac za dawne zle uczynki, bedzie wspieral w dobrym. Tak rozumujac, nie pojmowalam idei odpustu zupelnego i jego znaczenia w tym zyciu. Chyba ze w przyszlym, zeby ochronic sie przed mekami czyscowymi... ale w tym zyciu.. to myslalam, ze kazda spowiedz jest takim calkowitym odpustem".

Ależ odpust zupełny czy cząstkowy dotyczy właśnie życia po ziemskiej śmierci, a nie życia na ziemi. Właśnie - tak jak myślałaś - ma chronić przed mękami czyśćcowymi. Czego się nagle wystraszyłaś?
Spowiedź nie jest odpustem, ale otwarciem drzwi. Miałaś kiedyś zatrzaskowe drzwi? Nieuwaga, zapomnienie, zagadanie - klucz w środku, a ty na zewnątrz. Nie wejdziesz. Chyba, że ktoś w domu jest i otworzy. Albo przyjdzie ślusarz i rozwierci zamek. To jest właśnie grzech ciężki. Chwila - i drzwi zatrzaśnięte. Nie ma wejścia do nieba, choćbyś na głowie stawała. Bóg te drzwi otwiera podczas spowiedzi. Lub - jak pisał Michał - po żalu doskonałym, którego nie jesteś zazwyczaj pewna, bo nie mierzy się ilością łez. Załóż, że tylko podczas spowiedzi. Otwiera drzwi, czyli znów możesz się starać zdobyć Niebo. Ale kiedy wchodzisz za te drzwi, musisz zdjąć buty i umyć ręce. Otrzepać się z kurzu, zdjąć brudne ubranie czy mokre od deszczu. To jest czyściec. Drzwi są otwarte, ale ty jesteś jeszcze nie przygotowana, nieuczesane włosy spod czapki, niewytarty nos. Czy to zemsta gospodarza, że ty chcesz dla niego ładnie wyglądać? Teraz może tego nie rozumiesz, bo dzieci o tym nie myślą. Ale dorosły to już wie. Gdy wszyscy inni będą czyści i pachnący, to TY byś się bardzo źle czuła w takim niebie. Pamiętasz jak się kiedyś czułaś, kiedy do czystego mieszkania ukochanej nauczycielki weszłaś w ośnieżonych butach i zostawiałaś ślady na parkiecie? Przecież natychmiast chciałaś to wytrzeć, prawda? Było ci wstyd, prawda? To dlatego często ściągamy buty, choć gospodarz szczerze mówi, że nie trzeba. Bo nam jest z tym źle. Czasem pozwalamy na zdjęcie butów, żeby nasz gość czuł się lepiej.
Bóg wie, jakbyś się czuła, więc dał ci czyściec, jako dar. Miejsce, gdzie te buty możesz zdjąć. To nazywasz zemstą?

Natomiast część tego oczyszczenia możemy przeżyć już na ziemi, nie w czyśćcu. Jeśli po spowiedzi korzystasz z odpustów, jeśli swoje doświadczenia, ból, smutek, ofiarujesz Bogu.
Spowiedź jest całkowitym przebaczeniem, CAŁKOWITYM. Ale nie odpuszczeniem kary doczesnej. Doczesnej - to znaczy w czyśćcu, bo karą wieczną jest piekło, z którego już się nie wychodzi. Bo może karę doczesną rozumiesz jako karę na ziemi? Na ziemi Bóg zawsze pomaga, wspiera. Możesz zrobić wiele dobrego. Zło na ziemi nie pochodzi od Boga (zemsta), ale od złego. Owszem często jest skutkiem grzechu (chodzisz jesienią w mini, za kilkanaście lat mogą być problemy z nerkami, nie myjesz rąk - przypląta się żółtaczka, jeździsz 120 km/h - możesz po wypadku być sparaliżowana itd. Jest mnóstwo "kar" za grzechy, ale to nie Bóg karze, to po prostu jest konsekwencja zła. Człowiek ma rozum i wie, co go może spotkać. Jak mama mówi, żeby dziecko nie dotykało ognia, bo się sparzy, a dziecko to zrobi - czy ból jest zemstą matki? czy twoją głupotą?
Ale często ból, cierpienie, nie jest twoją winą, tylko winą rodziców, znajomych, którzy cię krzywdzą, albo świata przyrody, który wcześniej człowiek zniszczył. Nie traktuj tego jako zemsty. Choć to czasem się zdarza, że gdy spotyka nas coś złego, przypomina nam się, co złego sami zrobiliśmy i sami odczytujemy to jako karę Bożą. No i możesz to ofiarować Bogu jako zadośćuczynienie, ale nie mów wtedy, że Bóg się mści. To twoja decyzja i twój sposób myślenia. Jeśli tak zadecydujesz, być może i Bóg tak to od ciebie przyjmie. Jako oczyszczenie z kary za ten przypomniany grzech. Doceni twój żal i twoją troskę o życie wieczne. Ale patrząc na swoje czy cudze nieszczęścia NIGDY nie wolno oceniać, że pewnie dużo nagrzeszył i Bóg go karze. Poczytaj księgę Hioba, tam tak nie pisze.

Więc jeszcze raz: Bóg się nigdy nie mści. Czyściec jest stanem, w którym Bóg POZWALA nam się oczyścić, żebyśmy mogli być szczęśliwi naprawdę. Jeśli ktoś to zrozumie już na ziemi, może oczyścić się na ziemi. Jeśli zrozumie dopiero po śmierci - jeszcze i wtedy ma taką możliwość właśnie w czyśćcu.
Małemu dziecku nie przeszkadza, gdy jest brudne, bo nie rozumie. Dorosły człowiek bardzo boleśnie przeżywa niemożność obmycia się czy uczesania, albo ukrycia ropiejących ran. Jest ogromnie wdzięczny temu, kto wpuści go do łazienki, da mydło, czy bandaż. Pomyśl o tym w ten sposób. Bez względu na to ile masz lat, może po prostu jeszcze nie jesteś dorosła?

A marzenia czasem się nie spełniają nie dlatego, że WYZNALIŚMY Bogu grzechy, ale jeśli już - to dlatego, że je popełniamy. Że samych siebie niszczymy, nie słuchając Boga, odrzucając Jego miłość. A czasem dlatego, że nie wyszłoby ci to na dobre. A czasem dlatego, że twoje marzenia nie są zgodne z marzeniami drugiej osoby i czyjeś nie mogą się spełnić. Czasem dlatego, że nawet gdy ty wybierasz dobro, to ktoś inny wybrał zło. Czy gdzieś widzisz tu Bożą zemstę?

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Bogna (---.chello.pl)
Data:   2009-01-21 16:03

Olu, Michał już pieknie rozwiał, mam nadzieję, wszystkie Twoje wątpliwości, wobec czego odniosę się tylko do błędnego przekonania (myślę, że nie Ty jedna takowe posiadasz) o tym, że Magdalena to ta sama osoba, co kobieta cudzołożna (por. J 8, 1-11), czy też Jawnogrzesznica (por. Łk 7, 26-50), albo Maria z Betanii (siostra Marty i Łazarza - por. J 11,2; 12, 1-3). A tymczasem tak nie jest. Maria Magdalena, czyli Maria z Magdali, to jedna z kobiet, którą Jezus uwolnił z mocy siedmiu złych duchów (por. Mk 16, 9; Łk 8,2). I od tamtej pory towarzyszyła Mu ona podczas Jego publicznej działalności.

A gdybyś jednak miała jeszcze jakieś wątpliwości, to dopowiem Ci, że Bóg z pewnością nie karze nieustannie, jak sugerujesz. Podobnie każda spowiedź nie jest odpustem, a odpuszczeniem (bądź czasem nie, kiedy nie można jakiegoś grzechu z określonych powodów [ale to już inna historia] odpuścić). Jeśli więc do tego odpuszczenia grzechów dojdzie, to rzeczywiście można "zacząć wszystko od nowa, zostawiając złą przeszłość" i "Bóg będzie nas wspierał w dobrym". To wszystko prawda,
ale pozostają jeszcze skutki naszych grzechów, które musimy 'odcierpieć' jeszcze na ziemi albo w czyśćcu, jak słusznie zauważyłaś.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-01-21 19:15

Muszę przyznać Bogumiło, że czegoś się zawsze od Ciebie nauczę. Nieprecyzyjnie opisałem tę karę doczesną, dziękuję za wyklarowanie tego jasno. (Muszę mniej pisać, tak jak kiedyś).

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-01-21 19:52

Tak na marginesie - ciężko mi było w to uwierzyć (człowiek patrzy zawsze własnego nosa), ale jednak trafiają się Kobiety absolutnie logiczne. Nie wiem jaka jesteś jako Kobieta, ale mogłabyś być facetem. ;)
P.S.
My faceci musimy trzymać się razem, inaczej Kobiety nas zjedzą.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Bogumiła (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-22 02:15

No nie - Michał, chyba z wrażenia nie zasnę dzisiejszej nocy ;)))) Dzięki ci za dopuszczenie aż takiej możliwości ;))))) Rozumiem, ile cię to wyznanie musiało kosztować ;)))))

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: kappa (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-22 09:27

Michał, nie bój się kobiet. Adam się ucieszył, gdy poznał Ewę.
"Mężczyzna powiedział: 'Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta'. Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem" Rdz 2, 23-24.

Tak, na marginesie: przecież chrzest święty gładzi grzech pierworodny? Cóż stoi na przeszkodzie, aby wrócić do takich relacji damsko-męskich, które zamierzył dla nas Bóg?
Czy to takie dziwne, że kobieta i mężczyzna wzajemnie się uzupełniają?

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Bogumiła (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-22 12:34

Kappa pisze: "Adam się ucieszył, gdy poznał Ewę".
Fakt. Tylko czy pamiętasz, jak to się skończyło? ;))))

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-01-22 18:49

kappo, mnie w zupełności wystarczy JEDNA Kobieta. Jest to na tyle ineresujący obiekt dociekań, że prędzej umrę (o tak, nie bez przyczyny), niż go rozgryzę.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: kappa (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-23 08:57

Chodziło mi o to, aby choć zdać sobie sprawę z wrogości, która dzieli kobiety i mężczyzn... Wiem, Bogumiło, że jednym ze skutków grzechu pierworodnego jest to, że kobieta i mężczyzna zaczęli się siebie wzajemnie wstydzić. To się stało automatycznie. Jeszcze zanim ujawniły się pozostałe skutki grzechu - pozbawienie raju, a potem śmierć.
Jezus uwalnia od grzechu, czyli śmierci. A zatem uwalnia również od niechęci dzielącej obie płci... (?)
Spowiedź, następnie odpust ---> Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Bogumiła (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-23 10:51

Chyba się nie zrozumiałyśmy, kappo :)) Adam się ucieszył, gdy poznał Ewę, ale skończyło się to tym, że Ewa skusiła go do grzechu :))) No przepraszam, emotka powinna chyba być taka: :(((( Bo skutki grzechu czujemy do dzisiaj i aż do śmierci. No to szczęścia mu ta Ewa nie przyniosła, prawda? Nie miał się z czego cieszyć ;)))

A poważnie. Niechęć, wrogość, wstyd - mężczyzny i kobiety? Hmm. Częściej widuję co innego, jeśli chodzi o te relacje ;)) Niechęć, wrogość i wstyd występują niezależnie od płci, - wszędzie tam, gdzie czuję się zagrożona, obrażana, upokarzana. Kiedy ktoś mnie traktuje źle, lub wydaje mi się, że ktoś mnie traktuje źle, lub ja siebie traktuję źle. Są mężczyźni, przy których się nie wstydzę niczego, bo ich zachowanie mnie nie upokarza i nie obraża. Chyba że słowo "wstyd" odnosimy jedynie do latania nago po domu? Ale wtedy wstydziłabym się zarówno mężczyzn jak i kobiet. Nagość to sprawa kultury, nie grzechu. Są miejsca, gdzie nadal "latają nago" i tam nie ma wstydu, bo nie ma grzechu. Trzeba pamiętać, że sceny z raju nie mają seksualnych podtekstów. Ani pierwszy grzech taki nie był, bo niby jak mieliby się Adam i Ewa rozmnażać? Boże in vitro? Wstyd pojawia się wtedy, gdy pojawia się grzech. KAŻDY grzech. Gdy przebywam w atmosferze grzechu, to chronię się cała, nie zwierzam się, nie otwieram, chronię także swoje ciało przed ewentualnym grzechem, takim czy innym. Ale jeśli się czuję bezpieczna - nie ma tego wstydu. A zaufanie można mieć większe i do płci zgodnej z własną, i do przeciwnej. To zależy od życiowych doświadczeń, szeroko rozumianych. (Np. dziewczynka może być zgwałcona przez ojca, ale gorsza była utrata zaufania do matki, która wtedy nie obroniła - i łatwiejsze będą wtedy mimo wszystko relacje z mężczyznami niż kobietami).

A skąd ci się wziął tutaj temat wrogości płci? Po wypowiedzi Michała? Michał, to jest Michał :)))) Naszego forumowego Michała trzeba czytać zupełnie inaczej niż jest napisane :))) Najchętniej bym napisała, że nie można go traktować poważnie, gdyby nie to, że... jego wypowiedzi są poważne :))). Michała trzeba czytać dwutorowo i wtedy wychodzi inaczej :)))

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: kasia (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-23 11:13

Jesli pojdzie sie do spowiedzi, poprawi odpokutuje (nie uzyska odpustu) to tez czeka nas kara w czysccu? (Jesli zadoscuczyni sie blizniemu przeprosi poprawi)?

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: kasia (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-23 11:32

“Aby ktoś był zdolny uzyskać odpust musi być:

1) ochrzczony,
2) wolny od ekskomuniki,
3) w stanie łaski uświęcającej przynajmniej pod koniec wypełniania przepisanego dzieła,
4) poddany udzielającemu odpust, np. biskupowi lub papieżowi” (Ench. ind. norma 22)

Nie rozumiem 4 punktu. Przeciez odputu udziela Bog. Mozemy go uzyskac w domu modlac sie czy w kosciele odmawiajac rozaniec. Tak powiedziala mi u modlac sie czy w kosciele odmawiajac rozaniec, (tak powiedziala mi katechetka). To nie mozna zyskac odpustu w domu, tylko poprzez rytual w kosciele?

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-01-23 11:32

Dzieci, nie przesadzajcie z tym czyśćcem. Czyściec i czyściec. Katolicy się tego uczepili, by sobie zafundować chrześcijanski minimalizm. Ja też tak, do czasu pielgrzymki do Skoczowa w 2005. My celujemy w niebo. Czyściec, to wprawdzie niebo, ale to taki przedsionek. Ja nie rozumiem, skąd takie zainteresowanie przedsionkiem? Sądząc po wieku, żadne z Was nie miało szans poznać mojej cioci, która od 30 lat w niebie. Jak się do niej wchodziło (boso), od razu przecierała szmatką ślady, jak człowiek brał szklankę, to wycierała ślady palców i na stoliku, gdzie miałem rękę też, no i oczywiście odkurzała krzesło na którym siedziałem. Dlatego odwiedziny odbywały się w drzwiach, bo tak było zdecydowanie wygodniej. Czyściec to my mamy tu, na Ziemi.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-01-23 14:08

Korekta, to musiałaby być pielgrzymka pozagrobowa: 1995.
----------

Tekst homilii Jana Pawła II w Skoczowie
p.o. moderatora

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Krystyna (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2009-01-23 18:47

Kasiu, odpust może być cząstkowy lub zupełny, w zależności od tego, czy uwalnia od kary doczesnej w części lub w całości. Odpusty cząstkowe tylko w części uwalniają od kary doczesnej. Odpust zupełny można uzyskać tylko raz w ciągu dnia po spełnieniu określonych warunków, a liczba możliwych do uzyskania odpustów cząstkowych w ciągu dnia nie jest ograniczona (np.każde, pobożne odmówienie różańca)

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: B. (---.acn.waw.pl)
Data:   2009-01-23 19:58

"To nie mozna zyskac odpustu w domu, tylko poprzez rytual w kosciele?"
Kasiu,
Odpust można uzyskać także w domu:
"Udziela się odpustu cząstkowego wiernemu, który czyta Pismo Święte z czcią należną Słowu Bożemu i traktuje to jako lekturę duchową. Odpust będzie ZUPEŁNY, jeżeli będzie to czynił nieprzerwanie, przynajmniej przez pół godziny."
Oczywiście odpust można uzyskać pod zwykłymi warunkami :)
Źródło: książka ks. Bogusława Patolety "Odpusty"

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: B. (---.acn.waw.pl)
Data:   2009-01-23 21:03

"4) poddany udzielającemu odpust, np. biskupowi lub papieżowi" (Ench. ind. norma 22) Nie rozumiem 4 punktu. Przeciez odpustu udziela Bóg."

Kasiu, owszem, odpustu udziela Pan Bóg, ale to nie Bóg lecz Kościół, a dokładnie jego władze ustanowiły odpusty. W Piśmie Świętym jest tylko upoważnienie dla Kościoła "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie" Mt 18,18

Ps. Kasiu, z jakiego dokumentu pochodzi zacytowany przez Ciebie punkt 4?

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2009-01-24 09:34

Żeby zamknąć temat, Bogumiło ustalamy, że piszę poważnie o sprawach niepoważnych.
P.S.
Naprawdę niezły z Ciebie facet.

 Re: Czy odpust zastępuje spowiedź?
Autor: Bogumiła (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-24 13:04

Kasiu, spróbuję odpowiedzieć na twoje pytania, tak może mało teologicznie, żeby było bardziej zrozumiale.

"Jesli pojdzie sie do spowiedzi, poprawi odpokutuje (nie uzyska odpustu) to tez czeka nas kara w czysccu?"

Tak, taka właśnie jest norma. Za mało w nas miłości, żeby wynagrodzić za nasze grzechy. Sama popatrz. Np. Opowiadałaś o kimś bardzo złe nieprawdziwe rzeczy. Zepsułaś mu opinię. A potem co? Powiesz przepraszam i już wszystko w porządku? Czy to cofnie krzywdę? Nawet jeśli kilku ludziom powiesz, że to była nieprawda, inni tę nieprawdę już zdążyli przekazać dalej. Zło rośnie. Nigdy żadnego grzechu nie wynagrodzisz do końca. Bo nawet jak oddasz skradzione pieniądze co do grosza, to była jeszcze moralna krzywda, szok, brak zaufania, a może oskarżenie niewinnego. Tym bardziej zła wyrządzonego słowem nie cofniesz. Nie będę już mówić o ogromnych grzechach, bo najczęściej jesteśmy przeciętni. Zło jest zawsze większe niż nam się wydaje. A nasza miłość zazwyczaj mniejsza, niż nam się wydaje. Różnica jest zazwyczaj ujemna. Więcej grzechu niż miłości. Wychodzimy na minus - i to trzeba odpokutować w czyśćcu.

Ale oczywiście są ludzie, którzy niewiele zgrzeszyli, za to ich miłość była wielka. Mówię o wielkich świętych, jakich w Kościele niemało było. Oni mieli nadwyżkę miłości, za drobne grzechy odpokutowali już na ziemi, nawet ponad normę. Wielcy święci często bardzo cierpieli na ziemi. Poszli prosto do nieba.

Nim przejdę do twojego drugiego posta, przypomnę ci o samych odpustach. Jezus był bez grzechu, za to Jego miłość była ogromna. W Jego ziemskim życiu była nie tyle nadwyżka miłości, co sama miłość. Ta miłość Jezusa jest spakowana do wielkiej skrzyni-skarbca. Ta skrzynia miłości jest schowana w Kościele, a opiekuje się nią papież. Do tego skarbca, czyli do miłości Jezusa, dodawana jest przez wieki każda nadwyżka miłości ludzi świętych. Wprawdzie miłość Jezusa by wystarczyła na wszystkie nasze grzechy, ale Bóg tak chciał, żeby ludzie mieli swój udział w zbawianiu świata. Św. Paweł tak o tym mówi: „w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa” (Kol 1,24). Cierpieniu Jezusa nic nie brakowało, ale Bóg wpisał w to również nasz udział, nasze cierpienia, naszą miłość. Nasza miłość, w pewnym sensie, jest potrzebna Bogu do zbawiania ludzi, bo On chciał, byśmy byli potrzebni. Dlatego odpusty otrzymujemy nie tylko z zasług Jezusa, ale także ludzi świętych.

Pytasz dalej co to znaczy: "4) poddany udzielającemu odpust, np. biskupowi lub papieżowi”

Zarządcą (szafarzem) tej nadwyżki miłości ze skarbca jest papież. Jezus tak powiedział do Piotra: "cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiesiech, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiesiech" [Mt 16,18]. Papież (Kościół) ustala kiedy i na jakich warunkach można otrzymać odpust. Na przykład te 4 warunki, które dobrze znamy: spowiedź, komunia, modlitwa w intencjach Ojca Świętego i brak przywiązania do grzechu. Ale także konkretne sytuacje, w ktorych można uzyskać odpust (np. pół godziny adoracji Najśw. Sakramentu, 1-8 XI za zmarłych itd.).
A ponieważ nie są to Boże zalecenia tylko Kościoła, Kościół może je także zmieniać. Była taka zmiana w 1967 roku, kiedy ograniczono liczbę możliwości uzyskania odpustów zupełnych i zmieniono poprzednie nazwy np. "300 dni odpustu" na "odpust cząstkowy". Można o tym poczytać w Konstytucji Apostolskiej Pawła VI Indulgentiarum Doctrina - o odpustach.
Ponieważ ten skarbiec miłości jest przechowywany w Kościele katolickim, to nie tylko zarządcą jest katolicki pasterz, ale i korzystać z niego mogą jedynie wierni tego Kościoła. O tym mówią kolejne cztery warunki, które znamy już mniej lub w ogóle, ale je tak naprawdę stosujemy. Są to:
Aby ktoś był zdolny uzyskać odpust musi być:
1) ochrzczony,
2) wolny od ekskomuniki,
3) w stanie łaski uświęcającej przynajmniej pod koniec wypełniania przepisanego dzieła,
4) poddany udzielającemu odpust, np. biskupowi lub papieżowi
Warunki te są zapisane w innym dokumencie Kościoła "Enchiridion indulgendarum" z dnia 29.06.1968 r.
One wszystkie dotyczą jednego: żeby uzyskać odpust trzeba być w pełni członkiem Kościoła katolickiego i w łączności z Bogiem. Tylko tyle. Szczegóły mają pomóc to ocenić. Bo "ochrzczony", to za mało, ochrzczony katolik może zmienić wyznanie, może być ekskomunikowany (czyli wykluczył się z Kościoła), może też odrzucać władzę papieża. Są różne wyznania, a odpusty są tylko w Kościele katolickim.

O ile od razu zrozumiałe jest, że skoro jestem wiernym Kościoła katolickiego, to jestem "poddanym" papieżowi, o tyle zapis o biskupie może być mniej zrozumiany. Ale istnieją w dokumentach pewne punkty o zmianach w warunkach odpustów, które może podjąć Ordynariusz diecezji dla swoich wiernych ("poddanych").
Np.
"N. 11. Przy zachowaniu w mocy udzielonej spowiednikom kan. 935 KPK władzy zamieniania "przeszkodzonym" czy to przepisanej czynności, czy też warunków, Ordynariusze miejscowi mogą zezwolić wiernym, nad którymi według prawa wykonują władzę, aby ci mogli uzyskać odpust zupełny bez aktualnej spowiedzi i Komunii św., jeżeli zamieszkują miejsca, gdzie wcale nie można albo przynajmniej jest bardzo trudno przystąpić do spowiedzi lub Komunii św., oraz byleby wzbudzili żal doskonały i postanowili przystąpić do tych sakramentów przy najbliższej okazji.
N. 15. We wszystkich kościołach, kaplicach publicznych lub półpublicznych - ci, którzy ich prawnie używają - mogą zyskać w dniu 2 listopada odpust zupełny, który wolno ofiarować tylko za zmarłych.
W kościołach zaś parafialnych można ponadto zyskać odpust zupełny dwa razy do roku: w święto Patrona Kościoła i dnia 2 sierpnia, w który wypada odpust Porcjunkuli, albo w inny stosowniejszy dzień do ustalenia przez Ordynariusza.
Wszystkie powyższe odpusty mogą być uzyskane albo w dniach wyżej określonych, albo za zgodą Ordynariusza w niedzielę poprzedzającą lub następującą."

I te zalecenia o odpustach (może jest ich więcej) dotyczą TYLKO I WYŁACZNIE wiernych, którzy są poddani temu Ordynariuszowi.
To jest analogicznie np. do dyspensy piątkowej, gdzie ordynariusz (a także proboszcz) może jej udzielić ale jedynie na własnym terytorium i tylko tam będzie można z dyspensy skorzystać.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: