logo
Piątek, 10 kwietnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Porażka (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-06-24 16:56

Nie wiem po co piszę ten post być może nadszedł czas na refleksję albo po prostu chce się wygadać. Każdy aspekt mojego życia woła o przysłowiową pomstę do nieba przez co czuję jak życie ucieka mi przez palce. Za parę miesięcy będą moje 29 urodziny co jest jeszcze bardziej dołujące. Dlaczego? Zasadniczo jest kilka powodów.

Ludzie w tym wieku rozwijają swoje pasje, mają rodziny , spełniają się zawodowo i towarzysko i przede wszystkim cieszą się życiem. Czerpią z życia pełnymi garściami. Wiadomo mają też gorsze chwile ale się nie poddają i idą do przodu. Ja mając 29 lat mogę określić się mianem nieudacznika i przysłowiowym zerem, które będzie tkwić w swojej stagnacji do śmierci. Dlaczego tak mówię? Z prostej przyczyny.

Mając 29 lat przez złe życiowe decyzje i brak ogarnięcia nie mam nikogo i do niczego w życiu nie doszedłem. Nieukończone studia, brak kobiety, pasji , samorozwoju, kiepska praca za małe pieniądze, która powoli mnie niszczy i najgorsze brak jakiegokolwiek pomysłu na siebie. Mając kiepskie doświadczenie zawodowe (aktualnie 4 lata jako pracownik produkcji + jakieś prace na umowę zlecenie typu "ochrona") nie szukam innej pracy, bo powiedzmy sobie szczerze mając 29 lat nie jest, to dobry pomysł z kiepskim CV. Jedyne co mi się udało, to odłożyć większą ilość zarobionych pieniędzy.
Jak to możliwe?

Mieszkam z rodzicami, którzy są w podeszłym wieku i wiem, że jak ich zabraknie, to sobie nie poradzę, bo nie będę w stanie sam utrzymać domu zarabiając 2400 na rękę. Nigdy nie wiedziałem co chcę w życiu robić, czym się zająć.
Pomimo odłożonej gotówki nie "inwestuję" w siebie , nie robię żadnych kursów itd. bo i tak nie wiem jaki zrobić. Przez 4 lata każdy dzień jest taki sam. Jedyną ucieczką od prawdziwego życia stał się "świat wirtualny"(głównie gry), który pozwala mi o tym wszystkim nie myśleć. Jestem nikim.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: @#$% (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2019-06-30 01:55

No dobrze, zmarnowałeś 29 lat życia (spotrzegawczy, choć wlono myślący). Co dalej?

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: refleksja (---.centertel.pl)
Data:   2019-06-30 08:55

(klik)

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Mateusz (84.38.84.---)
Data:   2019-06-30 12:21

Wiesz, takie tematy typu "moje życie jest do niczego" pojawiają się dość często na forum. Łączy je element skargi na nieudany element życia autora czy autorki. Jest też jednak coś, co odróżnia je od tego, który sam założyłeś. Jest to świadomość, że choć ich koleje losu nie układają się tak, jakby tego chcieli, to jednak próbowali oni w przeszłości lub obecnie podejmować jakieś kroki, aby to zmienić. Jeśli nie jest się do tego skłonnym samemu, zwykle w otoczeniu takich osób borykających się z trudnościami znajdzie się przynajmniej jedna osoba mogąca, a przede wszystkim chcąca wskazać im to, co w życiu właściwe i do czego powinni dążyć. Zwykle jest nią jedno lub oboje rodziców, choć może to być również ktoś z zewnątrz. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że przez 29 lat swojego życia nie spotkałeś dosłownie nikogo takiego. Być może takie wsparcie cały czas było gdzieś w pobliżu, ale Ty go nie zauważałeś, albo nie chciałeś z niego skorzystać
Tyle na temat przeszłości, a co teraz? Nie wsiądziesz do wehikułu czasu i nie cofniesz błędów, które popełniłeś, ale możesz próbować zminimalizować ich skutki. Wyznałeś, że nie rozglądasz się za żadnymi kursami zawodowymi, ale jednocześnie wspomniałeś coś o nieukończonych studiach. Na jakim etapie je przerwałeś i jak dawno temu? Czy dałbyś radę do nich powrócić? Zdobycie wykształcenia akademickiego, choćby licencjatu na pewno mogłoby pomóc Ci w poszukiwaniu pracy. Spróbuj dokończyć to, co kiedyś rozpocząłeś, a dopiero potem weryfikuj swoje życie pod kątem jego pomyślności. I przede wszystkim - nie bądź MCą. To skrót od mało pochlebnego określenia (być może je znasz), które w tej chwili do Ciebie pasuje, ale tylko dlatego, że obecnie zdaje się Ci to nie przeszkadzać. A powinno być odwrotnie.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Estera (---.30.7.17.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-06-30 19:38

Który to już Twój post na ten sam temat?

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: świstak (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-06-30 22:09

Cześć,
Też mam prawie 29 lat i też pod wieloma względami moje życie się nie układa. Pracuję w zawodzie na pół etatu, zarabiam jakieś 1100 zł netto. Szukanie innej pracy mi z różnych względów nie wychodzi. Wielu rzeczy ze studiów już nie pamiętam. Mam zdiagnozowane 3 zaburzenia psychiczne. Wierzę jednak, że będzie lepiej i stopniowo nad tym pracuję. Uczę się, staram rozwiązać swoje niektóre życiowe problemy.

"Pomimo odłożonej gotówki nie "inwestuję" w siebie , nie robię żadnych kursów itd. bo i tak nie wiem jaki zrobić. Przez 4 lata każdy dzień jest taki sam. Jedyną ucieczką od prawdziwego życia stał się "świat wirtualny"(głównie gry), który pozwala mi o tym wszystkim nie myśleć."

Jeśli chcesz rady, to radzę Ci iść na psychoterapię (do psychoterapeuty z certyfikatem). Być może będzie najlepsza decyzja w Twoim życiu i najlepszy użytek z części zgromadzonych pieniędzy.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Monia (---.wist.com.pl)
Data:   2019-07-02 17:11

Wybacz ale Ty po prostu narzekasz. I nie, nie jesteś życiowym przegrywem tylko jesteś kimś kto znajduje dziwną satysfakcję w narzekaniu. I jak wszyscy daja Ci takie czy inne rady i interesują się Twoim wydumanym problemem. To już któryś Twoj post na ten sam temat. Czyli nic się nie zmieniło. A problem jest wydumany, Ty masz człowieku po prostu za dobrze w życiu. Mieszkasz z rodzicami, 2400 na rękę...no wybacz, ale ja jestem samotną mamą z 2 dorastających dzieci, z zasadniczą pensją czyli 1600 na rękę. I jestem w stanie za to utrzymać siebie i dzieci. Nie narzekam, mamy co na siebie włożyć, mamy co jeść, nikt w rodzinie jeszcze z głodu nie umarł, zdrowie też się jako tako trzyma. Też nie miałam pracy, poszłam na kursy i pracę znalazłam. A Ty zobowiązań nie masz żadnych i narzekasz? A powiem Ci to co moja babcia tyle razy mówiła: weź się do roboty. I za siebie zamiast tracić czas na narzekanctwo i granie w gry. I doceń to co masz. Dziewczyna? Życzę powodzenia, ale posiadanie dziewczyny nie jest gwarantem życiowego sukcesu. A poza tym z Twoim marudzeniem to wąpię, żeby któraś wytrzymała na dłużej. I uważam, że przyjdzie czas, że nie psychoterapeuta ale życie Cię wyleczy z narzekanctwa i skupiania na sobie uwagi poprzez pisanie tych samych postów co jakiś czas.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: lena (---.gtnet.net.pl)
Data:   2019-07-02 23:40

Nudna, mało płatna praca nie rozwija. Nikt nie chce być chomikiem, który biega po swoim kole... Może warto się czegoś innego nauczyć? Niekoniecznie studiować? Są szkoły policealne, gdzie po egzaminie państwowym można zdobyć zawód, jak trafisz na dobre praktyki nabędziesz nowe umiejętności, tylko musisz wiedzieć czego chcesz i mieć cel. Masz marzenia? Czy nie masz odwagi marzyć? Popatrz na siebie z innej strony i zobacz plusy swojej sytuacji.

1. Jesteś facetem - facetom łatwiej znaleźć pracę, mają więcej możliwości (może i frazes, ale takie mam zdanie - dlaczego? to tu nie istotne. Możecie pracować np.jako kierowcy, na budowie itp., w niektórych profesjach niezbędna jest męska ręka.

2. Masz 29 lat - prawdopodobnie jesteś bardziej dojrzalszy i zdyscyplinowany i świadomy przy swoich wyborach zawodowych. Z doświadczenia wiem, że pracodawcy wolą takich pracowników niż tych z pokolenia Z.

3. Co ryzykujesz? Nie masz na utrzymaniu dzieci, żony, zobowiązań może masz kota, albo psa..., bo wiadomo razem raźniej ;-). Nie ryzykujesz "dobrobytu" swojej rodziny, a "dbasz" na razie o swoje interesy. Jak nie podejmiesz kroków do zmiany swojej sytuacji, to NIGDY nie dowiesz się czy warto w życiu coś zmienić, będziesz tkwił jednym miejscu - dokładnie tym w którym się znajdujesz... Jeżeli chcesz zmiany to ją zrealizuj.

Zazdroszcze Ci wieku.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2019-07-03 11:17

"Nudna, mało płatna praca nie rozwija." Ale takie też ktoś musi wykonywać. Rozwijać się można po godzinach. Poza tym "nudna" - to nasze nastawienie. Może ciekawie nie będzie, ale można znaleźć sens.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Magda (---.hsi06.unitymediagroup.de)
Data:   2019-07-03 12:13

z tego co czytam wychowałeś się w pełnej rodzinie, jesteś bardzo młody, możesz cieszyć się niezłym zdrowiem, masz co najmniej średnie wykształcenie, stała pracę i dom. całkiem dobry punkt wyjścia, żeby zaczać coś więcej :)

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Wojtek (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-07-03 22:52

Niektórzy dali by się pokroić aby miec tyle co Ty. Przestań marudzić i ciesz sie z tego co masz.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Lola (---.pool85-51-119.dynamic.orange.es)
Data:   2019-07-04 13:53

Masz kryzys TRZYDZIESTKI. Znam wiele osob w Twoim wieku niezadowolonych ze swojej zyciowej pozycji. Nas, ¨millenialsow¨ uczono, ze swiat stoi do nas otworem, ze wszystko mozemy osiagnac, wszystko jest na wyciagniecie reki. Idealny TRZYDZIESTOLATEK to przysojniak, po studiach, pracujacy w korporacji, wyjezdzajacy 2 razy w roku na egzotyczne wakacje, a zima na narty. Posiadajacy wlasne mieszkanie i dobry samochod. Oczywiscie kochajacy maz i ojciec, dajacy swojej zonie diamenty na kazda rocznice poznania, a dzieciom najdrozsze zabawki. Tak sie widziales??? No wlasnie. Nikt taki nie istnieje. Nawet RONALDO nie spelnia tych kryteriow, bo jego rodzina jest patologiczna (starsze dzieci bez matki). Kazdemu trzydziestolatkowi czegos brakuje, albo wyksztalcenia, albo pracy, albo znajomosci jezykow, albo wiary w Boga, albo kobiety, albo przyjaciol, albo dzieci, albo rodzicow, albo pieniedzy, albo wyjazdow. Wiesz dlaczego? Bo to jest nie do połączenia. Jesli duzo pracujesz, nie masz czasu dla rodziny. Jesli duzo wyjezdzasz, nie masz kiedy pracowac. Jesli masz dziewczyne, nie masz kasy, bo w nia inwestujesz, itp, itd. Nikt nie ma wszystkiego. I na tym polega nasza frustracja. Uczono nas od malego, ze mozemy wszystko. Nie jestes przegrany, jestes najnormalniejszym trzydziestolatkiem. Zaloz konto na instagramie. Tam wszyscy sciemniaja :) Ale to dobra terapia. Widziales piekny wschod slonca, pstryk zdjecie i na insta. Ciesz sie tym co masz.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Magda (---.toya.net.pl)
Data:   2019-07-07 00:29

Przesadzasz. Zarabiam zaledwie 100 zł więcej od Ciebie na rękę, mam 41 lat, za sobą rozwód i choć ten mój rozwód to dla mnie dotkliwe brzemię, to nie dramatyzuję tak jak Ty.

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Ola (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2019-07-07 10:55

Cześć Kolego,

2.400,00 zł to nie są małe pieniądze, masz 29 lat i jesteś na dobrej drodze by mając ponad 30 zbliżyć się do 3 tys. zł. Ile jest osób zarabiających minimalną krajową? Póki nie masz dziewczyny, żony a potem dzieci doradzam popracowanie nad swoim wykształceniem. Metodą prób i błędów. Nie ma niczego co by Cię interesowało? A może coś związanego z komputerami? Może pójdź na jakiś kurs a potem pomyśl o studiach zaocznych jeżeli jakiś kurs, dana tematyka Ci się spodoba? Jak teraz nie popracujesz nad zmianą to potem będzie Ci coraz ciężej jak zaczną się prawdziwe obowiązki i prawdziwe problemy. Zgadzam się z innymi opiniami, najprawdopodobniej masz w życiu za dobrze i z tej nudy zamiast zająć się działaniem to Ty lamentujesz i to zupełnie niepotrzebnie. Może ktoś potrzebuje Twojej pomocy? Może Rodzicom sprawiłbyś niespodziankę i pomógł w remoncie? Masz teraz sporo czasu na rozwijanie siebie i swoich umiejętności. Siedząc i grając w gry tylko odgradzasz się od realnego świata i uciekasz. Nie szkoda Ci czasu? Można grać, ale trzeba znać umiar. Mieć inne życie poza wirtualnym światem. Polecam też zacząć uprawiać jakiś sport i to regularnie żeby zacząć ćwiczyć silną wolę oraz czytanie książek osób, które w życiu coś osiągnęły np. himalaistów, sportowców. Zaskoczy Cię nie jeden życiorys gdzie ktoś na prawdę z biedy, wydawałoby się marazmu nie do przejścia później w swoim życiu zaczyna "góry przenosić" a jego życie zmienia się o 180 stopni. Zacznij już dziś małymi krokami zmieniać swój świat na lepsze. Zobaczysz, dasz radę. Masz DOPIERO 29 lat. Powodzenia :)

 Re: Jestem życiowym 'przegrywem'
Autor: Igor (---.eaw.com.pl)
Data:   2019-08-09 17:16

Olu, nawet nie wiesz, jak mi było potrzebne przeczytanie czegoś takiego, nawet jeśli wątek nie był założony przeze mnie. Sam mam 29 lat i zmagam się właśnie z takim głosem podświadomości, że najlepsze już za mną i mogę sobie najwyżej ładną trumnę powoli wybierać ;)

Dzięki serdeczne za to.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: