logo
Poniedziałek, 24 czerwca 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy chrześcijanin może pracować w handlu?
Autor: Mateusz (---.146.235.76.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-06-05 11:51

Nowa praca a (1 Kor 6,9n
Witajcie, mój temat może wydać się śmieszny, bo jest podszyty zaburzeniami lękowymi, ale pomimo to, chciałbym rozwiać wątpliwości. Prawie 4 lata pracowałem w bezsensownej pracy, która odbierała mi chęć do życia, zabijała talenty, nie rozwijała, nie wspominam już o otoczeniu. Odważyłem się po tym długim czasie na zmianę. Prosiłem Boga o pomoc, o pracę w której mógłbym się rozwijać, zapewniłaby mi zawód na przyszłość, by godnie zarabiać i najlepiej móc używać języków obcych. Wszystko o co prosiłem się spełniło. Dosłownie, kiedy leżałem w dołku, że jestem do niczego, nic nie uda mi się znaleźć po kilku tygodniach poszukiwań, złapała mnie depresja, że zostanę gdzie jestem. Pomyślałem Boże, ja nie chcę już tu dłużej zostawać, już dość. Podniosłem telefon i od razu był na nim sms z zaproszeniem na rozmowę o pracę. Dla mnie to mały cud, bo cv tam wysłałem 17 dni wcześniej i nawet już o tym nie pamiętałem, bo nie było odezwu.
Przechodząc do sedna. Ta praca to spedycja. Mi się podoba, pozyskuję ładunki do przewiezienia (głównie we Francji) od klientów, negocjuję stawkę, potem szukam Polskich przewoźników, którzy jeżdżą we Francji, oferuje im cenę, tak ogólnie, żebym też ja miał zysk i dbam aby ładunek zgodnie z planem dotarł do celu. Wszystko fajnie, ale czy uważacie, że chrześcijanin może pracować w handlu? Pytałem o to księdza, powiedział, że jeżeli nie oszukuję, nie zatajam informacji itp. to nie widzi w tym sprzeczności moralnej. Ale Św. Paweł pisze, że zdziercy, czy chciwi nie odziedziczą królestwa Bożego (por. 1 Kor 6,9n). Zacząłem się bać, że może jestem chciwy i zdzierca, bo negocjuję różne stawki, wymagam więcej niż klient oferuje na początku, żeby więcej zarobić i więcej dać kierowcy, choć generalnie myślę, że jeżeli on się na to zgadza, to spokojnie jest to w zasięgu jego ręki. Nie zarabiam kokosów, jest tak średnio. Tylko jak mogę wyznaczać sobie granice w takiej pracy, żeby nie być chciwym ani zdziercą? Pewnie wielu z Was zrobi face palm, albo popatrzy na ten post z politowaniem, trudno. Takie mam lęki i proszę o pomoc. Wątpię żeby były to realne wyrzuty sumienia, bardziej podszyte jest to strachem, niemniej jednak bardzo proszę o odpowiedzi, pozdrawiam

 Re: Czy chrześcijanin może pracować w handlu?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-06-12 10:00

Tak, chrześcijanin może pracować w handlu. Ma też prawo do negocjowania lepszej pensji, korzystnych stawek za cokolwiek itp.
Konkrety.
Proszę wierzyć księdzu (podważasz jego opinię, po co). Jeśli będziesz podważał, to każdą inną też możesz podważyć. Kręcisz na siebie bicz. Nie wolno sobie szkodzić. Komuś musisz uwierzyć.
Proszę koniecznie leczyć lęki (medycznie).
Proszę znaleźć stałego spowiednika i leczyć tendencję do skrupułów (posłuszeństwo zaleceniom, bezdyskusyjne). Samodzielna interpretacja Biblii wiedzie Cię na manowce. Chcesz jasności, konsultuj z osobą, która Cię zna. Chroń się przed przesadą. Net nie starczy.
Amen.

 Re: Czy chrześcijanin może pracować w handlu?
Autor: Mateusz (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-06-12 13:20

Dzięki Hanno. A co Twoim zdaniem byłoby hipotetycznie grzechem w mojego typu pracy? Czego mam się wystrzegać?

 Re: Czy chrześcijanin może pracować w handlu?
Autor: B. (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-12 16:44

Zamiast skupiać się na tym, co potencjalnie może być grzechem, może warto by było bardziej myśleć o tym, co dobrego mogę czynić w pracy?

 Re: Czy chrześcijanin może pracować w handlu?
Autor: Mateusz (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-06-12 18:35

Co przykładowo w przypadku takiej pracy mogę czynić?

 Re: Czy chrześcijanin może pracować w handlu?
Autor: MM (---.play-internet.pl)
Data:   2019-06-12 19:10

Według mnie przykładem grzechu byłoby działanie niezgodnie prawem, niepłacenie podatków lub niewypłacanie wynagrodzenia pracownikom, niepłacenie rachunków. Bardziej moralne jest moim zdaniem właśnie negocjowanie ceny własnej pracy, tak by starczyło zarówno dla nas jak i podwładnych jak i na potrzebne podatki. Nie fair byłaby zmiana uzgodnień umowy w trakcie, czyli mówisz po skończonej robocie, że cena jest dwa razy wyższa i żądasz większej opłaty. Ale jak rozumiem partner w biznesie zna cenę wcześniej i się na nią godzi. Rynek sam reguluje się cenowo, jeśli ustalisz za wysokie stawki, to znajdą innego dostawcę. Ale skoro zgadzają się na podaną cenę, to znaczy, że jest dla nich akceptowalna.

 Re: Czy chrześcijanin może pracować w handlu?
Autor: Mateusz (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-06-12 21:56

nie wiem jak mam dziękować...

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: