logo
Piątek, 27 maja 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Gośka (---.146.38.168.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-01-10 18:29

Moją sytuację będzie trudno zrozumieć osobie, która nie miała czesto do czynienia z agresją. Jestem DDA (dorosłe dziecko alkoholika) i po długim okresie terapii zrozumiałam, że w moim domu było i nadal jest dużo agresji - nie fizycznej, tylko psychicznej.
Często się zdarza, że moja matka mnie napada i jest agresywna, zaczyna krzyczeć na mnie. Nie tylko na mnie, na brata też. Zaczyna krzyczeć i daje czadu. Np. przez bity kwadrans krzyczy i robi wyrzuty.
Czy spokojnym słowem, czy kłóceniem się z nią niczego się nie wskóra. Po prostu wyżywa się i nie da się z tym nic zrobić. Próbowałam żartem, próbowałam się odgryzać pięknym za nadobne, próbowałam sama atakować. Guzik to wszystko daje. ŻADEN sposób na nią nie działa.
Po okresie terapii nie mam na jej agresję cierpliwości i coraz częściej zwyczajnie klnę na nią. Jedyny sposób, żeby nie reagować, to zatkać uszy czy włączyć coś głośno, żeby jej krzyk zagłuszyć. Bo jeśli posłucham co gada, to odruchowo zaczynam się z nią kłócić. Mój brat umie te jej napady puszczać mimo uszu - ja nigdy nie umiałam.
Jest też tak, że jeśli wpadnę na jakiś pomysł i chce go zrobić, a w większości przypadków im (matce i bratu) żaden mój pomysł się nie podoba - taka już "uroda" mojej rodziny - to gdy widzą, że ich ataki słowne nic nie dają, to potrafią stanąć nade mną (fizycznie się na mnie pchają), żeby mnie zmusić do przestania, albo mnie popychają, szarpią.
Niestety jestem w fatalnym stanie psychicznym i NIE JESTEM W STANIE wyprowadzić się stąd. Prosiłam Boga o pomoc w wyrwaniu się stąd, ale nie jestem w stanie a sił mam coraz mniej. Wróciłam do domu po niemal rocznym okresie wykańczającej terapii i miałam nadzieję, że tu troche odzipnę i stąd zwieję - ale guzik, tu stało się ze mną tylko gorzej.
Również bywało tak, że prosiłam w modlitwie o pokój w mojej rodzinie. Gdy tak próbowałam, to za każdym razem potem rozpętywało się w domu piekło, a ja jeszcze więcej się z nimi żarłam. Robiłam tak powiedzmy, że 7 razy i zawsze potem było znacznie gorzej 😅 więc dałam sobie siana.
Jak mi zajdą za skórę swoją agresją, to z oburzenia ich przeklinam, ostatnio brata wyklęłam od k., zaś matkę od mend, bo w moim odczuciu naprawdę zachowuje się jak menda.
Ale to w złości, a potem oczywiście zaczynają się wyrzuty sumienia, że jak można tak się zachować jako chrześcijanka 🤦🏻‍♀️
W naturalnym odruchu każdy stanie po stronie matki i będzie jej bronił, "bo to matka" i sama tak robiłam długi czas, ale teraz nie umiem. To, co się ze mną dzieje i to jak targają mną emocje, to zrozumie ten, co miał długotrwale kontakt z agresją i krytyką za każdą czynność. Wyłączanie emocji i nie zważanie na swoje uczucia (a tylko to by pomogło w trzymaniu się przykazania szanowania rodziców) nie wchodzi w grę. Tak robiłam kiedyś i mam niejakie wrażenie, że Bóg stara się mnie właśnie tego oduczyć.
Moje pytanie brzmi: jak radzić sobie z agresją, kiedy nie możesz od niej uciec, a siły też zbytnio nie mam na kontakty z kimkolwiek, bo jest ze mną bardzo słabo psychicznie. Jak dla mnie to jest ciężar ponad moje siły. Jak radzić sobie z czyjąś agresją, gdy potem dopadają sie wyrzuty sumienia, że za ostro zareagowałeś - tylko problem w tym, że w takich sytuacjach nie da się reagować z umiarem. Pomocy.

 Re: Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Aneta (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-19 12:15

Skontaktuj się z Michalitami (Miejsce Piastów albo Marki koło Warszawy). Mają duże doświadczenie w takich sprawach.

 Re: Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Bea (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-19 16:41

Aneta
W jakim znaczeniu mają doświadczenie?
Prowadzą terapię?

 Re: Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2022-01-19 17:01

Szczegółów nie znam. Ale zajmują się kompleksowo uzależnieniami i współuzależnieniami. Jeśli sami nie prowadzą terapii, to z pewnością potrafią wskazać, gdzie uzyskać odpowiednią pomoc. Poza tym mogą pomóc w problemach duchowych, które mogą być zarówno skutkiem jak i przyczyną sytuacji, podobnych do opisanej.

 Re: Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Lena (---.play-internet.pl)
Data:   2022-01-19 19:27

Czy próbowałaś odmawiać Nowennę Pompejańską? Pan Bóg działa Cuda.

 Re: Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Jasna (---.wieszowanet.pl)
Data:   2022-01-19 20:32

"Wyłączanie emocji i nie zważanie na swoje uczucia (a tylko to by pomogło w trzymaniu się przykazania szanowania rodziców) nie wchodzi w grę. Tak robiłam kiedyś i mam niejakie wrażenie, że Bóg stara się mnie właśnie tego oduczyć."

Emocji nie wyłączamy i nie ignorujemy. Istota to sposób ich wyrażania albo właśnie nawet niewyrażania. To już zalezy od sytuacji. Co pomaga, a co nie. Wyrażanie oczywiście nie agresją [chyba że ktoś na życie nam nastaje], bo się tylko rozwinie dalej.
Współczuję Ci takiej trudnej sytuacji. Może jakieś warsztaty albo terapia behawioralna?

 Re: Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Gośka (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-19 22:57

Aneta - a czy wiesz, jak to u nich znaleźć? Czy chodzi o Apostolstwo Trzeźwości, czy inną to ma nazwę? Patrzyłam w internecie i na ich stronach niczego o tym nie ma. Jeśli nie znasz nazwy, telefonu czy czegoś, to żaden problem, będę szukać dalej, najwyżej zadzwonię na te parafie.

Lena - tak, odmawiałam kiedyś z matką za brata, by wyszedł z narkomanii i faktycznie Matka Boża pomogła (wyszedl z nałogu po jakimś roku), wiem więc, że ona działa. Ale ja się w sumie boję w intencji pokoju w swojej rodzinie modlić, bo się zawsze po takich modlitwach rozpętywało piekło w domu - a ja zwyczajnie za słaba jestem psychicznie na to. Ataki matki zawsze u mnie wywołują silne myśli samobójcze - napisałam tu na forum, bo chciałabym wiedzieć, jak jako chrześcijanka z tym se radzić, bowiem trzeba być robotem, żeby nie reagować na nią, a jak zareaguję, to wtedy mam poczucie winy. Mam nerwicę i takie poczucie winy potrafi nieźle dać do wiwatu. Jest to cyrk z małpami, w czym ja tkwię 😅 ale nie umiem stąd uciec.
Po prostu po dotychczasowych doświadczeniach mam w nosie tę intencję, bo dalsze takie piekło, które jest po modlitwach o to, realnie grozi tym, że sobie coś w końcu zrobię. Nie będę igrać z ogniem, na to trzeba być silnym, a ja nie jestem.

Jasna - ja już byłam na terapii w szpitalu, wróciłam tu i nie mam sił. Myślę o pójściu znów na terapię do innego szpitala, żeby się stąd wyrwać, bo sama nie umiem stąd uciec. Jest wiele przyczyn tego. Musiałabym ci opisywać całą długą historię z opisanym każdym szczegółem, byś miała cały obraz sytuacji. Ja go bardzo upraszczam. Niewiele jednak on zmieni, doda tylko tło, ale dla mnie najbardziej palący jest problem z agresją, bo z tym nie umiem sobie radzić. Brat i matka są obojetni na mój stan psychiczny, miałam wrócić z terapii naprawiona i tak się nie stało, nie mam w nich wsparcia, tylko obojętność. Sama we własnych myślach też jestem sobie wrogiem. Potrzeba mi pomocy z zewnątrz, ale nie mam w tym momencie sił po nią sięgnąć.

 Re: Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2022-01-20 11:21

Gośka - oczywiście, Apostolstwo Trzeźwości jak najbardziej. Warto też zadzwonić po prostu do sanktuarium Św. Michała Archanioła w Miejscu Piastowym (13) 435 3010. Kiedyś były tam wspaniałe rekolekcje dla współuzależnionych rodzin. Może to właśnie jakaś forma współuzależnienia nie pozwala Ci się wyrwać z tej strasznej sytuacji. Zadzwoń, nie masz nic do stracenia.

 Re: Jak sobie radzić z agresją matki?
Autor: Akittm (---.play-internet.pl)
Data:   2022-01-20 14:46

Potrafię Cię zrozumieć. Mi najlepiej zrobił dystans terytorialny od domu rodzinnego. Jak się wyprowadzisz będzie Ci lepiej. Wynajmij pokój w innym mieście. Poszukaj go np. na Olx. Możesz wybrać miasto ze względu na studia czy oferty pracy. Polecam duże miasto (dużo możliwości). Kontakt na odległość nie jest tak szkodliwy, jak kiszenie się w takim domu rodzinnym.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: