logo
Wtorek, 19 czerwca 2018 r.
imieniny:
Gerwazego, Protazego, Sylwii, Romualda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Zbigniew Kubacki SJ
Szansa i wyzwanie
Posłaniec
 


Czy we współczesnym, liberalnym świecie dialog międzyreligijny może być praktyczną realizacją przykazania miłości Boga i bliźniego?

Dlaczego dialog?
Od czasu II Soboru Watykańskiego słowo“dialog” wyznacza jedną z istotnych perspektyw misji ewangelizacyjnej Kościoła we współczesnym świecie. Mówi się o dialogu z kulturą, religii z nauką, o dialogu ekumenicznym. Także dialog międzyreligijny wpisuje się w tę szeroką perspektywę misji Kościoła. Najlepszym, żywym przykładem jest tu długi pontyfikat Jana Pawła II. Papieża Polaka można nazwać papieżem dialogu międzyreligijnego. Kiedy ciężko chorował, a następnie na oczach całego świata umierał, modlili się za niego nie tylko katolicy czy chrześcijanie, ale również wyznawcy innych religii. Na jego pogrzebie byli obecni przedstawiciele największych religii świata. Zaraz po jego śmierci na całym świecie pojawiły się wypowiedzi wielu przedstawicieli religii poza chrześcijańskich, by wyrazić podziw, uznanie i wdzięczność za to, co ten Papież uczynił dla zbliżenia chrześcijaństwa z poszczególnymi religiami oraz dla budowania pokoju i sprawiedliwości na świecie. Przywołajmy tu zorganizowany z inicjatywy Jana Pawła II Światowy Dzień Modlitw o Pokój 27 października 1986 r. w Asyżu. Wzięło w nim udział 47 delegacji reprezentujących – poza chrześcijańskimi – 13 religii świata. Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który w Damaszku, podczas pielgrzymki śladami św. Pawła do Syrii, przekroczył próg meczetu. Z różnymi grupami muzułmanów spotkał się ponad 60 razy, podkreślając, że islam i chrześcijaństwo winny się respektować i wspólnie pracować na rzecz budowania pokoju na świecie i walki z prądami fundamentalistycznymi. Jeszcze większą otwartość i chęć dialogu wykazywał wobec Żydów. Jego stosunek do tradycji żydowskiej był wyjątkowy i jedyny. Szczególna więź Jana Pawła II z Żydami miała podłoże zarówno teologiczne, jak i osobiste, datujące się jeszcze z okresu jego dzieciństwa w Wadowicach. Żydów określał mianem “ludu Starego Przymierza” albo nazywał “naszymi starszymi braćmi w wierze”. 13 kwietnia 1986 r., jako pierwszy papież po św. Piotrze, Jan Paweł II wszedł do synagogi i pobłogosławił znajdujących się tam Żydów, a w roku jubileuszowym (2000) udał się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. W Jerozolimie modlił się przy Ścianie Płaczu. Odwiedził i wygłosił przemówienie w Instytucie Pamięci Yad Vashem. Papież Polak spotykał się i promował dialog nie tylko z wyznawcami judaizmu i islamu, ale także innych religii świata. Prawie podczas każdej swojej pielgrzymki zagranicznej spotykał się z przedstawicielami dominujących w danym kraju religii. Zapytajmy: Dlaczego od czasu Soboru Watykańskiego II Kościół zajmuje się dialogiem międzyreligijnym? Odpowiedź znajdujemy m.in. w dokumencie Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego i Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, pt. Dialog i przepowiadanie (1991), w którym czytamy, że dialog ten jest istotnym składnikiem jedynej misji ewangelizacyjnej Kościoła. Innymi słowy, misja ewangelizacyjna Kościoła nie ogranicza się jedynie do samego przepowiadania, nawracania, chrzczenia i zakładania wspólnot kościelnych. Oczywiście, tego nie należy pomijać ani zaniedbywać. Jednak, jak podkreśla nauczanie Magisterium Kościoła ostatnich lat, także dialog międzyreligijny jest autentycznym składnikiem jedynej misji ewangelizacyjnej Kościoła.

Racje i niebezpieczeństwa
Wspomniany dokument Dialog i przepowiadanie wyszczególnia cztery formy dialogu. Po pierwsze, jest to “dialog życia”, gdzie ludzie starają się żyć w duchu otwartości i dobro sąsiedztwa, dzieląc wspólne radości i zmartwienia, problemy i ludzkie przedsięwzięcia. Tę formę dialogu może i powinien prowadzić każdy chrześcijanin. Drugą formą dialogu międzyreligijnego jest “dialog dzieł”, gdzie istnieje współpraca mająca na celu integralny rozwój i całkowite wyzwolenie człowieka. Takim przykładem jest wspólne działanie organizacji spod znaku Czerwonego Półksiężyca i Czerwonego Krzyża w niesieniu pomocy ofiarom trzęsień ziemi czy innych katastrof. Kolejną wyszczególnioną formą jest “dialog i wymiana teologiczna”. Ta forma dialogu zarezerwowana jest niejako dla specjalistów (teologów), którzy poszukują pogłębienia ich własnego dziedzictwa religijnego oraz docenienia duchowych wartości jednych przez drugich. Na czwartym miejscu wymienia się “dialog doświadczenia duchowego”, gdzie osoby zakorzenione w ich własnych tradycjach religijnych dzielą duchowe bogactwa, na przykład w odniesieniu do modlitwy i kontemplacji, wiary i dróg poszukiwania Boga lub Absolutu (Dialog i przepowiadanie, 42). Wszystkie cztery formy są ważne i istotne.
Dlaczego dialog międzyreligijny jest tak istotnym czynnikiem misji ewangelizacyjnej? Wymienić można przynajmniej trzy racje. Po pierwsze, poprzez dialog zwalcza się uprzedzenia, stereotypy oraz postawy fundamentalistyczne wobec wyznawców innej religii, co było często przyczyną konfliktów, prześladowań, a nawet wojen religijnych. Po drugie, przyczynia się on do budowania pokoju i sprawiedliwości na świecie. Po trzecie, dobrze rozumiany dialog międzyreligijny prowadzi do zgłębiania tajemnicy Bożego planu zbawienia. Źle rozumiany niesie z sobą pewne niebezpieczeństwa.
Opublikowana w 2000 r. przez Kongregację Nauki Wiary deklaracja Dominus Iesus wskazuje na istotne niebezpieczeństwa, jakie na skutek otwartości na dialog z wyznawcami innych religii wkradły się do teologii chrześcijańskiej, także katolickiej. Dotyczą one trzech istotnych kwestii teologicznych. Pierwszą, najważniejszą, jest rozumienie jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa. Niektórzy teologowie chrześcijańscy, chcąc za wszelką cenę promować dialog międzyreligijny jak równy z równym, posuwają się do zakwestionowania najbardziej tradycyjnej i podstawowej prawdy chrześcijańskiej, jaką jest wyznanie wiary, że Jezus Chrystus jest jedynym i powszechnym Zbawicielem. Dlatego dokument Kongregacji przypomina, że w Nowym Testamencie powszechna wola zbawcza Boga łączy się ściśle z jedynym pośrednictwem Chrystusa (Dominus Iesus, 13). Teologom pozostawiona jest wolność w szukaniu najlepszej teorii tłumaczącej prawdę wiary, że wydarzenie śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa jest wydarzeniem zbawczym o wymiarze powszechnym przekraczającym granice czasu i przestrzeni. Innymi słowy, że wszyscy zbawieni, zarówno ci, którzy żyli przed Jezusem, jak i ci żyjący po Nim, są zbawieni przez Niego, gdyż – jak uczy Pismo – nie dano ludziom innego pod niebem imienia, w którym by mieli być zbawieni (Dz 4, 12).

 
1 2  następna
Zobacz także
Wywiad z ks. Rafałem Rausem
Cieszę się bardzo, że trafiłem do pracy duszpasterskiej w więzieniu jako 22-letni chłopak, kleryk. Pomogło mi to w budowaniu mojej tożsamości kapłańskiej. Kaplica jest wielkości małej salki, a więc Bóg jest tu tak bardzo bliski. Nie mogę schować się za majestatem kapłaństwa. Tworzymy razem Kościół...
 
o. Paweł Trzopek OP
Piątek, 7 kwietnia 2006 r. Biorę do ręki izraelski dziennik „Haaretz”. Na pierwszej stronie wielki tytuł krzyczy: "Czy Kościół będzie musiał zmienić swoje nauczanie?". W "Jerusalem Post" to samo. Podobnie w "Jedijot Achoronot" i w muzułmańskim "Al-Quds". Internetowe portale, stacje telewizyjne i radiowe – wszyscy przekazują sensacyjną wiadomość o odkryciu i wydaniu dokumentu, który "ma szansę całkowicie zrewidować doktrynę chrześcijańską"...
 
Monika Białkowska
Biografia żadnego innego świętego nie jest zbudowana na tylu spekulacjach. O innych, jeśli wiadomo niewiele, mówi się również niewiele. Józef intryguje na tyle, że nie umiemy go zostawić. O człowieku, który w Ewangelii wymieniony jest kilka razy i który nie powiedział tam ani słowa, powstają tysiące książek, jest mu nawet poświęcona cała gałąź teologii. Józef wyraźnie nie chce stanąć w jednym szeregu z innymi świętymi. 
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama